Nie zapominajmy o tych, których już nie ma. Trochę historii
Na cmentarzu komunalnym na ul. Żwirowej odnajdziemy groby wielu zasłużonych postaci.
Przy głównej aleji, zaraz za bramą, mamy pomniki Sybiraków czy Żołnierzy Armii Krajowej.
W pierwszej alejce po lewej stronie spoczywa Edward Borowski - przewodniczący gorzowskiej "Solidarności", który zmarł na zawał serca w 1987 r. Jego nagrobek ma charakterystyczny kształt rąk, które obejmują krzyż. Był to człowiek. który, mimo wielokrotnych aresztowań, nigdy się nie złamał, pozostał wierny swoim zasadom i przekonaniom.
Mniej więcej w połowie drogi główną aleją, na wysokości kaplicy, po lewej stronie spoczywają gorzowscy atryści. Jednym z nich jest Włodzimierz Korsak, znany przyrodnik i pisarz. Przyjechał on do Gorzowa w 1945 roku. Po śmierci żony, w 1969 r., przeniósł się do Krakowa, gdzie zmarł w 1973 r. Dopiero po 10 latach jego zwłoki przeniesiono do naszego miasta.
Spoczywa tu również Irena Dowgielewiczowa i Jan Korcz - malarz, który pracował w gorzowskim Państwowym Koedukacyjnym Liceum Handlowym.
Kawałek dalej odnajdziemy grób Edwarda Jancarza, legendę Stali Gorzów, który zginął tragicznie w styczniu 1992 roku.
Na tym samym cmentarzu zostały pochowane Siostry ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego, które jako pierwsze po wojnie osiedliły się w Międzyrzeczu, oraz księża: Józef Michalski prepozyt kapituły katedralnej czy Władysław Sygnatowicz, dziekan gorzowski.
Natomiast w nowej części cmntarza pochowano m.in. Jerzego Cwojdzińskiego, nauczyciela I Liceum przy ul. Puszkina. CZłowieka niezwykle lubianego przez uczniów, mistrza krzyżówek; Stefanię Kiełbasiewicz - pedagod i dziennikarz, redaktor naczelna pisma "Trakt" ; żużlowca Edmunda Migosia znanego bardziej pod pseudonimem "Saper". I wielu, wielu innych.
Za aleją zasłużonych znajduje się grób Kazimierza Wnuka, czyli znanego nam wszystkim Szymona Giętego. Zmarły w 1999 roku kloszard znany był ze swojej oryginalności, ciętego języka i niesamowietej inteligencji. Gorzów poznał się na nim w latach 60. Jego pomysły spotykały się ze śmiechem.
Dzień Wszystkich Świętych jest okazją do wspomnień i zadumy. Warto zastanowić się nad kruchością i ulotnością życia, oddać hołd tym, których już z nami nie ma. Bo przecież człowiek żyje tak długo, jak długo żyje pamięć po nim.
Na podstawie tekstu Dariusza Barańskiego "Gazeta Wyborcza" 28.10.2007

























Kontakt:
Dobry temat. Swieto Zmarlych
Dobry temat. Swieto Zmarlych za pasem i nalezy pamietac o slawnych ludziach miasta rowniez.
Dodam bo znamłem że warto
Dodam bo znamłem że warto odwiedzić grób Bożydara Bibrowicza znajduje się on po prawej stronie przy wejściu na cmentarz przy samym płocie. To był wielki społecnik i działacz .
Jak zrobiła Pani to zdjęcie
Jak zrobiła Pani to zdjęcie że aniołek jest kolorowy a reszta nie?
Bardzo prosto Panie Franku :)
@Frank:Bardzo prosto Panie Franku :)
Jeszcze mam pytanie . Czy w
Jeszcze mam pytanie . Czy w Gorzowie leży Papusza?
Papusza jest pochowana na
Papusza jest pochowana na naszym cmentarzu, ale nie wiem, w którym miejscu.
Papusza pochowana jest w
Papusza pochowana jest w Inowrocławiu....
Ach, przepraszam, mój błąd.
Ach, przepraszam, mój błąd. Papusza zmarła 8 lutego 1987 w Inowrocławiu, gdzie opiekowała się nią jej rodzina. I tam tez została pochowana.
Fajnie że napisałaś taką mapę
Fajnie że napisałaś taką mapę miejsc spoczynku sławnych Gorzowian. Zdjęcie jest super!
Jeszcze Pan Modzelan, Klimek
Jeszcze Pan Modzelan, Klimek wielu nie wspomniałaś
W alei zasłużonych ??????
Tam leżą pochowani ludzie różni . Pochowany jest mój szkolny kolega który zginął tragicznie . .Pochowany jest również delegat na któryś tam Zjazd PZPR , POCHOWANY BEZ KSIĘDZA I bez krzyża .Obecnie ma krzyż .i AVE Maria .
Nawet po śmierci ludzie zmieniają poglądy .
Pozdrawiam żyjących . kaja 1305
....nie tylko w Alei
....nie tylko w Alei Zasłużonych spoczywają zasłużeni...są groby "porozrzucane" po całym cmentarzu tylko dlatego, że taka była wola zmarłego...
Masz rację Meg. Dlatego
@Meg:Masz rację Meg. Dlatego warto, by ktoś kiedyś pokusił sie o wydanie chociażby broszurki o naszym cmentarzu, a w niej dobrze, by znalazło się też parę zdań o osobach zasłużonych i waznych dla naszych terenów. Mam kilka takich opracowań - m.in. o "nowym" cmentarzu zakopiańskim. Chodzi się z tą książką, jak z przewodnikiem i jest przy okazji ciekawą, przepełnioną historią lekturą. Dobry pomysł, Joanno , na artykuł :)
To prawda brakuje takiej
@Magmag:To prawda brakuje takiej publikcji, w której można by było odnaleźć np. notki biograficzne osob tam pochowanych. Dobry artykuł taki właściwie już na czasie.
Dodam tekst Dariusza Barańskiego za pozwoleniem
Zakątek artystów
Na wysokości kaplicy, mniej więcej w połowie drogi, po lewej stronie możemy skręcić w wąską aleję przy kwaterze oznaczonej symbolem 4B. Po prawej stronie tej alejki znajdziemy kilka grobów zasłużonych i znanych osób
Po lewej stronie na rogu głównej alei jest kwatera gorzowskich artystów i ludzi kultury. Przypomnijmy ich sylwetki
Bolesław Kowalski - zm. 2001, artysta, plastyk. W pamięci gorzowian zapisał się jako niewysoki pan z brodą zawsze z wielkim psem na smyczy. Bolesław Kowalski urodził się w 1941 r. w Żytomierzu. Do Gorzowa przyjechał po dyplomie ASP w 1969 r. W 1976 r. jedna z jego najbardziej znanych prac - grafika „Ukrzyżowanie" trafiła do Muzeum Sztuki Sakralnej w Watykanie. Postać Bolesława Kowalskiego upamiętnia również płyta w Alei Gwiazd na Starym Rynku.
Henryka Żbik Nierubiec - zm. 2001. Jedna z pierwszych artystek-tkaczek. Urodziła się w 1944 r. w Ulanowie. Liceum Plastyczne skończyła w Jarosławiu, potem studiowała w ASP w Łodzi, gdzie w 1970 r. obroniła dyplom na wydziale tkaniny. W tym samym roku przyjechała do Gorzowa. Uczestniczyła w bardzo prestiżowych Międzynarodowych Triennale Tkaniny Unikatowej i Miniatur w Łodzi, zbiorowych wystawach tkackich w galeriach krajowych. Jej prace oglądali widzowie w Lipsku, Londynie, Jugosławii, Holandii i Anglii. Zajmowała się klasycznym gobelinem i tkaniną eksperymentalną. Przez wiele lat pracowała w Warsztatach Terapii Zajęciowej w Chwalęcicach.
Mieczysław Rzeszewski - zm. 2005. Znany gorzowski projektant wnętrz, działacz kultury i wieloletni radny. Zmarł w wieku 74 lat. Był jedną z najbardziej wyrazistych postaci gorzowskiego środowiska kulturalnego, skupionego niegdyś wokół legendarnego „stolika nr 1". W Gorzowie mieszkał od 1957 r. Jego dziełem był wystrój takich wnętrz jak m.in. nieistniejąca już restauracja Słowiańska, hotel Stilon, kawiarnia Dom Kultury Chemik i in.
Włodzimierz Korsak - zm. 1973. Przyrodnik, myśliwy, pisarz i wychowawca młodzieży ma jeden z ciekawszych nagrobków na cmentarzu. Przyjechał do Gorzowa w lipcu 1945 r. i mieszkał tu do śmierci żony Felicji w 1969 r., która spoczywa obok męża. Włodzimierz Korsak zmarł w Krakowie. Dopiero po 10 latach jego zwłoki zgodnie z jego wolą przeniesiono do Gorzowa. Jest autorem m.in. „Roku myśliwego", „Na tropach przyrody", „Las mi powiedział". Znaczna część jego tekstów pozostała do dziś w rękopisach.
Jerzy Szalbierz - zm. 1997. Jeden z najzdolniejszych i najbardziej cenionych fotografików gorzowskich. Urodził się w 1947 r. w Gorzowie. Skończył Studium Nauczycielskie i przez kilka lat uczył biologii. W 1977 r. Jerzy Szalbierz został przyjęty do Związku Polskich Artystów Fotografików. Był dziennikarzem, ale również nagradzanym wielokrotnie artystą fotografikiem. Jerzy Szalbierz ma również własną plakietę w Alei Gwiazd na Starym Rynku.
Wiesław Strebejko - zm. 1994. Pochodził z Bydgoszczy. Jeszcze pracując w tamtejszej filharmonii pokazał swój talent jako plakacista. Do Gorzowa przyjechał za namową przyjaciela, Andrzeja Gordona w 1974 r. Zajmował się głównie tworzeniem plakatów i scenografii oraz fotografią. Swoje prace pokazywał na wielu prestiżowych wystawach w kraju i za granicą, a jego prace trafiły również do Muzeum Plakatu w Warszawie.
Janusz Słowik - zm. 1995. Był działaczem kulturalnym, twórca organizowanych do dziś imprez, naczelnikiem wydziału kultury w Gorzowie.
Irena Dowgielewicz - zm. 1987 r. pisarka. Po wojnie razem z rodzicami przeniosła się na Ziemie Zachodnie. Od 1946 r. przez trzy lata kierowała witnicką fabryką mebli. Wróciła do Gorzowa i zajęła się wyłącznie pisarstwem. W swoich powieściach i opowiadaniach opisywała środowisko małych miasteczek. Napisała kilka zbiorów opowiadań i tomików wierszy. Do najbardziej znanych należą „Przyjadę do ciebie na pięknym koniu", „Most" oraz „Krajobraz z topolą".
Jan Korcz - zm. 1984 r. Malarz. Urodził się w 1905 r. w Samborze na Ukrainie, studiował w Warszawie w Szkole Malarstwa i Rysunku im. Konrada Krzyżanowskiego, w Państwowym Instytucie Robót Ręcznych oraz prywatnej Szkole Sztuk Pięknych im. Wojciecha Gersona, ale żadnej z tych szkół nie skończył. W 1937 r. zdobył stypendium twórcze i odbył podróż artystyczną do Włoch i Francji. Wojnę spędził w Warszawie. W 1947 r. przyjechał do Gorzowa i zaczął pracować w Państwowym Koedukacyjnym Liceum Handlowym. Potem poświęcił się całkowicie sztuce. Swoje obrazy pokazał po raz pierwszy w 1948 r.
Władysław Ciesielski - zm. 1991 - dziennikarz, propagator muzyki. Organizował w Gorzowie towarzystwa muzyczne, festiwale, koncerty, konkursy. Był marzycielem i wizjonerem. Młodych artystów zapraszał na recitale, koncerty, zakładał dla nich fundusze stypendialne. Jest patronem Szkoły Muzycznej przy ul. Teatralnej.
Karol Herma - zm. 1985 r. Nauczyciel, pionier gorzowskiej oświaty. W 1945 r. został pierwszym nauczycielem szkoły powszechnej przy ul. Strzeleckiej w Gorzowie. W 1949 r. organizował szkołę podstawową Towarzystwa Przyjaciół Dzieci przy ul. Przemysłowej 22, w której od 1950 r. uruchomiono klasy licealne. Dyrektorował tej szkole przez 20 lat.
Witold Niedźwiecki - zm. 2005 r. Pisarz. Pochodził z Wileńszczyzny. W 1956 r. ukończył polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim, był dziennikarzem miesięcznika „Odra". Od 1978 r. mieszkał w Gorzowie. Opublikował m.in. tomy opowiadań „Kręte ścieżki", „Droga do Samosierry", relację z podróży do Syrii „W pobliżu raju" (wspólnie z Alicją Niedźwiecką). Ostatnia książka Witolda Niedźwieckiego „Sodoma, czyli Apokryfy Starego Testamentu" została nagrodzona Lubuskim Wawrzynem Literackim.
Stefan Wachnowski - zm. 1999. Dziennikarz. W zawodzie pracował przez ponad 40 lat. Od 1954 r. był redaktorem zielonogórskiego „Zastalowca". W 1960 r. przeniósł się do „Gazety Zielonogórskiej", a trzy lata później rozpoczął pracę w „Nadodrzu". Od 1979 r. organizował i redagował pismo „Ziemia Gorzowska". Tygodnikowi szefował do 1982 r., w zespole redakcyjnym pozostał jeszcze przez 10 lat.
Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów
Plagiat?
@Magda:Mogłabys podac źródło Twej wiedzy... albo po prostu link do strony na ktorej znalazłas te informacje.
u dołu napisałam Gazeta
@Roman:u dołu napisałam Gazeta Wyborcza - tekst Dariusza Barańskiego . Szukaj w necie
???
@Magda:???
Hmmmm
@Magda:Napisalas - u gory a raczej - dopisalas.
Często jesteśmy z mężem na
Często jesteśmy z mężem na cmentarzu. Jeśli tylko mamy trochę czasu do odwiedzamy wszystkich znajomych (a jest ich z roku na rok coraz więcej) i idziemy też na alejkę zasłużonych. Pani Meg ma rację. Wiele zasłużonych dla naszego miasta ludzi jest "porozrzucanych" po całym cmentarzu. Trudno wszystkich odnaleźć i o wszystkich pamiętać.
Przepraszam ja do Pani
Przepraszam ja do Pani Magdaleny czy nie prosciej by bylo dodac ominiete nazwiska trudno czyta sie ten pani komentarz.
Ach te cmentarze ;)
Bardzo lubię chodzić po cmentarzach.Mają swój urok .Dlatego przydałaby się nam nie tyle broszurka co cała książka...Na terenie Gorzowa jest wiele zapomnianych cmentarzy i wiele miejsc,w których cmentarze istniały jak np. na popularnym Kwadracie był cmentarz wojskowy a w szkole podstawowej nr 1(w której się uczyłam) był szpital wojskowy.Z chęcią bym przeczytała taką książkę :)
Magda napisała nam cały
Magda napisała nam cały przewodnik :D Tak na serio to może i pomysł z jego wydaniem dobry ale czy to Powązki że nie można znaleźć grobu tego kogo za życia ceniliśmy? Już sobie wyobrażam jak chodzą ludzie po komunalnym z przewodnikiem w ręku. :D
Winda!
Tekst jak przewodnik po grobach znanych gorzowian