drukuj

Nie wnośmy chorób do domu

Nie wnośmy chorób do domu

Justyna Sadowska skończyła II LO w Gorzowie i biotechnologię w Akademii Rolniczej (dziś Uniwersytecie Przyrodniczym) w Poznaniu. Tam też w ubiegłym roku obroniła doktorat. Ma trzyletnią córkę Natalkę. Na zdjęciu są też Robert Kowalski i strażnik miejski Piotr Turek, pozostali organizatorzy akcji "Odkupmy Gorzów". (fot. Kryspin Bober)

Mówi dr JUSTYNA SADOWSKA, biotechnolog, jedna z organizatorek akcji „Odkupmy Gorzów"

- Od kilku tygodni prowadzicie akcję „Odkupmy Gorzów". Skupiacie się jednak jedynie na psich kupach. Tymczasem brudzą też koty, ptaki, a nawet koń ciągnący bryczkę w Gorzowie. Te odchody są mniej szkodliwe?
- Nasza akcja nie jest skierowana tylko i wyłącznie do posiadaczy psów, aczkolwiek to oni mają główny wpływ na to, co się dzieje z ekskrementami ich zwierząt. Rzadko, ale również można spotkać właścicieli kotów, którzy wyprowadzają swoje pupile - te odchody również stanowią zagrożenie dla środowiska i dla ludzi. Niestety, zdecydowanie mniejszy wpływ mamy na kontrolę odchodów ptasich. Wiadomo jednak, że w miastach podejmowane są działania, by nie dopuścić do niszczenia przez ptaki zabytków czy różnorakich budowli. Ogólnie odchody zwierzęce zawierają m.in.: grzyby, bakterie, pierwotniaki czy jaja pasożytów. Tak więc nasza akcja skierowana jest do właścicieli czworonogów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach na placach zabaw, na miejskich terenach zielonych, tam gdzie przebywają dzieci i nie tylko się bawią, ale i jedzą. Tymczasem wyschnięte odchody unoszone są przez wiatr i mogą dostać się do dróg pokarmowych. A jeśli już ktoś wdepnie czy wjedzie w coś wózkiem, musi pamiętać o wyczyszczeniu butów i kół, by nie wnosić takich rzeczy do domu. Bądźmy szczerzy, mało kto codziennie odkurza i myje podłogę.

- Dzieci często bawią się też w nieogrodzonych piaskownicach, do których dostęp mają psy. Co grozi po kontakcie z odchodami?
- W odchodach jest bardzo dużo patogenów, czyli szkodliwych bakterii chorobotwórczych jak również jaj pasożytów. One powodują różne choroby. One częściej ujawniają się u młodszych dzieci z powodu braku odporności. W taki sposób można stać się nosicielem np. tasiemca.

- Jakie są objawy chorób wywołanych kontaktem z odchodami?
- Głównie to zaburzenia ze strony układu pokarmowego, niestrawności, utrata apetytu, bóle brzucha, wymioty. W pewnych przypadkach pojawia się u dzieci przewlekły kaszel, który nie do końca jest diagnozowany. Wówczas po antybiotykoterapii zaleca się jeszcze odrobaczanie. Warto w takich przypadkach odrobaczyć całą rodzinę.

- Zwierzęta mamy także w domu. Kanarki, węże, koty – też coś po sobie zostawiają. To też jest niebezpieczne?
- Sądzę, że właściciele zwierząt domowych dbając o nie, systematycznie je odrobaczają. Trzeba też przestrzegać podstawowych zasad higieny, czyli myć ręce, zakładać rękawiczki do czyszczenia kuwety czy też dokładnie sprzątać klatkę ptaków. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo zachorowania.

- Psie odchody można wrzucać do zwykłego kosza? Nie ma zagrożenia epidemiologicznego?
- Najlepszym rozwiązaniem mogłyby być specjalne kosze na takie odpady.

Więcej w najnowszym numerze "Teraz Gorzów" już w czwartek!
Poza tym przeczytacie o stypendystach prezydenta Gorzowa robiących karierę w łódzkiej szkole filmowej oraz Nowym Jorku i posmakujecie zachodniego bulwaru!

Zdjęcia

  • Nie wnośmy chorób do domu
Wychodzimy w każdy czwartek. Znajdziecie nas w najbardziej uczęszczanych miejscach Gorzowa oraz w popularnych kawiarniach i lubianych restauracjach. * ul. Warszawska 6 (I piętro), tel. 95 722 57 72, redakcja@terazgorzow.pl - jeśli chcecie nas odwiedzić, zadzwonić lub chcecie do nas napisać. * 0 519 503 779, www.terazgorzow.pl - jeśli chcecie się u nas zareklamować
tygodnikteraz
Autor:tygodnikteraz

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Delphinenhaus
Delphinenhaus śr., 2011-07-06 13:40

Kurna felek

To już trzeba doktorów do psich gówien? W PWiK też mają adiunktów od bobków?
Nie chce mi się już na ten temat z troglodytami - powiem tak: jak mam wyołowić kupę akurat mojego psa jak mam 50 innych wokół, a co gorsza po drodze? Jakby moze tak kiedyś sprzątnięto, to można by to nawet nazwać "utrzymywanie ładu i porządku". Niech ci mądrale czepiają się czegoś innego. Kupa niech leży tam gdzie komuś wypadła, o wiele większe zagrożenie epidemiologiczne panuje w autobusach MZK.

robiwan
robiwan śr., 2011-07-06 14:43

oj...gorzowiaczek - wieczna maruda i pesymizm

@Delphinenhaus:

Myślę, że stopnie naukowe nie są ważne przy jakiejkolwiek akcji społecznej. Ja mam rozpoczęty przewód doktorski na politechnice w Sztokholmie i jakoś mi nie przeszkadza, że zajmuję się "bobkami". Wyobraź sobie, że są na tym świecie mądrzy ludzie, którzy mają odwagę i chęć (nie wspomnę o czasie), żeby rozwiązywać takie "błahe" problemy w swoim mieście. Te "bobki" - jak je nazywasz - są złe i dlatego nikt ani nic mnie nie przekona, że mają leżeć na trawie.

Jeśli chcesz się koniecznie do czegoś przyczepić to do zanieczyszczonych trawników. Zwykłe czepialstwo przez Ciebie przemawia to do wykształcenia się przyczepiłeś.

I moje pytanie dla Ciebie - zrobiłeś coś dla Gorzowa, czy tylko komentujesz?

-- Robert Kowalski
B_Sacharczuk
B_Sacharczuk śr., 2011-07-06 20:15

!

@Delphinenhaus:

"powiem tak: jak mam wyołowić kupę akurat mojego psa jak mam 50 innych wokół, a co gorsza po drodze?"

Robert - po zapachu! ha,ha

A dlaczego Straż Miejska nie pójdzie i nie zrobi porządku ze śpiącymi pod schodani Do Nikąd gdzie bezdomni zrobili sobie legowisko, tam jest dopiero siedlisko zarazy! Może ze starchu tam nie chodzą i uczepili się psich kup! Bo są bezpiecznejsze!

Weźcie się starażnicy do roboty a nie zajmujecie się pierdutami! Służę uprzejmie zdjęcami z ul. Prostej, Przemysłowej i wielu innych, gdzie jest syf do sprzątnięcia od zaraz!

Zajmijcie się też tym, żeby na każdym budynku byly numery - bo chyba przepis się nie zmienił.

Bogusław Sacharczuk Współpracownik "Gazety Lubuskiej" i "Newspix"
Delphinenhaus
Delphinenhaus śr., 2011-07-06 16:13

krakowiaczek... nawet z g... bata ukręci

Primo - nie jesteśmy na TY.
Secundo zrobiłem baaaaardzo dużo i już niech teraz inne osiołki narobią dalej.
Powodzenia w bobkach.

nicole
nicole śr., 2011-07-06 19:44

:)^-^

Też życzę powodzenia w g........ akcji :p A może tak wielce szanowne służby z wielce zatroskanymi obywatelami wzięli się za chuliganów i wandali w miastach? Strach ogarnia jak ma się zwrócić takiemu uwagę, to lepiej aparat w ręce i psim kupom zdjęcia robić? Nie zapomnijcie ustawić aparat na makro, kupa lepiej wyjdzie :p :(

Niedługo strach będzie wyjść z domu z psem nawet jak się po nim sprząta, bo jakiś ułomny paparazzi z aparatem wyskoczy i po oczach będzie świecił!!!

Żal.pl

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Delphinenhaus
Delphinenhaus śr., 2011-07-06 20:02

I have a dream...

@nicole:

...że pod moim domem na najładniejszym (niegdyś) skwerze mojego miasta nie ma żuli, nikt nie śpi pod ławką, z której uprzednio inny szanowny obywatel urwał deskę i a jakiś inny kawał żeliwa, w Kłodawce nie moczy się jakaś kolejna wybebeszona wersalka, krzaki są wycięte i nie zachęcają do kolejnej balangi... a jakiś społecznik (koniecznie z otwartym przewodem na jakiejś cudnej uczelni) w ramach wydumanej akcji zaprasza to całe barwne i pachnące niebosko towarzystwo do siebie na grila... a jakaś panienka z dobrej magistrackiej rodzinki w ślicznej sukieneczce zbiera wszystkie niepożądane elementy z trawników...
eh, rozmarzyłem się...

Jamajka
Jamajka śr., 2011-07-06 22:42

Faktycznie - Gorzówek z całą

Faktycznie - Gorzówek z całą swoją zaściankowością. Ludzie z własnej woli chcą zmienić coś, co ich drażni, na lepsze, to znajdzie się grupa innych, którym to nie pasuje i będą ich wysyłać do innych prac. Nie podoba się komuś to nie, nie musi brać udziału w akcji, ale nie, od razu musi krytykować i wskazywać inne problemy, przy okazji cynizmem zionąć. Żałosne.

": jak mam wyłowić kupę akurat mojego psa jak mam 50 innych wokół, a co gorsza po drodze?" - Normalnie, panie Delphinenhaus, normalnie - wziąć woreczek i zebrać kupę własnego psa. Chyba włos panu z głowy nie spadnie? A jeśli nawet nie zamierza pan sprzątać po swoim pupilu, to przynajmniej niech pan sobie daruje krytykę i spróbuje docenić to, że inni chcą coś zmienić. Coś, co dla nich jest ważne.

"Weźcie się starażnicy do roboty a nie zajmujecie się pierdutami! Służę uprzejmie zdjęcami z ul. Prostej, Przemysłowej i wielu innych, gdzie jest syf do sprzątnięcia od zaraz!"

Panie Sacharczuk, no pan to chyba powinien wiedzieć, że żeby ktoś mógł zadziałać, to trzeba tego kogoś poinformować. Ale jeśli pan nie zauważył akcji Gazety Lubuskiej, to podsyłam cytat z tejże właśnie:

"Zaśmiecone miejsca w Gorzowie podwładnym Cz. Matuszaka wskazywać będzie także nasza gazeta. Straży Miejskiej przekazywać będziemy każdy sygnał od naszych Czytelników. Czekamy więc na informacje od Was o każdym przypadku zaśmiecania miasta. Informujcie nas o tym drogą e-mailową: jmilkowski@gazetalubuska.pl, telefoniczną: 95 722 57 72, możecie też składać wizyty osobiście w redakcji przy ul. Warszawskiej 6. Pamiętajcie - samo się nie posprząta."

Mirek
Mirek czw., 2011-07-07 07:05

Uważam, że kupy są tematem

Uważam, że kupy są tematem zastępczym . Czy naprawdę grupa naukowców nie ma się czym zająć w Gorzowie?

Pozdrawiam

Jamajka
Jamajka czw., 2011-07-07 07:10

Zastępczym za co, że tak

@Mirek:

Zastępczym za co, że tak spytam z ciekawości?

Zajmują się tym, co uważają za stosowne i jak sadzę - co mają szanse zmienić. I co chcą robić. Tak trudno to pojąć?
Uważa pan, że za co powinni się wziąć? Za nadmiar spalin w centrum? Za dziurawe drogi? Za niedofinansowane szkoły? Czy za co, jak pan myśli? Może coś pan podpowie...

Mirek
Mirek czw., 2011-07-07 07:16

Śmiecie są poważniejszym

@Jamajka:

Śmiecie są poważniejszym problemem niż kupy - czy tak trudno to pani pojąć. Kupa na trawniku to nawóz! Ci którzy po nim chodzą i narzekają na kupy - łamią przepis - nie deptać trawników!
Cała ta akcja GL da tyle samo co łapanie autodranii. Temat zastępczy !

Jamajka
Jamajka czw., 2011-07-07 07:22

Nie ma już zakazu deptania

@Mirek:

Nie ma już zakazu deptania trawników, nikt nie łamie żadnych przepisów.

Nawóz, proszę pana, to niech sobie będzie tam, gdzie jest potrzebny, nie w centrum miasta w parkach na klombach i na chodnikach!

Śmieci są poważnym tematem, owszem, więc skoro są tacy, którym to na sercu leży - niech się wezmą do roboty. Niech coś wymyślą, zamiast tylko marudzić, bo tamci to się wzięli za mało ważny temat... Weź się człowieku za ważniejszy! Albo przestań krytykować tych, co robią cokolwiek!

Delphinenhaus
Delphinenhaus czw., 2011-07-07 08:28

Rasta rasta dżamajka

Ale ma Pani ciąg, chyba dawno Pani nic nie pisała... Czy to może w rytm dżamajkańskiej muzy tak dobrze się klikało? :-) Droga Pani nie mam zamiaru naprawiać świata, a tylko egzekwować od tych, którzy ściągają ze mnie i wielu innych ciężkie pieniądze, by robili co do nich należy. Pan Strażnik niech tak się nie szczerzy, bo kiedy naprawdę trzeba pomocy, to nawet rozmowa z nimi jest utrudniona, chyba mają za dużo szkoleń z asertywności. Syf wokół po prostu rośnie w oczach i nie jest zadaniem "społeczników" wybierać sobie nośny i zastępczy temat, by się promować w gazetkach. Pani Doktór i Pan z otwartym przewodem niech kontynuują swoje kariery, a sprzątaniem i edukacją niech zajmą się właściwe służby. Resztę wątków pobocznych pominę. Wspomnę tylko, że "włos mi nie spadnie", bo nie ma za bardzo jak ;-)

Jamajka
Jamajka czw., 2011-07-07 08:55

Codziennie sobie klikam,

@Delphinenhaus:

Codziennie sobie klikam, zamiast dżamajskiej muzy - "baby tv" pioseneczki, może one tak działają? ;)
Służby służbami, ale nie widzę powodu, dla którego nie można byłoby społecznych akcji prowadzić. Natomiast widzę mnóstwo krytyki dla takich akcji i nie rozumiem, czym to jest spowodowane.

Delphinenhaus
Delphinenhaus czw., 2011-07-07 09:14

Kocha Pani psy, zgadza sie? to proszę ze zrozumieniem:

Ja mam już trzeciego psa z ulicy, który wypadł jak wiele innych spraw w tym mieście, kraju, że tak powiem z obiegu. Odpad. Część utylizuje się w tzw. schronisku, pudrując syfa i udając, ze spełnia się literę ustawy. Część się zabija i tylko zostaje kłopot kto to truchło ma sprzątnąć z ulicy. O haniebnej "eutanazji" w wiadrze albo w Warcie nie wspomnę z szacunku dla zabijanych.
I teraz mam psa. Karmię go, szczepię, dbam o zdrowie. Taki mój luksus. I każą zapłacić podatek i jeszcze śledzą co ten pies robi na trawniku. I mają dziką radochę jak dzieciaka, emeryta czy innego wariata, który ma serce dla zwierzaka, dorwą i zerżną na mandacie. I to jest temat, to jest sukces. To jest Bóg jeden wie jakie zagrożenie dla życia obywateli. Takich ślicznie ubranych na zielonej trawce, że w "Strażnicy" by się z takiego obrazka ucieszyli.
A jak stadami miasto zapełnia się menelstwem, złodziejstwem, syfem i bałaganem? To klapki na oczy. To nie honor i chwała coś z tym zrobić. Bo jak takiego dorwać, jaki mandat, a zresztą kłopot większy niźli z takim potulnym psiarzem.
Więc huzia na Józia, jedziemy po tych których łatwo dorwać i sponiewierać. Zamiast podziękować, pochwalić, że zwierzak ma dom i jest na spacerze. I to wkurza. Więc niech Pani Doktór, Pan Strażnik, Pan z przewodem zajmą się na początek inną działką. Kupy poczekają

bytek
bytek czw., 2011-07-07 10:02

Nic

@Delphinenhaus:

dodać - nic ująć...

Dojdzie, daj Boże, do tego, że nasze władze będą jak ten dzieciak,
który dostając od ojca w skórę - wtedy, kiedy się nazbierało, a ojciec
musiał już zareagować, bo najwyższy na to czas - na pytanie: "za co, Tato?",
usłyszą: "za całokształt, synu, za całokształt!" :)))

Pozdrowionka.

Jamajka
Jamajka czw., 2011-07-07 10:39

Cieszy, że są ludzie, którzy

@Delphinenhaus:

Cieszy, że są ludzie, którzy przygarniają te biedne zwierzęta, wielki plus za to.
I pewnie, że trochę racji jest w tym, co pan pisze, że huzia na Józia itd. I oczywiście, że w mieście są poważne inne problemy, ale czy to, że strażnik miejski wspiera społeczną akcję, którą i on ma w swoim zakresie obowiązków, jest takie złe? Moim zdaniem nie.

Chciałabym wiedzieć, ilu mamy tych strażników miejskich i gdzie oni bywają całymi dniami, co robią? Kto ich rozlicza i za co? Czemu zazwyczaj nie ma ich tam, gdzie być powinni, czyli m.in. tam, gdzie zbierają się żule? Takich pytań i uwag do działań straży miejskiej jest zapewne wiele, ale to nie zmienia faktu, że popieram akcję odkupmy Gorzów :).

A jak powstaną inne akcje, czy to społeczne, czy niekoniecznie, poprawiające jakość życia i ulepszające wizerunek miasta - będę tradycyjnie ZA. :)

AnnaM
AnnaM czw., 2011-07-07 10:04

bytek....

dobre to pytanie . Ja nie mogę narzekać na Straż Miejską na moim osiedlu pokazują się często , a po to żeby pilnować porządku i kto sprząta po pieskach . Taki jeden z drugim jak widzi Straż Miejska to się boi nawet ; strażnicy siedzący non stop na rurkach w mik się rozchodzą ; . To prawda co pisze Jamajka i inni niedługo będzie strach wyjść z domu . Gdzie te mapy zagrożonych ulic czy osiedli , które miały być informacją dla mieszkańców . Wszystko się robi w drugą stronę . Popiszemy , popiszemy i sprawa ucichnie ,a kupy jak leżą tak będą leżały .

Pozdrawiam