Ludy prymitywne za nic w świecie nie podniosą ręki na miejsca pochówku. A my? Cywilizacja zagłuszyła w nas ludzkie odruchy? Przestaliśmy obawiać się zjaw i strzyg, więc…hulaj dusza – tu uszczknie się wiązankę, tam znicz czy lampion, a gdzie indziej metalowy krzyżyk lub litery.
To już prawdziwa plaga. Wystarczy przejść się po cmentarzu, by zobaczyć ile nagrobków zostało całkowicie okaleczonych. Na niektórych pozostały jeszcze pojedyncze litery lub cyfry, ale inne są już tylko bezimienną płytą. Jeżeli ktoś mieszka daleko i przyjeżdża do swoich bliskich raz lub kilka razy w roku, może na ten widok dostać zawału.
Złodziej zarobi raptem kilkanaście złotych, a renowacja granitowej płyty kosztuje ponad 900,- PLN. Wiadomości mam z pierwszej ręki – nie tak dawno wszyściutkie napisy zniknęły z nagrobka mojego wujka. Przez 18 lat nikomu nie przeszkadzały.
W samą Wigilię kuzynka odkryła, że po raz kolejny złodzieje próbowali ukraść krzyżyk z grobu jej męża. Nie wiem, czy ktoś ich wypłoszył, faktem jest, że z figurki Chrystusa pozostała tylko niewielka część. Resztę brutalnie oderwano. Niejednokrotnie słyszałam na cmentarzu wypowiadane w rozpaczy słowa: Że też im ręce nie uschną!
Słyszałam też o przypadku, kiedy osoba przywłaszczająca sobie wiązankę została przyłapana na gorącym uczynku. I myślicie, że okazała skruchę? Skądże. – Wielkie rzeczy – powiedziała - Poleżała sobie u pani, teraz poleży u mnie. Potem znowu może ją sobie pani zabrać.
Nie wiem, czy jest jakiś sposób na hieny cmentarne, bo słowa Wieszcza, aby „świętości nie szargać” do nich akurat nie trafiają. Zdaję sobie sprawę, że zarząd cmentarza nie jest w stanie upilnować wszystkich nagrobków. Jedynym wyjściem byłoby postawienie strażników przy każdym z nich i to na dwie zmiany, (co w przypadku naszej całkiem sporej nekropolii - jest po prostu niewykonalne).
A może w dobie wszechobecnej elektroniki i miniaturyzacji udałoby się skonstruować odstraszacz potencjalnych złodziei? Zamiast grających kartek, które pobrzmiewają z niektórych nagrobków, możnaby ustawiać na nich jakiś detal z zamontowanym czujnikiem ruchu. Każdy, kto sięgnąłby po nie swoją własność usłyszałby wtedy gromkie „Zostaw! Nie rusz!”. Ręczę, że przynajmniej co drugiemu złodziejowi zadrży ręka.
-
Magmag
Miasto:
Gorzów Wlkp.Strona domowa:
http://kielakowie.pl/


