Nie ma czym oddychać, tak palimy w piecach
Sprawą zajęliśmy się po wizycie Czytelnika we naszej redakcji. - Centrum miasta, zwłaszcza w weekendy, jest tak zadymione, że aż gryzie w gardle. Ludzie palą w piecach, czym podpadnie, pewnie nawet jakimiś plastikami - poskarżył się nam Ryszrad Grzybowski.
Magistrat zna problem. Z trucicielami powietrza starają się walczyć miejscy strażnicy. Mają upoważnienia prezydenta do kontroli rodzaju opału używanego w piecach, ale złapać truciciela jest trudno. - Mieszkańcy dzwonią, że z komina wydobywa się czarny albo gryzący dym. Ale tylko w jednym przypadku znaleźliśmy pod wskazanym adresem zakazany opał. Dotyczyło to mężczyzny, który palił w piecu kawałkami drewnianych mebli. A to zabronione, bo meble są pokryte szkodliwymi substancjami. Pouczyliśmy go - przestrzega komendant Czesław Matuszak. Mandatem lub skierowaniem sprawy do sądu karane jest też palenie opon, worków nylonowych i plastików.
Kumulacji zanieczyszczeń w powietrzu sprzyja wilgotne powietrze i utrzymujące się nad miastem mgły. A takiej aury tegorocznej zimy nie brakuje. Poprawie czystości atmosfery w Gorzowie służyć ma opracowywany przez Urząd Marszałkowski program ochrony powietrza. Projekt programu stanąć ma być może już na lutowej sesji sejmiku. W oczekiwaniu na odgórne wytyczne na razie jednak miasto z pyłami radzić sobie musi samo. A to spore wyzwanie, bo - jak mówi dyrektor ZGM Paweł Jakubowski - aż 60 proc. kamienic ma jeszcze piece. - Najlepszym sposobem na ograniczenie emisji pyłów jest likwidacja pieców i zastępowanie ich centralnym ogrzewaniem. W tamtym roku na wniosek wspólnot do instalacji PEC podłączyliśmy kilka klatek, m.in. przy ul. Kosynierów Gdyńskich 88 i 89. Jak to będzie wyglądało w 2012 r., okaże się dopiero w kwietniu, po zakończeniu spotkań wspólnot mieszkaniowych - wyjaśnia dyr. Jakubowski. Zaznacza, że likwidacja pieców - choć trują atmosferę - nie jest finansowana przez miasto. - W przypadku wspólnot każdy lokator płaci za to proporcjonalnie do swoich udziałów. ZGM finansuje tylko instalację kaloryferów w komunalnych mieszkaniach, gdy do PEC podłączana jest cała klatka albo kamienica - dodaje Jakubowski.
Na podłączenie do PEC liczy pani Luba z kamienicy przy Jagiełły 5. Na razie swoje dwa pokoje na pierwszym piętrze opala kaflowym piecem. W sezonie grzewczym zużywa na to 1,5 tony węgla. I jak zaznacza, stara się palić w piecu ekologicznie: - Do rozpałki używam tylko specjalnego drewna, a gazet kolorowych unikam, bo trujące. Niestety, nie wszyscy tak robią, bo w powietrzu czuć czasami zapach palonej gumy i innych niedozwolonych rzeczy.
TAKIE MAMY POWIETRZE
Jakość powietrza w centrum na bieżąco badają monitorowane przez gorzowską delegaturę Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska czujniki stacji pomiarowej przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Na wysokość wskaźników głównie wpływają wydobywające się z kominów pyły. Dla miasta stan alarmowy dla tego typu zanieczyszczeń wynosi 200 mikrogramów na metr sześc. - Najwyższe, bo nieco poniżej 100 odnotowaliśmy w styczniu ub. r., a 24 stycznia tego roku wynosiło ono 60. Kolejnego dnia było już jednak niższe, a teraz jest na poziomie 17-20 - mówi odpowiedzialna za monitoring Marzena Szenfeld. Bieżące informacje o wysokości zanieczyszczeń można znaleźć na stronie www. gorzow.pios.gov.pl.



























Kontakt:
Hmmmm
"Prezydent upoważnił więc strażników miejskich do kontroli rodzaju opału!" - na jakiej podstawie?
Rewizje może zrobic Policja z nakazem prokuratora - pod konkretny zarzut z Kodeksu Karnego!
Straznik moze jedynie prosic o wpuszczenie... i zaden Prezydent tego nie zmieni!
...
Czyli jak te meble pokryte szkodliwymi substancjami stoją w naszych domach, to nam nie szkodzą?
Hmmmm
@gonia:"Czyli jak te meble pokryte szkodliwymi substancjami stoją w naszych domach, to nam nie szkodzą?"
Z przykładu sekretarza Knecia wynika ze tak!
Można jeszcze dostac wyrok!
gonia....szkodzą
@gonia:Meble pokryte są farbami, a w farbach są rozpuszczalniki. A te rozpuszczalniki są organiczne. Rozpuszczalniki organiczne niestety nie są zdrowe. Powoli się je wycofuje, jednak na chwilę obecną nie jest łatwo zastąpić je czymś innym, bardziej ekologicznym, czy przyjaznym człowiekowi. I nawet te wszystkie lakiery, i farby wodorozcieńczalne, z ekologicznym logi i info...też zawierają rozpuszczalniki organiczne. Nie jest łatwo je wyeliminować zastępując innymi związkami, Jest to oczywiście możliwe, ale koszt takiej farby czy lakieru byłby wielokrotnie większy niż tych sprzedawanych obecnie. Zatem, nie daj się zwieść etykiecie i zapewnieniom sprzedawcy, że tych rozpuszczalników nie ma. Podobną bzdurę próbował mówić mi Pan z filharmonii, który uparcie twierdził, że zapach na który zwróciłem uwagę, to "zapach nowości"...nie ma czegoś takiego. Ta nowość to rozpuszczalniki, które intensywnie parują na początku. Potem siłą rzeczy mnie, ponieważ jest ich mniej. Ale cały czas parują.
Co do powietrza....podano dane dotyczące pyłów. Tak, są one szkodliwe, i to bardzo. Ale w przypadku pyłów, zwłaszcza w taką pogodę częściowo widać je "gołym okiem". Fajnie, że nie są przekroczone. Smog i te sprawy....nie, nie, ja podziękuję.
A może redaktor Ziętek dopytałaby o poziom tlenków azotu, dwutlenku siarki, benzenu, ozonu, tlenku węgla, Arsenu, Kadmu, Ołowiu....bada się ich zawartość w powietrzu. W niektórych miastach są nawet tablice z monitoringiem online, na których widać wybrane chwilowe poziomy związków w powietrzu.Tutaj dopiero widać, czego używa się do palenia w piecach. Spalając w domowych warunkach odpady pochodzące z gospodarstwa domowego, tworzywa sztuczne (a nie plastiki, co to to jest???), stare meble, powstają duże ilości wymienionych wyżej związków. Nie będę tu robił wykładu o spalaniu, bo częściowo była o tym mowa przy temacie spalarni, znaczy krematorium. Szkoda tylko, że ludzie nie mają świadomości i nie zależy im na jakości powietrza którym oddychają. Nie dziwmy się potem, że różnego rodzaju chorób, astm i innych, jest tak dużo.
Moim zdaniem, odpowiednie służby powinny mieć możliwość kontroli jakości opału i nakładanie kar-wysokich, gdy to jest nieodpowiednie.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD
mail do krzyśku kliknij TU
krzyśku, wiedziałam, że mądrze odpowiesz:)
@krzyśku:Dla mnie to paranoja - dopuszcza się do użytkowania meble pokryte szkodliwymi substancjami i karze się tych, którzy palą nimi w piecach. Z biedy, niedostatku. Skoro starych mebli nie wolno palić, to co z nimi robić? Wie kto?
<>
Co prawda nie zatruwam powietrza poprzez spalanie w piecu "śmieci", ale tak sobie myślę dwoje starszych ludzi na emeryturze razem 1500zł, odjąć czynsz, media, lekarstwa, żywność itp. Tona węgla kosztuje chyba 800 - 900zł, czyli mają wybór, umrzeć z głodu ale w cieple, lub zamarznąc ale najedzeni.
Trzeba tak żyć aby przeżyć.
Nie dziwi mnie iż, niektórzy aby przeżyć palą w piecach wszystkim tym co da się spalić.
Widziałem kilka razy jak biedni ludzie odzyskiwali drewno z okien po wymianie ( złożonych przy śmietniku )
na opał. ( Szyby tłukli przy śmietniku, ramy zabierali na wózek i odjeżdżali.)
Smutne to ale prawdziwe.
Pozdrawiam.
hahahahaha
Się uśmiałem. Policjanci i bandyci. Dobrzy strażnicy i źli posiadacze pieców. Hahahaha. I te czarne charaktery dadzą się nawrócić na dobra ścieżkę, bo przyjdzie jakiś zasapany szeryf? Hahahaha. Przecież te sieroty poprzedniego systemu o transformacji a'la gorzowski ratusz są systemowo niewydolne. Czy oni palą byle czym bo mają takie hobby? Albo bo lubią sobie posmrodzić? Niech te mądrale zza biurek powiedzą ile jest w Gorzówku zaległych eksmisji za niepłacenie ZA NIC, nawet za wodę. Niech Enea poda ilu ma odcięty prąd, albo PGNiG ile zdjęli liczników. To jest slumsowisko i odpowiedni do tego system zaopatrzenia w ciepło - "własnej roboty". Polecam ponownie ul. Łokieta 25 - tyły dobrze widoczne od przecinki na parking WOM/PWSZ. W tej okolicy spalone zostanie WSZYSTKO. Pomijam stan pieców itd. I co jak PEC jakimś cudem podłączy takich pensjonariuszy to stanie się cud? Kto zapłaci ich rachunki? Kto będzie kontrolował stan instalacji, skoro nawet ADMy nie kontrolują stanu tych mieszkań. To spuścizna Polski folwarcznej, okradania państwa za PRL, tyle, ze teraz już nie mają kogo skubać. Tylko lenistwu i zepsuciu przez MOPS należy przypisać fakt, że jeszcze nie wyrąbali gorzowskich parków. Polecam historię sprzed roku, w tym jest dokładnie to samo.
http://www.mmgorzow.pl/artykul/czy-jest-konkurencja-dla-zakladu-utylizac...
I to wszytko w pseudoekologicznym sosie. Duża część świata przestawia się piece opalane drewnem, peletami, brykietami ze słomy itd. Ale Gorzówek jest w latach 70. i fascynuje go świat wielkich kombinatów - mega szkół, giga kotłowni, hiper sal koncertowych. Gierek żyje. I mieszka w Chwalęcicach.
Może Strażnicy Miejscy
Może Strażnicy Miejscy podjadą do przedszkola na Śląską i sprawdzą czym tam palą bo jak napalą wieczorem to widać czym się oddycha prawie jak na Śląsku!
Zapraszam nie tylko do
Zapraszam nie tylko do centrum ale też na ul.Długosza tutaj też wiele można wywąchać i bez problemu wskazać trucicieli bo na każdym domku mają swój indywidualny komin.
Hmmmmm
Jak juz pytałem - na jakiej podstawie prawnej Prezydent wystawia takie upowaznienia?
Do rewizji lokalu upoważniony jest policjant z nakazem od prokuratora w okreslonym zakresie.
Straz Miejska nie posiada takich uprawnień - lokator moze go po prostu nie wpuscic.
Nie tedy droga do oczyszczenia powietrza...
No i co zrobi taki Straznik gdy stwierdzi np. 2 tony niedozwolonego opału?
Zabierze go? A w zamian da opal legalny?
Drogi Romanie
@Roman:Ty to chyba palisz oponki i plastiki tak się cieszysz że Straż nie ma prawa wejść do domu przestępcy. Dla mnie ten kto pali niedozwolone rzeczy jest przestępcą bo szkodzi innym. Mandat powinien wynosić min 5 tys. zł. !!!
hehehehe
@vienio4:vienio4 Roman mieszka w Krakowie i nikogo się nie boi
Hmmmm
@Delphinenhaus:http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35821,9180997,Bedziemy_placic_za_jazde_po_Krakowie_.html
Moze w Gorzowie też wprowadzic opłaty za jazdę autem w miescie?
Hmmmmm
@Delphinenhaus:http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,11099925,Uwaga_na_zanieczyszczenie_powietrza.html
Chyba czas sie zmywac z Kraka!
Na podanym
adresie internetowym (www. gorzow.pios.gov.pl) nic nie ma. Sam raz dzwoniłem do straży miejskiej bo miałem podejżenie że ktoś pali plastik. Niestety Straż nie ma kompetencji żeby wejść do czyjegoś domu i sprawdzić. Wg mnie prawo trzeba zmienić i w przypadku uzasadnionego podejżenia łamania prawa powinni mieć prawo do interwencji bez czekania aż łaskawie sędzia wyda zgodę (plastik spłonie i po wszystkim).
"Niestety Straż nie ma kompetencji "
@vienio4:aby sprawdzać pisownie... gdy zachodzi "podejżenie że ktoś" konsekwentnie wali byki!
Moze Prezio da im uprawnienia do sprawdzenia?
Kiedyź paliliśmy wszystkim co
Kiedyź paliliśmy wszystkim co siem dało i było dobrze. Nikt, nikogo nie kontrolował. Wsyscy zyjom i majom się dobrze. A teraz,m tego nie pal, tamtego tesz nie. No najlepiej zamarznadź z zimna, bendzie o czy pisadź w gazetah i co pokazywadź w telewizji.