Nasza mapa niebezpiecznych miejsc wciąż się powiększa
Puella zgłosiła park przy amfiteatrze. Konkretnie chodzi o teren przy wieżyczce i okolicę szczytu Schodów Donikąd. „Już nieraz spotkałam tam obnażających się panów i nieraz byłam 'śledzona' przez podejrzanego typa.” – pisze Puella. Jej zdaniem strach jest tamtędy przechodzić nawet w dzień.
Joanna_M czuje się niebezpiecznie przy strzeżonym parkingu przy ul. Szarych Szeregów. To tam aut pilnuje rottweiler, który szczeka i rzuca się na przechodniów. „Człowiek ma wrażenie, że psina zaraz przeskoczy przez siatkę.” – pisze autorka zgłoszenia.
Niebezpiecznie czujecie się też w okolicy sklepu z dopalaczami przy ul. 30 Stycznia. Wieczorami mają się tam gromadzić osoby, które zaczepiają innych przechodniów i mają psy ras uznanych za niebezpieczne.
Miod zgłosił miejsce na Zawarciu. Chodzi o skrzyżowanie ulic Brackiej i Śląskiej. To tam jego zdaniem gromadzą się osoby, które kupują sklep w pobliskim sklepie monopolowym. „Bractwo kupuje tam alkohol i spija je przy śmietniku pomiędzy liceum profilowanym a przedszkolem na ul. Brackiej pod okiem Komendy Wojewódzkiej Policji. Jak widać, pod latarnią najciemniej!” – twierdzi Miod.
Zgłoszenia od Was odbieramy też telefonicznie. W piątek zadzwonił Czytelnik, który wskazał ul. 9 Maja. Brakuje tam chodników, a niektórzy właściciele posesji posadzili krzewy na poboczu tak, że uniemożliwiają przejście. Jego zdaniem jest tam naprawdę niebezpiecznie, a pokonanie jej pieszo jest prawdziwym utrapieniem. Tym bardziej, że droga prowadzi do nowopowstałych budynków i ruch na niej się zwiększył. Tu mamy dobrą informacji. Miasto zapowiedziało, że w przyszłym roku powstanie tam chodnik.
Na pewno znacie więcej podobnych adresów. Czekamy też na zgłoszenia o niebezpiecznych miejscach drogowych. Dajcie znać na www.mmgorzow.pl lub dzwoniąc pod tel. ![]()

![]()
![]()

![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
0 95 722 57 72
. Reagujmy, gdy widzimy, jak ktoś łamane prawo.
Zobacz aktualną mapą z naniesionymi niebezpiecznymi miejscami w Gorzowie: http://mapy.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=11639239332755947...

























Kontakt:
Moja ocena
Przepraszam ale będę szczery i powiem co myślę o tej akcji z
zaznaczaniem niebezpiecznych miejsc. Moim zdaniem to takie trochę
dziecinne, no bo jeżeli gdzieś jest łamane prawo, to po prostu
zgłaszamy to policji.
A już najbardziej śmieszy mnie to że Czytelnik
"...wskazał ul. 9 Maja. Brakuje tam chodników, a niektórzy właściciele
posesji posadzili krzewy na poboczu tak, że uniemożliwiają przejście"-
no to jest faktycznie niebezpieczne miejsce i trzeba tam wysłać
oddział prewencji albo lepiej chłopaków z brygady AT. Idąc tym tropem
można jeszcze wskazać co najmniej kilkanaście miejsc w naszym mieście
które są równie "niebezpieczne".
Po prostu akty wandalizmu i
innych pochodnych zgłaszamy policji , oni mają swoje statystyki i
wiedzą gdzie jest najbardziej niebezpiecznie i gdzie powinni zwiększyć
patrole. I dopiero z ich statystyk można zrobić mapę niebezpiecznych
miejsc a nie z tego gdzie "Jan Kowalski" ma problem z przejściem po
chodniku. "
...taką mam koncepcję..."
Gdzie mundurowi zawodzą
@Wawrzyniec Pruski:Ideę naszej akcji trafnie ujął na www.mmgorzow.pl Lord, dziennikarz obywatelski: - Chodzi o burzę, podczas której padają często pomysły absurdalne. Jeśli dla jakiejś emerytki zagrożeniem jest wiewiórka szczerząca zęby w parku, to zapiszmy to :). Na tym polega burza mózgów. Mówimy o odczuciach, a każdy ma je inne. Następnie, drogą selekcji, z zebranych odczuć i propozycji wybierzmy te faktycznie zasadne.
Tak właśnie zamierzamy zrobić, zresztą selekcję zgłoszeń przeprowadzamy już teraz. Nie ma obowiązku brać udziału w naszej akcji, nie każdemu musi się ona podobać. Ale naszym zdaniem taki obywatelski projekt ma sens choćby taki, żeby wyciągnąć na światło dzienne adresy spod ciemnej gwiazdy i nasze bolączki, które dotąd widnieją jedynie w policyjnych statystykach. Taka mapa to świetne miejsce, żeby powiedzieć, co nas boli czy wkurza. Pokazać, gdzie mimo próśb o interwencję (mamy kilka takich zgłoszeń), policja czy straż miejska zawodzą. Taką mamy koncepcję...
Śmiech
Może i część z tych miejsc jest niebezpieczna, ale nie popadajmy w paranoję.
Od razu zaznaczmy wszystkie przejścia przez jezdnię, przejścia podziemne, okolice gimnazjów(bo małolaty są niebezpieczne), wszystkie parki i zakrzaczone skwery, okolice garaży, wszystkie dyskoteki i puby, chodniki pod blokami(rzucają różności z góry)
A najlepiej zrobić jedną wielką czerwoną kropę nad całym Gorzowem.
Następnie Gorzów ogrodzić drutem kolczastym, na wlotach i wylotach postawić CP i pobierać opłaty od ludzi żądnych wrażeń w tym mieście bezprawia.
dodam jeszcze dwa miejsca z zakresu ruchu drogowego:
1) skrzyżowanie Marcinkowskiego-Matejki: ze względu na "mrówczy ruch osiedlowy" trudne do pokonania z kier.podporządkowanych << może przy okazji instalowania sygnalizacji Marcinkowskiego-Al.Konstytucji warto by postawić także sygnalizatory upłynniające ruch po drugiej stronie alejek? 2) światła dla pieszych przy hotelu Qubus: ludzie zapuszczając korzenie w oczekiwaniu na zielone światło (zmiana trwa bardzo długo) bardzo często przebiegają na czerwonym do podjeżdżających autobusów (przystanek MZK) << wystarczyłoby wyregulować częstotliwość zmiany świateł bo może dojść tam do wypadku
camp, masz sporo racji
@Irena:ale ideą tego tematu była "burza mózgów" podczas której padają często pomysły absurdalne. Jeśli dla jakiejś emerytki zagrożeniem jest "wiewiórka szczerząca zęby w parku" to zapiszmy to ;) Na tym polega "burza mózgów". Mówimy o odczuciach, a każdy ma je inne. Następnie, drogą selekcji, z zebranych "odczuć" i propozycji wybierzmy te faktycznie zasadne, w pozostałych przypadkach zobaczmy czy można by coś usprawnić lub poprawić z korzyścią dla wszystkich, te z pograniczu absurdu pomińmy.. Nie będziemy przecież stawiać strażnika przy każdej wiewiórce w parku :)
Lord...
Lord masz racje wszystkie ulice są niebezpieczne i powinno je zaznaczyc na mapie . A może by powstała mapka zagrożonych dyskotek w Gorzowie bo tam dzieją się różne rzeczy i nie są kontrolowane .Pozdrawiam
dzięki, co do uciążliwości dyskotek którą zapewne masz na myśli:
to pozostaje Ci raczej tylko procedura cywilno-administracyjna wraz z całą machiną biurokratyczno-odwoławczą. Całe szczęście nie mieszkam w pobliżu takich obiektów ale rozumiem że może być to uciążliwe. Jest jednak tyle "norm unijnych" ze zapewne coś można wymyślić (hałas) Co do permanentnej kontroli to jestem sceptyczny, nie chciałbym któregoś dnia stwierdzić że mamy już "Rok 1984" Orwella, zakładając że odpowiednie służby te najbardziej groźne dla nas zjawiska wystarczająco dobrze monitorują bez potrzeby totalnej inwigilacji i chipów pod skórą ;).
Ulica Pomorska.
Na odcinku od ronda przy ulicy Walczaka do ronda Solidarności-dotyczy obydwóch pasów ruchu -w górę i w dół,pojazdy silnikowe rozwijają nadmierną szybkość.
Czasami niebezpiecznym
Czasami niebezpiecznym miejscem bywa i ul.Żwirowa. Zwłaszcza wtedy, gdy w ostatnią drogę odprowadzany jest ktoś bardziej znany. Tak było wczoraj między godz. 14-tą a 15-tą. Każdy, kto szedł pieszo ul.Żwirową był zmuszony zejść na jezdnię (na której ruch jest spory), ponieważ chodniki bardzo dokładnie zastawiono parkującymi samochodami. Tak dokładnie, że w żaden sposób nie dało się koło nich przejść. Podejrzewam, że na parkingu przy drugiej bramie mogły być jeszcze miejsca, ale ludzie-wiadomo- są leniwi i KONIECZNIE muszą parkować przy bramie głównej. Stąd jest przecież nieco bliżej do kaplicy.
Nadal...
Nadal będę bronic mojej ulicy Łużyckiej nikt nikogo tu nie zabił a że piją piwko po pracy ukrywają butelkę nie nie żadne przestępstwo .Zgłaszam słynny KWADRAT i ul.Łokietka tam jest dużo przestępstw kryminalnych jak miało miejsce niedawno zabito 17 latka i dyskoteki Młyńska ,Zaułek i Bulwar . Tu policja powinna byc widoczna a nie ukryta i że było można się dodzwonic na policje bo ostatnio po godzinie dzwonienia nikt nie odbiera słuchawki.Pozdrawiam