drukuj

Nadchodzi rewolucja kulturalna

Kategorie: Tagi:
Nadchodzi rewolucja kulturalna

Na razie Jazz Club Pod Filarami organizuje w Filharmonii Gorzowskiej koncerty gwiazd, jak choćby Richarda Bony. Za dwa lata miasto chce połączyć Filary z filharmonią.

- Jesteśmy ewenementem na skalę kraju. Nie ma wiele podobnych do naszego miast, gdzie byłaby tak duża liczba instytucji kultury - mówi Ewa Pawlak, szefowa miejskiej kultury. W ciągu trzech lat zamiast ośmiu mają być trzy.

Jeszcze w tym roku likwidacji miałyby ulec: Dom Kultury Małyszyn i Klub Nauczyciela. W w przyszłym „pod nóż" poszedłby Grodzki Dom Kultury, a Miejski Ośrodek Kultury miałby zostać połączony z Klubem Myśli Twórczej Lamus. W 2014 r. Jazz Club Pod Filarami miałby wejść w struktury Filharmonii Gorzowskiej. Skąd zmiany?

Podstawowym argumentem jest strategia zrównoważonego rozwoju miasta na lata 2010-2020, do której zmiany w kulturze zostały wpisane. Urzędnicy uważają też, że liczba instytucji kulturalnych w mieście jest za duża. Nie licząc prowadzonej wspólnie z samorządem lubuskim Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, jest ich osiem. - Nie ma wiele podobnych do Gorzowa miast, gdzie byłoby ich aż tyle - mówi Ewa Pawlak, szefowa miejskiej kultury. Propozycja likwidacji konkretnych placówek wynika z badań przeprowadzonych przez urzędników. O zdanie zapytali oni m.in. dyrektorów szkół. Mieli wskazać, z jakich instytucji najczęściej korzystają ich uczniowie. - Praktycznie nikt nie wskazał Domu Kultury Małyszyn i Klubu Nauczyciela. Otrzymaliśmy też sygnały od mieszkańców, że zmiany w kulturze są konieczne - mówi wiceprezydent Alina Nowak.

- Nie możemy dłużej utrzymywać niefunkcjonalnych obiektów bądź mnożyć obowiązki instytucji - tłumaczy Pawlak. Dziś każda z instytucji (zarówno MCK, gdzie jest 20 etatów, jak Lamus, gdzie pracują 2-3 osoby) musi opracowywać plan finansowy, pisać sprawozdanie z jego realizacji, prowadzić księgowość, stronę internetową i biuletyn informacji publicznej.

Restrukturyzacja ma przynieść 1,5 mln zł oszczędności w skali roku. Urzędnicy chcieliby te pieniądze przeznaczać na działalność kulturalną. Uważają, że skorzystają na tym mieszkańcy, ponieważ kultura będzie na możliwie najwyższym poziomie. W zmianach upatrują szans rozwojowych. - W myśl zasady: duży może więcej, dzięki połączeniu Filarów z filharmonią istnieją większe szanse na pozyskiwanie pieniędzy z zewnątrz - mówią.

Wprowadzenie zmian łatwe pewnie nie będzie. - Nauczyciele i emeryci, którym powiedziałem, że miasto chce zlikwidować klub, już zapowiedzieli protest - mówi Sylwester Kuczyński, dyrektor Klubu Nauczyciela. Jego zdaniem reorganizacja zmniejszy dostęp do kultury ludziom ubogim. Od miesiąca z pomysłem likwidacji Grodzkiego Domu Kultury zmaga się jego dyrektor Janusz Winiecki. - Nie mam nic do dodania - mówi „GL". Komentować całej sprawy nie chce też Bogusław Dziekański, szef Jazz Clubu Pod Filarami. Niewiele jest w stanie powiedzieć także Danuta Błaszczak, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Sztuki. - Jest pan pierwszą osobą, która informuje mnie o pomyśle połączenia z Lamusem - mówi dziennikarzowi naszej gazety. Likwidację swojej placówki rozumie natomiast Maria Wysocka, szefowa Małyszyna. Zdaje sobie sprawę, że koszty utrzymania obiektów są coraz droższe, a większych pieniędzy z miasta nie będzie. Korzyści widzi też Zbigniew Sejwa, szef Lamusa. - Kultura może zyskać finansowo i nie stracić merytorycznie. Instytucje zyskają siłę i potencjał ludzki przy organizacji imprez - mówi. Choć sam pracował w komisji przygotowującej projekt zmian, pomysł połączenia z MOS-em akceptuje pod pewnymi warunkami. Jego zdaniem musi zmienić się kierunek działalności MOS oraz jego struktura.

Przedstawione plany restrukturyzacji to tylko koncepcja. O wszystkim mają zadecydować radni. - Nie chcemy działać pochopnie i robić burzy. Nasze pomysły chcemy poddać pod dyskusję - mówi wiceprezydent Nowak. Już niebawem w tym celu ma zostać utworzona specjalna strona internetowa.

Zdjęcia

  • Nadchodzi rewolucja kulturalna
Miłośnik słowa nie tylko pisanego oraz prawie-zdobywca Korony Gór Polski. Do swych sukcesów zaliczam przeczytanie siedmiu tomów "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta oraz wejście na 12 najwyższych szczytów polskich pasm górskich. Kontakt do mnie: jmilkowski@gazetalubuska.pl
Jarosław Miłkowski
Autor:Jarosław Miłkowski

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
bytek
bytek wt., 2012-02-07 08:12

Nie chcę być niemiły, ale...

To jakaś kpina...

"Przedstawione plany restrukturyzacji to tylko koncepcja. O wszystkim mają zadecydować radni. - Nie chcemy działać pochopnie i robić burzy. Nasze pomysły chcemy poddać pod dyskusję - mówi wiceprezydent Nowak."

Pani Prezydent ( wzmocniona liczną, zatrudnioną na dobrze płatnych samorządowych etatach, ekipą fachowców po kierunkowych studiach, doktoratach.. etc. ) winna przedstawć nam dopracowaną i spójną strategię, program działań miasta  w zakresie wypełniania jednego z podstawowych zadań własnych gminy.
A NIE KONCEPCJĘ!
I to koncepcję opracowaną na tak żenująco niskim, obnażającym niewiedzę, niekompetencję i brak zrozumienia ISTOTY działań w zakresie zaspakajania potrzeb kulturalnych społeczności Gorzowa, poziomie.
To co wysmażyła ekipa "fachowców" podległych Pani Prezydent - po wielu miesiącach wytężonej i dobrze opłaconej, z naszych podatków, pracy - powiedziałby Pani Prezydent każdy średnio zorientowany w temacie gorzowianin za darmo! Zastrzegając też - a jakze - cwaniutko, że to tylko koncepcja, którą trzeba poddać pod dyskusję i za którą weźmie ostateczną odpowiedzialność rada miasta.

Powtarzam: ta "koncepcja" to kpina z mieszkańców Gorzowa.

Roman
Roman pon., 2012-02-06 21:37

Hmmmmm

Wynika ze zdjecia ze winny Bona!

bytek
bytek wt., 2012-02-07 08:08

A może tak?

Klub Lamus zlikwidować natychmiast, bo przestał pełnić rolę, dla której został powołany ( integracja środowisk twórczych Gorzowa ), a staje się powoli miniaturką MOS ( takim swoistym MOS-bis ),
"Małyszyn" jednak pozostawić, bo spełnia - mimo sporego oddalenia od centrum - swoją rolę.
Tego zza biurka nie widać?   

open
open wt., 2012-02-07 12:41

Likwidować!!

W likwidacji jesteśmy mistrzami . Od lat mówiłem wielokrotnie ,że zniszczyc , likwidowac jest łatwo.
Z budowaniem nie wychodzi  . Nie wyobrazam sobie jak to koncepcyjne połaczenia zostana zrealizowane ,. Pałac na Wale Okrężnym 'się oczyści'  w ten sposó sie ustrzeże młodź od ogladania pięknych wnetrz popadających w ruinę . Potem sie sprzeda znajomym 'królika'
Filary ,w pierwszej dziesiątce polskich klubów, podłaczy sie pod np. dyrekcje pani Przybyłowicz w filharmonii.
Nie bedzie nam Dziekański w czołówce polskich działaczy jazzowych .Sajkowskiego sie zlikwiduje bo juz ma zbyt duzo tych młodych fotografów  szkolonych z sukcesami (Wygranie konkursu światowego Canona prz ucznia )
 Zróbmy takie wolty niech widzą nasza zaradnośc ! 
Czy z tych koncepcyjnie działajacych urzędników choć jeden kiedyś czymś, kimś zarządzał.  
Chocby zastępem harcerzy? Czy tylko uzyskał stanowisko bo jest po szkole i napisaniu doktoratu
                  Nie ma pieniedzy ,tak twierdza urzędnicy . Ja twierdzę ,że to tylko brak umijętności w działaniu.
Marnotrawimy na kazdym kroku pieniadze ,które powinny wpływac do budzetu  . Prosze policzyc ile stoi pustych sklepów i działek ,z których miasto nie ma ani grosza , bo czynsze jakby tam znaleziono kopalnię ropy lub dziamerntów  . Miasto  nie opuści wysokich czynszów   i nie zarabia. Pies ogrodnika .
Ale pensje wysokie niezaleznie czy potrafia tworzyc działania kulturalne czy tez nie .
Prosze zwrócić uwage jak najbardziej zainteresowani unikaja odpowiedzi .
Boją sie Jędrzejczaka ?

Kajko
Kajko wt., 2012-02-07 19:51

Klub L A M U S

Pan  bytek zauwazyl ze klub Lamus trzeba zlikwidowac, a Pan Prezydent nie widzi tego a codziennie kolo niego przechodzi jak wychodzi z pracy , przeciez w tym klubie nic sie nie dzieje a siedzi tylko tam Pan Sejwa (tylko po to zeby bral pensyjke) i czyta caly dzien gazete, kilka razy zaszedlem zeby zobaczyc wiszace tam zdjecie ale tez nic ciekawego bo tam nikt nie zachodzi . Bardzo rzadko jest tam organizowana imprezka (stoly zastawione) ale nie wiadomo dla kogo bo przychodzi tam kilka tych samych osobek od kultury gorzowskiej. Dawno to trzeba byloby zlikwidowac. Tak samo jest z Grodzkim Domem Kultury , prosze pojsc tam wieczorem i zobaczyc czy tam ktos jest na jakichkolwiek zajeciach ( O przepraszam czasem jest tam cos z malarstwa)

Kajko
Marek
Marek wt., 2012-02-07 22:49

"Wynika ze zdjecia ze winny

"Wynika ze zdjecia ze winny Bona!"
No i Drogi Romku - Boguś Dziekański bo onego Bonę sprowadził do Miasteczka G.
I to dwukrotnie!

Marek
gonia
gonia czw., 2012-02-09 20:34

To już wiadomo, dlaczego nie remontowano

willi Pauckscha. Niech popadnie w ruinę, później - jak pisze open sprzeda się za grosze - bo to przecież zabytek - i należy się 50% bonifikata.Miasto ma kłopot z głowy...

gonia