drukuj

Na quady spojrzenie bardziej przychylne

Kategorie: Tagi:
O quadach krążą różne opinie, zadziwiająco często nieprzychylne.

Mówi się, że ci, którzy jeżdżący quadami to chuligani, którzy niszczą lasy i drogi, że to sport dla wariatów i samobójców, którym się w głowach poprzewracało... Jednak ostatnim czasem dane mi było poznać kilku miłośników jazdy quadami (w różnym wieku i z różnych okolic Gorzowa), którzy chcą udowodnić, że to świetna zabawa dla rozważnych ludzi i pokazać, że nie wszyscy „quadowcy” są tacy sami i nie wszystkich można mierzyć jedną miarą.

 

Quad jako pojazd mechaniczny bywa porównywany i do samochodu, i do motocykla. W zasadzie można go potraktować jako połączenie obu pojazdów- góra, jak w motorze, a na dole 4 koła, jak w samochodzie. Prowadzi się jednak zupełnie inaczej i trzeba nabrać odpowiedniej wprawy, by umieć się nim bezpiecznie posługiwać. I należy też wiedzieć, że inaczej działa quad sportowy, a inaczej przeprawowy... Ale nie wystarczy jedynie odpowiedni pojazd, ważny jest też strój- kask, buty i ochraniacze, bez których żaden quadowiec nie powinien wyruszać w teren. A teren jest kolejną, istotna rzeczą. Porządny quadowiec nie wjeżdża w lasy ani miejsca, w których mógłby wyrządzić jakąś szkodę, innym, lub sobie. Brak miejsc odpowiednich do jazdy quadami sprawia jednak, że miłośnicy tego sportu poruszają się tam... skąd ich nie wyganiają. Najczęściej to stare żwirownie, bezdroża i miejsca takie, jak budowana właśnie droga S3. Jako że quadowców nie ciągną szosy długie, proste i równe, poruszają się po terenach rozrytych przez ciężki sprzęt- oczywiście po godzinach, by nikomu nie przeszkadzać. Poza tym największą frajdę w jeździe quadem sprawiają przeprawy przez górki, wzniesienia, bagienka, itp. Ponieważ dla quadowców "im więcej błota, tym lepiej", radość największą sprawia fakt, że quadem można wjechać praktycznie wszędzie.

 

Jako sport, czy pasja, jazda quadami nie należy do najtańszych. By zainwestować w porządny sprzęt trzeba liczyć się z wydatkiem nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oczywiście, są teżtańsze pojazdy, produkcji chińskiej, których jednak niektórzy quadowcy nie polecają, ze względu na wadliwość (chyba, że na sam początek, w celu przekonania się, jak się jeździ quadem). Wydadtek nie jest jednak jednorazowy, trzeba mieć świadomość, że jazda w terenie może uszkodzić pojazd i trzeba być gotowym na poświęcenie kolejnych pieniędzy na remonty i przeglądy.

 

Nie trzeba jednak posiadać własnego quada, by pozwolić sobie na wyprawę nim. Jest w Gorzowie kilka firm i wypożyczalni, oferujących przejażdżkę quadem, z instruktorem, po odpowiednio dostosowanym terenie i za dość rozsądną, moim zdaniem, cenę. Wrażenia gwarantowane.

 

A czy jest to sport niebezpieczny? Miłośnicy quadów są zgodni- jeśli ktoś jest rozsądny i zachowuje wszelkie środki ostrożności, nie jeździ na pokaz i potrafi obsługiwać quada, może czuć się na nim bezpiecznie (quady są mniej wypadkowe niż jednoślady).

 

Miłośnicy jazdy quadami planują w niedługim czasie założenie stowarzyszenia, chcą pokazać społeczeństwu, które często z braku odpowiedniej wiedzy (i ze względu na kontakt z nieodpowiedzialnymi ludźmi, którzy jeżdżą quadami w nieodpowiedni sposób i w nieodpowiednich miejscach) jest uprzedzone do tej formy rekreacji, że quadowcy tak naprawdę nie robią nic złego i są całkiem w porządku.

lenka
Autor:lenka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
NaBorek
NaBorek czw., 2009-07-23 10:32

Zdecydowanie polecam

Zdecydowanie polecam przejażdżkę tym cudem techniki. Miałam okazję parę razy pojeździć quadem i stwierdziłam, że jest to niezapomniane przeżycie. Jest to pojazd bezpieczny, ale na pewno nie dla małych dzieci ( w wieku komunijnym) , trzeba pamiętać o kasku, różnych ochraniaczach i przede wszystkim o przyzwoitej i bezpiecznej prędkości ( nie ile fabryka dała!)

NaBorek
Mazur
Mazur pt., 2009-07-31 19:57

hmmm

@wieczyslaw124:

każdy no może większość narzeka na quady, każdy uważa, że to potwory z piekła rodem, że niszczą, psują, hałasują i wogle trzeba im wszystkiego zakazać.
Czytając nie tylko to forum nie mogę zrozumieć dla czego jest takie podejście, to tak jak w dawnych czasach jak został wymyślony samochód i każdy się go bał bo była to piekielna maszyna.
Jestem quadowcem pasjonatem i nikt mi tego z głowy nie wybije.
Staram się oddawać swojej pasji tam gdzie nikomu nie będę przeszkadzał, ale to nie znaczy, że nie spotykam ludzi na spacerach, i o dziwo nigdy nie spotkałem się z nie aprobatą, wręcz przeciwnie przeważnie są zdięcia, dużo pytań na temat quadów itp.
Więc dziwi mnie i zawsze dziwić będą wypowiedzi ludzi którzy nie mieli do czynienia z normalnymi quadowcami. Rozumiem, że są quadowcy którzy mają wszystko i wszystkich gdzieś....ale trzeba też zrozumieć, że są również ci normalni.
Wszędzie są ci "nie normalni" nie raz czytamy, że jakiś policjant złamał prawo, ale to nie znaczy że Policja jest zła.
Czytamy również, że jest zakaz wstępu i wjazdu do lasów, ale i tak można spotkać samochody i ludzi...i czemu się o nich nie pisze, że źle robią.....
Quady cóż są następna dziedzina postępu - techniki, co nie którzy zapewne powiedzą, że można się bez nie go obejść, ale czy każdy da radę dzisiaj żyć bez dobroci postępu - techniki?
Obserwator dobrze piszesz, ale czy nie używasz dobroci techniki? czy nie jeździsz samochodem który zanieczyszcza powietrze?, czy nie używasz prądu który wytwarza elektrownia zanieczyszczająca powietrze?, czy nie używasz telefonu komórkowego który, może szkodzić zdrowiu?,czy nie myjesz auta?
Nie stety postęp idzie do przodu i nie unikniemy tego.
Słyszę tylko, że quady niszczą, ale my ludzie wyrządzamy więcej szkód niż quady.....
Wystarczy się przejechać po lasach, brzegu Warty, na około jezior, a zobaczymy sterty śmieci które zostały wyrzucone przez ludzi i na pewno nie przez tych co jeżdżą na quadach
Z chęcią porozmawiam z każdym na temat quadów

lenka
lenka czw., 2009-07-23 10:48

to prawda

a quad może się rozpedzić nawet do 120 km/h... Więc żeby bardziej rozkoszować się przejażdżką- lepiej nie przesadzać. Pozdrawiam.

Przemysław
Przemysław czw., 2009-07-23 10:49

Super zabawa. Dla dzieci

Super zabawa. Dla dzieci nie-zdecydowanie nie. Najlepiej się jeżdzi po wertepach. Na Borek ma rację - przede wszystkim ostrożność i kask!

Przemek
Mazur
Mazur pt., 2009-07-31 20:46

orbs38

@Aislinn:

tak jak mówisz, unikam
- parków
- ostoi
- natury 2000
- itp
ale nie jestem święty i nieraz przejadę przez las, staram się wybierać do tego drogi publiczne acz kolwiek nie zawsze jest taka możliwość, wtedy zmuszony jestem pojechać drogą szutrową lecz nie czynie większych szkód niż samochody które jechały wcześniej.
Moja dewiza - żyj dobrze z społeczeństwem a oni będą żyć z tobą w ZGODZIE!!!!!
to samo tyczy się Panów Leśników jak i Straży Leśnej.
Mam w głowie pomysł jak można by było wykorzystać quady do choć częściowego usprzątnięcia naszych lasów, ale to dopiero jak będzie założone Stoważyszenie,
dla ciekawości powiem, że chce to robić z czystej przyjemności, a nie aby coś otrzymywać w zamian.....
Po prostu chcę pokazać, że moja grupa to normalni ludzie!!!!!

lenka
lenka czw., 2009-07-23 11:44

Quady dla dzieci...

...to jednak częsty prezent komunijny... Zwłaszcza ostatnimi czasy.

orbs38
orbs38 pt., 2009-07-31 20:15

MAZUR...

@dżepetto:

Mazur , nikt Ci quadem jeżdzic nie broni . Może one są fajne . Jeśli niektórzy quadami jeżdża bez opamiętania gdzie popadnie , to Ty mam nadzieje , że nie jezdzisz po miejscach gdzie chodzą jeszcze ludzie i gdzie są różne parki i ostoje dla ptactwa np.

PRACUJESZ NA LĄDZIE - WYPOCZYWAJ NA WODZIE . POZDRAWIAM -ORBS .
Mazur
Mazur sob., 2009-08-01 10:50

Może nie z przyrodnika, ale z

@Janina K:

Może nie z przyrodnika, ale z człowieka który szanuje przyrodę...choć jak mowie święty nie jestem i jeżdze quadem na rozlewiskach Warty itp, czyli tam gdzie nikomu nie wadze i gdzie jest dużo nie dostępnych terenów...Lasy mnie nie bawią bo ile można jeździć po szutrach ciągle do przodu, acz kolwiek jak pisałem wyżej nie raz trzeba przez niego przejechać, a wtedy nie chciał bym spotkać Pana Leśniczego lub Straż Leśną :)

Meg
Meg czw., 2009-07-23 11:45

Przyznam, że od dawna

Przyznam, że od dawna poszukuję kogoś kto da mi się przejechać quadem. Bardzo się boję ale korci....strasznie:)

orbs38
orbs38 pt., 2009-07-24 20:18

Quady...

@POTR:

Te dziadowskie quady tylko przyczyniają się do i tak galopującej degradacji środowiska . Jeżdzcy urządzają sobie na nich rajdy po leśnych ostępach i straszą zwierzęta .

PRACUJESZ NA LĄDZIE - WYPOCZYWAJ NA WODZIE . POZDRAWIAM -ORBS .
lenka
lenka pon., 2009-07-27 12:52

rozumiem oburzenie i szanuję zdanie

@POTR:

Nie każdy musi kochać ten sport, oczywiście, że bywa uciążliwy... Dlatego chodzi o to, żeby tacy ludzie mieli specjalne miejsca, z dala od miast i lasów, gdzie mogliby się wyżyć dowoli, nie przeszkadzając nikomu hałasem ani nie niszcząc gruntu. Ci, którzy jeżdżą bez brania pod uwagę przyrody i innych ludzi, (nie chcę tu nikogo obrazić) nie mogą raczej być nazwani prawdziwymi quadowcami- pasjonatami. Osobiście nie opowiadam się po żadnej stronie, nigdy takim sprzętem nie jechałam, po prostu opisuję "historię z drugiej strony", bo sądzę, że wielu ma takie doświadczenia w tym zakresie, jak Pan... I każdy ma prawo do własnej opinii. Jeszcze na koniec tylko słówko co do mysliwych- rozumiem, że ludzka kontrola nad zwierzyną w lesie może być kontrowersyjna, ale proszę pomyśleć, że przy lasach często są pola, ludzie mają gospodarstwa, a takie np. dziki uwielbiają buszować po polu ziemniaków. Nie mówię, że to sprawiedliwe, ale w pewnym sensie uzasadnione- kontroluje się liczbę ziwerzyny, żeby ułatwić trochę życie ludziom... Ach, coś czuję, że to znów kontrowersyjnie ujęłam... W kazdym razie- quad jest ok, jesli jeździ po specjalnym terenie. A ja jestem za tym, żeby takich terenów było więcej, żeby wilk był syty i owca cała. Pozdrawiam!

Obserwator
Obserwator pt., 2009-07-24 20:08

Po raz pierwszy nie zgodzę się z lenką i komentatorami.

Sorry ale moje doświadczenia z quadami są zupełnie innej natury. Widzę je i słyszę nader często i bynajmniej nie w starych żwirowniach (co to znaczy zresztą stara żwirownia?) ale po lasach, łąkach, a nawet miejskich skwerach i ulicach! Nie widzę np. żadnego powodu aby one tak warczały. Nie w dobie dzisiejszej techniki i przepisów o decybelach komunikacyjnych. W lesie hałas rozchodzi się kilometrami. Daj Boże, że stowarzyszenie faktycznie przekona ludzi do śmierdzących, hałaśliwych maszyn których nie ima się żadne prawo. Wiem, że qad może dostarczyć przyjemną dawkę adrenaliny...................................................................................................
.................................................
ale nawet nie wiesz jaką frajdę sprawia jazda kilkudziesięciotonowym buldożerem! Jest kilku zapaleńców którzy zaczynają promować na rynku motoryzacyjnym tego typu rozrywkę jako naprawdę niewinną i kulturalną. .........................................................................................................
................................................................
Przekonasz mnie jeśli wskażesz choć jedno miejsce w którym ich hałaśliwe wyczyny nie będą przeszkadzać ani spacerowiczom ani zwierzętom. Życzę powodzenia. Miałem okazję rozmawiać z zapalonym myśliwym który przekonywał mnie jak ważną rolę w życiu lasu ma kontrolowany odstrzał. Że niby chore, że nadmiernie liczebne. Dupa – pomyślałem sobie a jemu powiedziałem to trochę inaczej. Natura miliony lat regulowała sobie te mechanizmy a tu jakiś małpi osesek (czyt. człowiek) poprawia jej śrubki. Że niby lepiej. Ha! Tak ma się mniej więcej sprawa do przekonania społeczeństwa o dobroczynnym wpływie qadów na ludzką psychikę. Nawet gdyby quady jeździły cichutko jak cicho fruwają biedronki - zaleją lasy jak cichutka szarańcza a na to społeczeństwo się nigdy nie zgodzi. Dziś to widzisz w ten sposób ale już za kilka lat spojrzysz na to zupełnie inaczej.

Obserwator
Obserwator
Obserwator czw., 2009-07-30 21:57

Nie wypowiedziałaś się kontrowersyjnie.

A nawet jeśli to robisz to łagodniej niż ja. Także szanuję inne spojrzenia. (Tak mi się przynajmniej wydaje) Ale są sprawy których naprawdę nie przełknę i nie dotyczą one tylko qadów, bardziej może pewnych społecznych zachowań. A jeśli chodzi o dziki i te inne...to temat na godziny. Może kiedyś. Również pozdrawiam.

Obserwator
orbs38
orbs38 pt., 2009-07-31 22:14

Quady...

To dobrze chłopie . Podoba mi się Twoje podejście . Masz coś w sobie z przyrodnika . To , oczywiście jest paradoks . Ale takie przypadki bywają . Te Twoje opisy ... Np : droga szutrowa . BRAWO.

PRACUJESZ NA LĄDZIE - WYPOCZYWAJ NA WODZIE . POZDRAWIAM -ORBS .