Na gorzowskich osiedlach jest brudno
To już chyba lekka przesada że ludzie mieszkający w wieżowcach nie potrafią dbać o porządek. To wielki gołębnik wystarczy ze jeden rzuci papierek a zaraz naśladować go zaczną inni. Nie uogólniam że wszyscy to brudasy ale znaczna większość. Po weekendzie pod blokiem można spokojnie śmieciarkę zebrać, butelki po wódce walają się jak szalone. Widać który pion imprezował. ( a to przecież nie akademik) . Nawet brak im fatygi żeby wyrzucić coś do zsypu, rano potykam się o pozostawione pod zsypem worki. Przechodzi tez ludzkie pojęcie jak traktują kobietę która tu sprząta ( i za kokosy tego nie robi tylko za psi grosz) co jakiś czas wypisują w windzie mądrości na temat tej biednej kobiety. Która upocona każdego dnia myje kilometry korytarzy. Należy jej się wielki szacunek.
Ludzie ocknijcie się bo zginiecie w brudzie i patologi. Zacznijcie się zachowywać tak żeby życia innym nie zaśmiecać bo mieszka w takim gołębniku masa ludzi.

























Kontakt:
<>
Dlaczego napisałaś że w " w jednym z wieżowców" na jakimś osiedlu ?
Proponuję dosadniej na takim i takim osiedlu w wieżowcu nr. lub znajdującym się w okolicach .... .
Brudasów i śmierdzieli należy piętnować.
konstytucji
@camp21:chodziło mi o konstytucji 3 go blok nr 28.
syf i masakra
...dwa bloki numerycznie
@IRA85:...dwa bloki dalej numerycznie rzecz ujmując jest czyściej, nie mamy sterty worków poza kontenerami, czy pod zsypami, klatki plus hole są czyste...z windami gorzej, bo ostatnio jakiś "malarz" nam je "ozdobił", poza tym nasza Pani dozorczyni bardzo pilnuje porządku i gdy trzeba z grubej rury "poucza" nieporządnych... dlatego nie należy uogólniać pisząc całe osiedle...
Faktycznie pod 28 jest niezły delikatnie mówiąc bałagan
Witam sąsiadkę z osiedla:)
Oj dziewczyno młoda .........
Trzeba się przyzwyczaić , ja po 38 latach w wieżowcu wiem jedno . To zależy tylko
i wyłącznie kto tam mieszka . Inaczej jest w wieżowcach '' KOSZAROWCACH''-
innaczej w tych co mają po dwa mieszkania na klatce . Moim zdaniem nie umieją uszanować tylko CI , co mieszkali w ruderach , na wsi , oczywiscie nie każdy .
Wyrzucają przez okna i balkony wszystko - no jak ich nazwać ???? To jest
DZICZ . Ktoś niedawno powiedział ,że polska jest DZIKIM KRAJEM . Prawda-
to jest dziki kraj !!! Dziki kraj w środku EUROPY . Jedynie żałuję ,że nie uciekłem
z wieżowca , jak była okazja na zamianę mieszkania na trzypokojowe w czteropiętrowym na drugim piętrze . Ale najlepiej robią CI , co mieszkają chwilowo do czasu pobudowania się .Polecam wszystkim co chxą się wyrwać z tego'' syfu''
IRA85 , bierz kredyt i uciekaj czym prędzej , puki nie zasiedziałaś się . Jeszcze
będziesz dobrze mnie wspominać.
Kaja 1305
<>
@kaja1305:Miałem kiedyś przyjemność mieszkać na Placu Staromiejskim 4 na trzecim pietrze.
Wyemigrowałem do innej miejscowości i od blisko 10-ciu lat mieszkam znowu w Gorzowie(nie w koszarowcu :)),
Prawdą jest że wszystko zależy od wychowania, jeżeli ojciec dłubie w nosie podczas obiadu to na 90% jego syn będzie robił podobnie.
Jeżeli ktoś chodził "załatwiać się za stodołę" to podobnie będzie robił w mieście.
Niestety kaja 1305 ma rację, albo się przyzwyczaisz, albo uciekaj czym prędzej z tego kołchozu.
:)
@kaja1305:jestem już na etapie projektu własnego domu za miastem
dziękuję za rady nie wyobrażam sobie życia w tych syfiastych blokach
''Trzeba się przyzwyczaić ,''
@kaja1305:.................... tak wlaśnie mieszkańcy na Popławskiego 30-34 muszą się przyzwyczaić do KARALUCHÓW bo jednej z mieszkanek tego bloku one nie przeszkadzają i rozmnażając się przenoszą na inne mieszkania,
Tu nikt inny nie brudzi jak
Tu nikt inny nie brudzi jak sami mieszkańcy. Domagają się czystych ulic, osiedli, placów zabaw, parków itd. A sami sobie śmiecą. A jak widzą innych, którzy to robią nie reagują. A jak już się wybudują bo blokowiska im nie pasują zwoje śmieci podrzucają właśnie tam,w ramach własnych oszczędności. Nie wszyscy lecz większość!
nie rozumiem niekotych komentarzy
nie rozumiem komentarzy w stylu "przyzwyczaj sie" "to normalne" itp. najlatwiej tak powiedziec i w ten sposob myslec i miec wywalone na wszystko. W ten sposob biernosc spoleczna doprowadza mni do degradacji spoleczenstwa, smiem twierdzic wrecz ze autorka sama nie reagujac (chyba ze to robila ale nie napisala o tym) - przyczynia sie w pewien sposob do zastanego stanu rzeczy gdzie brudasy nadal brudza bez konsekwencji. Nie zawsze da sie zwrocic uwage bo prawdopodobnie po takim brudasie mozemy sie spodziewac tylko "wyjazdu z morda" ale badzmy kreatywni, zawsze mozna publicznie napietnowac takie zachowanie przyklejajac kartke z odpowiednim napisem na drzwi delikwenta (tym bardziej ze wie Pani o kogo chodzi), tudziez worki ze smieciami postawic mu na wycieraczke tak by potknol sie czy wytraszyl ich raz czy drugi.
Badzmy kreatywni, spodobow na osmieszenie takiego czlowieka jest wiele.
Oczywiscie jesli kogos stac to sie po prostu pozbedze problemu uciekajac od niego, ale on pozostanie i dotknie ponownie predzej czy pozniej.
Na Pl.Staromiejskim...
Na Placu Staromiejskim 5 z tyłu bloku jest to samo, codziennie z bodajże 6 piętra wyrzucane są butelki i puszki po piwie, jak tak można, spółdzielnia nic nie robi w tej kwesti, ale może zajmie się jak ktoś dostanie po głowie taką spadającą butelką, a jeszcze przy okazji napiszę o parkowaniu pod oknami gdzie jest zakaz zatrzymywania i postoju, jest tablica "droga pożarowa", pomimo to dalej parkują. Tu też spółdzielnia "DOLINKI" cicho siedzi.