drukuj

Moje kilka zdań na temat cen biletów

.

Czasy takie, że oszczędza się wszędzie, między innymi w MZK. Proponuję likwidację ulg w dotychczasowym rozmiarze.

Od jakiegoś już czasu obserwuję i czytam artykuły na temat dotacji miejskiej dla MZK. Wiadomo, czasy są trudne między innymi dla miejskich firm. Jedni sobie jakoś radzą, inni tylko czekają na pomoc od kogoś (czyt. miasta). Na temat podwyżek biletów pisano i mówiono wiele, trzeba niestety się pogodzić z tym, że podwyżki muszą w końcu być, aby zakład jakoś funkcjonował. Każdego roku wzrasta cena nośników energii itp. Miejski Zakład Komunikacji, a w zasadzie dyrekcja myśli, jakby tu załatać dziurę w budżecie po obcięciu dotacji od miasta, m.in. podwyżką biletów i obcięciem kursów. Czy cena za normalny bilet 2,8 zł i 1,4 zł ulgowy jest wystarczająca? Z pewnością nie, ponieważ według obliczeń da to tylko ok. 500 tys. zł. Zawsze coś.

Zastanawia mnie tylko cena biletu ulgowego. Czy ulga oznacza 50 proc. ceny normalnego biletu? Chyba raczej nie, należy to przeanalizować. Przecież bilet ulgowy może być tańszy o 20 proc. lub 30 proc. ceny normalnego biletu. Może to dywagacje, ale włodarze różnych klubów sportowych dawno temu przestali już stosować zasadę normalny bilet 100 proc. odpłatności, a ulgowy 50.

Na to też chciałbym zwrócić uwagę szanownej dyrekcji MZK oraz radnym, którzy będą głosować nad podwyżkami. Z pewnością zdenerwuje ten artykuł osoby na co dzień korzystających z ulgowych biletów, ale trzeba powiedzieć wprost: pora zlikwidować aż 50- procentową ulgę kosztem nielikwidowania np. autobusów 127, okrajania 113 i innych kursów. Niech kursują rzadziej w święta itp. Moja propozycja to normalny 2,7 zł ulgowy, 1,7 zł i na pewno będzie większy zysk. 

Zdjęcia

  • .
kanarek
Autor:kanarek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
kanarek
kanarek pon., 2012-01-23 23:22

Rozważania o podwyżce cen

Rozważania o podwyżce cen biletów w MZK.

:)"Spodziewaj się niespodziewanego":)