Moje dodatkowe umiejętności: układanie truskawek na bitej śmietanie
1) - (Z rozmowy telefonicznej) "Dzwonie w imieniu syna.Chce podjąć prace, ale nie ma doświadczenia, bo to absolwent. Taki świeży łeb do ukształtowania."
2) - Podczas wykonywania obowiązków pełnomocnika zdobyłam wiedze z zakresu ekonomii umożliwiającą samodzielne prowadzenie małej księgowości i jazdę samochodem.
3) - Chciałabym bardzo podjąć prace. Naj lepiej, żeby to było w Legnicy, ale jeżeli będzie w Lubinie to nie szkodzi.
4) - Pisze, ponieważ żadnego zaproszenia na rozmowę nie otrzymałam.Gwarantuje, że na pewno bym się wstawiła, gdyż bardzo zależy mi napracy.
5) - Dowiedziałem się, że jeden z waszych pracowników został zwolniony, a drugi złamał rękę. Proszę, dajcie mi szanse.
6) - Jestem dyspozycyjna w stosunku do pracy na zmiany w ilości godzin nieograniczonych.
7) - Mogę Państwa zapewnić, iż chęć podjęcia pracy jest tak silna, że chciałabym dostać odpowiedź.
8) - Nie będę Państwu opisywał moich osiągnięć (...). Nie będę również pisał Państwu o bzdurach, które znajdują się we wzorach listów motywacyjnych.
9) - Moja osoba skłonna jest zaakceptować każdy przez Państwa proponowany etat.- Z wielka przyjemnością dostarczę dodatkowych informacji, jeśli moje doświadczenie i kwalifikacje będą odpowiadać Waszej firmie.
10) - Merytoryczne zasoby wiedzy wynikające ze zdywersyfikowanych kierunków wykształcenia oraz praktyczne doświadczenia z ponad dwudziesto letniego stażu pracy na zróżnicowanych stanowiskach upoważniają i predyscynuja mnie do ubiegania się o w/w stanowisko.
11) - Mogę zamieszkać w miejscu pracy.
12) - Z życiorysu zawodowego: "Nazwa zakładu pracy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, stanowisko: rencista".



























Kontakt:
Dobre Ekmir, dobre :)
Dobre Ekmir, dobre :)
bywają takie "gwiazdy" :)
np. kandydatka na specjalistę d/s administracyjnych wyeksponowała ... kurs tipserki i stylizacji paznokci :)))
Listy motywacyjne i tak rzadko się czyta bo 90% z nich zawiera frazesy skopiowane z wzorów powszechnie dostępnych w internecie. Rzadko kto zaskakuje oryginalnością.
Mnie kiedyś w osłupienie
Mnie kiedyś w osłupienie wprawił zapis w CV wtrącony ni z gruchy i z pietruchy "matka *** (tu imię) zmarła X lat temu". Mistrzowskie są też dołączane fotki robione z ręki i perspektywy żyrandola (czyt. "wielkie wielkie oczy i obowiązkowy dekolt").
fotki w CV to temat rzeka ;)
@Vira:koleś w sportowej bluzie z miną p.t. "i co się gościu tak lampisz?!" albo dziewczyna (cała sylwetka) z noga oparta ...o ścianę.. coś w stylu Kelly ze "Świata według Bundych" ;)) .... bez komentarza :)