drukuj

Mój skok "na główkę"

Autor - FLAP

Zdał maturę, zakochał się, odpocząć pojechał z paczką znajomych jak co rok na Mazury. Był lipiec. Jeden skok do wody na "główkę" zmienił jego życie.

- Dlaczego zdecydowałeś się opowiedzieć swoją historię?

- Mam nadzieję, że dzięki mnie choć jedna osoba zastanowi się nim wykona do wody "skok życia". Mam nadzieję również, że moje słowa zapadną głęboko w pamięć tym, którzy myślą o takim skoku i powstrzyma ich przed zrobieniem największego głupstwa w życiu.

 

- Co pamiętasz z tamtego dnia?

- Pamiętam, że z kolegami świetnie bawiliśmy się przy skrzynce piwa. Obok nas biwakowały dziewczyny. Z głupoty zaczęliśmy się przed nimi popisywać. Skakaliśmy do jeziora jeden po drugim, a dziewczyny nas podziwiały. Mój skok okazał się feralny. Pamiętam tylko uderzenie i urwał mi się film. Wiem, że koledzy mnie uratowali i wyciągneli na brzeg. Ocknąłem się gdy przyjechała "R" - ka. Pamiętam twarze dziewczyn, pojedyńcze słowa i twarz lekarza.


- Jak wspominasz swój pobyt w szpitalu?

- Spędziłem tam ponad trzy miesiące. Najgorszy moment był ten gdy stwierdziłem, że nie mam czucia w nogach i rękach. Leżałem jak bezwładna lalka. Pierwszą moją myślą wtedy była myśl o samobójstwie. Ale jak, skoro niczym nie mogłem ruszyć? Przyznam: czekałem na śmierć i się modliłem, by przyszła po mnie.

 

- Kiedy myśli samobójcze zniknęły? Bo przecież żyjesz.

- Po wyjściu (śmiech) ze szpitala żyłem ponad rok w depresji. Te myśli krążyły wokół mnie, ale zabrakło mi pewnie odwagi. Brałem leki na depresję, miałem prywatne wizyty psychologa i może dzięki temu żyję. Dużo zawdzięczam rodzinie. Przed wypadkiem byłem nie za bardzo religijny. Po nim często rozmawiałem z Bogiem. Nie modliłem się, tylko rozmawiałem i w złości kłóciłem się z nim zadając wiele pytań bez odpowiedzi. Odpowiedź nadeszła dużo później.

 

- Nastąpił więc przełom. Powiedz co się stało?

- Przeczytałem w internecie zwierzenia chłopaka takiego jak ja. Nawiązaliśmy kontakt przez Skype. On podobnie jak ja miał nie całkiem sprawne ręce. Widzieliśmy się w kamerze i razem ćwiczyliśmy. To były dodatkowe ćwiczenia poza tymi na które jeździłem. Dodawaliśmy sobie sił. On wciąż powtarzał - "Nie damy się" - i nie daliśmy się. Dziś mam w miarę sprawne ręce. To wielki dar w mojej sytuacji. Piszę na klawiaturze ale zajmuje to dużo czasu. Długopis trzymam w lewej ręce i jak Pani widzi piszę wolniej niż pierwszoklasista. Lewa ręka jest dużo sprawniejsza od prawej, ale da się żyć. Z Dominikiem, tym chłopakiem z internetu, jesteśmy wciąż w kontakcie. Tak naprawdę to tylko niepełnosprawny umie zrozumieć drugiego.

 

- Przed wypadkiem miałeś dziewczynę, kolegów, przyjaciół. Czy jest tak nadal?

- Dziewczyna nie wytrzymała próby. Nawet ją rozumiem i nie mam żalu. Wiem, że ma swoją rodzinę i życzę jej szczęścia. Co do kolegów... W szpitalu odwiedzali mnie. Najpierw codziennie potem rzadziej i w końcu zapomnieli. Rozjechali się na studia. Takie życie. Teraz moim jedynym przyjacielem jest Dominik, rodzina i wuj u którego mieszkam.

 

- Dlaczego uciekłeś z Gorzowa? Czy to miasto Cię przytłoczyło, czy ludzie?

- Raczej sąsiedzi. Ciekawskie pytania i docinki dzieci na ulicy. Czułem się jak przybysz z innej planety. Wuj ma dom z dala od Gorzowa. Tam w spokoju spędzam czas, a do Gorzowa przyjeżdżam raz na jakiś czas. W Gorzowie zamknięty byłem w czterech ścianach a tam mam przestrzeń.

 

- Co robisz na wsi? Nie brak Ci rozrywek?

- Na brak rozrywek nie narzekam. Wuj jest bardzo zabawnym człowiekiem i dostarcza mi codziennie dawki dobrego humoru. Oprócz`tego zabrałem się za naukę języka angielskiego. W liceum z tym było poniżej średniej. Korzystam z płyt i mam prywatnego darmowego nauczyciela. Ostatnio pociąga mnie grafika komputerowa ale narazie tylko teoretycznie. Z moją mniej sprawną prawą ręką trudno cokolwiek stworzyć ale mam nadzieję, że z czasem i ona będzie na tyle sprawna, żebym mógł zrealizować swoje marzenie bycia grafikiem komputerowym.

 

- Wyprzedziłeś moje pytanie. Jednak powiedz, czy to jedyne Twoje marzenie?

- Nie oczekuję od losu dużo. Takim nie do spełnienia marzeniem jest założenie rodziny. Może się kiedyś uda. Jeżeli tak, to będę naprawdę spełnionym człowiekiem.

 

- Powiedz, dlaczego nie zgodziłeś się pokazać swojej twarzy i podać nazwiska?

- Kiedyś udzieliłem wywiadu i zostałem w nim przedstawiony jako ofiara losu, a nie taką miałem intencje. Ci co mnie znają jako Flapa będą wiedziec kim jestem. Niech tak zostanie.

 

- Co chciałbyś przekazać młodym ludziom wyruszającym nad wodę?

- Tylko to co napisałem na kartce. Słowa te przeczytałem kiedyś na jakimś plakacie. Tylko tyle a może aż tyle.

 

- Dziękuję za rozmowę.

Współpraca: zwierzenia - FLAP

Zdjęcia

  • Autor - FLAP
KONTAKT: m.kaczanowska@gazeta.pl
Meg
Autor:Meg

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Jacek
Jacek śr., 2009-07-15 14:35

Skok

Pisalem pod Pani ABC ze gdyby nie szczesliwy przypadek moj wnuk . Ale nie o tym . Zycze Ci Flap spelnienia marzen i dodam ze jestes wyjatkowym czlowiekiem .

Meg
Meg śr., 2009-07-15 16:39

Naprawdę szczerze Ci dziękuję

@Szambelan:

Naprawdę szczerze Ci dziękuję Forrest!

Danuta32
Danuta32 śr., 2009-07-15 15:03

Niewiem co mam napisać.

Niewiem co mam napisać. Kliknę poprostu w kółeczko na oceny.

Mieszkam w Gorzowie piąty rok. Pozdrawiam Danuta
Mateusz45
Mateusz45 śr., 2009-07-15 18:33

Nie daj się! Pozdrawiam Panią

@Rychu z Matejki1:

Nie daj się! Pozdrawiam Panią Meg i Pana Flapa.

Mateusz
Magda
Magda śr., 2009-07-15 15:33

NIE DAJ SIĘ FLAP! Wszystkiego

NIE DAJ SIĘ FLAP! Wszystkiego dobrego!

Zojka
Zojka śr., 2009-07-15 15:50

Skok...

Myślałam ze trafię na smutny wywiad jednak tarfiłam na moc optymizmu. Z podejsciem takim jak Flap można dużo zdziałać i spełnią się marzenia. Pozdrawiam Ciebie Flap jeśli to czytasz i zyczę tego co Ty sobie. Niech Ci się spełni.

Zosia
Obserwator
Obserwator śr., 2009-07-15 16:02

Flap, może zdążysz ze swoim marzeniem

W Stanach już eksperymentują z odtwarzaniem rdzenia przy pomocy komórek macierzystych. Teraz to szybko idzie. Powodzenia.

Obserwator
Forrest
Forrest śr., 2009-07-15 16:15

Szacun Pani Meg-za wywiad

Szacun Pani Meg-za wywiad (bardzo dobre pytania) Szacun Panie Flap - za wole życia

Sęki są siłą drzewa
marcelina
marcelina śr., 2009-07-15 16:25

To zdanie z kartki wezmy

To zdanie z kartki wezmy sobie do serca.

Marcelina
Frank
Frank śr., 2009-07-15 16:34

Profesjonalny artykuł.

Profesjonalny artykuł.

Pozdrawia Frank - wróciłem po ciężkiej operacji. Wszystko przeczytam i skomentuję.
Jacek
Jacek śr., 2009-07-15 16:51

Skok

To powienien byc artykul przewodni, co zrobic by byl zawsze widoczny? Jak przybedzie innych zagubi sie. Moze ktos z was wie?

Przemysław
Przemysław śr., 2009-07-15 17:15

Chłopie 3-ym się!

Chłopie 3-ym się! Najważniejsze że zyjesz, masz marzenia oraz plany. Będzie ok!

Przemek
kres3
kres3 śr., 2009-07-15 17:20

wiesz co

idz sobie na jakis czat czy cos i tam daj upust jak nie masz z kim pogadac

kres3
Jacek
Jacek śr., 2009-07-15 17:25

Redakcjo

Kategorycznie rzadam usuniecia komentarza kres3. Tu jest za powazny temat na kpiny.

rodorek
rodorek śr., 2009-07-15 17:26

Dobrze Meg, że dotarłaś do

Dobrze Meg, że dotarłaś do tego młodego człowieka i udało Ci się przeprowadzić rozmowę. Nie będę oryginalna, ale bardzo bym chciała powiedzieć Flapowi, że tak naprawdę prawdziwą wartość ma to, co jest ukryte wewnątrz Tylko to się liczy, tego NIKT Ci nie zabierze. Pozdrawiam serdecznie.

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Magmag
Magmag śr., 2009-07-15 18:48

To bardzo potrzebny artykuł, Meg

i bardzo dobrze napisany. Flap i Dominik - trzymam kciuki. Z Waszą siłą woli jesteście w stanie osiągnąć niemało.

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Magic
Magic śr., 2009-07-15 22:30

:(

Szczerze to podziwiam Cię za to jaki jesteś wytrwały.Przykro mi,że tak Twoje życie sie ułożyło.
Bardzo chciałabym nawiązac z Tobą kontakt i porozmawiać.
Życze Ci wiele szczęścia,zdrowia i siły na dalszą droge życia!3maj się!!!

Gorzowiak
Gorzowiak czw., 2009-07-16 07:19

Jak codziennie z rana gdy

Jak codziennie z rana gdy śmigam po świeże pieczywko nie omieszkając kupic sobie codziennej GL , czytając ja przy sniadaniu co zobaczyłem ? Twój Meg artykuł. Kup GL. Temat naprawdę dobry - przestrzegający. Dołączam się do kom. powyżej.

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
agunia109
agunia109 czw., 2009-07-16 09:56

:(

Szkoda chłopaka co do artykułu jest napisany z serca i daje do myslenia.

Janina K
Janina K czw., 2009-07-16 11:51

5

5

Janina
Grażka
Grażka czw., 2009-07-16 15:04

Z`serca zwierzenia sercem

Z`serca zwierzenia sercem spisane.....Pozdrawiam!

--Pozdrawiam --
Wiktor
Wiktor czw., 2009-07-16 21:16

Proszę zapamiętajcie słowa

Proszę zapamiętajcie słowa Flapa. Pozdrawiam wszystkich MM-kowiczów. Spokojnego i szczęśliwego urlopu. Wróccie cali, opaleni i wypoczęci.Pozdrawiam.

Irena
Irena śr., 2009-08-12 13:53

Moj kolega nie przezyl skoku

Moj kolega nie przezyl skoku na glowke. W tym roku minie 15 lat od jego smierci[*] Flap masz marzenia. Trzymaj sie ich one pozwalaja patrzec w przyszlosc z optymizmem.Realizuj je metoda krok po kroku . Zycze Ci wszystkiego najlepszego.!

Irena - pozdrawiam z Londynu wszystkich gorzowiakow!
TJK
TJK czw., 2009-08-27 17:45

Niech Ci się wiedzie Flap

Niech Ci się wiedzie Flap

gem1
gem1 pt., 2010-04-16 21:55

Mam prośbę

Czy mógłbym się skontaktować z Flapem?