drukuj

Modernizacja nie taka straszna!

Modernizacja nie taka straszna!

Poznań, wydział S-1 Głogowska. Mimo, że to te same wagony różnica jest diametralna. Po lewej klasyczna stopiątka a po prawej Moderus Alfa IV generacji modernizacji.

Prezydent chce likwidować, dyrektor kupować nowoczesne tramwaje w ilości większej niż jest nam codziennie potrzeba za kosmiczne sumy, a my mówimy o modernizacji i tańszych tramwajach. Dlaczego?

Polski jak i światowy rynek bogaty jest w najróżniejsze modele tramwajów. Niskopodłogowe i wysokopodłogowe, krósze i dłuższe, o silnikach na prąd stały czy przemienny. Różnic między nimi można byłoby mnożyć. Nasze propozycje obracają się w kręgu realnych modernizacji jak i tańszych wagononów niskopodłogowych tylko w ok. 30%, dyrektor MZK mówi o nowych wpełni niskopodłogowych tramwajach. Tylko jest jedna zasadnicza różnica – cena.

"Chcemy dojść do tego samego celu, ale różnymi drogami"

Nowoczesne, w pełni niskopodłogowe tramwaje to cena w zależności od wybranego modelu i zakresu pakietu dodatkowego od 6 do 8 mln złotych. Cena może być i wyższa (nawet o kilka milionów) – takie ceny proponują np. zagraniczni producenci jak CAF czy Stadler. Wynika to z tego, że te firmy żądają rozliczania przetargu w euro po sztywnym kursie niezależnym od wahań ceny złotego na rynku, który jest mocno zawyżony. W takich warunkach cena tramwaju może osiągnąć i 12-15mln zł!

Propozycja dyrektora – zakupienie tramwajów z górnej półki (po 8 mln) – w naszej obecnej sytuacji nie ma sensu. Dlaczego? Po tylu latach stagnacji nie można po prostu przeskoczyć pewnego etapu rozwoju sieci tramwajowej, którym jest modernizacja. Wagony w pełni niskopodłogowe mają to do siebie, że wymagają specjalistycznego przygotowania zaplecza, które nie są nigdzie uwzględniane w raporcie – chociażby przystosowanie zajezdni, podnośniki, specjalistyczny sprzęt sieciowy, holowniki na bazie ciężarówki, sprzęt i oprogramowanie do diagnostyki komputerowej, przeszkolenia motorniczych i mechaników. Ponadto wagony w pełni niskopodłogowe są trudniejsze w obsłudze serwisowej (ze względu na swoją specyfikę budowy), co także podnosi koszty ich eksploatacji. Możnaby pomyśleć, że wagony ze 100% udziałem niskiej podłogi mają same wady. Nie! Mają same zalety, ale niestety dostępne tylko dla bogatych. A miasto Gorzów póki co do najbogatszych nie należy i nie może pozwolić sobie na tramwaje z górnej półki (nawet z tej średniej), których wszyscy oczekujemy. Budżet tego miasta nie udźwignąłby takiego ciężaru szczególnie w obecnej sytuacji przeinwestowania w niektóre dziedziny. Dlatego ratowanie tramwajów w Gorzowie musi przebiegać etapami, tak jak rozbudowa sieci przebiegała w innych miastach – modernizacja starszych wagonów, zastępowanie braków pociągami sprowadzanymi zza granicy, kupowanie nowych tramwajów a w międzyczasie remonty i rozbudowa sieci. Zaburzając ten uporządkowany system i robiąc wszystko na opak zamieciemy problem pod dywan, ale kiedyś tam będziemy musieli zajrzeć. A to będzie boleć.

Nie - dla likwidacji, tak - dla modernizacji!

Z ust pana prezydenta padło kilka niefortunnych wypowiedzi nt. tramwajów - i tych nowych, i tych modernizowanych. Pan dyrektor MZK w rozmowie ze mną i z dziennikarzem Adamem Oziewiczem stwierdził, że taką modrnizację, jaką przeprowadzają firmy zewnęterzne, on może przeprowadzić na zajezdni – moze założyć klimatyzację dla motorniczego, nowe siedzenia i wyświetlacze (a monitoringu w naszych tramwajch nie ma od lat...). Niestety, nie zrozumieliśmy się z Panami (lepiej uznać taką wersję niż to, że Panowie po prostu nie znają się na tramwajach).

Na czym polega modernizacja wagonów np, 105N/Na? Przyglądajac się tym najpopularniejszym unowocześnieniom przeprwoadzanym przez spółkę-córkę poznańskiego MPK, firmę Modetrans, można zauważyć, że modernizacja ma dwie części. Widoczną dla pasażera i dla eksperta. Niestety, nigdy nie mieliśmy okazji (albo i czasu - skuteczne przerywanie np. rozmowy na wizji) do dokładnego opisu tych wagonów.

Zacznijmy od części widocznej dla pasażera – z wnętrza wagonu wymieniane jest praktycznie wszystko, począwszy od siedzień przez poręcze, wykładzinę podłogi i panele boczne, obicie dachu, wagon zyskuje nowoczesne i przyciemniane wklejane szyby, wewnętrzne wyświetlacze elektroniczne z trasą, nowe oświetlenie a także system monitoringu zwiększający pasywne bezpieczeństwo. Wnętrzne staje się ergonomiczne, jaśniejsze i przestronniejsze, przez co przyjaźniejsze pasażerowi.

Teraz druga część, widoczna dla miłośników i ekspertów, a do której nie zaglądają pasażerowie. Modernizacje wagonów mają na celu, oprócz zwiększenia komfortu dla pasażera, także unowocześnienie go od strony technicznej. W takiej sytuacji wagony otrzymują nowe wózki - nowocześniejsze od tych, które są obecnie w naszych wagonach, najnowszej generacji energooszczędne silniki, zostaje wymieniona cała instalacja elektryczna i elektroniczna, przez co wagon staje się "mniej prądożerny" jak i bardziej wygłuszony. Cena – ok. 1 mln za wagon, 2 mln za tandem. Przy wymiernych korzyściach jak i dla pasażera jak i dla przewoźnika, który niewielkim nakładem jest w stanie przyciągnąć nowych pasażerów jak i samemu wdrążyć procedury oszczędnościowe. Takie wagony mogą pojeździć kolejne 10-15 lat (a przy dobrej obsłudze nawet i sporo więcej) zapełniając taborową lukę i przygotowując pole dla najnowocześniejszych wagonów. Ponadto takie rozwiązanie umożliwia bezproblemową eksploatację przy obecnym stanie torowisk dając czas na remonty całej infrastruktury.

Podsumowując, modernizacja wagonów jest pośrednim etapem między sytuacją obecną a przystosowaniem do nowoczesnego niskopodłogowego taboru, dającym czas na odpowiedzialne, przemyślane jak i śmiałe decyzje w sprawie rozwoju i rewitalizacji sieci tramwajowej, którego nie można lekceważyć.

W następnym odcinku – prezentacja taboru tańszego, aczkolwiek nie gorszego!

Współpraca: komunikacja.org

Zdjęcia

  • Modernizacja nie taka straszna!
fotografia, tramwaje, fotografia. ot co.
mow_mi_janek
Autor:mow_mi_janek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
szmydsebastian
szmydsebastian czw., 2011-03-03 00:05

Wisisz mi kasę za ortodontę !

Wisisz mi kasę za ortodontę ! Do tej pory nie mogę pozbierać szczęki z podłogi. Jestem pod ogroooooomnym wrażeniem !

Tomahawk
Tomahawk czw., 2011-03-03 08:50

za bardziej sensowne uważam inwestycje w tabor z wyższej półki

nawet, jeżeli proces ten miałby być rozłożony w latach.
Równolegle należałoby remontować torowiska i zaplecze techniczne, tak aby nie zajeździć nowych tramwajów w pół roku.
Wychodzę z założenia iż jeśli miasto stać było na Filharmonie to na porządne tramwaje też powinny znaleźć się pieniądze.

Radziu
Radziu czw., 2011-03-03 09:21

kompromis

kompromisem pomiędzy modernizacją za 2 mln a nowym niskim tramwajem za 6-8 mln jest częściowo niskopodłogowy tramwaj za 3,5 mln zł...

_________________ www.komunikacja.org
Tomahawk
Tomahawk czw., 2011-03-03 09:50

widzę także inny kompromis

@Radziu:

wolniejsze tempo wymiany taboru, jednakże z akcentem na jego jakość.

Radziu
Radziu czw., 2011-03-03 12:08

na wolniejszą wymianę taboru

@Tomahawk:

na wolniejszą wymianę taboru nie ma zbytnio czasu. Przez zaniedbania władz miasta w przeciągu kilku lat rozsypią się niemieckie helmuty i do tego czasu chociaż za te wozy trzeba kupić inne. Modernizacja 105N/Na spowoduje, że nie zwiększy się ilość wozów, przez co zastąpienie 45 letnich helmutów innymi tramwajami nie będzie możliwe. Potrzeba 17 wozów na dzień do obsługi linii. Mamy 8 składów 105tek, co przy założeniu, że wszystkie sprawne (raczej nie realne) zakłada 9 innych wozów.

_________________ www.komunikacja.org
Tomahawk
Tomahawk czw., 2011-03-03 13:10

koncepcje i warianty

@Radziu:

Z pewnością masz sporo racji w tym co piszesz, mimo iż osobiście wolałbym aby inwestowano w konkretny i nowoczesny tabor.
Wszystko zależy od tego, czy władze miasta skutecznie zawalczą o środki unijne na ten cel.
Jeśli tak to stawiajmy na nowoczesny tabor. Jeśli nie, rozważmy proponowaną przez Ciebie alternatywę, jako najbardziej racjonalną.
Możemy uznać to za sensowny kompromis możliwości z oczekiwaniami?
Pozdrawiam!

mow_mi_janek
mow_mi_janek czw., 2011-03-03 14:20

@Radziu, @Tomahawk

@Tomahawk:

Tak, tak, też bym wolał wszystkie wozy na raz nowe. Ale raz, że póki co nas nie stać, bo pogrążyło nas kilka mało potrzebnych inwestycji. Więc zakupienie nawet 5 wagonów byłoby nie lada wyczynem.

a po drugie. jak pisałem, nie można zakupić tych wozów już teraz. bo nie ma dla nich warunków. kto był na zajezdni widział różnicę hal między tramwajówką a autobusami. modernizacja póki co daje te kilka, kilkanaście miesięcy na doprowadzenie całego zaplecza technicznego na przyjęcie tego na czym nam zależy. najnowocześniejszych i najlepszych wozów.

nie możemy czekać 2-3-5 lat i nic nie robić bo za rok o tej porze to nie będzie miało co jeździć. a modernizację możemy przeprowadzić już w styczniu przyszłego roku.

szmydsebastian
szmydsebastian czw., 2011-03-03 16:22

Modernizacja jako etap

@mow_mi_janek:

Modernizacja jako etap przejściowy do całkowitej rewitalizacji to bardzo dobry pomysł, zważywszy na ograniczone środki finansowe. Masz mój głos, pomimo, że męczyłem się nad plakatem, a i tak do niczego się nie przydał ;)

mow_mi_janek
mow_mi_janek czw., 2011-03-03 19:11

nie moja wina

@szmydsebastian:

że mnie dopadł system eliminacji studentów ;p ale nie martw się, przyda się jeszcze nie raz ;-)

AnnaM
AnnaM czw., 2011-03-03 20:45

mow_mi _janek

doczekam się że po Gorzowie będą jeżdzić takie tramwaje jak jest na zdjęciu . Macie super pomysły myślę że tramwaje nie zginą z naszych ulic , jestem z wami .

Pozdrawiam
Szary
Szary pt., 2011-03-04 05:43

Nie! Modernizacji tramwajów.

A już myślałem, że temat tramwajów został wyczerpany, a tu nie! Janek drążysz temat modernizacji tramwajów i chcesz za wszelką cenę wmówić ludziom, że modernizacja tramwajów jest lepsza niż zakup nowych wagonów w ciągu kilku kolejnych lat. Odnoszę wrażenie, że jesteś lobbystą wynajętym przez Protram lub Modertrans, dlatego tak gorąco namawiasz, aby do Gorzowa zakupić ich tramwaje. Jako jeden z argumentów przytaczasz, że nowe tramwaje wymagają m.in. specjalistycznego sprzętu, wystarczy spojrzeć na kontrakt Szczecina, który w „pakiecie” z nowymi tramwajami ma zagwarantowany specjalistyczny sprzęt (dźwig, podnośniki itp.). Podobnie uczyniła Warszawa. Taki argument jest mało przekonywujący, wręcz śmieszny. Natychmiast nasuwa się pytanie, jeżeli tramwaje Protramu i Moderusa są tak rewelacyjne i do tego tanie, to dlaczego władze Elbląga, czy też Częstochowy zdecydowały o zakupie nowych wagonów. Przecież za te same pieniądze mogli mieć dwa razy więcej nowych tramwajów z namiastką niskiej podłogi. Wiesz dlaczego nie ich kupili? Nie miał im kto doradzić, zawaliłeś sprawę, nie służyłeś dobrą radą prezydentom Elbląga i Częstochowy. A już kompletny szlag mnie trafia, gdy słyszę, że z Twoich rad nie skorzystał prezydent Poznania i zamiast kupić moderusy, kupuje tramino. No, a co zrobiła prezydent Warszawy, ta dopiero zlekceważyła Twoje rady, zamiast ok. 400 moderusów lub protramów kupiła 186 wagonów pesy, no toż to skandal! Jeżeli modernizacja (czytaj: leczenie pudrem syfilisa) jest dobrym rozwiązaniem, to absurdem należy nazwać zakup przez MZK autobusów niskopodłogowych Solaris. Przecież mogły dzielnie śmigać po naszych ulicach autobusy wyremontowane i zmodernizowane typu Jelcz M11, Autosan H-9-35, czy też Jelcz 120 M.
Jako mieszkaniec Gorzowa, to w kwestii tramwajów nie oczekuję prowizorycznych rozwiązań w postaci półśrodka jakim jest modernizacja tramwaju. Optuję, za wymianą taboru tramwajowego na nowy, ale w ciągu kilku najbliższych lat. Dlaczego, ano dlatego, że jako mieszkaniec Gorzowa mam takie same oczekiwania jak mieszkaniec Warszawy, Elbląga, czy tez Poznania i nie chcę biegać wzdłuż wagonu w poszukiwaniu wejścia na skrawek niskiej podłogi . Ja chcę aby nowy tramwaj zakupiony w 2012 roku spełniał moje oczekiwania za 10, 15, czy też 30 lat. Nasi miejscy urzędnicy powinni zadbać, aby w roku 2014 złożyć aplikacje i pozyskać środki z funduszy UE na zakup nowych wagonów i remonty torowisk.
Myślę, iż miasto Gorzów stać na zakup w kilku etapach nowych wagonów tramwajowych, jest to przecież bardzo bogate miasto, które funduje tak wiele, dla tak niewielu (filharmonia za 160 mln zł, stadion 40 mln zł, amfiteatr 25 mln zł). Gdy przyjdzie czas na komunikację, to dopiero miasto będzie sypać szmalem, no przecież codziennie z komunikacji korzysta ok. 90.000 osób, co w przypadku filharmonii i amfiteatru jest liczbą kosmiczną, wręcz nieosiągalną w ciągu kilku, a może kilkunastu lat.
Janek trzymaj się! Doradzaj dalej, niech ,miasta inwestują w protramy i moderusy, tramwaje przyszłości!

Szary
mow_mi_janek
mow_mi_janek pt., 2011-03-04 09:41

za nikim nie lobbuję

@Szary:

uwierz. ;-) wiem czym jeżdżę na co dzień. i uwierz mi, że tak naprawdę to mi zwisa co wam tam po Gorzowie będzie jeździć, bo ja za kilka miesięcy będę woził się jak gość Traminami, Combinami i innymi wynalazkami a wy dalej będziecie się kisić w smrodzie i ubóstwie.

mówisz, że nas stać bo zainwestowano w żużel i filharmonię? znasz się na ekonomii i budżecie jak świnia na gwiazdach. ostatnio kilka komitetów zajmujących się pomocą społeczną złożyło kilka wniosków o pomoc i nie znalazło się10tys. w budżecie a ty mówisz, że stać nas na tramwaje za kilka milionów. nie nie stać nas i nie będzie nas stać przez najbliższe 15 lat chyba, że koniunktura pójdzie w górę.

kolejny specjalista od tramwajów. pieprzący głupoty o autobusach. człowieku czy ty widziałeś kiedyś tramwaj na oczy? widzisz jaka jest zasadnicza różnica między autobusem a tramwajem w konstrukcji? widziałeś kiedyś jakieś papiery, plany i schematy? człowieku, z czym ty startujesz do ludzi. wybacz. ale skoro piszesz takie brednie to jesteś po prostu za głupi, żeby wytłumaczyć ci dlaczego robi się modernizację zostawiajac tylko belkę grzbietową i dlaczego to jest możliwe w wypadku tramwajów a autobusów już nie.

nie zdajesz sobie sprawy z jednej rzeczy - jeżeli w przyszłym roku nie przyjedzie żaden nowy tramwaj ani żaden nie zostanie zmodernizowany (chociaż jena sztuka) cała sieć padnie. i wtedy przyjdę do ciebie i powiem ci - chciałeś na bogato a masz gówno.

Szary
Szary sob., 2011-03-05 10:40

Może na budżecie i ekonomii

@mow_mi_janek:

Może na budżecie i ekonomii znam się jak świnia na gwiazdach, ale potrafię coś czego ty nie będziesz nigdy potrafił, ja umiem czytać i rozumiem co czytam, Ty niestety nie! Jeżeli nie zauważyłeś drwiny z bogatego miasta, ktore robi tak wiele dla tak niewielu, czyli źle wydaje nasze społeczne pieniądze, to nie kumasz tego co czytasz. Być może ja jestem, jak to kolokwialnie nazywasz, głupi. Niestety tego nie mogę powiedzieć o Tobie, gdyż użycie przymiotkika "głupi" w stosunku do Ciebie byłoby ogromnym nadużyciem, gdyż byłby to komplement!
Zważaj więc waszmość na słowa i trzymaj nerwy na wodzy!

Szary
mow_mi_janek
mow_mi_janek sob., 2011-03-05 15:05

być głupim

@Szary:

i zdawać sobie z tego sprawę to cnota którą na szczęście posiadam ^^

Velociraptor
Velociraptor pt., 2011-03-04 09:40

Tylko Swing albo Tramino.

Nie przekonują mnie wynalazki rodzaju Moderusa czy Protramu

szmydsebastian
szmydsebastian pt., 2011-03-04 10:11

To chyba musicie wykopać CEA

@Velociraptor:

To chyba musicie wykopać CEA razem z fundamentami i sprzedać je bogatemu szejkowi; może wtedy będzie wystarczająco kasy na nowy tabor, a nie modernizację.
Janek... olej temat. Mentalność części mieszkańców gorzowskiej wsi jest taka, jak żuli spod budki z piwem. Całe życie narzekają, ale gówno potrafią zrobić, a udają, że o wszystkim mają największe pojęcie.
Pozdrawiam normalnie rozumujących !
Nie można po 20 latach zaniedbywań bezpośrednio przejść do wymiany taboru - sam tabor to nie wszystko, o czym Mów_mi_Janek wspominał.

Forum Interesów Komunikacyjnych Gorzowa
Forum Interesów... pt., 2011-03-04 10:44

..

Jeśli uda się zdobyć fundusze - zawalczmy o nowoczesność.
Jeśli nie - logicznym jest iż propozycja Janka wydaje się być jedyną możliwą do realizacji, zważywszy na kondycje miejskiego budżetu.

http://www.facebook.com/forumikg
Radziu
Radziu pt., 2011-03-04 13:38

Elbląg czy Częstochowa nie

Elbląg czy Częstochowa nie mają 50 letniego taboru, więc mogą sobie pomału wymieniać tabor na najnowocześniejszy, bez obawy, że zrobią to zbyt wolno i padnie im cała sieć. U nas na gwałt trzeba wymieniać wszystko i nie ma czasu na kupno po 4 wozy w 2014, 2015, 2016 i 2017 roku. Nie widzę helmuta z 1966 roku w 2017 roku nadal jeżdżącego po torach. I tu pada odpowiedź na pytanie dlaczego oni kupują powoli najnowocześniejszy tabor za 7 czy 8 mln zł, a my musimy kupić kompromis. Aczkolwiek nie jestem za modernizacją - wywalenie pieniędzy. Jak już to 205 WrAs z częściowoniską podłogą. A gdy już byt tramwajów nie będzie zagrożony z powodu wyeksploatowanego taboru to można pokusić się o wozy 100% niskopodłogowe, które będą uzupełniały się z częściowoniskopodłogowymi. Bzdura jest, że przeciętnego pasażera to nie satysfakcjonuje. Przeciętny pasażer który podróżuje 45 letnim śmierdzącym tramwajem, na którym więcej szpachli niż wszystkiego innego razem wziętego oczekuje cichego, mało awaryjnego, ciepłego zimą tramwaju. Tylko 3% pasażerów oczekuje niskiej podłogi, także nawet stosunek tramwajów częściowoniskopodłogowych do niskopodłogowych w 100% 50:50 jest marzeniem każdego mieszkańca Gorzowa korzystającego z tramwajów.

_________________ www.komunikacja.org
grzegorz56
grzegorz56 ndz., 2011-03-06 00:48

Tasy

Priorytet - trasa tramwaju aby na siebie zarobiły. Proponuję z pomorskiej przez Park potem Piłsudskiego i Górczyńską - z powrotem na Walczaka do pętli i dalej Szarych Szeregów i pętlę zrobić koło działek. Wtedy tramwajami będzie jeździć 50% pasażerów a nie 23%.