drukuj

Moda dziecięca lat pięćdziesiątych

Rok 1954, Gorzów, ul. Zielona, Fot. archiwum domowe

Oto kilka fotografii

Na nich postaci dzieci wpatrzonych z lękiem, zadziwieniem i zaciekawieniem w obiektyw aparatu fotograficznego. Moje kuzynki, moi kuzyni, zatrzymani w kadrze na gorzowskim podwórku.
Odświętnie ubrani w modne w owym czasie marynarskie mundurki, skromne sukienki, z przydużymi kokardami we włosach, jeszcze nie wiedzą, że za sześćdziesiąt niemalże lat moja ręka wyciągnie ich fotografie, aby "ocalić je od zapomnienia"...

Szyłam ubrania dla dzieci sama - wspomina pani Józefa - z materiałów, jakie udało się mi się zdobyć. Mundurki marynarskie były w dwóch wzorach - dla chłopca i dziewczynki, tylko bluzy były tak samo skrojone i uszyte. Dziewczynkom szyło się spódniczki, a chłopcom krótkie spodenki. Był to strój odświętny. Tak ubierało się dzieci na wyjście do kościoła, na spacer oraz na rodzinne uroczystości oraz święta. W latach pięćdziesiątych sama robiłam na drutach dla swoich córek rajstopy. Zimowe z wełny, a cieniutkie z nici lnianych. Kokardy były ozdobą każdej dziewczynki. Długie włosy zaplatało się w warkocze i wiązało na nich kokardki, zaś na krótkie włosy zakładano dużą kokardę na gumce. Bardzo modne były białe koronkowe kołnierzyki ozdabiające sukienki. Oczywiście je również robiłam sama na szydełku. Wymieniałam się z koleżankami wzorami, kolorami nici czy materiałami. Często razem w domu jednej z nas ręcznie szyłyśmy ubranka dla naszych pociech. To były inne czasy - kończy.

Dziś kilka tych fotografii zakotwiczyło się w czasie... na czarno - białym papierze tkwią ostatnie ślady tamtych lat, które przeminęły tak, jak wszystko przemija.

Współpraca: Fot. arch. domowe, wypowiedź sąsiadki Pani Józefy G

Zdjęcia

  • Rok 1954, Gorzów, ul. Zielona, Fot. archiwum domowe
  • Fot.archiwum domowe
  • Fot.archiwum domowe
  • Fot.archiwum domowe.
KONTAKT: m.kaczanowska@gazeta.pl
Meg
Autor:Meg

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
AnnaMaria
AnnaMaria pt., 2011-02-25 16:39

Fajne ubranka:)))))))))))0!

Fajne ubranka:)))))))))))0!

Jol68
Jol68 pt., 2011-02-25 16:44

Gory mundurków były podobne

Gory mundurków były podobne albo inne. Dziewczynki miały takie kokardeczki a chłopczyki krawaciki choć nie zawsze bo ja z bratem śp. miałam bez kokardki tylko z krawacika mama wiązała mi kokardkę. Pamietam je dobrze.

AnnaM
AnnaM pt., 2011-02-25 16:47

Meg

ja też miałam taki mundurek , świetne wspomnienia .

Pozdrawiam
Kasia76
Kasia76 pt., 2011-02-25 16:51

Kokardki mi się podobaja-są

Kokardki mi się podobaja-są bardzo dziewczęce

Kasia
Esttera
Esttera pt., 2011-02-25 17:26

Podziwiam pani zbiory starych

Podziwiam pani zbiory starych zdjęć pani Meg. Moda ciekawa. Najbardziej mi do gustu przypadły tak jak pani Kasi76 kokardy. Są niesamowite!

Monika P. http://pl-pl.facebook.com/people/Monika-Anna-Piotrowska/100002599040975
Danuta32
Danuta32 pt., 2011-02-25 17:48

Ladnie to napisane o tym że

Ladnie to napisane o tym że fotografe zakotwiczyły się w czasie. Nie było mnie na świecie kiedy taka moda panowała ale kokardki we włosach nosiłam w przedszkoli i szkole podstawowej.

Mieszkam w Gorzowie piąty rok. Pozdrawiam Danuta
Mirek
Mirek pt., 2011-02-25 18:18

Miałem zdjęcie z PRL z 1958

Miałem zdjęcie z PRL z 1958 roku na którym dzieci w przedszkolu ubrane były w jednakowe fartuszki.

Pozdrawiam

Zojka
Zojka pt., 2011-02-25 19:34

Ciekawe zdjęcia

Dzieci wyglądają ja cukiereczki !

Koronkowe kołnierzyki nosiłam. Podkolanówki białe do spódniczki również. Kokard nigdy, ponieważ miałam zawsze na krótko obcięte włosy. Nie było to w pięćdziesiątych latach oczywiście ale w siedemdziesiątych

Pozdrawiam cieplutko

Zosia
rodorek
rodorek pt., 2011-02-25 20:48

Fajny pomysł z przypomnieniem

Fajny pomysł z przypomnieniem tej mody, a dla młodszego pokolenia, pokazania co się wtedy nosiło:)

Pamiętam podobne mundurki. Mama zamówiła u krawcowej dwa granatowe mundurki, tyle że nie z marynarskim kołnierzem, a bez kołnierza, bo nosiłam dopinane na guziki białe kołnierzyki. Spódniczka była w kontrafałdy. Byłam niezadowolona, bo wtedy już mundurek nie był trendy:) Krzykiem mody były fartuszki z błyszczącego materiału, zapomniałam jak się ta tkanina nazywała. Miałam długie włosy i w warkocze wplecione wstążki. Pamiętam, że zawsze wieczorem musiałam je zwijać w ciasny rulonik, żeby na rano nie były pogniecione. Wtedy nie było stilonowych, tylko z gniecącej się tafty.
Ps. Kapitalna jest ta dziewczynka na 3 zdjęciu!
Pozdrawiam:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Maria
Maria pon., 2011-02-28 09:12

Dzien dobry

@rodorek:

Mialam dlugie wlosy potem juz w szkole Mama mi wiazala na nich kokardy na koncu dwoch warkoczy ktore uplatala rano gdy ja jadlam sniadanie przed wyjsciem do szkoly. Kiedy mama miala I zmiane w Silwanie tata mnie czesal a potem mama tate sztorcowala ze wypuszcza mnie do szkoly z nierowno zaplecionymi warkoczami.Koradek mialam dwie zmiany i byly strasznie gniecace sie tak jak pani pisze.. Nie wiem z jakiego materialu byly uszyte

Maria rocznik 1949

Kasia76
Kasia76 pt., 2011-02-25 20:59

Zadzwoniłam do mamy. Mama

Zadzwoniłam do mamy. Mama urodziła się w 1951 roku i nosiła taki mundur marynarski. Był granatowy i z materiału nie gniecącego się- na pewno nie wełenka. Wspomniała, że spódnica była układana ręcznie i wyglądała jak plisowana. Kokardkę miała przypiętą wsówkami na czubku głowy.

Kasia
AnnaM
AnnaM pt., 2011-02-25 21:33

Kasiu76

jestem 2 lata starsza od Twojej mamy , jak pisałam już też miałam taki mundurek i do tego była spódniczka plisowana ,zawsze nosiłam długie włosy i mi mama wiązała kokardy . Znalazłam kilka zdjęć z tamtych lat i również pokażę na MM-ce .

Pozdrawiam
Kasia76
Kasia76 sob., 2011-02-26 09:51

Moja mama mówiła, że

@AnnaM:

Moja mama mówiła, że spódniczka nie była plisowana tylko tak wyglądała. Była układana w takie pliski ale daleko im było do późniejszych zaprasowywanych plisów.

Kasia
Magmag
Magmag pt., 2011-02-25 23:13

Marynarskie kołnierze to był

Marynarskie kołnierze to był hit :) Pamiętam też rewelacyjne uczesanie "w palmę".

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Łuka
Łuka sob., 2011-02-26 08:46

Jak dobrze, że ocalasz od

Jak dobrze, że ocalasz od zapomnienia. Ta para na pierwszym zdjęciu--to prawdziwi
wytworni " modele". Moje lata. Jednak mundurek dopiero w LO musieliśmy nosić. Z dzieciństwa pamiętam jedynie grube prążkowane pończochy. Rajstop wówczas w G. nie było( może gdzieś w dalekim świecie, tak). I katusze wspominam z umocowywaniem owych pończoch. Szyte z płótna tzw staniki. Wyglądały jak kamizelki z guzikami. Do tego przyczepione na grubej gumie specjalne zapinki ze skomplikowanym urządzeniem do zapinania pończoch. Zapinki " puszczały", gumy sprężynowały a pończochy spadały niby parówy nad kostkę :)

Łuka
Jol68
Jol68 sob., 2011-02-26 17:52

Patentki nazywały się te

@Łuka:

Patentki nazywały się te pończochy a ja miałam dwa rodzaje kaftaników do których czepiało się pończochy. Z płótna i z flaneli na zimę.

gonia
gonia sob., 2011-02-26 18:00

a te kaftaniki

@Jol68:

sznurówki? Tak coś, przez mgłę pamiętam, że tak mówiono. Patentki były grube - codzienne i wyjściówki - cienkie i z połyskiem:)

gonia
rodorek
rodorek sob., 2011-02-26 18:11

:) Dobrze goniu pamiętasz:)

@gonia:

:) Dobrze goniu pamiętasz:) Kaftaniki to sznurówki, a grube rajtki w prążki to patentki:) Pamiętam kiedyś spieszyliśmy się do kościoła i oderwała się żabka od przypinania, a wtedy mama włożyła ...guzika i też się trzymało:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Jol68
Jol68 sob., 2011-02-26 18:18

U nas mówiono kaftaniki na to

@rodorek:

U nas mówiono kaftaniki na to co się nosiło na piersiach takie staniczki do których były czepione pończoszki. Rajstopy grube były bez pięt i brązowe albo oliwkowe w prążki bardzo brzydkie i nosiły je chłopcy i dziewczynki. Nosiłam tenisówki na tekturowej podeszwie. Pamiętają panie je?

rodorek
rodorek sob., 2011-02-26 18:20

"bez pięt" Proszę mi

@Jol68:

"bez pięt"
Proszę mi przypomnieć, bo nie pamiętam. One nie miały pięty, czy też nie miały wyprofilowanej pięty?:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
gonia
gonia sob., 2011-02-26 18:23

chyba

@rodorek:

nie miały wyprofilowanej pięty...

gonia
Jol68
Jol68 sob., 2011-02-26 18:27

Nie miały tak jak mają

@rodorek:

Nie miały tak jak mają skarpety zaprojektowanej pięty. W ogóle były bardzo rozciągliwe i brzydkie. Pończochy zapinało na guziki w takie drutowe spinacze przymocowane do paska

rodorek
rodorek sob., 2011-02-26 18:29

Dzięki:) To by tłumaczyło

@Jol68:

Dzięki:) To by tłumaczyło dlaczego wiecznie miałam dziury, hm jakby to nazwać... w miejscu gdzie powinna być pięta, tyle, że naokoło:)))

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
gonia
gonia sob., 2011-02-26 18:22

tenisówek

@Jol68:

to nie pamiętam. Ale faktycznie - mój brat też musiał nosić te patentki i krótkie spodenki:)

gonia
Jol68
Jol68 sob., 2011-02-26 18:29

tak tak noisli je chłopcy też

@gonia:

tak tak noisli je chłopcy też i w ogóle patentki były dłuższe niż te dla dorosłych kobiet i sięgały one wysoko na udzie i n chłopcom pod spodenkami nie było widać zakończenia ich.

gonia
gonia sob., 2011-02-26 18:32

tośmy

@Jol68:

sobie powspominały:) Może odezwie się jakiś pan, który nosił w dzieciństwie patentki;)?

gonia
Perelka
Perelka ndz., 2011-02-27 19:05

To ja wspomnę. Dziewczynki

@gonia:

To ja wspomnę. Dziewczynki nosiły tak zwane "staniczki". Była to coś w rodzaju kamizelki, która zapinana była z tyłu i uszyta z białego płótna.
U dołu były poprzyszywane guziki,a do brzegu pończoch przyszywało się pętelki.Tenisówki nazywane były "pepegi" i czyściło się pastą do zębów Na zdjęciach widzę wysokie buciki. Ja także takie nosiłam. Krążyło przekonanie, że wysokie buciki nie koślawią nóżek dziecka.==Pozdrawiam

E. Zając
Mirek
Mirek sob., 2011-02-26 10:27

Znalazłem w internecie. Dzieci w przedszkolu w fartuszkach

http://static.polityka.pl/_resource/res/path/45/e3/45e39efd-2e27-4c94-84...

Własnego zdjęcia starszej siostry nie mogę znaleźć, ale fartuszki mniej więcej tak wyglądały

Pozdrawiam

AnnaM
AnnaM sob., 2011-02-26 12:34

Mirek

już za młodu byłeś wstydliwym chłopcem , bo opuściłeś główkę .

Pozdrawiam
Mirek
Mirek sob., 2011-02-26 14:02

AnnaM

@AnnaM:

Napisałem wyraźnie ,że zdjęcie znalazłem w internecie. Nie ma na nim mnie. !

AnnaM
AnnaM sob., 2011-02-26 15:24

A taki

podobny jesteś .

Pozdrawiam
Mirek
Mirek ndz., 2011-02-27 18:41

AnnaM

@AnnaM:

Pozdrawiam

Kapwir
Kapwir sob., 2011-02-26 15:36

Marynarzyki i marynareczki ;D

Fantastyczny ubiór tylko skąd wzięła się a'la marynarska moda ?

Ahoj!

Pozdrawiam
Jol68
Jol68 sob., 2011-02-26 18:36

Moda wydaje mi się przeszła z

@Kapwir:

Moda wydaje mi się przeszła z lat przedwojennych . Kiedyś cicocia przypominała sobie ze w latach trzydziestych uczennice nosiły granatowe bluzki z kołnierzem marynarskim i spódnicą oraz kokardką przy kołnierzu. Moda mogła wrócić

Justa
Justa sob., 2011-02-26 16:56

Fajnie opracowany temat i

Fajnie opracowany temat i super zdjęcia. :))

Justa
bytek
bytek sob., 2011-02-26 18:43

Patentki na gumkach,

na to smutne, pluszowe "trumniaki"...
Pamiętam, jak w szkole podstawowej wybuchła afera, że jedna z uczennic pokazała się publicznie ... w nylonowych pończochach! Taki skandal!
Ile to było gromów i wyrazów oburzenia ze strony rodzicielek. Co za bezwstydnica!
A teraz? Lolitki, Panie, istne lolitki ... :)

Kadek
Kadek sob., 2011-02-26 19:33

Przeczytałem, obejrzałem,

Przeczytałem, obejrzałem, odhaczam się!

Pozdrawiam - Jacek

Stta
Stta sob., 2011-02-26 23:48

Ciekawa to była moda. W

Ciekawa to była moda. W latach 50 -60 modne były także dziergane na wzór marynarski bluzeczki damskie. Wyglądały identycznie jak mundurek dziewczęcy na zdjęciu pierwszym.

Pozdrawiam Stasia
Łuka
Łuka ndz., 2011-02-27 10:14

bytek- przypominam te

bytek- przypominam te pluszowe" trumniaki"...moja bratowa, starsza o parę lat nosiła takie. Ale równocześnie obcisłą czarną bluzkę z wielkim dekoltem i kolorową spódnicę z szerokim paskiem , bardzo bardzo marszczoną. A pod tą spódnicą, drugą z białego płótna krochmaloną na sztywno . Całość wyglądała przepięknie...

Łuka
Perelka
Perelka ndz., 2011-02-27 19:11

Pamiętam podwójne spódnice,

@Łuka:

Pamiętam podwójne spódnice, bluzki obcisłe z dekoldem i mocny makijaż. Pamiętam że chłopcy nosili okulary w stylu Zbyszka Cybulskiego ..to późniejsze szalone lata. ==Pozdrawiam

E. Zając
Stta
Stta ndz., 2011-02-27 19:42

Mode "na Cybulskiego"

@Perelka:

Mode "na Cybulskiego" pamiętam doskonale. Chłopcy nosili się tak jak ich idol.

Pozdrawiam Stasia
Janina K
Janina K ndz., 2011-02-27 13:33

Fantazyjne.

Fantazyjne.

Janina
Tomasz31
Tomasz31 ndz., 2011-02-27 21:04

Liczna rodzina

.

Tomasz
Maria
Maria pon., 2011-02-28 09:04

Dzien dobry

Chodzilam w rajstopach jak kazde dziecko..One byly brazowe ,w prazki i wypychaly sie w nich od przykucania kolana..Bylo biednie dlatego donosililam ubrania po starszych siostrach Ubrania szylo sie pozatym na wyrost zeby na najdluzej starczaly. .Zelowki byly ze slabej skory i szybko od chodzenia sie zdzieraly. Mialam stroj wyjsciowy. To byla siwa sukienka na karczku z bialym odpinanym kolnierzykiem i do tego na czubku glowy biala duza kokarda.

Maria rocznik 1949

Łuka
Łuka pon., 2011-02-28 09:40

Mario - przypomniałaś o

Mario - przypomniałaś o butach. Żeby się obcasy nie niszczyły zbyt szybko , przybijano tzw podkówki. Straszliwe , metalowe. O nich napisałam w art wspomnieniowym o Łyżwiarzach...pozdrawiam serdecznie

Łuka
Maria
Maria pon., 2011-02-28 12:52

Dzien dobry

@Łuka:

Podkowki byly toporne i glosno stukaly. mlodsza siostra nazywala je "pukacze"

Maria rocznik 1949

AnnaMaria
AnnaMaria pon., 2011-02-28 18:42

"pukacze" dobre

"pukacze" dobre :)))))))))))))))))))))0!

Justa
Justa wt., 2011-03-01 06:54

Zaangażowałam rodzinkę do

Zaangażowałam rodzinkę do poszukiwań podobnych zdjęć. Jak znajdą i mi podarują umieszczę.

Justa
Grażka
Grażka śr., 2011-03-02 11:53

Świetne zdjęcia.

Świetne zdjęcia.

--Pozdrawiam --