MM-ka to nasze życie!
- Kiedyś, wychodząc z aparatem w plener, pstrykałam 800 zdjęć, z których tylko trzy lub cztery były dobre. Za sprawą Foto Day’ów nabrałam świadomości robienia zdjęć. Wiedząc, co chcę sfotografować, kadruję obiekt w głowie i dopiero pstrykam. Zdjęć jest mniej, ale za to więcej lepszych – mówi Izabela Milczarek. Na portalu Moje Miasto znana jest jako „gazelka”. W sobotę uczestniczyła w wernisażu wystawy fotograficznej „Mistrzowie MM-ki”. Zdjęcia gorzowianki oraz dziesięciu innych autorów w Klubie Myśli Twórczej Lamus będzie można oglądać co najmniej przez miesiąc.
Fotograficznie za sprawą portalu doskonali się także Maria „mar-jola” Gorzkowska. – Zanim odkryłam MM-kę, moje zdjęcia były robione bez ładu i składu. Teraz uczę się, podpatrując innych, i odkrywam nieznane mi funkcje w aparacie – mówi dziennikarka obywatelska. Coraz częściej wygrywa organizowane przez portal fotograficzne konkursy. Przyznaje też, że MM-ka zmieniła jej życie. Mar-jola kiedyś tylko pracowała i spędzała czas w domu, teraz przygląda się miastu i dokumentuje chociażby zmiany w jego wyglądzie. 19 listopada obchodziła drugą rocznicę publikacji swego pierwszego artykułu. Z tej okazji przypomniała, jak zmieniła się ul. Walczaka. Jeszcze w 2009 r. stały przy niej budynki po domu dziecka i szpitalu dziecięcym. Dziś pierwszego z nich nie ma, a drugi zmienia się w apartamentowce.
Od zeszłego tygodnia portal mmgorzow.pl ma nową szatę i możliwości. Można już na nim m.in. prowadzić blogi. Półtora roku temu o swoim blogu zamarzyła Krystyna Zwolska, nasza dziennikarka obywatelska o nicku „rodorek”. Założyła go na Wirtualnej Polsce. Od momentu, gdy został wybrany spośród prawie miliona i administrator dołączył go do działu „Znani piszą – blogi extra” miał już ok. 1,26 mln wejść. Teksty gorzowianki sąsiadują z blogami Marii Czubaszek czy Jerzego Bralczyka.
Kolejna z MM-kowiczek – Małgorzata „gonia” Szymczak dzięki portalowi poznała kilkunastu znajomych. Nie tylko mieszkających w Gorzowie lub stąd pochodzących. – Dzięki wspólnym wyprawom szerzej poznałam Mazowsze i Podlasie – mówi nasza dziennikarka obywatelska. Pisanie artykułów do naszego portalu wyostrzyło jej spojrzenie na miasto. Opublikowała już ok. 200 tekstów. – Portal zmienił moje życie na plus – mówi gonia.


























Kontakt:
Przyznaję też, gdyby nie MM-ka
nie odbyłabym swojego, pierwszego w życiu lotu samolotem nad Gorzowem i okolicą:) Wrażenia niesamowite, zarówno przy starcie, jak i lądowaniu. Nie mówiąc już o widokach z góry...CavoK, dzięki!
;))
@gonia:Pewnie, CavoK, CavoK, o Jamajce to już nikt miłego słowa nie powie... chlip... chlip...
:D
Zacznę od początku;)
@Jamajka:Kajam się i biję w piersi, Jamajko! Bo gdyby nie Ty i Twoja ciekawość nie poznałybyśmy się:) Bo faktycznie, od Ciebie się zaczęło:) Ciebie i Bonusia. W lutowy, mroźny, niedzielny poranek wyszłaś na spacer, celowo zapewne koło pomnika Mickiewicza, tam, gdzie zbiórkę przed wyjazdem ma "Nasza Chata".
No i wtedy się poznałyśmy. Jak już Ciebie znałam, to naturalną koleją rzeczy CavoKa poznałam. CavoKa i jego jedną z pasji - latanie. I tak, nieśmiało zaczęłam przebąkiwać, że jeszcze w życiu nie latałam i takie tam nagabywania:) I któregoś wrześniowego popołudnia telefon od Ciebie - co robisz dziś? Zaraz podjeżdżamy i polecisz samolotem. Zaskoczenie moje całkowite, bo co innego myśleć, że kiedyś może polecę, a co innego - już, zaraz. A tu ostatnia wola nie spisana, bateria nie naładowana... Ale słowo się rzekło i Cavok u samolotu;) Więc nie chlip, Jamajko, Twoje zasługi pamiętam:)
:))
@gonia:No! To się rozumie! :D
Hehe, jak to się trzeba dopominać... :P :))
A pamiętam też, że w ten lutowy poranek, gdy wyszłam z piesem pod pomnik na spotkanie z Gonią, spotkałam Edy'ego - chyba pierwszy raz "na żywo", mimo, że z for wszelakich znamy się od lat wielu :))
Jamajko:)
@Jamajka:To dzięki Tobie, ja i moja rodzina poznaliśmy, nieznane nam szczegóły,z życia i śmierci, mojego wujka,pilota wojskowego, który zginął w 1956r.
To Ty zmobilizowałaś mnie do poszukiwań...pamiętasz???
Dzięki Ci za to:))))
Się zarumieniłam teraz, Mar-jola! ;))
@mar-jola:Pamiętam, pamiętam :). Chociaż raz się do czegoś przydałam ;))
Blog
Zalożyłam bloga pt. Rozmowy z sąsiadem:) Zapraszam serdecznie:)
MM-ka życiem moim nie jest
MM-ka życiem moim nie jest ale częścią życia zdecydowanie TAK. Choć ostatnio brakuje mi czasu to wieczorem, po przyjeździe do Gorzowa zawsze tu zaglądam. To dzięki MM-ce spełniam swoje marzenia, to dzięki MM-ce próbuję swoich sił w dziennikarstwie obywatelskim. Tu mogę pisać o swojej pasji, mogę dzielić się z Wami fotkami z moich wojaży, informować o wynikach naszych żużlowców i koszykarek.W grudniu zacznę nowy cykl ( myślę, że ciekawych ) artykułów. Chcę do nowej odsłony MM-ki dorzucić coś nowego i ciekawego od siebie...Wszystko jest na dobrej drodze i myślę, że zrobię to niebawem. Serdecznie pozdrawiam.
blogi
Nie tylko rodorek prowadzi blog. Moja żona na onecie prowadzi go od 3 lat i ma niemale sukcesy na swoim koncie. Jjej blog zdobyl nagrodę - wyroznienie na bloga roku i moja żona jest również mmkowiczkom, ale nie chwali sie :P.
Chwalenie się
@Garys:Proszę wskazać miejsce, w którym ja sama się chwalę. Będę wdzięczna... Tylko raz napisałam o blogu w komentarzu (dawno temu) i było to w kontekście znalezienia sobie miejsca do pisania po tym jak różne takie trolle i lewe konta przegoniły mnie z MM-ki:(
A żonie proszę przekazać serdeczne gratulacje. Wyróżnienie spośród kilku milionów blogów, które funkcjonują w Polsce, to nie lada wyczyn!
Pozdrawiam serdecznie:)
;))
A propo's "chwalenia" - uważam, że nie ma nic złego w tym, że się ktoś pochwali fajnym blogiem, wręcz przeciwnie :) Jeśli potrafi przyciągnąć wielu czytelników i być w "czołówce", to jak najbardziej powinno się tym chwalić :)).
A jeśli chodzi o blog Rodorka na innym portalu - należy go ZAMKNĄĆ! Bo tu ma pisać, a nie tam! :D ;))
I fajno, że "sąsiad" wrócił :))
;))
Zgodzę się z wypowiedzią Edy'ego - MM-ka to część mojego życia. I - tak - przyznam się publicznie (nie pierwszy zresztą raz) - jestem uzależniona :D. Dzień zaczynam i kończę MM-ką, to taka chwila relaksu, oderwania się od codziennych obowiązków, chwila dla mnie :).
Pewnie, że jest kilka gorzowskich portali, ale tu mi najlepiej, tutaj poznałam ciekawych ludzi, tu da się dyskutować bez rzucania mięsem (zazwyczaj;)). Po ostatniej zmianie starej MM-ki na nową jest jeszcze fajniej. Teraz tylko wygospodarować trochę więcej czasu i zamęczać Was będę wpisami blogowymi. Tylko niech mi kto podpowie, jak ten czas dodatkowy znaleźć? ;))