Mieszka, nie mieszka - czyli etyka radnego
Radny Żbikowski na łamach GWS-u, stara się odpowiadać na pytania mieszkańców związane, ze zbliżającymi się w szybkim tempie wyborami samorządowymi. Głównym pytaniem jakie nurtowało jego rozmówców było miejsce zamieszkania ich radnego.
Gdzie mieszka radny? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta i jednoznaczna. W świetle obecnych przepisów radny powinien na stałe zamieszkiwać na terenie rady w której uzyskał mandat. Jest to zasada domicylu- stałego miejsca zamieszkania osoby fizycznej, wyjaśnia radny Żbikowski.
Tłumacząc jego wyjaśnienia wprost, radny na którego oddałam swój głos, powinien mieszkać w moim okręgu wyborczym. Można powiedzieć proste i zrozumiałe.
Czytając dalej wyjaśnienia p. Żbikowskiego dowiedziałam się, że jeśli radny przebywa od dłuższego czasu z zamiarem stałego pobytu na terenie innej gminy, to od czasu zmiany miejsca zamieszkania traci z mocy prawa mandat radnego.
Zrozumiałe, bo radny powinien żyć życiem swojego okręgu. Powinien czuć potrzeby ludzi ,którzy go wybrali. W zakresie jego obowiązków jest utrzymywanie stałej więzi z mieszkańcami. Lecz jak pokazuje życie, zasada domicylu i obowiązujące przepisy nie obejmuje kilku radnych, trwającej obecnie kadencji.
Przewodnicząca Rady Miasta Krystyna Sibińska , okręg nr 4 ( Piaski) mieszka w Chwalęcicach, były przewodniczący Robert Surowiec, okręg nr 5 ( Górczyn) mieszka w Kłodawie, Mirosław Rawa, okręg nr 3 (Staszica) mieszka w Kłodawie, radny Tomasz Gierczak, okręg nr 4 (Piaski), który większość czasu spędza w Berlinie mieszkając tam i prowadząc swój własny biznes.
Dlaczego w tych konkretnych przypadkach prawo nie zadziałało ? Dlaczego mandaty tych radnych nie wygasły ? Zawsze uważałam, że funkcja radnego jest ogromną nobilitacją, popartą społecznym zaufaniem wyborców, oczekujących w zamian uczciwości i przestrzegania prawa. Czy prawo w moim mieście nie obowiązuje?
Czy etyka , zwykła przyzwoitość ,to wartości obce elitom naszego miasta? Te wszystkie pytania nie bez przyczyny rodzą się same. Obserwując obecną ( na szczęście mijającą już kadencję rady miasta ) wyraźnie widać, że wielu radnym nie zależy na dobrze funkcjonującym Gorzowie.
Zależy im raczej na efektownym zbiciu politycznego kapitału, przed następnymi wyborami.
Lecz nie dziwi mnie to wcale, skoro w radzie miasta mamy ludzi z nim nie związanych. Trzeba mieć tylko nadzieję, że mieszkańcy Gorzowa, uważnie przyjrzą się wszystkim kandydującym i w nadchodzących wyborach, wybiorą spośród nich ludzi z wizją na lepsze jutro naszego miasta. Ludzi , którym będzie chciało się chcieć myśleć z troską i po gospodarsku o swoim mieście. Posłużę się tu terminologią sportową. W nadchodzących wyborach wybierzmy takich radnych, którzy zechcą zagrać w jednej drużynie zwanej Gorzów.

























Kontakt:
Wydaje się proste wyjście;
Głosować tylko na tych z meldunkiem w danym okręgu,ale są sposoby obejścia tego przepisu czasowy meldunek.Wtedy pilnować wpisu"Zameldowany czasowo" więc nie mieszka i nie glosować na niego.Nie głosujmy na nazwiska tylko na LUDZI.
Co tam radni skoro nawet
Co tam radni skoro nawet prezydent uciekł od miejskich podatków na wiochę....
Pani Tajemnicza_______takim
Pani Tajemnicza_______takim cwaniaczkom______tylko na kasie zależy______rozgonić bractwo ________na cztery świata strony______ale to grozi________rozplenieniem się po okolicy_______! Czy to tak trudno ustalić______gdzie kto na stałe mieszka?_______nie fikcyjnie______ale ______faktycznie______! Przecież komisje ______za coś ______kasę biorą____!
:) ^-^
meg_a vacik, przepraszam, ale jak cię czytam to po każdej kresce się zapowietrzam i tak jakoś mi się czyta jakbym była robotem ;) Pii___pipipi____piii_____pi____pi___ups!!!! buhahaha!
Nickole_____ty się mnie nie
Nickole_____ty się mnie nie czepiaj_______i mojego pisania_______ty artykuł komentuj _______nie mnie_______Pii____pipipi______piii_____pi_____pi____ups!!!!
:) ^-^
ja____się nie________czepiam_______pipi_____pi_____pi_____ups!!!
Dobry temat, na czasie.
Dobry temat, na czasie. Zgadzam się z Twoim tokie rozumowania. Mój radny powinien mieszkać na moim osiedlu:)
Zgadzam się z tobą
Zgadzam się z tobą Tajemnicza. Mój radny musi mieszkać w swoim okręgu. Musi być sąsiadem z którym mam kontakt na co dzień. Problemy osiedla z którego kandydował powinny być też jego problemami.Radny, który nie mieszka w swoim okręgu powinien sam zrezygnować z udzielonego mu kredytu zaufania i złożyć swój mandat.
A wiecie, że ja mam mieszane
A wiecie, że ja mam mieszane uczucia? A niech se mieszkają gdzie chcą, byleby coś dobrego dla miasta robili, zamiast prowadzić idiotyczne gierki z prezydentem.
Ale może się nie znam - zatem pytanie do obeznanych bardziej w temacie: który z rajców zrobił coś dobrego dla swojego osiedla/rejonu?
Mocni są "w gębie" przed
@Jamajka:Mocni są "w gębie" przed wyborami i jak trzeba namieszać preziowi...