Miejski Monar?
Portal MM to portal „społecznościowy”. Takie jest założenie. W społeczeństwie żyją ludzie o różnej mentalności. To jest immanentna cecha takiego zbiorowiska ludzi. Dlatego nie ma co się burzyć na głupawe teksty – taki jest przekrój społeczeństwa – obok ludzi o wysokim IQ żyją półgłówki, którym do szczęścia wystarcza np. fitness, wspomagacze i imprezy na Bulwarze czy w pubie.
Nastała era dopalaczy i „speedów”. Psychoza szybkiego życia narzuca takie a nie inne zachowania. Media – działając pod dyktando handlarzy i producentów – propagują styl życia powodujący bezkrytyczne podejście do tzw. zdrowego życia! O ekologii nie wspomnę bo to równie wielki (o ile nie większy) przekręt jak zadyma ze „szczepionkami na grypę”. Podobnie media i opłaceni naukowcy nakręcają zagrożenie ociepleniem klimatu. Możliwe, że tak będzie.
Jednak człowiek w swojej megalomanii jest śmieszny podejmując walkę o jego powstrzymanie! Dinozaury nie dały rady – człowiekowi wydaje się, że jest czymś więcej niż one? Wobec wszechświata i norm w nim panującym jesteśmy pyłkiem. Możemy być demiurgami medialnymi. I tyle. Zajmijmy się problemami dotyczącymi nas – teraz w „Realu” a nie w kosmosie!
Możemy walczyć o nasze potomstwo. Aby miało przyzwoite wartości. Dajmy im przykład. Potępiając palenie tytoniu, czy innego zioła – nie palmy go sami! Jaką wiarygodność ma rodzic, który potępiając kradzież przynosi z pracy „zabrane” materiały biurowe! Potępiając pijaczków w parku – sami nie chlejmy przy każdej okazji – od ślubu po pogrzeb – wieczne chlanie na umór! A jeżeli pijemy – nie potępiajmy w czambuł alkoholików mówiąc, że „sami sobie winni”!
Dla młodych najważniejsza w edukacji jest wiarygodność. Doceniany jest wychowawca wiarygodny – nawet taki mający mniejszą wiedzę i ilość tytułów przed nazwiskiem! Bo wiedzę można nabyć (zwłaszcza w dobie Internetu) uczciwości i wiarygodności – nie dostarczy sieć!
Podobnie z narkomanią – to my – jako społeczeństwo – jesteśmy winni! Lekceważące podejście do palenia „trawki” powoduje zanik poczucia niebezpieczeństwa! A zioło jest narkotykiem! Równie – a może i groźniejszym – niż np. morfina! No bo co może zrobić taka „trawka”? Przecież dobrze po niej się bawimy. Bo mówią, że „śmiech to zdrowie”! Więc palmy – będziemy zdrowsi!!!
Od jednego razu człowiek się nie uzależnia. Od dwóch również. Jednak tracimy ostrożność. Po latach może nastąpić sytuacja gdy dopadnie nas jakaś tragedia. I mając doświadczenia z ćpaniem – przypominamy sobie, że po narkotykach czuliśmy się świetnie! (pozostaje pamięć euforii!) I ta pamięć powoduje chęć sięgnięcia po ćpanie. W dzisiejszych czasach nie jest problemem kupno narkotyku. Jest drogi, ale jest dostępny! Za komuny narkotyki były za darmo – wystarczyła żyletka i jakieś naczynko i można było zbierać opium na polach okolicznych rolników! Zimą była słoma makowa – gospodarze chętnie ja sprzedawali za złotówkę – zamiast wyrzucić na gnój! Wystarczyła umiejętność wykonania niewielu operacji aby uzyskać heroinę!
Nastała epoka handlarzy i przekupniów! Działanie zapobiegawcze w postaci zakazu uprawy maku lekarskiego na rzecz uprawy maku nisko opiumowego „Mieszko”. A później całkowity zakaz prywatnego siania maku spowodował, jako efekt uboczny – wzrost dochodów handlarzy narkotyków!
„Monar” od dawna dostrzega takie zagrożenia. Jego oddział powstał również w Gorzowie! I tu dochodzę do sedna wywodu – co z gorzowskim Monarem? Powstała placówka – z wielkim pietyzmem odbyła się, celebrowana przez Jolę Koczurowska i władze Magistratu uroczystość przeciecia wstegi. I co dalej? Cisza?
Kto daje kasę na jej działanie? Monar na pewno nie – ma skromne fundusze i to głównie pozyskiwane od sponsorów. Ostatnio ZG Monar zlikwidowało placówki regionalne! Co z „wersja gorzowska”? Czy Monar ma nadzór merytoryczny nad placówką? Bo z założenia była to „firma rodzinna”. Czy Miasto partycypuje w kosztach działania placówki. Kto wie czego dokonała ta placówka? Jej działalność zainicjował radny Dębicki na łamach forum podejmując polemikę na temat narkomanii. Jestem ciekaw tej historii. Temat na artykuł. Ja go nie napiszę, żyję w innym świecie.
Bo sprawa nie jest błaha. Narkomania kwitnie i jest coraz bardziej zawoalowana! Kiedyś narkomana można było wyczuć na odległość. Dzisiaj, często narkomanii to elegancko bytujący biznesmeni i twórcy kultury! Nagminne stało się „dopalanie” amfą czy innymi namiastkami w postaci leków.
Skrót „MM” może zacząć oznaczać Miejski Monar! Placówka potrzebna Miastu!




























Kontakt:
:) ^-^
Długi artykuł. Wandzie się nie spodoba :)))))....A pyłek we wszechświecie jest zastrzeżony dla mnie, ja pierwsza wymyśliłam, że nim jestem :D
Dobra...
@nicole:Ty pyłek ja półgłówek... wszechswiat do nas należy!
Ośrodek Profilaktyki i
Ośrodek Profilaktyki i Wczesnej Terapii MONAR w Gorzowie mieści się przy Ogińskiego...
Tyle samo...
@Meg:... i mojej wiedzy na ten temat.
Mam sporą grupkę znajomych
Mam sporą grupkę znajomych popalających trawkę. Mówią, że nie są uzależnieni...Poprawiają sobie tylko samopoczucie po ciężkim dniu pracy...Sam będąc młodym chłopakiem też raz spróbowałem..."Poczęstowała" mnie para studentów UJ którą poznałem podczas autostopowych wojaży po Polsce. Z erą dopalaczy masz rację.Pełno tego świństwa. Sam też chyba jestem uzależniony choć Red Bulla do dopalaczy raczej zaliczyć nie można...Nie piję i nie palę więc choć Red Bullikiem nadrabiam zaległości...Dość długi ale świetny tekst.
"Red Bulla do dopalaczy raczej zaliczyć nie można"
... można mozna - to on zapoczatkowal fale dopalaczy! I rownież uzależnia i powoduje psychozy! Takie stany Witkacy opisywal - nazywal je glątwą. A skład RedBulla to czysta chemia! Zdziwisz sie ale Coca Cola rowniez uzleznia - po odstawieniu wystepuje zespół abstynencyjny - zupełnie jak po heroinie! Mniejsze nateżenie ale występuje.
...i znam jednego, który po
@Roman:...i znam jednego, który po wypiciu bodajże dwóch zaliczył szpital....radzę uważać! Red Bull jest niebezpieczny, Cola też....zgadzam się z Romanem....
Masz rację. Wiem, że
@Roman:Masz rację. Wiem, że uzależnia. Gdyby było inaczej to pewnie nie piłbym tego tak dużo...Poprawia samopoczucie i zwalcza mój częsty ból głowy. Co zaś do Coca Coli czy też Pepsi Coli to tego nie pijam...Czasami kiedyś jak jeszcze nie było płynów odrdzewiających typu np. W40 używałem Coli do odkręcania zapieczonych śrub.Wystarczyło polać tym napojem oporną śrubę lub nakrętkę, chwilę odczekać i odkręcanie szło jak po maśle...
Dobry artykuł Panie Romanie,
Dobry artykuł Panie Romanie, warto aby każdy przeczytał i się zastanowił. Czy przeczyta trudno powiedzieć, bo tekst Pana Romana i do tego długi a na dodatek na poważny temat - pewnie wiele osób chętniej przyłączy się do pyskówki pod tematem, jak jakaś wyniknie. Uzależnienia to bardzo szeroki temat, można się uzależnić od telewizji, gier komputerowych, hazardu, Red Bulla tudzież narkotyków i alkoholu. Jaki wniosek, trzeba być czujnym wiedzieć jakie są zagrożenia i nie narażać się - nie należy bagatelizować pewnych rzeczy. Prawdą też jest niestety, że na nic nasza troska i dobre rady mające uchronić nasze pociechy jak sami dajemy przykłada, że to przed czym ostrzegamy bagatelizujemy. Świat jest obecnie kreowany przez pieniądz, jesteśmy okropnie manipulowani przez media, cola zdrowsza i mająca mniej cukru niż owoce, dopalacze które nie uzależniają, papierosy które paląc jesteś maczo, alkohol, które nie pijąc jesteś jakiś lewy. Wszystko służy nabijaniu innym kasy. Walka z sprzedawcami narkotyków, alfonsami, prostytucją, złodziejami, mordercami... to nabijanie kabzy Policji i utrzymywanie tych ludzi, bo prawdziwym powodem istnienia tych zjawisk jest popyt na te usługi, kupujemy narkotyki, skradzione przedmioty, korzystamy z usług prostytutek (a komuś innemu porywają córkę do pracy w domu publicznym). Gazeta Lubuska drukuje anonse towarzyskie jednoznacznie mówiąc, że chodzi o prostytucję. Jako społeczeństwo znacznie więcej wydajemy na wspieranie zjawisk, o których pisze Pan Roman niż na walkę z nimi, do tego to jest taka nakręcająca się spirala, czym więcej walczymy (siłą) z jakimś zjawiskiem, tym bardziej ten biznes się opłaca, jest z niego większy zysk. Wiec po pierwsze, bądźmy wiarygodni, dawajmy dobry przykład,nie zaprzeczajmy sami temu co mówimy naszym dzieciom, bądźmy świadomi zagrożeń, nie dajmy się ogłupić przez media (wiem, że to trudne)!
Precz z TV!
TV jako medium słuzy do ogłupiania narodu i do wciskania im kitu. --- Różnego - od polityki po podpaski. Dlatego od ponad 10 lat nie posiadam i nie uzywam odbiornika TV! Mam kompa i internet. (Bo są to narzędzia mojej pracy) Czytam to co ja chce czytac. Nie kupuje równiez zadnej prasy. Słucham radia - a dokladniej audycji muzycznych Progarmu Trzeciego PR czyli Trójki. I tyle. Nie odczuwam braku TV w zyciu! To taki pierwszy krok w izolacji od otumaniania. Mój apel to równiez otumanianie - ale ponoc istnieje cos takiego jak "wolna wola"... :)
Mój poniżej zamieszczony
@Roman:Mój poniżej zamieszczony komentarz jest w takim wypadku bez sensu. Pana artykuł stronniczy bo wzięty z jednej strony przysłowiowego medalu.
Nie lubię czytać prasy, nie
@Roman:Nie lubię czytać prasy, nie ciekawi mnie, przez wiele lat praktycznie nie miałem radia, wzmacniacz płyty - nie mam ochoty słuchać na okrągło tych samych kawałków, które mi się nie podobają i bloków reklamowych między nimi. TV mam i miałem, co nie znaczy, że oglądam, mam ochotę coś obejrzeć na DVD to puszczam i oglądam, bez rozpraszania reklamami itd. Żona niestety używa TV w pełnej funkcjonalności, Drzyzga przy obiedzie doprowadza mnie do szewskiej pasji, W11, W12, Na dobre i na złe itd. zazwyczaj wstaję i wychodzę, jak nie mam siły siedzę i patrzę... myślę... dno.
:) ^-^
@Roman:Roman,a masz może w kompie tuner telewizyjny...? ;-)
"...w kompie tuner telewizyjny..." ----Nie mam...
@nicole:TV nie mam z przekonania a nie z braku mozliwości zakupienia odbiornika TV - w jakiejkolwiek postaci...
:) ^-^
@Roman:To żeś konsekwentny...;-)
Konsekwencja to cecha koziorozców.
@nicole:Słucham Trójki - Owczarek nadaje jakąś muze rózna... a ja siedze i obrabiam foty do ksiegi pamiatkowej "Kabla" krakowskiego... Córka poszla o 22 do jakiegoś pubu na Kazimierzu.. wroci nad ranem... albo do południa... cóż młodość ma swoje potrzeby - ja w jej wieku to.... lepiej nie mowic!
:) ^-^
@Roman:To nie mów bo cenzura nie przepuści ;-) Ja pracowałam w takim "Kablu" trzy dni, koszmar zupełny :/ A ty im jeszcze coś obrabiasz, nie no proszę cię ;-) .....Mój brat też jest koziorożec, moja znajoma , która się do mnie pół roku nie odzywa, też jest koziorożec, fajny bard z SDM też jest koziorożec...hm, różne natury koziorożców czy takie same...?.........Ale z konsekwencją się zgadzam, ta moja znajoma.....konsekwentnie się do mnie nie odzywa, ;-)
A ty jesteś
@nicole:zodiakalna Panna?
:) ^-^
@Roman:Do kogo to pytanie? ....Konsekwentnie mnie zaskakujesz, chyba trzeba cię spalić na stosie pod moją wieżą , wiedźminie, tak jestem zodiakalna PANNA :-)
pracowałam w takim "Kablu" trzy dni
@nicole:KFK - to Krakowska Fabryka Kabli - składam dla nich kronike zakladu... nie pracuje u nich ale dla nich... :) Tak więc kazdy ma swoj "Kabel"...
...
@Roman:Jestem koziorożec, ale nie jestem konsekwentna. Już chyba 3 razy wylogowywałam się dziś wieczór i znów wracałam:-)))
Jak to nie?
@gonia:Konsekwentnie sie wylogowujesz... za chwilę zrobisz to ponownie - konsekwentnie!
...
@Roman:Pocieszyłeś mnie:))) I tak to przeszliśmy sobie na ty. Dobranoc.
:) ^-^
@gonia:To ja też się konsekwentnie wyloguję,.....dobranoc!!! ;-)
:) ^-^
@gonia:Gonia? Koziorożec? Dlaczego konsekwentnie trafiam na koziorożców ??? No, ale lepsze one choć rogate, niż ryby... Moja oglądalność spada, chyba się obrażę i pójdę spać... ;-)
Panna
@nicole:... to dopełnienie zodiaklane koziorożca - dlatego sie dogaduja - podobnie patrza na swiat..
Koziorożec??? (;(;(;
@Roman:Koziorożec??? (;(;(;
Koziorożec??? (;(;(;
@rodorek:Co oznacza ta mina? Konsekwentnie sie marszczysz?
:) ^-^
@Roman:Zapewne konsekwentnie odczuwa niechęć do koziorożców ;-)
Ależ nie, nawet kiedyś
@nicole:Ależ nie, nawet kiedyś" lubiłam" jednego Koziorożca :)))
Konsekwentnie i nie muszę sie
@Roman:Konsekwentnie i nie muszę sie marszczyć, bo i tak jestem...pomarszczona.
:) ^-^
@rodorek:To proszę używać kremów, które konsekwentnie usuwają pomarszczenie...;-).........Ja też kiedyś lubiłam jednego koziorożca... ;-)
:) ^-^
@Roman:No nie wiem, w niektórych sprawach mamy odmienne zdanie, tylko ja jestem osobnikiem ugodowym, więc może się tak wydawać ;-) ...
...
@nicole:Tośmy sobie pogadali, dobrze, że pod Waszymi art. Inaczej znów awantura o pisanie nie na temat...
...
@gonia:i sama sobie odpowiadam: dobranoc!
:) ^-^
@gonia:Dobranoc , Goniu!!!
Przeciez
@gonia:... nie bedę biegal po calej MM'ce zeby pogadac... to forum sluzy do przekazyania mysli a nie forumowicze do jego rownomiernego zapełniania!
:) ^-^
@Roman:Bieganie to zdrowa rzecz, czasami można sobie polatać, ;-)
O, przepraszam!
@nicole:A co Koleżanka ma do ryb, pytam grzecznie! :D ;)))
:) ^-^
@Jamajka:Oj, Jamajka, ojojoj, jakżeś ty ryba, to kajam się przed tobą!!! Po prostu z pewną rybką nie mogłam się dogadać, ona żeby ja ugotować a ja żeby usmażyć, w końcu doszło do tego, że ją upiekłam, ;-)
:)))
@nicole:Skoro pieczona, to kajanie przyjęte :P ;))), gotowana jest niezjadliwa, a smażona smaczna, ale mało dietetyczna ;)))
Pytania do Romana
@gonia:1. Goniu, a może to już uzależnienie od MM. Zapytaj Romana....2.a podobno "zupki chinskie" też uzależniają---czy to prawda?..3. napisałeś o Pannach --a czy Waga do Koziorożca chociaż trochę " pasuje" ?.....pozdrowienia
Uzaleznic może wszystko...
@Łuka:... duzo by opowiadać. A co do znaków zodiaku - jestem ignorant w tej mierze - jedynie znam relacje koziororzec - panna - (odnośnie zwiazków damsko/meskich) i tyle Aha... - z doswiadczenia wiem że dobrze mi sie pracuje ze skorpionami!...
Ja zodiakalna panna a i panna z odzysku:)
@Roman:jednakze nie wiem nic o relacjach z koziorożcem:) moze coś bliżej? trza mi się trwożyć przy tych koziorożcach? czy być mam spokojna? Pozdrawiam
Ponoć...
@aFu:... zwiazki małżeńskie Panny z Koziorożcem są dobre i trwałe. Ja niestety mialem za partnerkę Wodnika... co skończyło sie rozwodem. :)
:) ^-^
@Roman:Mój dziadziuś był wodnikiem, był super i świetnie się z nim dogadywałam, a może dlatego, że mnie bardzo kochał...<3.......A może dlatego, że nie mieliśmy ślubu ;-)
Uzaleznienie
@Łuka:może przybierać dziwne formy - jedna z dziewczyn w osrodku potajemnie robiła sobie za mocna herbate (czaj) - złapana - dostała zakaz picia herbaty. Zaczęła celebrowac parzenie ... kawy zbozowej - ktora działał na nią jak czaj... zakazno jej - mogła pic tylko mleko i wodę... po jakimś czasie ktoś odkrył ze Gośka po posiłkach... wymiotuje w kiblu... przyznała sie na społeczności że specjanie obzerała sie do oporu.... a potem rzygała.... i to sprawialo ze jej organizm odczuwał zmiany w świadomości. Bo narkomania to ustawiczne wpływanie na stan swiadomości - porzadana jest kazda zmiana... to potrzeba adrenaliny... niektórzy skaczą na bungie... (albo bawia sie w "rekonstrukcje" historycznych bitew - czyli w zabijanie na niby)
Dzięki Roman, jestem laik,
@Roman:Dzięki Roman, jestem laik, ale zaczynam rozumieć...może wreszcie zrozumiem kogoś bliskiego .....czy alkohol to też w tej grupie---"wpływanie na stan świadomości"? ....ciekawe dlaczego taką potrzebę jedni mają , a inni nie ? w jakim stopniu to tylko genetyka?
To pytania do psychiatry... (psychologa)...
@Łuka:... to ma cos wspólnego z receptorami opiatowymi... itd. - ja jestem praktyk i terapeuta pomagajacy w wychodzeniu z uzaleznień. A mechanizmy nałogów sa jednakowe. Implikacją tego są sposoby walki z nimi...
Nie zgodzę się z autorem.
Nie zgodzę się z autorem. Media propagują zdrowy tryb życia. Są programy o zdrowiu, urodzie, fitness, zdrowym i ekologicznym odżywianiu. Prasa kobieca również propaguje zdrowy styl życia . Nie mam na myśli Broń Boże reklam tylko rzeczowe artykuły i porady.