Miasto biedne jak nigdy
Prezydencki projekt wydatków na przyszły rok był skromny jak nigdy. Tadeusz Jędrzejczak zaproponował radnym, by niemal wszędzie ścinać koszty. Zmniejszył nakłady na inwestycje (z ponad 60 mln zł do 20 mln zł), na gospodarkę komunalną (z 16 mln zł do 8 mln zł), na oświatę (143 mln zł zamiast 148 mln zł), na sport (6,2 mln zł zamiast 9,3 mln zł, z czego zaledwie 600 tys. zł dla klubów), a nawet na utrzymanie zieleni (1 mln zamiast półtora). I tak budżet jako tako miał się domknąć. - Wydatki oszacowaliśmy na 396 mln zł, a dochody na 425 mln zł - mówiła na sesji skarbniczka Małgorzata Zienkiewicz. Całą nadwyżkę - 29 mln zł - urzędnicy postanowili przeznaczyć na spłatę miejskich długów, bo mamy ich już 211 mln zł.
Takim planom sprzeciwili się radni. - Kręgosłupa budżetu nie zmienimy, ale drobne rzeczy warto uporządkować - mówili. Pomysłów było kilka. Wszyscy chcieli zwiększyć dotację dla klubów sportowych. - Bez dodatkowych pieniędzy nie przetrwają - argumentowali zgodnie Marcin Kurczyna z SLD i Sebastian Pieńkowski z PiS. Lewica chciała dodać 400 tys. zł, prawica aż 2 mln zł. Oba kluby radnych upomniały się o pomoc dla hospicjum (odpowiednio: o 100 tys. zł i 150 tys. zł). Radni chcieli też dodać: 3 mln zł dyrektorom szkół na remonty, 1 mln zł Miejskiemu Zakładowi Komunikacji, 1,4 mln zł na drogi i chodniki, 400 tys. zł na remont stadionu Warty i 50 tys. zł na... zakup urządzeń do głosowania na sesjach z elektroniczną tablicą wyświetlającą wyniki. To wszystko pomysły PiS-u. SLD upomniał się o żłobki (200 tys. zł na remonty), pomysły mieszkańców (220 tys. zł na drobne remonty zaproponowane w obywatelskich wnioskach do budżetu) i oświetlenie ul. Domańskiego (80 tys. zł). PO zgłosiło jeszcze pomysł przeznaczenia 500 tys. zł na remonty w szkołach i 200 tys. na zakup pomocy naukowych. Klub Nadzieja dla Gorzowa poprosił tylko o 100 tys. na pomoc bezdzietnym małżeństwom, które chcą starać się o dziecko z pomocą metody in vitro. W większości przypadków radni chcieli zabrać pieniądze z tzw. rezerwy budżetowej i z administracji. Jędrzejczak odpowiedział: nie ma mowy. - Rezerwa nie jest działem, z którego można finansować wszystkie pomysły. To pieniądze, które trzymamy na czarną godzinę: pożar, powódź. Musimy je mieć pod ręką. A jeśli zabierzecie miliony z administracji, będę musiał w przyszłym roku zwolnić 40 proc. urzędników - ostrzegał prezydent.
Ostatecznie przeszły wszystkie poprawki radnych lewicy. Wydatki na sport kwalifikowany zwiększono o 400 tys. zł, na pomoc dla hospicjum zostanie przeznaczonych 100 tys. zł a 220 tys zł przeznaczono na przebudowę zatok parkingoych na osiedlach Staszica i Słonecznym. Nie przyjęto natomiast ani jednej poprawki radnych PiS, którzy domagali się 3 mln zł na remonty placówek oświatowych, a także pieniędzy na chodniki, remont stadionu Warty czy też mikrofony oraz tablicę świetlną do głosowania dla radnych. Budżet uchwalono głosami PO, SLD i Nadziei dla Gorzowa. Przeciwko byli radni PiS.


























Kontakt:
A jeśli zabierzecie miliony z
A jeśli zabierzecie miliony z administracji, będę musiał w przyszłym roku zwolnić 40 proc. urzędników - ostrzegał ultralewicowy prezydent. No i wszystko w temacie :)
Trzeba sprawdzić czy prezydent ma jaja:)
@mr_hyde:A moim zdaniem Prezydent , powinien pokazać że ma "jaja" - ruszyć parę milionów i dać sygnał , że zależy mu na rozwoju Gorzowa , a nie na utrzymaniu stada . Hasło " Gorzów Przystań " - pasuje jak ulał ! W roku 2012 , Gorzów bedzie sie kojarzył z przystanią dla urzędników , kumpli i żuzlowców :) Wszystko jasne , kasy nie ruszę , bo kryzys jakoś trzeba przetrwać::::) W takim razie "Wesołych Swiąt "
Ps , A co mają powiedzieć , ludzie związani ze sportem w Gorzowie ? w ostatnie chwili kasa , jest cięta , a rezerwa zostaje :) no super sprawa
No i już jasne......
Dobry gospodarz z tego Prezydenta , najpierw szasta pieniędzmi ( naszymi) , a póżniej straszy podwładnych , redukcją etatów o 40% . Oj nieładnie panie ( złodzieju ) Naszych Pieniędzy -
Sąd nierychliwy - ale Sprawiedliwy , mam nadzieję !
Ciekawe , po ile złotych , dostali *karpiówki* URZĘDNICY z UM Gorzowa Wlkp . ?
Przecież do NAS kryzys jeszcze nie dotarł !
Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia - życzy Kaja 1305 .
460 zł ,ale to nie tajemnica
@kaja1305:460 zł ,ale to nie tajemnica wystarczy sobie zadać troszkę trudu i przeczytać zarządzenie , ale przecież to "matołów i kretynów banda" na którą można w necie bezkarnie wylać wiadro pomyj i sobie ulżyć
Hmmmm 460 zł!
@dobryduszek:To duzo - często sa miesiace że nawet tyle nie zarabiam!
Biedne nasze miasto.
>
Koszty ścięte - wszystkie podmioty otrzymały mniej.
Wszystkim będzie brakować.
To nie jest nawet budżet przetrwania tylko upadłościowy.
( mamy 211 mln zł. długów )
Włodarze naszego miasta do umieją rozsądnie wydawać naszych pieniędzy.
Za ten stan rzeczy Rada Miasta i "prezio" powinni podać się do dymisji.
Pozdrawiam.
Scena gorzowska prezentuje
W roli Sroczki - prezydent , w roli kaszki - kasa
Sroczka kaszkę warzyła ;
-temu dała na łyżeczkę
-temu dała na miseczkę
-temu dała bo poprosił
- a temu nic nie dała łep ukręciła
i z garkiem kaszy FRRRRRRRRRRYYY odleciała
Ps kasze zjedzą urzędnicy ::::::::)
A pozniej zdziwienie ze miasto nie daje na gorzowski sport
Kontrole w AZS-ie AWF i AZS-ie PWSZ Gorzów
W tych dwóch klubach została przeprowadzona drobiazgowa kontrola. Kontrola w AZS AWF objęta okres działalności klubu w latach 2005 – 2010. W tym czasie klub otrzymał z miasta 5,7 mln zł, z czego 3,3 mln zł poszło na działalność sekcji piłki ręcznej. – W toku szczegółowych badań dowodów księgowych klubu stwierdzono, że niektóre faktury i rachunki dokumentujące udział w zawodach sportowych i turniejach wystawione przez różne instytucje i podmioty gospodarcze, sporządzone są zapisem ręcznym o takim samym charakterze pisma. W wyniku szczegółowej oceny tych dowodów ustalono, że jest to charakter pisma podobny do pisma trenera koordynatora sekcji piłki ręcznej Andrzeja C. i księgowego tej sekcji Bronisława G; co wskazuje, że dowody te dokumentują fikcyjne koszty i zostały wystawione przez działaczy piłki ręcznej. Łączna wartość sfałszowanych faktur i rachunków wyniosła 102 tys. zł – czytamy w dokumencie, który do wglądu dostali gorzowscy radni tuż przed głosowaniem w sprawie budżetu miasta.
Z kolei Wydział Audytu Wewnętrznego, Kontroli i Analiz Urzędu Miasta przeprowadził w dniach od 17.10.2011 r. do 08.11.2011 r. na podstawie upoważnienia prezydenta miasta kontrolę w klubie AZS PWSZ Gorzów w zakresie prawidłowości wykorzystania dotacji udzielonych z budżetu miasta w latach w 2008-2011. AZS PWSZ Gorzów w tym czasie otrzymał dotację z miasta w wysokości 6,3 mln zł. – Według analizy gorzowski klub nieprawidłowo udokumentował wykorzystanie dotacji w łącznej kwocie 231 tys. zł. Dodatkowo kwota w wysokości 500 tys. zł (na udział w Eurolidze Kobiet w 2010 r) nie została udokumentowana dowodami źródłowymi potwierdzającymi faktyczne wydatki. Podobnie jak w klubie piłki ręcznej te same faktury były rozliczane w trzech różnych miejscach (urząd miasta, urząd marszałkowski i zarząd główny ACSS w Warszawie) –czytamy w dokumentach. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak żąda też od AZS-u PWSZ Gorzów zwrotu 731 tys. zł.
źródło: www.gorzow24.pl
Teraz już wiecie dlaczego tak jest. Klęska sportu spoczywa na Działaczach i Kombinatorach z AZS'u. Chcieli ukręcić z miejskiej dotacji coś dla siebie, to ukręcili. Łeb Sportowego Świata w Gorzowie i gałąź spod swojej d***.
I żeby nie było niedomówień, chciałbym również wspaniałych wyników naszych Piłkarzy, Siatkarzy, Koszykarek, Koszykarzy, Piłkarzy Ręcznych, Piłkarzy Wodnych, Wioślarzy, Żużlowców itp itd.
A pozniej zdziwienie ze miasto nie daje na gorzowski sport
Kontrole w AZS-ie AWF i AZS-ie PWSZ Gorzów
W tych dwóch klubach została przeprowadzona drobiazgowa kontrola. Kontrola w AZS AWF objęta okres działalności klubu w latach 2005 – 2010. W tym czasie klub otrzymał z miasta 5,7 mln zł, z czego 3,3 mln zł poszło na działalność sekcji piłki ręcznej. – W toku szczegółowych badań dowodów księgowych klubu stwierdzono, że niektóre faktury i rachunki dokumentujące udział w zawodach sportowych i turniejach wystawione przez różne instytucje i podmioty gospodarcze, sporządzone są zapisem ręcznym o takim samym charakterze pisma. W wyniku szczegółowej oceny tych dowodów ustalono, że jest to charakter pisma podobny do pisma trenera koordynatora sekcji piłki ręcznej Andrzeja C. i księgowego tej sekcji Bronisława G; co wskazuje, że dowody te dokumentują fikcyjne koszty i zostały wystawione przez działaczy piłki ręcznej. Łączna wartość sfałszowanych faktur i rachunków wyniosła 102 tys. zł – czytamy w dokumencie, który do wglądu dostali gorzowscy radni tuż przed głosowaniem w sprawie budżetu miasta.
Z kolei Wydział Audytu Wewnętrznego, Kontroli i Analiz Urzędu Miasta przeprowadził w dniach od 17.10.2011 r. do 08.11.2011 r. na podstawie upoważnienia prezydenta miasta kontrolę w klubie AZS PWSZ Gorzów w zakresie prawidłowości wykorzystania dotacji udzielonych z budżetu miasta w latach w 2008-2011. AZS PWSZ Gorzów w tym czasie otrzymał dotację z miasta w wysokości 6,3 mln zł. – Według analizy gorzowski klub nieprawidłowo udokumentował wykorzystanie dotacji w łącznej kwocie 231 tys. zł. Dodatkowo kwota w wysokości 500 tys. zł (na udział w Eurolidze Kobiet w 2010 r) nie została udokumentowana dowodami źródłowymi potwierdzającymi faktyczne wydatki. Podobnie jak w klubie piłki ręcznej te same faktury były rozliczane w trzech różnych miejscach (urząd miasta, urząd marszałkowski i zarząd główny ACSS w Warszawie) –czytamy w dokumentach. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak żąda też od AZS-u PWSZ Gorzów zwrotu 731 tys. zł.
źródło: www.gorzow24.pl
Teraz już wiecie dlaczego tak jest. Klęska sportu spoczywa na Działaczach i Kombinatorach z AZS'u. Chcieli ukręcić z miejskiej dotacji coś dla siebie, to ukręcili. Łeb Sportowego Świata w Gorzowie i gałąź spod swojej d***.
I żeby nie było niedomówień, chciałbym również wspaniałych wyników naszych Piłkarzy, Siatkarzy, Koszykarek, Koszykarzy, Piłkarzy Ręcznych, Piłkarzy Wodnych, Wioślarzy, Żużlowców itp itd.