Marszałek rozważa prywatyzację naszego... szpitala!
Mimo kłopotów finansowych lecznica pracuje normalnie. A nawet jest liderem w Lubuskiem jeśli chodzi o liczbę pobrań organów do przeszczepu.
Ostatni rok był dla szpitala wojewódzkiego trudny. Dług sięgnął ok. 250 mln zł, a bieżący wynik finansowy ok. minus 12 mln zł. Dla porównania - 2009 r. udało się zamknąć 6,3 mln zł na plusie, a 2010 - 1,3 mln zł. Do lecznicy wkroczyli kontrolerzy marszałka, wymieniono dyrekcję (nie ogłoszono jeszcze konkursu na stanowisko dyrektora, trwa ustalanie składu komisji), ale to nie koniec zmian. - W ramach współpracy z Ministerstwem Zdrowia ustalamy realne możliwości oddłużenia szpitala w oparciu o nową ustawę o działalności leczniczej. Jest taka szansa, żeby po przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego lub jednostkę budżetową można było uzyskać dotację na pożyczki udzielone przez samorząd województwa przed 2009 r. My przecież pożyczyliśmy szpitalowi łącznie 87,5 mln zł. Do tego poręczyliśmy kredyt w Reiffeissen Banku na 46 mln zł - wylicza marszałek Elżbieta Polak. I dodaje, że ostatnia kontrola pokazała, że w lecznicy nie wprowadzono działań naprawczych rekomendowanych przez audytora zewnętrznego. - Dlatego pracujemy nad koncepcją kierunków funkcjonowania szpitala. Zarówno prowadzonego w formie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, jak i przy założeniu zmian administracyjno-prawnych. Mamy już kilka ofert doradztwa w strategicznym i bieżącym zarządzaniu - mówi marszałek. Zdradza, że pojawiają się nawet prywatni inwestorzy, którzy zainteresowani są przejęciem szpitala. O szczegółach nie chce rozmawiać.
Pomysły marszałek budzą niepokój w szpitalu. - Mamy obawy związane np. z redukcją personelu. Dlatego wystąpiliśmy z prośbą do przewodniczącego Sejmiku o zorganizowanie spotkania z nowym wicemarszałkiem od zdrowia - mówi Andrzej Andrzejczak, szef szpitalnej Solidarności.
- Nigdy nie będzie zgody na prywatyzację. Zrobię wszystko, by do tego nie dopuścić - mówi wprost posłanka PiS Elżbieta Rafalska. Jej zdaniem, jedyny szpital w mieście, do tego wojewódzki, nie może być spółką, bo zapłacą za to mieszkańcy w postaci wyższych kosztów za leczenie. By oddłużyć lecznicę potrzebne jest wsparcie rządu, a bez silnego nacisku to się nie stanie. Podczas styczniowego głosowania nad poprawkami do budżetu państwa Rafalska złożyła dwie poprawki: chciała 50 mln zł dotacji dla samorządu województwa na spłatę zadłużenia szpitala i 10 mln zł na dokumentację pod budowę hali sportowej w Gorzowie. Poprawki przepadły, a przeciwko głosowali m.in. gorzowscy posłowie PO Witold Pahl i Krystyna Sibińska. - Jeżeli chodzi o halę, to miasto musi rozpocząć działania, wtedy można się starać o dofinansowanie. Jeżeli chodzi o szpital, te pieniądze niczego by nie zmieniły. Poprawki i tak by nie przeszły. To populistyczne działanie. Sprawę długu trzeba zamknąć raz na zawsze. Tu potrzebne są rozwiązania systemowe - tłumaczy posłanka Sibińska. Jej zdaniem kwestia organizacji szpitala to sprawa drugorzędna. - Najważniejsze, by w lecznicy był dobry menadżer - ocenia.
Posłanka Rafalska pyta: - Lepiej mieć 50 mln zł czy nie?
I dodaje, że jej obowiązkiem jest walczyć o sprawy mieszkańców Gorzowa. I to właśnie robi, zgłaszając poprawki do budżetu.- Przypisywanie mi w tym kontekście populistycznych działań jest skandaliczne - mówi.
SKOMENTUJ
Czy szpital powinien działać jak spółka?

























Kontakt:
Niech sprywatyzują kosmodrom...
Posłanka Rafalska pyta: - Lepiej mieć 50 mln zł czy nie?
I dodaje, że jej obowiązkiem jest walczyć o sprawy mieszkańców Gorzowa. I to właśnie robi, zgłaszając poprawki do budżetu.- Przypisywanie mi w tym kontekście populistycznych działań jest skandaliczne - mówi.
Oczywiście, że lepiej mieć te pieniądze! Nie jestem fanem PISu ale uważam, że Pani Rafalska dobrze postąpiła.Trzeba walczyć o Gorzów za wszelką cenę. Postawa innych posłów jest dla mnie niezrozumiała, godząca w interes naszego miasta. To co pokazali podczas głosowania pozostali nasi wybrańcy jest żenujące i pokazuje dlaczego tak trudno w Gorzowie coś osiągnąć. Nie ma tu składności i jedności a górę bierze nie lojalność wobec miasta i wyborców tylko partyjne wazeliniarstwo.
No , pięknie ....
PiS - PO , 1: 2 , ja jeżdzę do prawdziwego Szpitala w Sulęcinie . W naszym gorzowskim wojewódzkim -
PIERWSZE MIEJSCE w wycinaniu ( pozyskiwaniu) narządów ! Nie skorzystam !
Pani Rafalska - proszę nie zapominać o KANAPKACH ! Lepiej może grać w LOTTO ,
Posłowie PO Witold Pahl i Krystyna Sibińska.
W tym miejscu ( by nie podpaść ponownie na MM-ce ) powstrzymam się od komentarza na temat zachowania posłów PO Witolda Pahla i Krystyny Sibińskiej.
>"Poprawki i tak by nie przeszły" - i przyznają się, że znają wyniki głosowania przed głosowaniem.
Pewnie dzwonili do "prezia" - on wie wszystko.
Pozdrawiam.
Szpital już jest przedmiotem
Szpital już jest przedmiotem jakichś szemranych rozmów z Grupą Nowy Szpital (GNS). Za kilka miesięcy kolesie z PO przekształcą go w spółkę, oddadzą w zarząd GNSowi i podatnicy będą spłacali szpitalny dług, a GNS będzie kosiło kasę z kontraktu z NFZ. Idę o każdy zakład, że tak to się skończy.