drukuj

Literacki wieczór w Lamusie - spotkanie z Alfredem Siateckim

Drugi klucz do bramy

W miniony czwartek (17 lutego) odbył się w Lamusie wieczór promujący nowe książki Alfreda Siateckiego.

Spotkanie dotyczyło dwóch nowych tytułów: „Psie kochanie" i „Drugi klucz do bramy", a ich autor okazał się tak znakomitym gawędziarzem, że 1,5 godziny minęło jak z bicza strzelił. Nad całością czuwała Krystyna Kamińska, sprawnie naprowadzając dyskusję na właściwe tory.

„Psie kochanie" to ciepła opowieść o naszych braciach mniejszych i wzajemnych relacjach pomiędzy nimi, a nami. Każdy miłośnik zwierząt przeczyta ją jednym tchem. „Drugi klucz do bramy" to z kolei kontynuacja cyklu niezwykłych wywiadów, jakie ukazały się trzy lata wcześniej. Niezwykłych dlatego, że „przeprowadzonych" z osobami, których dawno już wśród nas nie ma. Najprościej byłoby nazwać je rozmową z duchami.

Autor jest rodowitym Lubuszaninem, nic więc dziwnego, że interlokutorów dobrał sobie w specyficzny sposób. Każdy z nich jest powiązany z historią otaczających nas ziem. Czytając ich zwierzenia zaznajamiamy się z ciekawostkami i faktami historycznymi z dziejów naszego regionu. Dziejów bliższych i dalszych, dodam.

Sobie tylko znanym sposobem Siatecki nakłonił do rozmowy nawet polskich władców (Bolesława Chrobrego, Kazimierza Odnowiciela, Bolesława Rogatkę). Od Jana Pawła II uzyskał odpowiedź na nurtujące nas pytanie, dlaczego biskupią siedzibę przeniesiono do Zielonej Góry. Mistrza podwójnego nelsona - Leona Pineckiego - podpytywał o jego zapaśnicze sukcesy. Jana Kostrzyńskiego o to, dlaczego swoją stolicę ulokował właśnie w Kostrzynie i skąd wzięła się nazwa tego miasta. Jak to naprawdę z renetą landsberską było opowiadał mu sam Theodor Heinrich Otto Burchardt, a Józef Wybicki wspominał wschowską podczaszankę Basię.

Duchy nadzwyczaj chętnie odpowiadały na pytania, obalając nawet niektóre powszechnie znane mity. Czy mówiły prawdę, czy troszkę się z nią mijały... o tym musimy zdecydować sami. Autor w każdym razie sprawdził te informacje dokładnie w materiałach źródłowych i skonsultował je z historykami. Nic więc dziwnego, że książkę nominowano do Lubuskiego Wawrzynu Literackiego. Tradycyjnie w ostatni czwartek lutego (już pojutrze) odbędzie się jej wręczenie, a kto zostanie nią uhonorowany... dowiemy się wkrótce.

Zdjęcia

  • Drugi klucz do bramy
  • Alfred Siatecki
  • literacki wieczór w Lamusie
  • literacki wieczór w Lamusie
Programowa optymistka. Genealog amator hołdujący norwidowskiej zasadzie "Żeby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło". Włóczykij z urodzenia.
Magmag
Autor:Magmag

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
OBSZCZYMUREK
OBSZCZYMUREK wt., 2011-02-22 19:24

Dawno znane fakty owinięte w

Dawno znane fakty owinięte w nowy papierek. Pewnie Kamińska jest wydawcą? A Sejwa "Lamus" udostepnił bezpłatnie? Kamińska sakiewkę ściska mocno!
A na widowni same tuzy gorzowskiego dziennikarstwa!
Zero "ludzi z ulicy" czyli potencjalnych nabywców!
Bo ci na widowni dostana książke w prezencie - przeciez muszą napisać lub wygłosić słowa ..... (wpisac odpowiednie)

gonia
gonia wt., 2011-02-22 19:47

OBSZCZYMURKU,

@OBSZCZYMUREK:

mylisz się - ci na widowni nie dostali książek za darmo, trzeba było płacić.
Wydawcą nie jest K. Kamińska a Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.
Ludzie z ulicy byli i wyobraź - sobie książki kupowali. A czy Z. Sejwa "Lamus" udostępnił bezpłatnie - to już musisz jego pytać. Albo nie pytaj - Ty wszystko wiesz najlepiej...

gonia
Magmag
Magmag wt., 2011-02-22 19:49

Szanowny Obszczymurku – do

@OBSZCZYMUREK:

Szanowny Obszczymurku – do Pańskiej (i nie tylko) wiadomości – wydawcą jest Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze (druk i oprawa "Ligatura P.Nawracała", również z Zielonej Góry).
Przyjść do Lamusa mógł każdy, komu chciało się w piątkowy wieczór ruszyć z domu (informacja nawet na MMce była). Oczywiście najlepiej narzekać i krytykować.
Fakty tak Panu dobrze znane, to może i Pan spróbuje owinąć je w nowszy papierek? A nuż czytelnicy się znajdą a Pan zgarnie przyszłoroczny Wawrzyn.
Aha – książki mam w domu, ponieważ zakupiłam (ściślej zakupił mi je w prezencie małżonek).

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Ekmir
Ekmir wt., 2011-02-22 19:02

Pani Magmag

Pięknie opisane spotkanie w Lamusie. Po takiej rekomendacji muszę przeczytać te książki.

Szczery do bólu. Ekmir
Skromna
Skromna wt., 2011-02-22 19:46

Ekmir faktycznie zgadzam sie

Ekmir faktycznie zgadzam sie z Toba
artykul zacheca do czytania i zrobie to z mila checia
Pozdrawiam

Łuka
Łuka śr., 2011-02-23 09:00

Kochana Redakcjo. Ponownie na

Kochana Redakcjo. Ponownie na temat kółek i ocen. Są tutaj znowu . Bardzo chciałabym się dowiedzieć co zostało ocenione. Czy autor i artykuł, czy Pan Siatecki, Pani Kamińska czy Lamus?. Coś tam mówią komentarze:)...ponawiam prośbę o zastanowienie się nad sensem owych kółek :).... pozdrawiam serdecznie

Łuka
AnnaMaria
AnnaMaria śr., 2011-02-23 09:04

Ocena 3 przy 10 głosach ???

Ocena 3 przy 10 głosach ??? Frustraci weźcie się do pisania zamiast wystwianie 1 !!!! KOSZMAR

Dobry artykuł pani Magmag :))))))))))))))))))))0!

AndrzejJ
AndrzejJ czw., 2011-02-24 07:42

Ma pani talent do pisania

Ma pani talent do pisania ciekawych recenzji - co nie raz pisałem - znowu potwierdzam.

Pozdrawiam

Andrzej
andżelika
andżelika czw., 2011-02-24 09:18

Bardzo dobrze napisana

Bardzo dobrze napisana relacja. Jestem bardzo ciekawa tych pozycji. Chętnie się z nimi zapoznam.

rodorek
rodorek czw., 2011-02-24 18:52

Nie byłam:( Dzięki za

Nie byłam:( Dzięki za relacje:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)