To las pełen tajemnic. Przeczytaj o mrocznych pamiątkach lasów bogdanieckich i zobacz mapę
Tu pochowany jest przedwojenny nadleśniczy Reinhard Schönwald i jego czteroletnia córka, która zmarła pięć lat przed nim
Ścieżka prowadzi w dolinie Trzech Młynów w Bogdańcu i biegnie wzdłuż rzeczki Bogdanki. – Co roku odwiedza nas tu ok. 1,5 tys. dzieci. Zapoznajemy ich nie tylko w przyrodą, ale też pracą leśnika – M. Kwiatkowski pokazuje małą zastawkę na Bogdance. Dzięki niej wąski strumień rozlał się na kilka metrów i zasila roślinność. – Bez wody las umiera. Dlatego, takie zastawki buduje się w wielu miejscach – tłumaczy leśnik. Dalej na rzeczce widać ślady bobrów. Pniaki równiutko obgryzione bielą się wśród soczystej zieleni różnorodnych drzew i krzewów. Bobry sprowadziły się tu zaledwie kilka lat temu. Leśnicy muszą pilnować, żeby nie wyręczyły ich z robienia swoich „zastawek", bo wtedy pół lasu mogłoby się znaleźć pod wodą. A to, choć woda roślinom jest potrzebna, mogłoby uśmiercić las.
Ścieżką edukacyjną łatwo też dotrzeć do trzech wielkich daglezji. To właśnie tu znajdziemy „niechlubną" pamiątkę historii. Wielki kamień postawiony został tu jeszcze przez Niemców przed wojną. – Podobno podczas zawodów sportowych hitlerjugend doszło do rozróby. Zginął tam wtedy młody chłopak. I dorobiono do tej historii ideologię, postawiono pamiątkowy kamień, pod którym organizowane były wiece młodzieżówki – opowiada M. Kwiatkowski, a las jakby robi się ciemniejszy.
Mrocznych pamiątek jest w tych lasach więcej. Z każdą wiąże się mniej lub bardziej dramatyczna opowieść. Nie brak tu też pięknych i rzadkich skupisk drzew. Chcesz je poznać? O bogdanieckich lasach imrocznych historiach przeczytasz w „Gazecie Lubuskiej" w czwartek, 15 lipca.
Również w czwartek z "GL" dostaniesz kolejną częśćkolekcji "Mapy naszych lasów" Tym razem na mapie Bogdaniec i jego okolice. Dzięki niej zaplanujesz wakacyjne wyprawy blisko domu!


























Kontakt: