Kto ma skórę na niedźwiedzia?
Tadeusz Jędrzejczak - niezniszczalny jak niedźwiedź. Prezydent Gorzowa od 13 lat, wybory zawsze wygrywa w pierwszej turze. Nie zaszkodził mu wybuch afery budowlanej, śledztwo ani prokuratorskie zarzuty. Jedyne, co go może powalić, to prawomocny wyrok.
Niedźwiedziem jest oczywiście urzędujący prezydent Tadeusz Jędrzejczaka. Skazany pół roku temu za aferę budowlaną na sześć lat bezwzględnego więzienia i 8 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych. - Jestem dobity ostatecznie, ale będę walczyć - zapowiedział po wyroku. Z opozycją nie musiał, bo nie zdobyła się na referendum. Na radnych machnął niczym na muchy, bo w oficjalnym stanowisku Rada Miasta nieśmiało zachęcała go, żeby przemyślał, czy aby wyrok nie przeszkadza mu w sprawowaniu prezydentury. Jędrzejczakowi pozostają tylko zmagania prawne. Sędzia Dariusz Hendler do dziś miał czas, żeby napisać uzasadnienie wyroku, ale ponownie poprosił o przedłużenie terminu. Skazani, w tym Jędrzejczak, będą składać apelację. Prawomocny wyrok może zapaść do jesieni, co oznacza, że jeszcze w 2012 r. odbyłyby się w Gorzowie wybory prezydenckie.
Kto z nich wystartuje? W mieście funkcjonuje już giełda nazwisk, ale niemal wszyscy potencjalni kandydaci mówią: „nie" albo „za wcześnie". - Na razie prezydent Jędrzejczak żyje i nadal nam panuje - obrazowo stwierdza Władysław Komarnicki. Prezes Stali i znany przedsiębiorca pojawia się na giełdzie nazwisk za sprawą ostatnich wyborów. Wprawdzie przegrał mandat senatora z Heleną Hatką, ale w samym Gorzowie zdobył znakomity wynik: prawie 22 tys. głosów, o 10 tys. więcej niż rywalka. - Jestem z tego dumny, ale pojawiające się propozycje kandydowania na prezydenta taktuję na razie z przymrużeniem oka - kwituje.
- Na pewno nie - tak odpowiadają Jerzy Wierchowicz, Elżbieta Rafalska i Henryk Maciej Woźniak, gdy pytamy, czy przymierzają się do kandydowania. Wierchowicz (dawniej znany polityk Unii Wolności, dziś zaledwie radny prezydenckiego klubu) na to pytanie reaguje nawet uśmiechem. - Nie będzie „do trzech razy sztuka" - odpowiada Rafalska, która już dwa razy konkurowała z Jędrzejczakiem. - PiS ma też innych ludzi, nie tylko Rafalską. Nie chcemy jednak dzielić skóry na niedźwiedziu, czekamy na prawomocny wyrok na prezydenta - zastrzega. Woźniak to inna para kaloszy. On już był prezydentem i tajemnicą poliszynela jest to, że chciał kandydować rok temu, ale partia mu nie pozwoliła. Po przegranej w wyborach sejmowych PO odstawiła go na bocznicę, ale jego nazwisko pojawia się na giełdzie właściwie przy każdych wyborach (tym razem jako ewentualnego kandydata niezależnego). - I wyrządza to mi więcej szkody niż pożytku - oświadcza reporterowi Woźniak.
Wśród kandydatów wymieniany jest wójt Deszczna Jacek Wójcicki, ale on się kryguje. Uchodzi za rzutkiego samorządowca. Odżegnuje się od partii, choć oczywiście - jak mówi - „byłoby miło", gdyby któraś go poparła. Lewica dawniej miała „naturalnego następcę" Jędrzejczaka w osobie Jakuba Derecha Krzyckiego. Tak o nim mówił wywodzący się z lewicy prezydent. Z Krzyckim nie udało nam się wczoraj skontaktować. - Jest wśród kandydatów, których bierzemy pod uwagę - potwierdza szefowa miejskiego SLD Mirosława Winnicka, ale od razu zastrzega, że to „dzielenie skóry na niedźwiedziu". Jedyną osobą, która potwierdza kandydowanie, jest Krystyna Sibińska. Posłanka twierdzi, że - przynajmniej na razie PO - nie przewiduje innych nazwisk. Ona też wspomina o niedźwiedziu, a więc odpowiedź na pytanie z tytułu jest jedna: skórę niedźwiedzia ma niedźwiedź.


























Kontakt:
o tak, tego brakowało
teraz gawiedź ma igrzyska, redakcja wrzuciła pewniaka, będą jeździć to prezydencie internauci, bo na pochyłe dżewo wszystkie kozy skaczom... a gazeta napisze z dumą, że "czytelnicy/internauci czekają na zmianę warty, że wolą Sibińską, że mieszkańcy temu panu już dziękują"...
Pytanie .....
Czy blondaska_ eM_J... to siostra Pani AnnyM ? Tylko uprzejmie pytam ? "Byki " mi nie przeszkadzają ,
ale dają do myślenia .
do redaktora JaroPotwora
@kaja1305:proszę usunąć kąto kaja1305 - zaatakowala personalnie personę AnnyM i moją, szybciutko, raz dwa trzy!!!
"Kto ma skórę na niedźwiedzia?"
"Hej! niedźwiedziu! gdybyś w Chwalęcicach siedział,
Nigdy by się o tobie sędzia Hendler nie dowiedział."
No i tytuł jest dziwny! Ze nie powiem absurdalny...
Kto ma skórę na niedźwiedzia?
@Roman:>
Dobry wierszyk - na czasie.
Pozdrawiam.
Romku, czy Ty nie jestes aby
Ferdkiem Wierszokletą?;-)
Artur Radziński
Moim zdaniem Artur Radziński byłby dobrym prezydentem, miałem z nim do czynienia i jest to człowiek prawy.