drukuj

Książęcego Browaru nadszedł czas

Tyskie Browary Książęce

W czasie tegorocznego urlopu spędzonego na Górnym Śląsku miałem okazję zwiedzić naznaczony blisko 400-letnią historią Browar Książęcy w Tychach. Pierwsza wzmianka na jego temat pochodzi z 1613 r., a piwo w nim warzone jest tu nieprzerwanie od 1629 r.

Oznacza to, że Browar Książęcy w Tychach jest jednym z najstarszych browarów w Polsce. Połączenie wielowiekowej tradycji sięgającej do pszczyńskiego rodu Promniców z nowoczesną technologią XX i XXI w. przyniosło Tyskim Browarom nadspodziewany sukces. Moc produkcyjna sięgnęła dwustu tysięcy hektolitrów złocistego płynu tygodniowo. Oznacza to, że browar w Tychach jest największym browarem grupy SABMiller w Europie.

Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są na oficjalnych stronach internetowych browaru, do których odsyłam zainteresowanych. Fascynujące dla mnie jest to, że w ciągłej pogoni za sukcesem ekonomicznym przedsiębiorstwa, w Browarze Książęcym nie zapomina się o historii tego miejsca.
W 2004 r. w dawnej kaplicy ewangelickiej należącej do browaru utworzono Tyskie Muzeum Piwowarstwa, które po sześciu latach zmieniło swoją nazwę na Tyskie Browarium. To właśnie tu pod opieką pani przewodnik wspólnie z innymi udałem się na wspaniałą wycieczkę po Tyskich Browarach Książęcych.

Z ogromną przyjemnością wsłuchiwałem się w dobrze opowiedzianą historię browaru, którą rozpoczął Książę z gadającego obrazu. Z zaciekawieniem obejrzałem film o jego historii przedstawiony w technologii 3D, a zgromadzone w Browarium eksponaty takie jak: beczki, butelki, kapsle, podkładki, narzędzia itp. robią ogromne wrażenie.

Następnie spacer po zabytkowej części Browaru z jego warzelnią, domem Kawalera, willą Dyrektora i domkiem Głównego Piwowara z 1896 r., który sąsiaduje obecnie z pnącymi się w górę metalowymi zbiornikami - to tankofermentory, w nich powstaje piwo. Zanim się one pojawiły w browarze, piwo powstawało w ogromnych, otwartych, dębowych beczkach. W tej części Browaru historia na każdym kroku przenika się z teraźniejszością.

Jednak nasze kroki kierujemy w stronę nowej części Browaru. Przed wejściem do budynku pani przewodnik prosi wszystkich o wyłączenie aparatów fotograficznych. Tu obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć. To, co po chwili zobaczyliśmy, zaparło nam dech w piersiach. Nowoczesne linie rozlewnicze, które pędzą z prędkością 60 tysięcy butelek na godzinę ,obsługiwane są zaledwie przez  ośmiu pracowników, co  robi na zwiedzających ogromne wrażenie. Nasza wizyta w tym miejscu jest krótka. Duży hałas, wilgotność powietrza oraz ciągły ruch nie są dobrym miejscem na pogaduszki.

Na szereg naszych pytań, pani przewodnik opowiada już w drodze powrotnej do Tyskiego Browarium. Gdzie na zakończenie wycieczki zaproszono nas na degustację świeżo warzonego piwa. Mam nadzieję, że tych kilka zdjęć zrobionych w trakcie  zwiedzania Książęcego Browaru będzie dobrą zachętą do odwiedzenia tego jakże ciekawego miejsca.

Zdjęcia

  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce
  • Tyskie Browary Książęce

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Jamajka
Jamajka pon., 2011-07-04 09:16

:))

Potem poczytam, bo czas do pracy się brać, ale chciałam powiedzieć: miło Pana widzieć, Panie Bronku :))

Gorzowiak
Gorzowiak pon., 2011-07-04 09:27

Meg wysiudano wrócił Bronek.

Meg wysiudano wrócił Bronek. Ciekawy zbieg okoliczności:D:D:D

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
Jamajka
Jamajka pon., 2011-07-04 09:52

Idźmy dalej - Krzyśku to

@Gorzowiak:

Idźmy dalej - Krzyśku to Bronek! ;))

Wyluzuj Gorzowiak, wyluzuj. Nie psuj dalej i tak spapranej atmosfery, please :)

Grażka
Grażka pon., 2011-07-04 10:07

Idźmy dalej

@Jamajka:

Chce pani iść?
Nie radzę. Wyda się drugi i trzeci i będzie zadymka..

--Pozdrawiam --
Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik pon., 2011-07-04 09:42

No to nawarzyliśmy sobie piwa

No to nawarzyliśmy sobie piwa chciałoby się rzec. :) Interesujący materiał. Poczytać i pooglądać warto. Żałuję żem tam nie był.

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!
Jamajka
Jamajka pon., 2011-07-04 09:58

60 tysięcy butelek na

60 tysięcy butelek na godzinę! Na litość! A to jeden browar! Kto tyle żłopie? ;)))
Browarium - podoba mnie się nazwa :)

Fajnie napisane, fotki świetne - fotodajowe ;))

body
body pon., 2011-07-04 10:36

Fakt,warto odwiedzić ten browar z ciekawą historią.

Cena za wejście do muzeum i na teren browaru jest w granicach rozsądku,zwłaszcza że w tej cenie ujęty jest pamiątkowy prezent i mała degustacja piwa .Degustacja odbywa się w kawiarni pod muzeum,gdzie znajdował przez pewien czas areszt miejski a łukowe sklepienia i ściany z czerwonej cegły sprawiają że pobyt w takiej kawiarni jest miły dla oka.
Jamajka 60 tys. to jedna linia rozlewa a takich lini w browarze jest 4 szt,jest jeszcze kilka lini do rozlewania piwa w puszki ale tam wydajność jest ciut mniejsza i wynosi 50 tys. na godz.i takich lini widziałem 2 szt.
Wycieczka trwa około 2,5 godz. :)))

cez_72
cez_72 pon., 2011-07-04 10:49

to raj!!

60 tys butelek....podzielić przez +- 10 na dzień....
To bym dwa lata nieprzytomny chodził....:)
Tylko pozazdrościć.....mam nadzieję że wizyta w browarze witnickim będzie równie interesująca.....

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nigdy nie kłóć się z głupcem - ludzie mogą nie dostrzec różnicy.
AnnaM
AnnaM pon., 2011-07-04 10:56

Witaj Bronku

nie było Ciebie tyle czasu . Artykuł świetny szkoda że to tak daleko jest , warto by było zwiedzić takie miejsce . Zakazane smakuje ładne zdjęcia .

Pozdrawiam
Nofik
Nofik pon., 2011-07-04 12:57

Pan sprawozdawca? Pana szef z

Pan sprawozdawca? Pana szef z POP w zakładzie pana pracy byłby zadowolony !

Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik pon., 2011-07-04 16:54

Szef z POP?

Ktoś chyba zapomniał od siebie sztandaru wyprowadzić.
Pogrzeb "Jedynej słusznej i Przewodniej" odbył się w Gorzowie dawno temu, a trumnę z jej prochami złożono w nieistniejącym już miejskim szalecie pod fontanną na rynku, ale to zupełnie inna historia.

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!
QUWERTY
QUWERTY wt., 2011-07-05 00:09

Degustacja

Ciekawe ile piwa postawili ?

Pozdrawiam.

gonia
gonia wt., 2011-07-05 16:47

"Piwo, piwo

piwo musi być" ;)

gonia