Kobieca prasa. Dla kogo?
Czasami, przeglądam tzw. kobiecą prasę. Wprawdzie nie kupuję, ale moje dwie koleżanki kupują namiętnie, a po przeczytaniu, pożyczają. Jedna z tych dwóch koleżanek posunęła mi ostatnio urodzinowe wydanie Pani Domu – „przeczytaj, mówię ci, fantastyczne artykuły i porady" – powiedziała. Po takiej rekomendacji, nie pozostało mi nic innego, jak poczytać.
Pełna nadziei obracałam kolejne strony pisma w poszukiwaniu tych „fantastycznych ..." i nie znalazłam! Ani jednego! Chyba, że uznać za fantastyczne artykuły typu: jak być piękną i młodą, jak zrobić uwodzicielskie kocie oko, co zrobić, żeby być zdrową czy jak sprytnie oświetlić dom, żeby wydawał się większy. Jednak mając w pamięci słowa koleżanki, nie poddałam się i ponownie przewertowałam pismo. Znalazłam jeszcze rekomendacje zapachów dla Ciebie (czyli też dla mnie) w cenie, bagatela od 62 do 90 zł. Przeczytałam również artykuł, w którym aktorka. J. Jabłczyńska (kto to?) publicznie deklaruje, że myśli o założeniu rodziny. Interesujące. Natomiast strona z hitami Pani Domu wzbudziła we mnie ogromne poczucie winy. Dlaczego? Choćby dlatego, że nie posiadam w kuchni blendera z 39,90 zł, w związku z czym, pozbawiam swoją rodzinę przyjemności skosztowania pysznych soków i przecierów.
Dalej był jeszcze artykuł o tematyce urodzin, a raczej jak nie popełnić urodzinowej gafy. Pomyślałam, że być może w końcu znalazłam coś fantastycznego i pożytecznego (moje drugie imię to gafa). Porady zebrano w dziesięć punktów. Zrezygnowałam z przeczytania całego artykułu już po pierwszej poradzie, a brzmiała ona tak: „nie pytaj nigdy kobietę ile ma lat." Niesamowicie użyteczna porada, nigdy bym na to nie wpadła! Zainteresował mnie też artykuł o przechowywaniu rodzinnych dokumentów. Dowiedziałam się, że powinny być zawsze porządnie poukładane w segregatorach, przy czym segregatory mają być opisane w sposób ... nie budzący wątpliwości (!). Okazało się, że ten sposób nie budzący wątpliwości, to nic innego jak posegregowanie dokumentów tematycznie np.: mieszkanie, bank, zdrowie itd. Kamień z serca, a już myślałam, że mój sposób przechowywania domowych kwitów wziął w łeb.
Na koniec czytania zostawiłam sobie porady specjalistów. Pomyślałam (i to był błąd), że może znajdę coś dla siebie. Czytam. Czytelniczka pisze: - „Jestem pulchna i mam grube łydki. Czy przy mojej sylwetce mogę nosić spodnie o długości 2/3?" Specjalista odpowiada: - „Oczywiście, pod warunkiem, że będą na tyle długie, by zakrywać najgrubszą część łydki." Rewelacja! Jakże odkrywcze i nowatorskie!
Nie będę „przerabiać" całej Pani Domu, bo przecież nie o to chodzi. Ale czytając czasopisma kierowane do kobiet odnoszę wrażenie, że wydawcy uważają nas, delikatnie rzecz ujmując, za mądre inaczej.
Swoją drogą poczytałabym w długie jesienne wieczory jakieś sensowne pismo poruszające sprawy kobiet, ale póki co, nie natrafiłam na takie...



























Kontakt:
Prasa dla kobiet!
Komentarz wspanialy jak ja lubie czytac osoby,ktore maja taka latowsc pisania!
Dla mądrych innaczej ....
" Komentarz wspanialy jak ja lubie czytac osoby,ktore maja taka latowsc pisania! "
Ja tez bardzo lubię czytac jak ktos mądrze pisze !
Z czasopism dla kobiet , rozwiazuje krzyżówki , bo żona nie rozwiazuje.
Dobre są kawały , choć niektóre z *broda* .
Porady sa jak dla kobiet niektóre bardzo głupie . Przykład : pisała jakas blondynka
o poradę co robić żeby stały piersi . Odpowiedź redaktora - chodzić na czworaka !
I temu podobne przykłady . Moja zona czyta tylko to co ja interesuje a nie wszystko .
Przyrzekałem Pani rodorek nie komentować " rozmów przy xxxxxx"
Pozdrawiam serdecznie -Kaja 1305
Ale czytając czasopisma
... po co?
Kiedyś kobiety chodziły do magla...
Teraz chodzą pod śmietniki
@Roman:Teraz chodzą pod śmietniki panie Roman
Panie Romanie.....
Bo wychodily bardziej plaskate niz pyskate - jak ten kot Pani Hawrankovej co go na
ulice samohod przejehal !
Ano po to !
Kaja 1305
Nie kupuję, nie czytam, nie
Nie kupuję, nie czytam, nie przeglądam i nie zamierzam.
-:)
Nie kupować trudno, pożyczać łatwiej !!!!!
I już może Pani napisać artykuł do "Pani Domu", jak zaoszczędzić na domowym biznesie 10 zł miesięcznie....
Jak dobrze pamiętam, w tej prasie są również niezłe pomysły na gotowanie - ale przecież nie jest Pani "kurą domową"....
Porady na modę, być może dobre, ale padają pewnie na emeryturze, wiadomo, już trzeba się ubierać w zgrzebne ciuchy....
I porady na oszczędności, ale to też Pani nie interesuje.....
A tymczasem, taka ciekawostka, wiem z dobrego źródła, że np. 75% mieszkańców przy Pl. Jana Pawła II-go, płaci całość opłat w oddziale Poczty Polskiej.....
A taki niby nowoczesny kraj, gdzie "netem" wszyscy płacą....
Zwłaszcza tam, gdzie większość mieszkań kredytem stoi....
To nie są złe pisemka, nie wiem czego Pani po nich oczekiwała ????
Kosztują 1,49 lub 1,99 zł ???
Więc ???
Szczegółowych porad prawnych, zestawień biznesowych analityków, darmowej zupy w proszku wartej tyle co gazetka ???
Poza tym na Pani zdjęciu, są różne pisma, jedne o skandalach, inne o życiu, inne o gotowaniu.....
Czegoś tu nie rozumiem ????
Wszystkie niedobre.........
Brrr, ale życie może być ohydne...........
PS. Jak pisałem, załączone zdjęcia kilku gazetek, a przeczytana "niby" jedna. To może lepiej z koleżanek zrezygnować, niż pisać złowieszcze artykuły o całej prasie kobiecej.....
Widać Kleofasie, że pan babskiej prasy nie przeglądasz :)
@Kleofas:Nie trzeba sobie wcale zadawać trudu, by w danym okresie (obejmującym aktualność poszczególnych tygodników) przeczytać kilka tytułów – we wszystkich jest to samo! Miesięczniki – te z wyższej półki – przeładowane są reklamami i całostronicowymi fotkami mody, z której nikt tak naprawdę nie może skorzystać, bo – choć piękne – są zbyt fantazyjne, by wybrać się w nich do pracy, a często i zbyt kosztowne na naszą kieszeń.
Przepisy kulinarne to nie wszystko, choć pewnie Panowie najchętniej oglądaliby nas w kuchni : (((
Z kobiecej prasy...
...czytam "Angorę", "Politykę" i "Gościa Niedzielnego" oraz magazyn "Tatry" -W kobiecej prasie wartościowe dla mnie są tylko przepisy kulinarne. Kiedyś , nie powiem kupowałam ale wszędzie te same artykuły tylko autor się zmienia. Masa reklam zniechjęca bo te mam w skrzynce na listy. Dla mnie po prostu szkoda pieniędzy na coś co w kilka minut przejrzę , zachowam kilka fragmentów i wyrzucę do kosza.
<>
Tak, tak szczególnie ten Gość Niedzielny to zajefajna lektura :)))
Panie camp:)
@camp21:Polecam-bardzo ciekawa lektura ale trzeba być na odpowiednim poziomie by zrozumieć sens pewnych artykułów. Jeśli ktoś będzie negatywnie nastawiony to to co przeczyta nie będzie miało dla niego żadnego sensu. Sądzę jednak,że Pan osiągnął ten poziom i żaden temat nie wzbudzi w panu negatywnych emocji:) Pozdrawiam :)
<>
@ankabee:Z zasady nie czytam tego co wychodzi pod płaszczykiem KK.
Chociaż ktoś kiedyś powiedział, żeby krytykować trzeba poznać i zrozumieć "wroga".
W żadnym wypadku KK nie jest moim wrogiem, tylko po prostu nie trawie gości w sukienkach.
Pozdrawiam i podziwiam za słowo pisane mimo tego że za chwilę zostanie napiętnowane przez ludzi podobnych do mnie lub jeszcze ostrzejszych:))
w każdej babskiej
gazecie jest ta sama tematyka ponieważ większość z nich to "dziecko" jednego wydawcy. niestety i zawartość marna i papier którym nawet w kominku rozpalić się nie da. Jedyne ciekawe rzeczy w tych kolorowych śmieciuchach to przepisy. No i krzyżówki chociaz i te czasem powtarzają się w innych pismach. Kleofas atakuje że pożyczać łatwiej....hmmm...pewnie że łatwiej bo 1,99 można przeznaczyć na batona a potem szukać porad -"jak zrzucić 5 kg w 2 tygodnie" lub "jesz i chudniesz 5 kg w 2 tygodnie za 6 zł dziennie " w pożyczonej gazecie. - gazeta jest i coś słodkiego też było.
Na rynku prasy dla kobiet
Na rynku prasy dla kobiet najlepszy jest "Poradnik domowy". Inne pisma z biegiem czasu stały się tandetne.--Pozdrawiam
Podlinkuję :))))))))))))
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100920/KOBIETA/...
Mniejsze zło polega na
Mniejsze zło polega na czytaniu plotek niż na ich tworzeniu, tak uważam Krystyno!