Kłopot z receptami
Jak się okazuje w nowowydanych książeczkach brakuje na receptach podstawowych danych takich jak : Pesel, adres, nazwisko a także widoczne są tzw. braki w kodzie kreskowym.
Takie niepełne, nieuzupełnione druki recept są nieważne i nie można na ich podstawie wykupić zapisanych lekarstw.
Recept takich nie chcą realizować gorzowskie apteki odsyłając pacjenta z powrotem do lekarza, by ten uzupelnił dane asygnując je swoją pieczątką. Lekarz zaś twierdzi, że wystarczy gdy aptekarz je dopełni.
Zadzwoniłam do punktu wydawania recept i dowiedziałam się, że jest to wina nowej drukarki, która drukuje tylko część recept z pełnymi danymi a reszta bywa niedodrukowana. Z kierownikiem nie udało mi się przez dwa dni skontaktować.
Tłumaczenia pracownicy punktu wydawania recept były proste - niech lekarz dopisze dane i po kłopocie.
W praktyce wygląda to tak, że zdezorientowany pacjent biega od apteki do lekarza, marnując swój czas i czas lekarza.
Trudno powiedzieć ile takich niedodrukowanych książeczek zostało wydanych.



























Kontakt:
Mam zony ksiazeczke z
Mam zony ksiazeczke z receptami i do polowy mniej wiecej jest dobrze potem sa niedopisania. Dopiero zauwazylem po spojrzeniu na artykul. Wybieralem dla niej nowa o ile dobrze pamietam w poczatku sierpnia ale jeszcze nie byla wykorzystana przez zone bo uzywa jeszcze starej gdzie pozostalo kilka sztuk recept. Co dalej z tym jak czytam problemem skoro sa takie odsylania? Mamay uzywac pol ksiazeczki i isc po nowa? Chyba tak
Sprostowanie....jest to wina
Sprostowanie....jest to wina starej drukarki, nie nowej. Przepraszam
Książeczki RUM
Osobiście byłem świadkiem jak pracownica RUM na pytanie co robić w takiej sytuacji wytłumaczyła starszej kobiecie, żeby wybierać sobie lepsze recepty (a co z gorszymi??). Stwierdziła, że mają starą drukarkę - i odmówiono im kupna nowej. Więc sprawa dotyczy jednak uszkodzonej drukarki - i co za tym idzie oczywiście braku pieniędzy. Co do problemów w aptekach oczywiście istnieją. Miałem podobny problem, pani w aptece powiedziała, że do jej obowiązków nie należy ustalanie danych osobowych pacjenta, oraz że nie może dopisać trzech cyferek na recepcie bo musi to uczynić lekarz, jednak lekarz powiedział, że jest to nieprawdą bo poprawki nie dotyczą strony nazwijmy to medycznej lecz biurokratycznej. A kto poprawi kod kreskowy??? Bo oczywiście czytnik kodów kreskowych go "nie widzi". I co - trzeba pisać ręcznie i tu kolejny problem - nie widać pierwszych cyfr, które u każdego są takie same - 04...( tak mi się wydaje) .
Mam książeczkę wydaną w czerwcu z podobnymi błędami, więc sprawa nie jest nowa. A co za tym idzie coraz więcej z nas posiada wadliwe druki....
Jest tak jak Pani pisze
Jest tak jak Pani pisze recepty dobrych jest kilka reszta jest felerna. Panie Jacku niestety ma Pan racje jak wyczerpią się dobre trzeba ponownie odwiedzić RUM i znów nastać się w kolejce po nowe .Skandal jest w tym że marnuje się papier czas i pieniądze.
SKANDAL Prosze Panstwa .
SKANDAL Prosze Panstwa . Jestem zbulwersowany trwonieniem naszych pieniedzy bo z nich oplacane sa chyba Panie w Rumie i nasze recepty. Pan wyzej pisze ze trwa to od czerwca dlaczego nikt nie zajal sie sprawa wczesniej i tu dziekuje Pani Meg i jej informatorowi za sygnal. Zywie nadzieje za zareaguja wlasciwe osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Pozdrawiam z serca
To nie jest ......
wina maszyny nowej czy starej , co za różnica ; zawsze jest winien człowiek a nie- bezmyślne urządzenie . Gdzie serwis tych urządzeń , przeglądy itp. Obsługa do wymiany lub przeszkolić odpowiednio . Lekarze mają rację ,co mają zrobić ?
Mają leczyć ludzi a nie reanimować blankiety recept. Panie w aptekach też mają rację ,
są przepisy i koniec . Najgorzej ma kto ? No kto ? Wszyscy wiedzą ,oczywiście ---
PACJENT Jak pobiega to się dotleni , wyrobi sobie muskuły i przestanie myśleć o chorobach. Winnych NIE MA . jAKIE TO PROSTE .
Dla zdrowia dobrego - trzeba serca wesołego jak mawia MagMag .
Pozdrawia Kaja 1305
Niestety i ja mam taką
Niestety i ja mam taką niedorobioną książeczkę recept:(
Moja pani doktor dopisała
Moja pani doktor dopisała czego brakowało i nie było problemu. Jednak tu chodzi o więcej. Jak można od kilku miesięcy nie naprawić lub usprawnić drukarki? Nie mają pieniędzy na nową więc trzeba "reanimować" starą. Ci co leczą się systematycznie i często muszą pobierać nowe recepty częściej niż było to wcześniej. Podam przykład mojej mamy, która w czasie jednej wizyty u lekarza ma wypiywanych 5 recept bo na każdej jest inny lek. Praktycznie książeczka wystarcza na dwie wizyty u lekarza. Pani wydająca mi równiez powiedziała żeby lekarz dopisywał dane pacjenta. Nie jest to w porządku i dobrze że taki temat pojawił się na MM.
Jeszcze a pro -po........
Pani Marcelino . Chyba Pani nie wie , że przy pobieraniu nowych książeczek wystarczy poprosić tą Panią co zbiera książeczki ,o wydrukowanie podwójnej ilości
tych blankietów. Ja z żoną , a żona bardziej potrzebuje leków - niż ja schodzą nam bardzo szybko te blankiety . Tym sposobem nie trzeba tak często odwiedzać tego przybytku. Zyczę Pani i Mamie Pani dużo zdrowia . Zyczy Kaja 1305
Tak wiem panie kaja i robię
Tak wiem panie kaja i robię tak. Pisałam ogólnie. Dziękuję panu również i żonie dużo zdrowia
Sprawdziłam swoją książeczkę
Sprawdziłam swoją książeczkę wydaną w maju i rzeczywiście od połowy występują braki o których pisze Meg. Zgadzam się z Marceliną - dobrze, że taki temat pojawił się na MM.
Aż poszłam sprawdzić swoją
Aż poszłam sprawdzić swoją książeczkę. Moja jest OK. Jednym słowem trzeba sprawdzać jak się odbiera. Ale żeby takie buble puszczali?
Ważny temat Pani Meg. Teraz
Ważny temat Pani Meg. Teraz każdy powinien sprawdzić swoją książeczkę.
Wydawanie dwóch książeczek
Wydawanie dwóch książeczek naraz to przecież marnotrawstwo przede wszystkim papieru a co za tym idzie pieniędzy. Jeżeli jak czytam już w miesiącu maju były wydawane z błędem ( brak cyfr i liter można nazwać błędem) to nie rozumiem dlaczego nic z tym nie zrobiono. Przez tyle miesięcy nie znalazły się srodki na zakup nowej niewadliwej drukarki lub naprawę starej? Moja książeczka jest w porządku ale tylko dlatego że wydana została ze 2 lata temu. Dziwi mnie jeszcze jedno. Byle dziura na ulicy i jest krzyk na cały Gorzów a tu nikt nie przejął się takim problemem? Nikt nie zgłosił tego w mdiach? Dopiero teraz tu?
Rozwiązanie-propozycja
W tej sytuacji proponuję jedyne rozwiązanie problemu.Otóz my pacjenci i zmęczeni pracownicy służby zdrowia zjednoczmy siły.
Zredagujmy wspólną modlitwę o zdrowie do Superiora.
Jestem pewna ,że po pewnym czasie systematycznego jej odmawiania, wyłoni się taki oto obraz. Dawni pacjenci i pracownicy służby zdrowia(wszyscy już zdrowi), leniwie wylegują się w słońcu pod zmurszałymi miejscami dawnych wspólnych cierpień..
Życząc zdrowia wszystkim
pozdrawiam
Łuka