Kierowcy MZK w Gorzowie wożą ludzi jak ziemniaki
Często zdarza mi się podróżować naszym MZK i jakość usług pozostawia wiele do życzenia. Sposób w jaki kierowcy prowadzą autobus przypomina raczej wyścigi niż jazdę po mieście. przecież ponoszą odpowiedzialność za ludzi których mają na pokładzie.
Ostatnio zamknięto mi drzwi na nodze bo ludzie nie zdążyli się zapakować.Od września ruch na niektórych liniach wzrasta a autobusu nie rozciągną pasażerowie. Po prostu lepiej dać większy niż wszystkich cisnąć - wydawało by się banalnie proste rozwiązanie.
O dostępności dla kobiet z wózkami ... przecież nic nie boli kierowcy kiedy wciśnie guzik. Z resztą całe nasze miasto jest nieprzyjazne dla inwalidów począwszy od Urzędu Miasta na zwykłych chodnikach skończywszy.
Nie o tym jednak mowa. Może w końcu będą nas wozić inteligentni kierowcy a nie małolaci zafascynowani wyczynami Kubicy w F1.
Niech nauczą się szanować swoich pasażerów , bo gdyby nie oni nie było by MZK.



























Kontakt:
foto
A może by tak podać źródło i autora zdjęcia, a nie przypisywać je sobie? I ciekaw jestem, czy autor zdjęcia, jak i twórcy serwisu wyrazili zgodę na umieszczenie zdjęcia tutaj...
Co do autora i źródła to ja to zrobię, żeby nie było nieporozumień potem, że IRA85 przypisuje sobie czyjeś autorstwo. Autorem jest Radosław Skarżyński, a zdjęcie pochodzi ze strony www.komunikacje.org.
Podziękować Picia :)
@Picia:a co do artykułu. to nie dogodzi się nikomu. raz artykuł o tym, że autobusy się spóźniają, a znowu jak stara się jechać zgodnie z rozkładem to tez źle bo zza szybko rusza itp. Niestety jak autobus tak i czas nie jest rozciągliwy, a korki na mieście coraz większe.
ostra jazda
Muszę się zgodzić z autorem. Co prawda raczej poruszam się po mieście samochodem ale dałem się skusić reklamie MZK i postanowiłem przyczynić się do ochrony środowiska itp.
Jazda autobusem MZK to super sprawa. Wcale nie potrzeba chodzić do lunaparku – kolejkę górską mamy w mieście. Ruszanie – lecisz do tyłu, światła, przystanek – lecisz do przodu a podczas skręcania masz zapewnione obijanie boków. Czytałem wcześniej, o czym takim na MM, ale nie bardzo wierzyłem. Podróżowałem poza godzinami szczytu. Ulice były bez samochodów, co prawda z dziurami (ulice nie auta), ale i tak jazda była ostra. Może to wina taboru. Miałem wrażenie, że skrzynie biegów jakoś dziwnie funkcjonowały. Ale żeby w różnych pojazdach. Może miałem pecha i trafiałem na felerne egzemplarze. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to wina kierowców. Zawsze się jakiś amator ostrej jazdy zdarzy, ale żeby akurat w 5-ciu przypadkach na 6 przejazdów, jakie ostatnio odbyłem (różnymi liniami).
po pierwsze
trzymać się poręczy, po drugie trzymać się poręczy, po trzeci trzymać się poręczy. nawet jak się siedzi trzymanie poręczy nie zaszkodzi. dwa - matki z wózkami jak i inwalidzi mają specjalny niebieski guzik, który w zależności od modelu pojazdu wywołuje różne skutki więc czasami też warto go nacisnąć. i uprzejmość i kultura w postaci "przepraszam, dziękuję" też nie zaszkodzi :)
W Gorzowie jeszcze tak zle nie jest
Jestem z Gorzowa, obecnie zamieszkuje w Szczecinie, jesli ktos narzeka na nasza komunikacje miejska pod tym wzgledem jak wymieniony w artykule, to niech sie przejedzie do Szczecina, zapewniam ze "w wyscigach" z naszymi, tutejsi kierowcy by wygrali - niestety. Ale nie mozna rownac w dol, jasne jest ze bez wzgledu na miasto glupote trzeba tepic, a standardy podnosic.
gorzowskie MZK osiąga poziom dna i dwóch metrów mułu
@urb:Właśnie wróciłem z Wrocławia i Poznania.. Lśniące nowe autobusy, nowoczesne systemy biletowe na miarę XXI wieku, nowoczesne tramwaje, elektroniczne systemy informacji w autobusach i na przystankach, magnetyczne karty miejskie zamiast archaicznych znaczków miesięcznych, kursy co 5-10 minut, a do tego .... tanie bilety (sic)
Jak widać inni potrafią. A "nasze MZK" to szczyt bezradnej nieudolności.
???
Jak wożą za starzy kierowcy - to zle , a jak za młodzi to również zle . To kto ma wozić społeczeństwo ?
Hmm
Autor ma poniekąd rację, ale tez nie można przesadzać. Jest trochę niedogodności, ale myślę, że w dużej mierze zależy od kierowcy, jak czujemy się w autobusie. Raz kierowca jest ok, raz niestety. Ale brawo za odwagę.
Pozdrawiam i zapraszam na swój profil.;)
Różnie bywa. Nie wrzucałabym
Różnie bywa. Nie wrzucałabym wszystkich kierowców do jednego worka.
Polskie drogi
Autobus trzęsie głównie na ulicach łatanych i dziurawych, które z czasem są częstym powodem awarii zawieszeń a siedzenia nie są niestety na sprężynach jak mają kierowcy. Czasem amortyzuje grubsze obicie siedzeń. Jadąc łatana i dziurawą drogą (np ul. Walczaka) wolę stać amortyzując nieco zgiętymi koanami. No i nie jeżdżę bez trzymanki nawet rowerem.
Teelepie jak widać :P
http://www.youtube.com/watch?v=IlMQBwK-gWM
kierowcy MZK jeżdza jak flegmatycy po wiosce
Dynamika jazdy tragiczna. Ilekroć wracam z większego miasta, w porównaniu do tamtejszych kierowców autobusów nasi wypadają jak ospałe mameje
oto przykład, że każdemu nie
@Tomahawk:oto przykład, że każdemu nie dogodzisz :P temu za wolno, temu za szybko :p