drukuj

.

Zdjęcie 1 z 1
Kategorie: Tagi:
.
. autor: Anna Rimke Zdjęcie pochodzi z: Kibicem gorzowskim być
  • .
kres3
Autor:kres3

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Jamajka
Jamajka śr., 2010-03-10 19:42

Nie śmieszne, ale się

Nie śmieszne, ale się uśmiechnęłam pod nosem ;). Miałam podobną sytuację, acz nieco spanikowałam wówczas. Nasze auto miało czasowo, że tak powiem, numery rejestracyjne zielonogórskie. Pojechaliśmy w którąś niedzielę po psa znajomych i na obrzeża Gorzowa, gdzie jeszcze nieco drzew i pól - wybiegać pieski. Dojeżdżamy, mija nas samochód z młodymi mężczyznami na pokładzie, którzy mają miny jakieś wrogie, Bóg jeden wie czemu, i strasznie się nam przyglądają. Nie miałam pojęcia jeszcze, że to o tą rejestrację chodzi, a wyraz ich twarzyczek młodzieńczych przyprawiał o palpitację. Ale luby nic sobie z tego nie robi, zatrzymaliśmy się tam gdzie zawsze, wysiadamy, piesy wolne. Młodzież przejechała, zatrzymała się niedaleko, idą z upiornymi minami. Przeszli, patrząc na nas tak, że słabłam. Ale przeszli. Po chwili dopiero usłyszałam głośne wydzieranie się "zdechł pies falubaz!". "Zaskoczyłam"! To "kibice" byli! Młodzież żądna sportu! Jestem spokojniejsza już, numery mam gorzowskie, mogę się bezpiecznie po mieście poruszać...

nicole
nicole śr., 2010-03-10 19:47

:) ^-^

@Jamajka:

O matko!!! Zawału bym dostała!!! To ty musisz z jakim gazem łzawiącym jeździć albo ze spluwą, bo to nie żarty!!!

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa śr., 2010-03-10 19:42

Zostałeś Kres3 dotknięty

Zostałeś Kres3 dotknięty palcem nienawiści. Absurdalnie durnowate zachowania. Tu znalazłeś się na froncie wojenki gorzowsko - zielonogórskiej a pomyśl sobie,że jadąc samochodem na gorzowskich numerach mógłbyś paść ofiarą wojny gorzowsko-gorzowskiej, czyli kibiców Stali i GKP ( Stilonu) To dopiero jest chore zjawisko.

nicole
nicole śr., 2010-03-10 19:50

:) ^-^

Ładne zęby :).................. A ja w jednej z książek o Tomku Wilmowskim wyczytałam, że wystawiony środkowy palec i wywalony na brodę jęzor to bardzo kulturalne powitanie tybetańskich mnichów, a to ludzie zachodu zrobili z tego powitania ordynarny gest :(((

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Magmag
Magmag śr., 2010-03-10 22:59

nickole

@nicole:

...ja też (wzorem Starszego Brata) byłam fanką Tomka Wilmowskiego :) Brat pokusił się nawet na pisanie dalszych jego przygód, ale dziś nie potrafimy już zlokalizować rękopisu (bogato ilustrowanego zresztą). Strrrrasznie mu zazdrościłam! I Tomkowi, i bratu :))

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Gorzowiak
Gorzowiak śr., 2010-03-10 20:20

Życie :D

Życie :D

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
Muminek
Muminek śr., 2010-03-10 21:49

Spora część kibiców to jedna

Spora część kibiców to jedna ludzie z nadmiarem testosteronu i z niedowładem intelektualnym :-( To przykre, bo sport to niby zdrowie i kultura... fizyczna. Coraz częściej jestem przeciw takiemu sportowi, który niesie za sobą takie zachowania i agresję... ludzie nie potrafią odróżnić gdzie kończy się walka na boisku/torze i gdzie zaczyna się normalny świat, gdzie żadna walka się już nie toczy...

andżelika
andżelika śr., 2010-03-10 22:22

agresja słowna jak i fizyczna

agresja słowna jak i fizyczna ma miejsce zarówno ze strony Zielonej góry, jak i Gorzowa.Pan akurat stał się "ofiarą"tychże porachunków, które z roku na rok stają się coraz bardziej niebezpieczne.Podejrzewam,że wielu kibiców, tak naprawdę nie pamięta z jakiego powodu toczymy wojenkę z falubazem.

Roman
Roman śr., 2010-03-10 22:31

"...z jakiego powodu toczymy wojenkę z falubazem...."

... To znaczy kto? Ty i Edy z pewnoscia... ma moze jest wiecej na forum MM tych "bojowników żuzlowych"?

andżelika
andżelika czw., 2010-03-11 00:15

Panie Romanie. Do bojownika

@Roman:

Panie Romanie. Do bojownika żużlowego mi jest bardzo daleko.Absolutnie w żadnym stopniu nie zależy mi na tym, abyśmy kibicowali żużlowcom w mgle wojenek.Ja osobiście lubię żużel, lecz nie popieram, a już na pewno nie podsycam napięć między tymi dwoma klubami.Fakt istnienia konfliktu między Gorzowem a Zieloną górą nie jest zasługą pojedynczych jednostek. Jak podejrzewam, orientuje się Pan,że trwa on już długi czas, to nie jest nic nowego, stąd nie rozumiem Pana stwierdzenia.

AnnaM
AnnaM śr., 2010-03-10 22:29

Masz...

Masz racje Muminku .Wojna z Zieloną Górą toczy się już tyle lat i jak widać będzie się toczyć dalej , nie mamy na to wpływu. A z tym palcem się nie martw doczeka się on że i mu ktoś pokaże .

Pozdrawiam
geM
geM śr., 2010-03-10 23:02

Wojenka jest celowo podsycana

Wojenka jest celowo podsycana przez obie strony, dla zbijania większej kasy podczas derbów. A manipulowani młodzi ludzie stali się mięsem armatnim wystrzeliwanym przez działaczy obu klubów. Przecież sami Prezesi podsycają tą atmosferę i zapalają lont przed wybuchem.

Lord
Lord śr., 2010-03-10 23:19

z pozycji obserwatora: dla wielu żużel bez oddz.prewencji

@geM:

dla wielu "pseudokibiców" żużel bez oddziałów prewencji z tarczami i armatkami wodnymi byłby pewnie nudny jak zakupy w Tesco i przez to nieatrakcyjny. A tak adrenalina i "rytuały".. I może (niestety) właśnie o to obu klubom chodzi?

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"
mow_mi_janek
mow_mi_janek czw., 2010-03-11 00:25

tylko cały sezon,

@Lord:

to nie dwa mecze. na innych też nie jest nudno, mimo, że nie ma atrakcji w postaci darmowego hydrantu itp.

Magmag
Magmag śr., 2010-03-10 23:14

Strach się bać... :((

Strach się bać... :((

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
edy
edy czw., 2010-03-11 00:32

Jako weteran :) wojenek

Jako weteran :) wojenek gorzowsko-zielonogórskich nie pochwalam takich zachowań...Wojna ta toczy się od lat i np. wojna trzydziestoletnia przy potyczkach Gorzów - ZG to mały pikuś :). Początek tej wojny nie ma "sportowych korzeni". Te miasta nigdy nie darzyły siebie miłością. Zawsze ze sobą rywalizowały i chciały pokazać kto jest nr 1 w regionie.Gdy Zgrzeblarki awansowały do najwyższej klasy rozgrywek to właśnie tu Gorzów mógł pokazać swoją wyższość.Dowalić Myszom które te są klubem w mieście wojewódzkim którego status należał się naszemu miastu...To na lubuskich derbach bezpośrednio spotykali się mieszkańcy naszych miast i tu właśnie przeniosła się wojenka.To samo działo się na meczach Stilonu z Zastalem...Byłem w latach siedemdziesiątych w samym centrum tych wojenek. Kiedyś w ZG kibice zielonogórscy wybili nam 8 szyb w autobusie (wiele autobusów gorzowskich wtedy ucierpiało). Malucha z gorzowskimi rejestracjami przewrócili kołami do góry. Tłukli się czym popadło.Na stadionie wyrywali deski z ławek i nimi się grzmocili. Ja sam zostałem raz trafiony pełną flaszką zielonogórskiego sikacza. Jancarza wyzywano od p...osesków...Gdy koledzy wylecieli na tor z transparentem "Gdy z Gorzowem wygracie dwa tramwaje otrzymacie"jednemu z nich złamali rękę. Czasami po meczu wyłapywało się pojedynczych zielonogórskich kiboli i wciągało do autobusu zabierając ich na "darmową wycieczkę". Delikwentów wypuszczano przeważnie w Deszcznie...Teraz już nie ma takich wojenek. Służby porządkowe lepiej działają i łatwiej jest utrzymać porządek. Choć ostatnio też z tym nie jest najlepiej...Derby to zarówno dla kibiców ZG jak i Gorzowa święto. Tak było, jest i będzie...Czy w końcu zapanuje spokój i kibice obu klubów się pojednają??? Nie wiem choć nadzieja zawsze jest...

Muminek
Muminek czw., 2010-03-11 07:25

Niestety jak każda wojna i ta

@edy:

Niestety jak każda wojna i ta niesie niewinne ofiary. Nie jestem miłośnikiem oglądania jakiegokolwiek sportu, nie kibicuje ani Stali ani Stilonowi, za to perspektywa, że ktoś mi podziurawi opony gdy zostawię auto w ZG bo mam gorzowskie blachy mnie przeraża. Zdarzenia, które Pan opisuje są bardzo przykre, rzeczywiście budzą złość, tylko nie ma sensu jej kierować do niewinnych mieszkańców. Uważam, że kluby powinny mieć nakaz rozwiązania tego konfliktu, jeśli nie są w stanie sobie z tym poradzić lub nie chcę, to niestety powinny być rozwiązane - podsycanie agresji nie jest pożądane, takie sportu nam nie potrzeba. Chyba oba kluby dofinansowuje miasto, więc jakaś kontrola jest, jeśli ma być takie efekt ich działalności, to lepiej dać te pieniądze do jakiegoś młodzieżowego klubu, niech sobie młodzi grają. Obecnie mamy fajny obiekt po byłej Łaźni , gdzie młodzież gra w ping-ponga, ma osiągnięcia, prowadzi go prawdziwy pasjonat Pan Kulczycki. Warto dostrzec coś po za żużlem. Przez lata w Gorzowie i okolicy odbywały się rajdy terenowe, ostatnio wyemigrowały po za miasto, szkoda, bardzo widowiskowa dyscyplina, ciekawsza niż jeżdżenie w kółko i sypanie żużlem.

SYLWIA
SYLWIA czw., 2010-03-11 08:38

A mi sie wydaje ze jestesmy

A mi sie wydaje ze jestesmy wrogo nastawieni juz tak z urzedu nic nas nie obchodza ludzie ja znam bardzo fajnych kibicow z Zielonej gory i nie maja nic wspolnego z pseudo kibicami poprostu kibicuja i juz i nie tocza zadnych bezsensownych walk .A jednak mozna jesli sie tylko chce byc "normalnym " pozdrawiam

Gorzowiak
Gorzowiak czw., 2010-03-11 11:38

Nawarzyłeś bigosu kres3:D

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100311/POWIAT04...

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
alexandra
alexandra czw., 2010-03-11 11:48

ciekawe czemu

jadąc na gorzowskich blachach do Zielonki nigdy nie spotkałam się z czubkami? Nikt mi nigdy jęzora nie wywalił, środkowego palca zielonogórzanina tez nie widziałam.To tylko Gorzowiacy- Igor bez urazy :) są prostakami. a szkoda.....................rzucanie puszkami w auta, przebijanie opon po meczach , wyzwiska ....to wszystko dzieje się zawsze w naszym mieście......

alexandra------ http://www.sosbokserom.com.pl/
Jamajka
Jamajka czw., 2010-03-11 12:52

Ciekawym doświadczeniem

Ciekawym doświadczeniem będzie poczytanie niektórych komentarzy na forum GL. Już są pierwsze super-przyjazne gesty... ;)))

kaczadupka
kaczadupka pon., 2010-03-15 13:22

"FALUBAZ ch....je!"

keidyś kolega, kt. grał w klubie piłkarskim opowiadał mi, jak pojechali kiedyś na mecz do jakiejś pipidówy i wysiadając słyszą: "falubaz ch.je!, falubaz ch.je!" i ich trener, wówczas już wiekowy facet mówi: "panowie, prosze o spokój, my nawet nie jesteśmy z zielonej góry", na co 'kibice' do niego: "ch.j ci w dupę, ch.j ci w dupę!".
kretyni musza po prostu znalezc cokolwiek na czym sie wyżyją. zamykałabym ich w jakichś gettach. mogliby się prać po gębach za to nawet, ze są w tym samym gettcie, albo z powodu pogody, egal.