drukuj

Już w dawnym Landsbergu myślano o krematorium

Jeden z niezrealizowanych projektów, fragment

Przy okazji sporządzania dokumentacji dawnego Cmentarza Ewangelickiego mogłem tylko "dotknąć" ciekawego wątku przymiarek budowy w latach 20. obiektu krematorium. Mimo kilku podejść do tematu nic z tego wówczas nie wyszło. Wygląda na to, że i pod tym względem Gorzów jest "do tyłu".

Już niemal 90 lat temu wówczas trzykrotnie mniejsze miasto widziało potrzebę nowoczesnego podejścia do zawsze drażliwego tematu i dylematu - ziemne czy ciałopalne. Sporządzano nawet wstępne koncepcje dla terenu rozwidlenia ob. ulic Walczaka i Piłsudskiego. Architektura pełna monumentalności, zadumy (taką formę nadawano zwykle takim obiektom, nie inaczej jest dziś) nijak ma się do tego, co sądzi wielu, którym brak po prostu elementarnej wiedzy.

Uchwalono ku temu regulamin pochówków urnowych na ówczesnym cmentarzu Mariackim (ob. park Kopernika), który choć wyznaniowy, to zobowiązany do pochowania wszystkich zmarłych z terenu miasta. Na ówczesnym cmentarzu katolickim (,,świętokrzyski'', ul. Warszawska) nie było to do pomyślenia... Jakże więc wyznanie to odstaje od naturalnej linii postępu aż do dziś... Na cmentarzu głównym utworzono także odrębny sektor, ale także zezwolono na dokładanie urn do grobów rodzinnych. Korespondowano z miastami, gdzie krematoria istniały i dokąd trzeba było także wozić zwłoki do kremacji. Rozważano ekonomiczne za i przeciw, na szczęście to było jedyną przeszkodą.

Jako ciekawostka - jedna z firm oferujących swe urządzenia to Topf & Söhne z Erfurtu, uwikłana później w zlecenia dla SS (obecnie jej lokalizacja to miejsce pamięci http://www.topfundsoehne.de/cms-www/index.php). Nie zmienia to faktu, że ważna i potrzebna inwestycja nie doszła do skutku, a dziś, niemal wiek później napotyka na bariery, które mają do czynienia tylko ze stereotypami i pozostawaniem w kręgu filmów wojennych, ,,Medalionów" Nałkowskiej czy po prostu zacofania, biorącego się z przekonania, że skoro zakopane, to po problemie...

Zdjęcia

  • Jeden z niezrealizowanych projektów, fragment
  • Jeden z niezrealizowanych projektów
  • Regulamin pochówków urnowych, str. tyt.
  • Topf & Soehne, Erfurt / Kremtorium Landsberg
  • Cmentarz Ewangelicki, lata 50.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
AndrzejJ
AndrzejJ pon., 2011-08-29 12:05

Niemcy przodownicy? Potem

Niemcy przodownicy? Potem krematoria w obozach!!! Artykuł mnie zdenerwował. Po co wracać do historii krematoriów ? Od przeczytania tego artykułu nasuwa mi się jednoznaczne skojarzenie - krematorium obozowe!!!

Andrzej
Roman
Roman pon., 2011-08-29 12:08

Hmmmm

" Po co wracać do historii krematoriów ?" - moze szykuja jakąś rekonstrukcję? Bitwy juz sie znudziły?

Delphinenhaus
Delphinenhaus pon., 2011-08-29 19:52

W sumie bez sensu Panom odpowiadać

...ale może jednak?
Czy dlatego, że jeździło nimi gestapo, czy nawet ss, mamy bojkotować vw, opla, czy daimler-benza? Za udział w wojnie lotniczej zdejmijcie ze ścian piecyki junkersa. Pogardzajcie siemensem. To ślepy zaułek co wypisujecie. Zapewniam!
Całopalenie jako forma pochówku jest prastare. Wynalazek wydajnych pieców, cała kultura pochówków urnowych ma swoją tradycję i historię. A wy widzicie tylko dymiące kominy nad Auschwitz... Cóż... jak mawiał mój znajomy o pewnej słabo rozgarniętej osobie, niebywającej w świecie, odpornej na słowo pisane - "tyle wie, co zje"...
Polecam jednak wyjść poza opłotki własnego, czy nawet rodzinnego poznania , myślenia i uproszczonych poglądów. Świat jest dużo większy i bardziej zaskakujący niż do miedzy sąsiedniej wsi...
DOPISEK Z EDYCJI - Pieprz... wszyscy w bambus. Pokazuję wam cywilne krematorium dla normalnych światłych ludzi, którzy nie chcieli denata mieć pod ziemią, tylko sprawę przeprowadzić schludnie i porządnie. Ta instalacja miała służyć do pogrzebów Niemców w ich mieście. Nie do ukrycia eksterminacji, jaką wiele lat później jakaś zdegenerowana część tej samej społeczności - z pomocą zresztą innych patriotów z wielu europejskich krajów - przeprowadzała w Europie, w dużej mierze w Polsce. Nie łapiecie różnicy? Nie wciągajcie swych babek we własny ciemnogród. One mają prawo się obawiać, bo swym wiekiem sięgają w tamte czasy. Ale wy?! Boicie się niemieckiego pociągu?! Z jakiego zadupia was wyciągnęli, że szynowy pojazd i państwowa niemiecka spółka kojarzą się wam z II wś? A bryki z gwiazdką albo piorunkiem to już pasują? Co za zakłamanie!
I temu osobnikowi poniżej - wolę te niby "zabite dechami" miasteczko od tego pseudopostępowego gorzówka z zatęchłą atmosferą i taką zabudową, dziurami w każdym chodniku i dzieciakami z dopalazami. A co do ul. Kos. Gdyńskich to nazywała się Heinersdorfer Strasse. Jeśli zaś ważne są aż tak epizody - to proszę bardzo wnioskować także przywrócenie W.Wasilewskiej, Obr. Stalingradu, Nowotki i innych ciekawych nazw. Trzeba być konsekwentnym. I ozłocić tablicę z ratusza, co to tak bardzo przeszkadza koledze z dtp.

mr_hyde
mr_hyde pon., 2011-08-29 19:19

tak na marginesie to w ogóle na krematoriach

najwięcej zarobiły Siemens i IBM. Tak widzimy Auschwitz bo Francuzów, Belgów, Portugalczyków, Cypryjczyków etc nie zwożono tam tysiącami. Francuza, Belga, Cypryjczyka, Turka, nie rozstrzeliwano nie za pomoc Żydom przed wylądowaniem w komorze. Wczoraj przyjazd pociągu Deutsche Bahn, dzisiaj krematorium, moja babka się trzęsie jak to widzi. I ja też mam mieszane uczucia.
A jak bym przeczytał że w Stilonie myślano o produkcji płyt CD to bym takich uczuć nie miał.
"Wspólne korzenie", no właśnie jakie? Gorzów powstał w 1945 r. i tego się należy trzymać :)))))))) wcześniej była zabita dechami niemiecka wioseczka. Proponuję od razu skoro korzenie są wspólne, dla uczczenia prawdy historycznej ustawić na Kos. Gdyńskich dodatkowe tabliczki z n. Hitlerstrasse. :)))))))

krzyśku
krzyśku śr., 2011-08-31 10:58

...

@mr_hyde:

A teraz w piecach do spalań specjalizują się Skandynawowie, a dokładniej szwedzka forma TABO ;)

Pozdrawiam.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD

mail do krzyśku kliknij TU
Oles
Oles wt., 2011-08-30 06:51

Bardzo dobry materiał Delphinenhaus!

Temat niemieckości obecnie naszego miasta budzi chore skojarzenia- jak długo?
Mamy XXI wiek a tu ciemnota historyczna. Po rubryce historia i dobrym zasobie tekstów nt. miasta Landsberg powinniście przyjąć do wiadomości , że jesteście dziedzicami Niemców, którzy w grobie sie przewracają kiedy widzą coście wy POLACY z ich perełki zrobili!!!

Pozdrawiam panie Delphinenhaus:),:),:)

---Widzisz w moim poście błąd ortograficzny? Zgłoś naruszenie regulaminu redaktorowi dyżurnemu ----
MarzenaR
MarzenaR czw., 2011-09-01 10:38

Panie Oles,

@Oles:

pańscy Niemcy nie musieliby się w grobie przewracać, gdyby nie rozpoczęli II WŚ! Delphinenhaus pisze " Ale także pamiętać trzeba, że żołnierze stąd pomaszerowali na wschód... " I dziś świętujemy kolejną rocznicę napaści pańskich Niemców na Polskę. Pisze pan "coście wy POLACY" - pan nie jest POLAKIEM?

Delphinenhaus
Delphinenhaus czw., 2011-09-01 17:39

Coś się Pani z wściekłości pozajączkowało

@MarzenaR:

Obaj wymienieni nie są tą samą osobą. Proszę nie gmatwać tego co do autora a co do komentatorów. Wspomniani Niemcy maszerujący na wschód, nie są na pewno moi. Wprost przeciwnie staram się przypominać o wielorakiej spuściźnie Landsberga. Ale co wojskowe, agresorskie itd. to jedno, a co było normalnym życiem miasta to drugie. Nie każdy Niemiec cieszył się z wybuchu wojny i nie każdy chciał paść jej ofiarą. Cała mądrość pokolenia wojennego, w takim duch wyrastałem, polegała na prostym wniosku - nie ma Polaków, Niemców, "Ruskich", są tylko dobrzy, mądrzy i normalni ludzie oraz ich niestety dość liczne przeciwieństwa. I już na marginesie - co to za oburzenie? Nie-Polacy nie mogą tutaj pisać?! I krytykować Polaków? Dziwne...

Aussie
Aussie wt., 2011-08-30 11:08

Wspanialy artykul!

Z wielkim zajnteresowaniem czytam artykuly Delphinnenhase.Redaktor tych artykulow posiada wiedze historyczna i swietna pisownie.
Serdecznie pozdrawiam i czekam na wiecej!

JK
Roman
Roman wt., 2011-08-30 11:47

A Grünberg miał swoje kramatorium!

http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/22729,zielona-gora-neoklasycystyczne-krematorium-(1922-1923).html

Delphinenhaus
Delphinenhaus wt., 2011-08-30 17:53

No i co z tego Romanie Ł.?

@Roman:

Wiele małych miejscowości z powodu swego centralnego położenia spełniała role usługowe dla okolic. To, że spośród mikrych miasteczek tej części Dolnego Śląska to akurat miało parę funkcji więcej - to nic nie zmienia. Jakby krematoriami mierzyć ważność ośrodka...

andrzej 54
andrzej 54 wt., 2011-08-30 22:04

Do autora

Bylem osobiscie w krematorium w miejscowosci Aalem w zachodnich niemcach.Technika na najwyzszym poziomie.Widzialem jak to sie odbywa ,jak czlowiek obraca sie w popiol.Daleko nam jeszcze do kultury Zachodu.Wspaniale pan opisuje rozne historie, tylko nie ktore trafiaja w niewlasciwe umysly.Pozdr. z Kaiserslautern.

Stern
Stern śr., 2011-09-07 20:45

Tak jak Magmag tak i panu

Tak jak Magmag tak i panu dziekuje za ciekawe materialy .

Pozdrawiam - Jurek
Stern
Stern czw., 2011-09-08 22:35

Dzis czytam pana artykuly bo

Dzis czytam pana artykuly bo mam czas i planami krematorim mnie pan zaskoczyl.
Pamietam z cmetarza przy Walczaka duzy nagrobek rodziny Bhar. Byla to olbrzymia stojaca pionowo tafla czarnego granitu na ktorym bylo wyryte nazwisko Bahr - imion nie pamietam. Czy cos na temat nagrobka pan wie ? Bylbym wdzieczny za odpowiedz. Czy byl to nagrobek fabrykanta?

Pozdrawiam - Jurek