drukuj

Jesteśmy jedyni, wyjątkowi i niepowtarzalni, więc nie mamy się o co bić z Zieloną Górą

"Święta" wojna

Są w Polsce dwa takie miasta, które niemal wszystkie swoje działania opierają na prostej zasadzie: być lepszym, od tego drugiego! Wydawałoby się, że taka konkurencja działa motywująco i zmusza do rozwoju? Nic bardziej mylnego.

Na temat gorzowsko-zielonogórskich animozji można byłoby napisać książkę. Skąd się wzięły? Dziś już niewielu pamięta, co było prawdziwym, pierwotnym zarzewiem konfliktu. Każdemu, kto chciałby zgłębić temat szerzej, polecam na początek ciekawy wywiad z dr. Dariuszem Rymarem - Zamachu Zielonej Góry na tramwaje nigdy nie było. Nie o historii chciałem wszakże napisać, a o sprawach nam współczesnych, o tej ,,wojence'', która toczy się w najlepsze.

Gorzów stał się takim dziwnym miastem, które żyje w wiecznej analogii do Zielonej Góry. Z czego jesteśmy tu dumni? M.in. z tramwajów czy Warty i okołorzecznej infrastruktury... bo nie ma tego Zielona Góra. Po co stworzyliśmy Dni Gorzowa? Bo Zielona Góra miała swoje święto miasta w postaci Winobrania. Dlaczego miasto ze wszystkich sportów najchętniej wspiera żużel? Bo Zielona Góra tym samym żużlem żyje. A to jest oczywiście jedynie wierzchołek góry lodowej, temat lekko muśnięty po powierzchni.

Ja nie mówię, że podejmowane w ten sposób inicjatywy są złe. Wręcz przeciwnie. Bulwar stał się piękną wizytówką naszego miasta, a kulturalne życie powoli zaczyna się tam przenosić z wymarłego ,,centrum", tramwaje to szybki i stosunkowo ekologiczny środek publicznej komunikacji, a Dni Gorzowa to rodzaj imprezy, którą po prostu musi mieć każde miasto.

Jednakże wszystkie pomysły podchwytywane w ten sposób, za jedyny punkt odniesienia mające Zieloną Górę, mają charakter szarpany, nerwowy i często bezsensowny. Nie ma w tym jakiegoś planu, większej myśli czy spójnej wizji. Jest wyłącznie chęć bycia lepszym, szybszym, pierwszym i ładniejszym. Za wszelką cenę i wbrew wszystkiemu. Tak jak to było w sytuacji, gdy pozazdrościliśmy Zielonej Górze jej ,,marek" takich jak Winobranie i zagłębie kabaretowe. Daliśmy 300 tys. złotych, żeby nam podobną ,,markę" odnaleźć, a w krytycznym scenariuszu - wymyślić. Efekt jest, jaki jest. Raczej niezbyt dobry, ale to - ponownie - materiał na zupełnie inny wpis.

Poprzez wieczne odniesienia do Zielonej Góry tracimy z perspektywy to, co naprawdę mamy cennego i wartościowego u siebie. Im więcej bowiem spoglądamy przez krzywe zwierciadło na południe, tym trudniej nam obiektywnie spojrzeć na siebie samych. Gubimy się w tym sporze i ciesząc się Słowianką, przyszłym CEA czy rozbudową stadionu żużlowego, jednocześnie z pokorą godzimy się na utratę Wydziału Gospodarczego w Sądzie Okręgowym, na brak filii Krajowego Rejestru Sądowego w naszym mieście, na likwidację Oddziału Zakaźnego naszego-nienaszego szpitala, niesprawiedliwy podział środków z LRPO czy lokalnie - lej po bombie na Starym Rynku, niezagospodarowane od dziesiątek lat piwnice pod parkiem Siemiradzkiego albo niszczejące budynki po dawnym szpitalu miejskim, których miasto nie może odzyskać od województwa.

Bawimy się w rozbudowę stadionu żużlowego, żeby Zielona Góra lepszego nie miała, a godzimy się na pustoszenie centrum miasta, które staje się jednym wielkim wewnętrznym miastem banków i finansów, a nie ludzi. Nie mamy nawet jednego miejsca w mieście, które mogłoby być prawdziwym deptakiem i nie staramy się go stworzyć. Ciekawe imprezy, z historią, takie jak Reggae nad Wartą spycha się na tak wielki margines, że już lepiej ich nie organizować, niż błaźnić się fuszerką. A Akademia Gorzowska jest tak odległa, jak chyba jeszcze nigdy przedtem...

Jakiś już czas temu gorzowski SARP zakończył swój monumentalny konkurs na plan urbanistyczny Gorzowa przyszłości. Wpłynęło dużo ciekawych prac, wyłoniono laureatów, kilka komentarzy się przewinęło przez media. I co? I chyba nic. Nadal nic nie wskazuje na to, aby Gorzów wkroczył na jakieś bardziej zaplanowane tory swojego rozwoju.

Nie jest tragicznie, ba!, nie jest źle. Ale nie jest też dobrze.

Ja z natury jestem dosyć nieufnym człowiekiem. W szczególności jeżeli chodzi o polityków. Nie mam więc dużej wiary w to, że władze naszego miasta zmienią coś w powyższym kontekście na lepsze - czy to teraz, czy po nadchodzących wielkimi krokami wyborach samorządowych.

Mam natomiast naiwną wiarę w inicjatywę oddolną, obywatelską. Możemy bowiem wiele zdziałać sami, nie oglądając się na władzę, lub - w innych kwestiach - przyglądając się tej władzy bardzo wnikliwie. I tak, dzięki świetnej inicjatywie komitetu pomnikowego mecenasa Synowca mamy w Gorzowie wyjątkowe rzeźby, które natychmiast stały się jedną z głównych atrakcji dla tych nielicznych w naszym mieście turystów (zdjęcia z Jancarzem, Zacharkiem i Szymonem Giętym wychodzą naprawdę świetnie). Zawiązał się też niedawno Komitet Obrony Estetyki Miasta, a jego inicjator - Jakub Szczodrowski-Rożek - twierdzi wprost, że boi się, że miasto swoimi nieskoordynowanymi działaniami nie tylko nie poprawi ogólnego wizerunku urbanistycznego, ale wręcz zniszczy to, co jeszcze zostało nam cennego i wartego uwagi.

Ja sam też próbuję dołożyć odrobinkę do tego ogródka. Od kilku lat staram się utrzymać witrynę internetową o historii naszego miasta - Gorzów przez wieki, żeby dostęp do podstawowej wiedzy na temat historii naszego miasta był prostszy.

Bez ściemy mogę powiedzieć, że kocham to miasto i chcę dla niego jak najlepiej. Ale nie w porównaniu z Zieloną Górą czy jakimkolwiek innym miastem. Jesteśmy jedyni, wyjątkowi i niepowtarzalni. Patrzmy w pierwszej kolejności na siebie, a dopiero potem na innych.

Tym tekstem serdecznie witam się z MMGorzow.pl i wszystkimi tutejszymi stałymi bywalcami! Cześć!

Zdjęcia

  • "Święta" wojna
Loop
Autor:Loopgg: GG584676

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
rss86
rss86 wt., 2010-08-24 12:30

tak

dokładnie. jest wiele ciekawych rzeczy, które można wypromować nie oglądając się na Zieloną Górę. Kompleks jest i to duży, miała to zmienić, choćby nowa marka Gorzowa, która postawiła na "rób swoje" może efekty pojawią się za kilka lat, a może wówczas, kiedy Pan Tadeusz z Urzędu pożegna się z funkcją... zmiany musza być, bo Gorzów, mimo licznych inwestycji, ciągle nie ma chęci. A nie, przepraszam, ma chęci - oglądać się co robi Zielona Góra.
Pozdrawiam.

x
Meg
Meg wt., 2010-08-24 12:34

....Witam...znam bardzo

....Witam...znam bardzo dobrze Twoją stronę internetową...wprawdzie nie korzystałam z niej pisząc swoje teksty, ale podczytywałam celem sprawdzenia lub potwierdzenia faktów :)

Przepraszam, że nie na temat...na temat będzie później :)

Loop
Loop wt., 2010-08-24 12:43

@Meg

@Meg:

Cieszę się, że strona jest pomocna. Taka miała być. To tylko kompilacja opracowań i ciekawostek.

Mam nadzieję, uda mi się ją już solidnie zaktualizować w najbliższej przyszłości.

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Meg
Meg wt., 2010-08-24 14:27

:) Ad. artykułu...myślę, że

@Loop:

:)

Ad. artykułu...myślę, że za dużo i za często oglądamy się na Zieloną Górę...bo Oni mają to czy tamto, więc i My czymś musimy zabłysnąć...Pytam...po co? Jakieś gorzowskie komleksy chcemy leczyć? Uważam, że powinniśmy MY - MIASTO przede wszystkim MIASTO zająć się tym co ma służyć jemu i jego mieszkańcom...zacząć od spraw pilnych, nie wydziwiać z projektami z góry skazanymi na niepowodzenie a nawet śmieszność ( przykład pierwszy z brzegu , konkurs urbanistyczny, wyróżnienie - " wyprowadzić kolej z estakady i zrobić tam szlak rowerowy") ...Trzeba robić swoje i nie oglądać się na Zieloną Górę...Tylko z głową Panie i Panowie na "górze" tylko z głową!

Tomahawk
Tomahawk wt., 2010-08-24 12:38

aby być DUMNYM Z TRAMWAJÓW

trzeba najpierw je POSIADAĆ
zarówno TABOR jak i rozbudowane LINIE.
My mamy jedno "T" i trochę złomu który lada chwila się rozsypie.
Wolne żarty z tą dumą. Nasze tramwaje to bardziej powód do WSTYDU

Loop
Loop wt., 2010-08-24 12:42

@Tomahawk

@Tomahawk:

A to zupełnie inna kwestia jest. Pełna przy tym zgoda, że nasza infrastruktura i tabor wołają o pomstę do nieba. Linie IMHO też wymagają rozbudowy.

Ale faktem jest, że Gorzów tramwajami się szczyci. Niemal w każdej dyskusji "chodnikowej" o Zielonej Górze pada kombinacja: Warta, mosty, tramwaje i ratusze.

Poza tym przypominam co się działo, gdy kilka lat temu prezydent J. ogłosił zamiar likwidacji tramwajów w Gorzowie. Poderwał się taki rwetes, że nie zostało nic innego, jak tylko z pomysłem się rakiem wycofać.

O czymś to świadczy. Na pewnie nie o tym, że tramwajów jako-takich (platońskiej idei komunikacji tramwajowej) się wstydzimy.

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Tomahawk
Tomahawk wt., 2010-08-24 12:52

jeśli jesteśmy DUMNI to należałoby coś z tym ZADZIAŁAĆ

@Loop:

a ROZBUDOWA SIECI TRAMWAJOWEJ + NOWOCZESNY TABOR powinny być miejskim PRIORYTETEM!!
coś nie tak z władzami miasta i MZK. bierność i inercja.
ostatnio czytałem że Szczecin na zakup tramwajów uzyskał DOTACJE Z UE w wysokości chyba około 50%.
Dyrekcja MZK do wymiany

Kleofas
Kleofas śr., 2010-08-25 00:28

?????????

@Loop:

Strasznie Pan dziwną nienawiść sieje, zresztą dałem już komentarz na dole.

Co to znaczy "chodnikowej" ???

Wydumał Pan sobie jakieś klimaty sprzed 30 laty i teraz na tym jedzie....

Każdy zwykły (nie napiszę: normalny, bo będzie afera) człowiek, nie ma czasu na głupoty i wojnę z Zieloną Górą, którą Pan tutaj próbuje tworzyć od nowa chyba...

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
napoleonka
napoleonka wt., 2010-08-24 12:52

Dobrze prawi :)

Bardzo celny artykuł. Wydaje się, jakbyśmy w mieście inwestowali w takie spektakularne ciekawostki, zamiast długofalowo planować jego rozwój. Drogi na szczęście się remontują, ale liczba pociągów woła o pomstę do nieba, a dojazd do jakiegokolwiek większego miasta poza Poznaniem koleją to całodzienna wyprawa. Tak jak Loop napisał - wydział gospodarczy SO zlikwidowany, KRSu nie ma, uczelnia, która powinna być jednym z głównych naszych celów, rozwija się znacznie mniej sprawnie niż chyba wszyscy byśmy chcieli. Narzekanie narzekaniem, ale trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie - co można zrobić, żeby to zmienić? Dużo zależy od działań polityków w Warszawie, a to właśnie im brakuje skuteczności... Ładniejszy stadion żużlowy, choć niewątpliwie atrakcyjny, nie zapewni nam miejsc pracy i statusu wojewódzkiego miasta :/

Kleofas
Kleofas pt., 2010-08-27 00:38

Łatwo żyć sloganami, podałem przykład wizji Pani Rafalskiej....

@napoleonka:

w innym artykule.....

Czy to posiadanie wyższej pełnoprawnej uczelni da miejsca pracy ????

Proponuję zapisać się na Uniwersytet Szczeciński, a po jego ukończeniu poszukać atrakcyjnej pracy w Szczecinie....

Stawiam 10:1, że będzie ciężko......

Po co tworzyć centrum kształcenia, skoro firmy zatrudniające są te same ????

Czy to chwała, mając magistra, wkręcać śrubki do telewizorów ???

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
Lord
Lord wt., 2010-08-24 13:13

tramwaje, stadiony i bulwar

Nowoczesny stadion w zdegradowanej okolicy (Zawarcie?) nie robi dobrego wrażenia. Należałby pomyśleć także o najbliższym otoczeniu, odnowić kamienice, położyć chodniki, nowe nawierzchnie ulic....
Zgadam się z przedmówcą. Jeśli chcemy być dumni z komunikacji tramwajowej to wyciągnijmy ją z bagna. Kupmy nowoczesny tabor, zbudujmy nowe linie. Bierność władz na tym polu jest zatrważająca.
Możemy choć trochę poszczycić się bulwarem. Tylko co z drugim brzegiem Warty?

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"
i_ela
i_ela wt., 2010-08-24 23:10

"Nowoczesny stadion w zdegradowanej okolicy (Zawarcie?)"

@Lord:

Przenieśmy stadion do centrum! Na odnowienie kamienic na Zawarciu trudno przecież liczyć :(

Tomahawk
Tomahawk wt., 2010-08-24 23:36

..

@i_ela:

proponuję pod Urząd Miejski.
A urzędnikom zdemontować okna podczas treningów :))

Gorzowiak
Gorzowiak wt., 2010-08-24 13:53

Od czego wojenka między ZG a

Od czego wojenka między ZG a G się zaczęła - wie ktoś?

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
Loop
Loop wt., 2010-08-24 15:41

@Gorzowiak

@Gorzowiak:

Zapraszam do wspomnianego przeze mnie na początku wywiadu z dr Rymarem :-) Odrobinkę rzuca światła.

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Kleofas
Kleofas śr., 2010-08-25 00:32

I na pewno nie zgaśnie....

@Loop:

Dzięki takim artykułom..... Ludzie już zapomnieli, to się rzuca nowa gwiazda bez pomysłu..... Mam nadzieję, że obiecane kolejne "artykuły" będą ciekawsze..... A też będą o Zielonej Górze ????? Bo nie mogę się doczekać !!!!!

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
Azofoska
Azofoska wt., 2010-08-24 14:45

Witam świetnego autora na

Witam świetnego autora na MM.

Loop
Loop wt., 2010-08-24 15:45

@Azofoska

@Azofoska:

Dzięki. Mam troszkę do wylania przemyśleń na papier (elektroniczny?). Mam nadzieję, że kolejne teksty też przypadną Ci do gustu.

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Jamajka
Jamajka wt., 2010-08-24 14:46

Hejkum Loop! :) Świetny

Hejkum Loop! :)
Świetny debiut na MM-ce, trzymam też mocno kciuki byś miał więcej czasu na to, by rozbudowywać swoją stronę.

A propos artykułu - problem byłby zdecydowanie mniejszy, jak przypuszczam, gdyby Gorzów i Zielona Góra nie były stolicami województwa lubuskiego. Odnoszę wrażenie, że wtedy bardziej zajęlibyśmy się tym, co jest u nas do zrobienia bez oglądania się na Zieloną, czy wypominania, co kto komu "ukradł" ;). Ale może się mylę.

Loop
Loop wt., 2010-08-24 15:44

@Jamajka

@Jamajka:

Kejkum Go.
Powoli szykuję, chociaż małą aktualizację. Zobaczym co wyjdzie ;-)

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2010-08-24 15:02

Pozwoliliśmy sobie zaproponowac ten artykuł...

... MM-kowiczom z Zielonej Góry (mmzielonagora.pl). Mamy nadzieję, że Wam zaproponujemy wkrótce równie ciekawy głos zielonogórzan...
Gratuluję artykułu!
:)

-> Redaktor, moderator i opiekun Mojego Miasta Zielona Góra.*** Sprawdź MMZG na Facebooku: https://www.facebook.com/mmzielonagora *** Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Jamajka
Jamajka wt., 2010-08-24 15:06

;))

@Marek Pakoński:

O! Gorzów byłby fajniejszy, gdyby Pan Marek Pakoński w nim mieszkał... ;)))
A tak trochę żartuję sobie, coby zbyt poważnie nie było :D

Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2010-08-24 16:40

;)

@Jamajka:

Ależ mieszkam :) Jestem mieszkańcem województwa lubuskiego, więc po części także Gorzowa :) A w ogóle to pochodzę z Żar, o!

-> Redaktor, moderator i opiekun Mojego Miasta Zielona Góra.*** Sprawdź MMZG na Facebooku: https://www.facebook.com/mmzielonagora *** Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Loop
Loop wt., 2010-08-24 15:48

@M.P.

@Marek Pakoński:

Hmm, ciekawe :-) Zobaczymy więc czy padną podobne głosy ze strony ZG. Aczkolwiek wątpię.

_Niestety_ (i przyznaję to z wielkim bólem), ale ostatnio to Gorzowianie zdają się mieć kompleksy w stosunku do Zielonogórzan, nie odwrotnie. Nie spodziewałbym się w takim razie czegoś nazbyt analogicznego. Żużel chyba jest tu zdecydowanie winny :-P

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2010-08-24 16:43

Nie wszyscy zielonogórzanie (i gorzowianie)...

@Loop:

.. to fani (fanatycy) żużla. A kompleksy trzeba kopnąć w różne ich części ciała. Ważne czy podoba się nam miejsce, w którym żyjemy. Jeśli tak, to w czym problem? ;) Żaden żużel i żadne animozje tego ani nie zmienią, ani nie umocnią...

-> Redaktor, moderator i opiekun Mojego Miasta Zielona Góra.*** Sprawdź MMZG na Facebooku: https://www.facebook.com/mmzielonagora *** Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Kasia76
Kasia76 wt., 2010-08-24 16:50

Mój mąż urodził się w

Mój mąż urodził się w Zielonej Górze .Często tam jeźdzmy ostatnio byliśmy u św. Jadwigi - konkatedra na ślubie .Lubię Zieloną Górę a najbardziej rynek jest piękny!

Kasia
Radziu
Radziu wt., 2010-08-24 21:22

ja bedac kiedys w zielonej

ja bedac kiedys w zielonej gorze na koncercie w trakcie juwenaliow zapamietalem tylko jedno: tlum krzyczacy w czasie koncertu "je**ć Gorzów" i pytanie w moja strone i kolezanki dlaczego nie spiewamy (owego tekstu)

_________________ www.komunikacja.org
Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2010-08-24 21:38

Głuptaków nie sieją - sami rosną

@Radziu:

Tak odpowiem. Przykre. Głupie. I zaręczam - to tylko garstka zielonogórzan. Reszta jest naprawdę zupełnie normalna. A że słychać zawsze tylko najgłośniejszych... No cóż. Według Niemców Polacy to złodzieje, bo widać właśnie tych. Nie normalnych, zwykłych ludzi.
Przy okazji - zobaczcie jak się MM-kowicze zielonogórscy wypowiadają: http://www.mmzielonagora.pl/artykul/jestesmy-jedyni-wyjatkowi-i-niepowta....
A w ogóle to zazdroszczę Wam Warty... Ech...

-> Redaktor, moderator i opiekun Mojego Miasta Zielona Góra.*** Sprawdź MMZG na Facebooku: https://www.facebook.com/mmzielonagora *** Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
i_ela
i_ela wt., 2010-08-24 23:15

"A że słychać zawsze tylko najgłośniejszych... "

@Marek Pakoński:

To, że jesteś głośny nie świadczy wcale, że masz rację - to jest moje zdanie na temat tych, co krzyczą.
Pozdrawiam.

morsik
morsik wt., 2010-08-24 21:22

Falubaz - Stal

Można zrobić bardzo wiele lecz trzeba mieć poparcie a nasz kompleks zielonogórski i ich kompleks gorzowski to trudna sprawa.
Jestem gorzowianinem i staram sie patrzeć na nasze relacje bezkompleksowo.
Naprzykład ostatnie derby na stadionie przy Śląskiej trochę mnie zirytowały. Nie chodzi zresztą o wynik chociaż wolałbym by był inny. Mniejsza zresztą, patrząc na zawodników Falubazu podobały mi się ich plastrony i nie o estetykę chodzi. Na plastronach mieli napis bardzo widoczny "ZIELONA GÓRA" na swoich maszynach także ten napis. Widać było że promują swoje miasto. U naszych zawodników były różne reklamówki lecz mało (może mniej) widoczne , chociaż miasto Gorzów bardzo mocno wspiera tę dziedzinę sportu.Działacze innych dziedzin sportu mają zresztą i to słuszne racje. Uważam że wzamian należy się większe przyłożenie w promocję tj adekwatne do wkładu.

zimna kąpiel grozi długotrwałym zdrowiem
Kleofas
Kleofas śr., 2010-08-25 00:38

A jak to gorzowski Pali - Kot (czyli np. kot, który pali) tak z

innej beczki, choć celując w artykuł....

Celem artykułu miałoby być, zdaje się przesłanie, żeby nie patrzeć na Zieloną Górę....

To w sumie po co ten artykuł ????

Może jakbyśmy tak o Z.G. nie pisali przez rok-dwa-trzy (ja np. nie piszę, nic do tego miasta nie mam, ani do jego rozwoju, traktuję je jak Poznań czy Szczecin - czyli myślę, że chyba tak na zdrowy rozsądek), to może by te animozje ucichły.

Artykuł ma może i dobre pióro, ale wydźwięk polityczny. Taka gadka-szmatka, jak każdego polityka "nie mówmy, że ONI są źli, to dobrzy ludzie".... Ale każdy już wie, że są jacyś ONI....

Za dużo pada w tym artykule "ONI, MY" a temat z oklepanymi tramwajami, robi się tak nudny jak żart z bodajże lat 60-tych o kupnie biletu na tramwaj w Z.G. ...

Autor usilnie próbuje przekonać, że nie powinnyśmy mieć kompleksów - ale jak dla mnie sam je posiada i próbuje nieudaną próbę własnego leczenia przenieść na innych, wierząc w terapię zbiorową....

Tak swoją drogą ? A jakie to mamy mieć kompleksy ???

Słowiankę mieliśmy pierwsi, zresztą to w gorzowskiej odbywają się mistrzostwa Polski, centrum miasta jest takie same, niedawno Wyborcza z ZG opisywała wycofanie się ostatnich restauratorów z Zielonogórskiej starówki, powodem były wyśrubowane czynsze, na które stać tylko banki.

A jeszcze co do żużla, to pozwolę sobie zacytować:

"Wspierając żużel, bo Zielona Góra nim żyje" ????

Kochany, sprawdź sobie daty założenia klubów, indywidualnych i drużynowych mistrzów Polski a potem pisz, kto kogo goni ???

Próbujesz trochę przekłamać historię, mam nadzieję, że tylko na MM-Gorzów a nie na swojej stronie...

I jeszcze a propos tej strony, nie za dużo tam "herzlig wilkommen" ??? To w końcu wygraliśmy wojnę, czy nie ???

Zrób Pan dwie strony, polską i niemiecką. A tak dodajesz, co drugie zdanie, praktycznie, ""herzlig wilkommen".

Czy strona niemiecka też będzie miała, co chwile wtrącane, "zapraszamy" ????

Jakoś, jak jadę do Berlina w interesach, a czasem mam nawet krawat, to w dzielnicy Jaksy z Kopanicy, udzielnego księcia słowiańskiego, o nazwie Kopenick, nikt mi jakoś "Dzień dobry" nie mówi.....

Taka drobna dygresja.....

Ale już wracając do tematu....

Na szczęście w ogóle nie jestem kibicem żużla, ale jakieś fakty podstawowe znam...

Jak już napisałem, może i pióro godne, nie mnie to zresztą oceniać, ale takie inteligentne podsycanie nienawiści, jak dla mnie niczemu nie służy.

Ale lanie wody o nazwie "jak nie mam o czym pisać, to podjudzę na Zieloną Gorę", to zwykły chwyt poniżej pasa.

Przykre, że po przegranej Stali się to MM-kowiczom spodobało, pewnie z tydzień temu ten artykuł przepadł...

Być może jest to tylko moja subiektywna ocena.

Ja w każdym razie, wjeżdżając do Zielonej Góry czuję się tak samo gdy mijam rogatki Krakowa czy n.p. tablicę "Rzeszów"...

Czego i Panu życzę....

Sługa uniżony,

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
Loop
Loop śr., 2010-08-25 09:10

@kleofas

@Kleofas:

"Celem artykułu miałoby być, zdaje się przesłanie, żeby nie patrzeć na Zieloną Górę...."
Nie tylko to, co - zdawało mi się - oczywiste. Niestety, tytuł wpisu nie pochodzi ode mnie i ukierunkowuje czytającego na jedną stronę wywodu.

"Może jakbyśmy tak o Z.G. nie pisali przez rok-dwa-trzy (ja np. nie piszę, nic do tego miasta nie mam, ani do jego rozwoju, traktuję je jak Poznań czy Szczecin - czyli myślę, że chyba tak na zdrowy rozsądek), to może by te animozje ucichły."
Może by ucichły, może nie. Do tej pory wrogość raczej rośnie, a nie maleje. W dodatku dotyczy to nie tylko "szarych" obywateli, ale także same szczyty naszej samorządowej władzy. A to już czyste szaleństwo. Ktoś musi zacząć mówić stop. "All that is necessary for the triumph of evil is that good men do nothing" - E. Burke.

"Artykuł ma może i dobre pióro, ale wydźwięk polityczny. Taka gadka-szmatka, jak każdego polityka "nie mówmy, że ONI są źli, to dobrzy ludzie".... Ale każdy już wie, że są jacyś ONI...."
Ale o co chodzi? Jacy oni? W jakim miejscu polityczny? I jak publicystyczny wpis może nie być gadką-szmatką? Równie dobrze mogę powiedzieć to o Pana komentarzu :-)

"Autor usilnie próbuje przekonać, że nie powinnyśmy mieć kompleksów - ale jak dla mnie sam je posiada i próbuje nieudaną próbę własnego leczenia przenieść na innych, wierząc w terapię zbiorową...."
Eee... Proszę mi wierzyć, kompleksów w stosunku do Zielonej Góry nie posiadam :-) Jak to zostało wyczytane z mojego wpisu, to gratuluję niestandardowych metod interpretacji. Motywacją do napisania tego, co napisałem, była po prostu frustracja zachowaniem otaczających mnie mieszkańców i władz miasta, że nasz rozwój wygląda tak, jak to opisałem.

"Tak swoją drogą ? A jakie to mamy mieć kompleksy ???"
Nie wiem, w tekście wskazałem, że nie powinniśmy ich mieć w stosunku do ZG, więc mając - jak widzę - bujną wyobraźnię, może Pan kilka na pewno wymyślić.

"Kochany, sprawdź sobie daty założenia klubów, indywidualnych i drużynowych mistrzów Polski a potem pisz, kto kogo goni ??? Próbujesz trochę przekłamać historię, mam nadzieję, że tylko na MM-Gorzów a nie na swojej stronie..."

A to jest wprost oskarżenie. Proszę wskazać w moim tekście gdzie fałszuję dane takie jak rok założenia czy sukcesy klubów? No proszę bardzo? Jak fałszuję historię?

Natomiast faktem jest, że w czasie bytności Stali w I lidze żużel w Gorzowie mocno podupadł. I faktem jest, że w Zielonej Górze istnieje niemal fanatyczna miłość do Falubazu. I faktem jest, że u nas niepotrzebnie i topornie próbuje się też coś takiego wytworzyć (vide tegoroczna kampania "Podążaj za głosem serca"). Stąd i tylko stąd moje zdanie.

"I jeszcze a propos tej strony, nie za dużo tam "herzlig wilkommen" ??? To w końcu wygraliśmy wojnę, czy nie ???"
Proszę mi policzyć, ile jest tego zwrotu na stronie? I w jakiej symetrii? I nie wiem co ma wojna do tego. Natomiast jeżeli ktoś uważa, że 700 lat historii naszego miasta jest "gorsze" w jakikolwiek sposób i nie zasługuje chociażby na jedną, kurtuazyjną wzmiankę, to jest mi przykro.

"Zrób Pan dwie strony, polską i niemiecką. A tak dodajesz, co drugie zdanie, praktycznie, ""herzlig wilkommen"."

Proszę wskazać mi, gdzie "co drugie zdanie" dodaję ten zwrot. Linki. W przeciwnym wypadku chyba należałyby się przeprosiny. Elementarna kultura....

"Jak już napisałem, może i pióro godne, nie mnie to zresztą oceniać, ale takie inteligentne podsycanie nienawiści, jak dla mnie niczemu nie służy."

A teraz oskarżenia o "inteligentne podsycane do nienawiści" poprzez pisanie, że kocham nasze miasto i niemal błagam, żebyśmy przestali oglądać się i odwoływać do innych?

Szczerze, ale to już powoli staje się poziom, na którym nie jestem w stanie dyskutować.

Mniej jadu i żółci, więcej optymizmu i radości życzę. Może zmiana idoli politycznych coś da? Palikot to marny wzór do naśladowania, proszę przyjąć tę radę do serca. To właśnie takie jednostki są od jątrzenia i mącenia, a nie od budowania zgody. Której sobie i Panu życzę. Nawet jeżeli temat wojenki Pana (rzekomo) nie interesuje, chociaż napisał Pan tu sążnisty komentarz.

--- Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - http://www.gorzow-landsberg.pl
Kleofas
Kleofas pt., 2010-08-27 00:45

Na szczęście nie jestem związany z żadną partią polityczną....

@Loop:

Polityka interesuje mnie marginalnie, tylko w przypadku gdy przekłada się na moją miłość a mianowicie Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie.

Odniesienie do tej nieszczęsnej postaci, jest tylko i wyłącznie celem uzmysłowienia MM-kowiczom, że lubię walczyć z formami działań niespołecznych, przeróżnymi sposobami.

Na razie, jak to Pan napisał "jadem i żółcią", niedługo może i wibratorem.

Co do reszty, być może nie jestem godzien dyskutować z Panem, zwłaszcza skoro przyznał Pan, że jest sfrustrowany. Tu ciężko uniknąć osobistych wycieczek....

Nie podoba mi się jednak, zwyczajne deprecjonowanie Stali Gorzów, jak również pozostałych osiągnięć miasta, w końcu siermiężnego, budowanego od niedawna....

Nie mieliśmy tyle czasu co Zielona Góra na przebudowę rynku czy budowę obwodnic....

A propos Stali, jak pisałem, kibicem nie jestem, ale skręcam się ze śmiechu czytając, że "I faktem jest, że w Zielonej Górze istnieje niemal fanatyczna miłość do Falubazu.".

Też mam wrażenie, że w Gorzowie nie ma fanów żużla, tylko dlaczego brak biletów w dzień otwarcia kas ????

Jak już pisałem, galopuje Pan po śliskim błocie, a łatwo się na nim poślizgnąć....

Co do "herzlig wilkommen", wypowiedziałem się jasno, tematu Pan nie podjął....

Jeszcze gwoli przypomnienia, Lubuskie od początku było na terenach słowiańskich, dopiero w roku 1249 przeszło na stronę "niemiecką", więc nie rozumiem skąd taki ukłon w stronę niemieckiej braci.

Trochę to niesmaczne, tak jak napisy "zimmer frei" w willach w Kołobrzegu....

Koniec końców, czytając ripostę odnoszę wrażenie, że gdzieś się Pan zagubił...

Skupił się Pan na ogólnikach, jak już napisałem, łatwo się "wypromować" na tej wojence... Pan jej nie widzi, ale jak widać w Pana odpowiedziach na forum jednak padają słowa "kompleksy, wojenka, itd."....

Ja tam sobie będę pisał o dotychczasowych problemach miasta, a Pan niech tkwi w wizjach "wielkiej wojny"...

Proponuję jeszcze zacząć budowę schronu atomowego, może nas Z.G. zaatakuje któregoś poranka.....

Ale padły również sugestię o przeprosiny, zgodnie z "elementarną kulturą"....

W związku z powyższym, przepraszam, że przeczytałem ten artykuł, więcej się to nie powtórzy...

Z niecierpliwością czekam na następne.....

Sługa uniżony....

PS I znowu wyszedł sążnisty komentarz,

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
napoleonka
napoleonka śr., 2010-08-25 09:16

Trudności z czytaniem ze zrozumieniem...

@Kleofas:

Jak to jest że wszyscy komentujący z Gorzowa, a co więcej - również Ci z Zielonej Góry (vide http://www.mmzielonagora.pl/artykul/jestesmy-jedyni-wyjatkowi-i-niepowta.... ) zrozumieli o co chodzi w artykule i nie dostrzegli w nim "podsycania nienawiści"? Może zawsze musi się znaleźć ktoś, kto umie tylko krytykować i to jeszcze zupełnie nietrafnie :/

Kleofas
Kleofas pt., 2010-08-27 00:52

Jak napisałem, jest to moja subiektywna opinia i mam prawo....

@napoleonka:

się jej trzymać.....

I nie interesuje mnie co napisali wszyscy... Świat staje się strasznie nudny, jeśli idzie się za "opinią wszystkich".......

A ponieważ, mam taką nadzieję, że potrafię czytać ze zrozumieniem, więc proszę nie obrażać mnie publicznie na stronie MM-Gorzów.

Mam prawo do swojego zdania, czy się to Pani podoba czy też nie....

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)