drukuj

Jesienne weekendy nie muszą być nudne! Sprawdźcie, gdzie się wybrać

Jesień to też świetna pora na wypoczynek

Wypady za miasto z rodziną to jest to!
fot. sxc.hu

- Rowery to nie sport sezonowy! - przekonują zagorzali miłośnicy dwóch kółek. A przekonują zwłaszcza tych, którzy po lecie chowają rowery do piwnicy. Jesienią i zimą też da się jeździć! Polecamy kilka miejsce mniej lub bardziej oddalonych od Gorzowa.

Niektóre nadają się tak samo dla rowerzystów, jak i dla miłośników nordic walking. Dokąd pojechać z rodziną w sobotnie albo niedzielne popołudnie? A może nawet na cały weekend? Polecamy kilka miejsc, które powinny spodobać się i dzieciom, i rodzicom. Przekonajcie się, że nie trzeba daleko jechać ani też wydawać fortuny, żeby ciekawie spędzić czas. Polecamy miejsca oddalone kilka, góra kilkadziesiąt, kilometrów od Gorzowa.

Z Gorzowa do Kłodawy rowerem albo z kijkami

Wielu gorzowian uprawia nordic walking, czyli marsze ze specjalnymi kijkami, ale o trasach do tej dyscypliny na razie mogą tylko pomarzyć. Dlatego często też korzystają ze ścieżek rowerowych. Jedną z bardziej popularnych jest trasa z Gorzowa do Kłodawy. Uwaga, np. na odcinku od ronda Wyszyńskiego do skrzyżowania z ul. Owocową ścieżka jest dość wąska i trzeba uważać, żeby rowerzysta nie przeszkadzał „kijkarzowi", a jedni i drudzy - pieszym. Dalej jest już swobodnie, ale i tak trzeba pamiętać, że ścieżka nie jest tylko dla nas. Co do trasy - kilka solidnych wzniesień pozwala popracować mięśniom. Z wycieczki można wrócić tą samą drogą albo: piechurzy mogą okrążyć wieś ścieżką wokół jeziora, rowerzyści przez kłodawskie osiedla domów jednorodzinnych albo z Kłodawy przez Wojcieszyce dojechać do Różanek i wrócić do Gorzowa ulicą Walczaka.
* Jak trafić: ścieżka rowerowa wzdłuż trasy 151 z Gorzowa do Kłodawy, czyli ul. Wyszyńskiego; żeby dotrzeć z Kłodawy do Różanek (około 9 km), na rozwidleniu drogi za kłodawską plażą odbijamy w lewo.
* Warto wiedzieć: z Gorzowa do Kłodawy i większą część trasy do Różanek pokonamy wygodną ścieżką rowerową. Niestety, nie ma jej na odcinku z Różanek do Gorzowa.

Całkiem nowe eko - szlaki

Gdzie? W Bogdańcu. Od niedawna podgorzowska gmina ma z prawdziwego zdarzenia szlaki do nordic walkingu. Ze względu na odległość (i tak są niedaleko od Gorzowa) do codziennych treningów raczej się nie nadają, ale na weekendowe spacery - idealnie. Trasy są dwie: Szlak Dolina Trzech Młynów, który zaczyna się przy bogdanieckim muzeum, i Szlak Dziesiątka Bogdaniecka - start przy Nadleśnictwie Bogdaniec (ul. Leśna 17). Zróżnicowany teren, z dala od dróg i zabudowań, bo trasa biegnie właściwie przez Rezerwat Bogdaniec - to atuty bogdanieckich eko - szlaków. Tak naprawdę dopiero w takim miejscu nordic walking ma sens. Szlaki są dobrze oznakowane, mają po około 5 km.

* Jak trafić: z Gorzowa do Bogdańca trasą 132 samochodem bądź autobusem MZK 106 i 120.
* Warto wiedzieć: mapy bogdanieckich eko-szlaków i dokładne opisy tras są dostępne m.in. na stronie www.ragnsells.pl.

Widoki, aż dech zapiera!

Malownicza dolina Warty i Noteci oraz rezerwat przyrody Buki Zdroiskie - to cel i powód podróży rowerowej, którą proponujemy. To też wycieczka dla bardziej wprawnych cyklistów, którzy radzą sobie nie tylko na polbrukowych ścieżkach. Trasa to jeden ze szlaków turystycznych, polecanych przez gminę Santok. Jest oznakowany kolorem niebieskim (dobrze się rozglądajcie za znakami) i prowadzi przez Czechów, Santok, Brzezinkę, Górki Notecki do Santoczna. Po drodze można sobie zrobić kilka przystanków, m.in. w Santoku, żeby zajrzeć do tamtejszego muzeum i zobaczyć wystawę archeologiczną o początkach historycznego grodu. Potem warto zwolnić albo nawet zsiąść z rowerów, gdy trasa będzie biegła przez rezerwat Buki Zdroiskie, położony w malowniczym wąwozie wzdłuż rzeczki Santocznej. Rosną tam wiekowe buki, dęby i graby. Warto zabrać aparat fotograficzny, żeby uwiecznić jesienne widoki.
* Jak trafić: z Gorzowa wyjeżdżamy ul. Warszawską; żeby dojechać do Brzezinki, w Santoku musimy zjechać z trasy 158 (skręcić w prawo); z wycieczki możemy wrócić przez Zdroisko i Różanki (ponad 20 km).
* Warto wiedzieć: muzeum grodu Santok w piątki jest nieczynne, w soboty i niedziele 12.00-17.00, więcej na www.muzeumlubuskie.pl.

Z wizytą u młynarza

Zagroda Młyńska w Bogdańcu (ul. Leśna 22) to jeden z oddziałów gorzowskiego Muzeum Lubuskiego im. Dekerta - tyle formalności. Ważniejsze jest to, że dosłownie rzut beretem dzieli nas od miejsca, które pozwala się przenieść w czasie o prawie 200 lat. Zagroda młyńska to dom młynarza, najprawdziwszy młyn i wozownia. Zagroda młyńska to też Muzeum Kultury i Techniki Wiejskiej z narzędziami, maszynami, wozami, bryczkami czy bogatą kolekcją młynków. Przy muzeum jest piec chlebowy, ale częściej używany latem. O tej porze roku raczej nie możemy liczyć, że skosztujemy chleba świeżo upieczonego na liściu kapusty, ale jeśli zgłodniejemy, to w Bogdańcu jest gdzie się posilić. A zgłodniejemy na pewno, jeśli wizytę z muzeum połączymy ze spacerem po Rezerwacie Bogdaniec. Warto, choćby ze względu na pomniki przyrody. Poza tym niedawno powstały tu szlaki do nordic walkingu, ale o tym w innym miejscu...
* Jak trafić: najkrótszy dojazd trasą 132, wyjazd z Gorzowa ulicą Kostrzyńską.
* Warto wiedzieć: muzeum czynne codziennie bez poniedziałków, wtorek-czwartek, 9.00-16.00, piątek, 11.00-16.00, sobota, 10.00-16.00, niedziela do 17.00, bilety: 5 i 2,5 zł, wtorki darmowe, więcej na www.muzeumlubuskie.pl.

Park Jurajski w gminie Witnica

Wizyta w Parku Dinozaurów w Nowinach Wielkich to zdecydowanie propozycja na rodzinny wypad. Szczególnie, jeśli Wasze pociechy uwielbiają dinozaury. W Nowinach czeka na nie aż 40 naturalnej wielkości gadów, które skrywają się na leśnej ścieżce edukacyjnej. Jednak przechadzka pośród wymarłych gatunków to dopiero początek atrakcji. W Parku Dinozaurów działa też Geo - Muzeum ze skamieniałościami i minerałami, mennica, gdzie można sobie wybić pamiątkową monetę o nominale 1 Dino, jest też sklep z pamiątkami (rodzice, łapcie się za portfele!), a w grudniu w Parku Dinozaurów można nawet spotkać św. Mikołaja. Na wizytę w Nowinach rezerwujcie sobie co najmniej dwie-trzy godziny, bo po obejrzeniu wszystkiego, dzieci pewnie będą jeszcze chciały wypróbować plac zabaw. Mogą Was też naciągnąć na frytki i coś do picia, bo w parku jest mała gastronomia.
* Jak trafić: trasą 132 z Gorzowa do Kostrzyna, za Motylewem skręcamy w lewo na Świerkocin.
* Warto wiedzieć: park jest czynny cały rok z wyjątkiem kilku dni, m.in. 1 listopada, w jesienne i zimowe weekendy działa od 10.00 do 18.00 (leśna ścieżka jest oświetlona), dzieci do trzeciego roku życia nie płacą za wstęp, bilety dla starszych kosztują 9 i 11 zł, więcej na www.park-dinozaurow.pl.

Barlinek, jakiego nie znacie!

Być może bywacie w Barlinku w interesach albo żeby odwiedzić rodzinę. Jednak warto tu przyjechać turystycznie! Barlinek, jak mało które miasto, jest świetnie przygotowany na taką wizytę. Można ją zacząć od odwiedzin w Centrum Informacji Turystycznej, które pomoże nam zaplanować wycieczkę po mieście, ale jeśli akurat Centrum będzie zamknięte (poza sezonem pracuje krócej, patrz poniżej), z pomocą przyjdzie internet. Na stronie Barlinka znajdziecie szczegółowe informacje o barlineckich szlakach, a są to m.in. Szlak Laskera, czyli słynnego szachowego mistrza, który był mieszkańcem Barlinka, Błękitna Trasa Legend, Szlak Dębów oraz Czerwony, Niebieski, Zielony i Żółty. Każdy odkrywa uroki architektury (naprawdę ciekawej) i przyrody. Poza tym miasto ma bardzo dobrą bazę gastronomiczną. Uwaga! Barlinek to też Europejska Stolica Nordic Walkingu. Ma świetne trasy i całe zaplecze.
* Jak trafić: trasą 151, wyjazd z Gorzowa ul. Wyszyńskiego.
* Warto wiedzieć: Centrum Informacji Turystycznej mieści się obok Muzeum Regionalnego (ul. Paderewskiego 7), o tej porze roku pracuje tylko w dni powszednie do 8.00 do 16.00; więcej praktycznych informacji na www.barlinek.pl w zakładce: Informacja Turystyczna.

Owczary, czyli jak w stepie szerokim

Malownicza wieś niedaleko Słubic (gmina Górzyca) słynie z jedynego w Polsce Muzeum Łąki i muraw kserotermicznych. Brzmi skomplikowanie? Najprościej mówiąc takie murawy to roślinność charakterystyczna dla stepów. Mamy więc - nie tak znów daleko od Gorzowa - namiastkę stepów jak z powieści Sienkiewicza. Największa zaleta tego miejsca? Można je odwiedzać o każdej porze roku. Zawsze jest tu pięknie, choć nie zawsze tak samo. Po murawach spacerujemy wytyczonymi po nich ścieżkami edukacyjnymi i między... owcami - wrzosówkami, które są tu hodowane oraz kozami czy konikami polskimi. Takie towarzystwo szczególnie dzieciom przypadnie do gustu. Przed spacerem po murawach warto wstąpić do muzeum (gospoda z początków XX wieku) i jednocześnie Stacji Terenowej Klubu Przyrodników, żeby najpierw dowiedzieć się czegoś o tym miejscu. Do Owczar można pojechać na kilka godzin, ale można na dzień lub dwa. Przy muzeum i stacji jest schronisko (pokoje pojedyncze i kilkuosobowe), wypożyczalnia rowerów, jest też gdzie urządzić ognisko.
* Jak trafić: najkrótszy dojazd z Gorzowa trasą 132 na Kostrzyn.
* Warto wiedzieć: muzeum czynne codziennie bez poniedziałków, 10.00-16.00, bilety: 3 i 1,5 zł; noclegi od 25 do 35 zł za osobę, więcej na www.kp.org.pl.

ZDJĘCIA: SXC.HU

Zdjęcia

  • Jesień to też świetna pora na wypoczynek
Wychodzimy w każdy czwartek. Znajdziecie nas w najbardziej uczęszczanych miejscach Gorzowa oraz w popularnych kawiarniach i lubianych restauracjach. * ul. Warszawska 6 (I piętro), tel. 95 722 57 72, redakcja@terazgorzow.pl - jeśli chcecie nas odwiedzić, zadzwonić lub chcecie do nas napisać. * 0 519 503 779, www.terazgorzow.pl - jeśli chcecie się u nas zareklamować
tygodnikteraz
Autor:tygodnikteraz

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Radziu
Radziu czw., 2011-11-03 12:01

linia 120

linia 120 obecnie nie kursuje, więc do Bogdańca się nią nie dojedzie ;)

_________________ www.komunikacja.org
Roman
Roman czw., 2011-11-03 13:56

"Jesień to też świetna pora na wypoczynek"

Polecamy bezrobotnym zmeczonym siedzeniem w domu.
Zabrać pojemniki na grzyby i jarzębine.
Na świeta - jak znalazł!

gonia
gonia pt., 2011-11-04 11:07

Polecam z autopsji spacer

po trasach nordic walking w Bogdańcu. Niekoniecznie trzeba iść z kijkami, bez nich też idzie się świetnie, co czynię bowiem nie jestem miłośniczką kijków. Doskonale oznaczone oba szlaki, widoki niesamowite na dolinę Warty, podejścia w górę, zejścia w dół. Ktoś kiedyś tereny koło Bogdańca porównał do Bieszczad. Miał trochę racji:)
A do Bogdańca można dojechać PKP, przejść oba szlaki i spokojnie wrócić PKP. Zdeterminowanym polecam powrót pieszo do Gorzowa:)
A póki co, zapraszam na niedzielne wycieczki z "Naszą Chatą" :)

gonia
gonia
gonia pt., 2011-11-04 11:26

Polecam też spacer z Gorzowa

wzdłuż Srebrnej nad jezioro Kłodawskie i dalej na Zamoksze i Mironice nad jezioro Polne, później do Chwalęcic. Z Chwalęcic wrócić możemy autobusem MZK 111, lub przez poligon. Wystarczy chcieć ruszyć się sprzed komputera, czy telewizora...

gonia