Jazda szynobusami to horror
Podróżujący koleją skarżą się na tłok w kursujących z Gorzowa szynobusach. Najgorzej jest w poniedziałki i piątki. Wówczas z usług kolei korzystają osoby, które mieszkają w gorzowskich internatach. Zdarza się, iż pociągi sa tak napchane, że ludzie zostają na peronie, bo zwyczajnie się nie mieszczą. Wszystko przez to, że kolej wysyła na trasę za małe szynobusy.
Dyrektor spółki Przewozy Regionalne - Czesława Bieruta - zaistniałą sytuację tłumaczy remontem większych składów. Zapowiada też, że już niedługo tabor kolejowy w województwie lubuskim się powiększy.
Kiedy to nastąpi? Przeczytacie o tym w dzisiejszym papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".



























Kontakt:
przyjęto złe założenia przy zakupie taboru
Na linię Kostrzyn-Krzyż powinny zostać zakupione jednostki trójczłonowe (nie dwuczłonowe) Ponadto, jednym z założeń przetargowych powinna być jakość, a nie tylko długi okres gwarancji udzielanej przez producenta.
Osobiście wolałbym bezawaryjny zespół Siemensa (Bombardiera) z 3 letnią gwarancją niż np. produkt ZNTK Mińsk z 10 letnią gwarancją, jeśli 1/2 czasu miałby spędzać w serwisie (moim zdaniem scenariusz prawdopodobny, zważywszy na dotychczasowe problemy z "oryginałem" tej "ekonomicznej" konstrukcji, czyli PESĄ)
Wystarczyło przemyśleć założenia specyfikacji przetargowej i wysłać zaproszenia do wiodących producentów, a tabor mielibyśmy zakupiony "z głową" i na długie lata.
Co do meritum artykułu:
Jednoczłonowy "trapez" (SA105) na trasie Poznań-Gorzów rozpatrywać należy w kategorii ponurego żartu.
Jeszcze kilka lat temu podstawowym składem na tej trasie był czteroczłonowy zespół piętrowy. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę spadek potoku podróżnych to i tak nijak ma się to do pojemności jedno lub dwuczłonowego szynobusu.
Demyt, łapię coraz większego
Demyt, łapię coraz większego stresa przed jutrzejszą podróżą.
Skandal
Skandal !!!
Jak zawsze PKP ma coś na swoje wytłumaczenie. Ale tego, że to pasażerowie cierpią przez jednego czy drugiego, że tak powiem imbecyla który siedzi sobie za biureczkiem i ustala jakie transporty mają poruszać się na PKP Gorzów. Jest ich tak mało że aż szkoda gadać. A w ostatnim czasie niektóre wogóle zostały wstrzymane tak jak np. na Zbąszynek.