Jazda bez trzymanki, czyli jak żyć i przeżyć, szczególnie upalnym latem w autobusie MZK
Autobusem w naszym mieście podróżuje chyba tylko ten, kto już naprawdę nie ma innego wyjścia. Więc po co akcja, która chyba ma na celu tylko jedynie zwiększenie tłoku? Niestety, nie rozumiem, jak te napchane do granic możliwości stare i gorące jak hutniczy piec autobusiska (podobno wszystkie mają już po ponad 10 lat, to prawda?!) mają zabierać jeszcze więcej „zachęconych" drogą (z naszych biletów!) reklamą?
Wsiadając z dziecięcym wózkiem, sama mam problem, jeśli w środku jest już więcej wózków, a widzę nawet rodziców z wózkami, którzy nie mają szans się do nich zmieścić. Nie rozumiem, dlaczego w godzinach szczytowych nie ma więcej autobusów?! I gdzie te autobusy przegubowe, których pełno w innych miastach? Tramwaje jeżdżą jeden za drugim jakoś bez problemu, mimo że ich miejsce dawno jest w muzeum. I poza tym nie wiem jak wy, ale ja źle się czuję w pojazdach, gdzie obserwuje mnie kierowca przez kamery, dobrze że choć mnie nie nagrywa do tego. Mój mąż twierdzi, że cofnęliśmy się do czasów, gdzie ludzi pakowano do wagonów i wieziono do obozów. Identycznie wygląda to dziś - z taką różnicą, że dziś biegniemy do autobusu dobrowolnie.
Dziwi mnie też, że za granicą podobne autobusy, może faktycznie trochę młodsze, mają działającą wentylację. Te gorzowskie też widać, że ją mają, ale tylko widać, bo jakoś nie zauważyłam dotąd, by w którymkolwiek działała. W Niemczech czy Danii jeśli nie ma w wozie klimatyzacji, słuchać szum wywietrzników. W naszych autobusach też są te urządzenia, ale wyraźnie widać, że wiatraczki nigdy wewnątrz się nie obracają nawet w największy upał. I ponoć mamy tu w Gorzowie jakieś autobusy z klimatyzacją? To chyba plotka, bo nigdy dotąd na taki nie trafiłam, chyba że wożą tylko gorzowską elitę do noclegowni typu Kłodawa czy Chwalęcice.
Podobno można płacić za bilet MZK przez komórkę? Tak właśnie dziś przeczytałam. To chyba zaległy żart primaaprilisowy?! Ciekawe, jak ja mam ją wyjąć z torebki w ścisku, jeżeli nawet skasowanie biletu z cienkiego papieru to droga przez mękę. Podobno w autobusach mają się też pojawić automaty do zakupu biletów? To oznacza, że po pierwsze, znów kilka osób mniej się zmieści do autokaru, a poza tym jak mamy się dopchać do takiego automatu w takim ścisku?
Nie wiem, czy to prawda, ale w Gorzowie jak słyszałam planuje się zmniejszenie kursów linii autobusów? Przed paru laty było 214, potem 123 i 223 jeżdżące blisko Słowianki, potem znikło. Podobno miała zniknąć też linia 100, ale jak dotąd to jeździ jeszcze, choć jak zauważyłam, już nie w soboty i niedziele... To co to w końcu za autobus?
Jako obywatele miasta chyba wszyscy byśmy chcieli się czuć, że jesteśmy szanowani? Jednak jako pasażerowie czy petenci w urzędzie wciąż czujemy się jak ledwo tolerowane zło konieczne, wyraźnie przeszkadzając urzędnikom czy kierowcom. Jakby im było lżej, gdyby nas nie było. Słyszałam kiedyś dowcip, że pasażerowie tym się różnią od bydła, że bydło trzeba ładować, a ludzie sami się ładują do autobusów. I jakoś dziwnie czuję ostatnim czasem, że to chyba prawda. Więc nie dziwmy się, że po Gorzowie jeździ coraz więcej aut. Warunki jazdy autobusem, w którym śmierdzi często jakąś pleśnią czy grzybem - są okropne. Do tego w tłoku, czekając na przystankach z wybitymi oknami, aż łaskawie podjedzie pan kierowca, często specjalnie tak, by wszyscy musieli lecieć kilkadziesiąt metrów, by zdążyć wsiąść, to żadna przyjemność. Więc jedyną normalną możliwością bezstresowego przemieszczania się są auta i rowery. Więc nie narzekajmy na korki i smród spalin, to dzieło naszego MZK, które wyraźnie nie widzi, jaka jest jego rola w XXI wieku w kraju należącym do Unii Europejskiej. Więc po co nam taka komunikacja?



























Kontakt:
Dobre pióro! Do pań na "M" i
Dobre pióro!
Do pań na "M" i "Ł" dołączam panią.
Pozdrawiam
odp
nie wszystkie maja ponad 10 lat. najmlodsze autobusy sa z 2006, najstarsze z 1995/1996, solarisy sa z lat 1999 (wprowadzone do eksploatacji w 2000) - 2006. przegubowce z 1999, dwudrzwiowe uzywane MANy z lat 1995-1998
No i ile jest takich autobusów?
@Radziu:No i ile jest takich autobusów? Dwa, może trzy na pokaz dla prasy???? To te dwa czy trzy są z klimatyzacją? Bo rozumiem, że jak nowe to mają klimę? Czy tez nie mają? Ta klima to kit, pewnie macie jeden taki autobus na pokaz dla mediów? A może aż dwa??! Ja na niego przez pół roku jakoś nie trafiłam...
nie wiem o ktore autobusy
@tamaryszek:nie wiem o ktore autobusy pytasz, okreslenie "takich" nie jest zbyt precyzyjne. autobusy z klimatyzacja sa dwa i sa z roku 2000.
przegubowców jest zdecydowanie za mało
@Radziu:przegubowe MANy to najlepszy tabor moim zdaniem (gdyby tylko jeszcze miały klimę) Linie 104, 101, 126 są często zatłoczone ...a miasto oferuje 3 (słownie: aż trzy) autobusy przegubowe... żart?!
.
@tamaryszek:.
A ja trafiłem ;-)
@tamaryszek:Dziś oba klimatyzowane wozy widziałem na linii 111 i jednym jechałem. W sumie dobrze że na tej linii, bo w kierunku cmentarza przy Żwirowej jeździ sporo starszych osób i na pewno lżej im w takich warunkach podróżować, więc auta z klimą jeżdżą jednak po mieście jak widać.
A jednak miałam rację!!
@Grzegorz Musiałowicz:Sam widzisz - linia 111 właśnie kursuje do Chwalęcic, więc wiadomo KOMU (!) "nasze" MZK podstawia klimatyzowane autobusy. Wczoraj natomiast widziałam klimatyzowany autobus 597 na linii 128, czyli do Kłodawy. Ciekawe, czy to może być przypadek?! Nie sądzę. Wszystkie zwierzęta są równe, ale są zwierzęta równiejsze... :-(((
koń (MZK) jaki jest - każdy widzi...
Jak na razie nie zapowiada się na to, aby firma w teorii służąca mieszkańcom wyszła "frontem do pasażera"
Podlinkuję w nawiązaniu do słabej wentylacji, jako iż problem ten także poruszyłem kilka tygodni temu: http://www.mmgorzow.pl/artykul/solaris-czy-saunaris-143974.html
Jaki wniosek:
Mieszkańcu - zainwestuj w ... dobry rower.
też śmiać mi się chce z
też śmiać mi się chce z reklam mzk nakłaniających do przesiadki na ich środki transportu. Może jakoś bym sobie poradził solo, choć z artykułu wynika że też jest trudno ... a co ma powiedzieć 4 osobowa rodzina? Że co ? niby taniej, bliżej i wygodniej? Ostatnio właśnie nasza znajoma z poza Gorzowa chciała nas odwiedzić. Była sobota ok. g. 17tej. Chciała przyjechać samochodem, ale dla dzieci frajdą była podróż autobusem - autobusów na Matejki w stronę Górczyna ni widu ni słychu, kioski pozamykane, kierowca nie ma wydać reszty.Była u nas po ponad 40 minutach. No ... po takiej przejażdżce to i młode pokolenie zostało definitywnie do naszej mzk zniechęcone.
Inwestycja w rower ? - popieram!!!
"Kampania reklamowa" MZK jest ...żenująca
Budzi bardziej politowanie niż zachęca do czegokolwiek. A raczej ZNIECHĘCA. Banery, plakaty i hasła?! Artystycznie dno i dwa metry mułu, przekaz medialny z poprzedniej epoki. Zero polotu.. Ten sam poziom co archaiczne tramwaje które szpecą miasto.
-----
"Wybierz autobus - jak nie będzie awarii to za 20 minut jakiś przyjedzie"
------
A tak przy okazji to proponowałbym określenie "SLOWBUS". Nie dość że jeżdżą bardzo rzadko to jeszcze wielu kierowców ma problem z dynamiką jazdy. Proponowałbym wysłać ich na przeszkolenie do MZA Warszawa aby nauczyli się jak jeździć dynamicznie autobusem. U nas często nawet przy pustych ulicach 3-5 minut opóźnienia to standard, bo jakiś przysłowiowy "Pan Czesław" jedzie jakby miał za chwilę usnąć.
świetny tytuł, który oddaje
świetny tytuł, który oddaje całą prawdę o gorzowskim MZK:)
Kostka chodnikowa.
Ta kostka chodnikowa pamieta czasy Wilusia,dzieki niemu jeszcze sa chodniki do chodzenia.
Masz rację Aussie .....
Pamiętam chodniki powojenne w Gorzowie . Płyty granitowe , krawężniki też granit-
owe a wolne przestrzenie z kostki . Ale kiedyś byli fachmani . Brukarze z ojca na syna ! Teraz to widać po ułożeniu przez '' jakąś '' f-ę typu ''Krzak'' & ''BRUK'' kostki wkoło Katedry ( Plac katedralny) ? Ile to wytrzymało - jeden sezon ????
Szkoda pisać . Kto zapłacił ??? MY !!! Ile razy -DWA !!!
Dawniej nie używano chyba cementu tak jak to widziałem przy ponownym układaniu
kostki . Ciekawe czy jeszcze w szkołach zawodowych jest specjalność - brukarz !
Ciekawym , jak obecnie w dzisiejszej terminologii nazywa się ten ktoś ,kto to wykonuje ? Może ktoś wie?
Pozdrawiam serdecznie - Kaja 1305
"Stary Rynek i tylko tak!"
@kaja1305:"Stary Rynek i tylko tak!"
co tu ukrywać,
beton w MZK ma się dobrze i jeszcze się zbroi. żenujące akcje reklamowe umieszczane na przystankach - w końcu trzeba zachęcać obecnych pasażerów do korzystania z komunikacji miejskiej, żeby nie odeszli a przecież wszyscy kierowcy jadący drogą szukają banerów na przystankach ^^, do tego dochodzą naklejki w autobusach "Nie wstydź się - pokaż bilet" ... tabor porównywalny do Egiptu łącznie z przegapionymi szansami na jego modernizację, brak większej ilości autobusów przegubowych i w większości same dwudrzwiówki... oprócz trzech Solarisów, które już nie są 'najnowszej generacji' tak naprawdę nie ma czym się szczycić, żałosny system papierowych biletów miesięcznych a sama dostępność jednorazówek wręcz żałosna. a wisienką na torcie jest totalne olewanie sugestii pasażerów i ludzi, którzy mają coś do powiedzenia w temacie, bo przecież wszyscy z MZK wiedzą najlepiej czego nam trzeba nie jeżdżąc.
przydałoby się przewietrzyć kadrę w MZK
@mow_mi_janek:w 100% podpisuje się pod opinią Janka.
Tabor który nie zachwyca, stare "dwudrzwiówki" i muzealne tramwaje , o klimie tylko pomarzyć bo dwa autobusy to chyba żart, trzy przegubowce na 120tys miasto, kampanie reklamowe na poziomie gimnazjum, ignorowanie sugestii pasażerów.
Wystarczyłoby wybrać się z wycieczką do wielu innych miast, aby przekonać się że można mieć nowoczesny tabor (nie "użytki"), systemy biletowe na miarę XXI wieku i sensowną siatkę połączeń.
Kadrze zarządzającej w MZK wystawiam ocenę: MIERNY+
" A ja tylko kocham moje
" A ja tylko kocham moje miasto z całym bogatym bagażem jego "
Nie Ty jeden...
@Kontrapunkt:To pewnie znowu cytat czyjś? :-) Wszyscy chyba Gorzów kochamy, tylko w końcu przydałby się mu porządny lifting, dziś szedłem ul. Sikorskiego i na środku chodnika piękna dziura wypełniona błotnistą wodą... To tak jak kochać szczerbatą i zaniedbaną pannę. ;-D
............
@Kontrapunkt:............
Panie Romanie .....
Pytanie - jak się robi małe kropki? - Poważnie?
Kaja 1305
Zdjęcie chodnika
Tamaryszku! Faktycznie w tym miejscu nie wsiądziesz do żadnego autobusu, a to tylko dlatego, ze nie jest to peron przystankowy a kawałek chodnika położony niedaleko przejścia dla pieszych przy ul. Estkowskiego oddalony jakieś 100-150 metrów od przystanku AWF w kierunku centrum. Nie szukaj taniej sensacji i poklasku zamieszczając nieprawdziwe zdjęcie z kąśliwym podpisem. To miejsce znam, gdyż codziennie śmigam tamtędy na tramwaj.
Po fatalnym starcie, jedziemy dalej. Twój tekst powinni przeczytać radni i zarząd miasta z miłościwie panującym na czele! W rękach władz miasta i radnych leży kreowanie komunikacji miejskiej, bo to oni decydują o kasie na komunikację miejską! A jak decydują to widać! Brak pomysłu na komunikację i planów jej rozwoju to zasługa braku kasy. To przede wszystkim miastu winno zależeć na sprawnej i dobrze funkcjonującej komunikacji miejskiej, która winna stanowić naturalny "krwiobieg miasta". Prezydent i rajcowie miejscy zadecydowali, iż realizacja hasła z frontonu ratusza "Pro publico bono" w Gorzowie będzie przebiegała nieco inaczej.
Po pierwsze - jak w starym Rzymie, postanowiono mieszkańcom dać igrzyska i lekką ręką hojnie (no przecież nie ze swojej kieszeni) sypnięto kilkanaście, a może kilkadziesiąt milionów na stadion żużlowy.
Po drugie - kultura przez duże "K" i szast prast za 160 mln jest filharmonia. Niech ludziska mają, a co! Będą całymi rodzinami walić na koncerty!
Po trzecie - budowa za 200-250 mln pałacu dla urzędników, no bo w końcu im się też coś z życia należy.
Po czwarte - na drogi, chodniki, remonty budynków, modernizacja torowisk i taboru komunikacji miejskiej, KASY NIE MA!Trzeba sobie jakoś radzić.
Dlatego tabor jest taki, jak każdy widzi. Torowiska są, jakie są. Stare tramwaje i autobusy wożą codziennie pasażerów.
Warto zauważyć jedno, iż na igrzyska w ciągu całego sezonu nie przyjdzie więcej osób niż korzysta z komunikacji w ciągu zaledwie dwóch dni ( 160 tys.)! Na koncerty i imprezy do filharmonii w ciągu 15 lat nie przyjdzie więcej osób niż korzysta z komunikacji w ciągu jednego dnia!
Rozumem potrzebę dbania o bazę kulturalna i sportową, ale kolejność nie jest chyba właściwa, bo po zdewastowanej Warszawskiej trudno będzie dojechać na koncert, a obskurne budynki na Śląskiej, Towarowej, Fabrycznej i Waryńskiego nie stanowią dobrej wizytówki miasta.
Nie smućcie się! W końcu jutro o 18.00 zaczynają się igrzyska! Na chwilę zapomnimy o troskach!
Szary!
@Szary:Ja tam wsiadałam bo cały przystanek był zajęty przez jakieś autokary z Niemiec, pewnie z gośćmi do Qubusa i osobówkę, a z wózkiem bliźniakiem możesz wierzyć, że to nie było miłe doznanie. A wiem, że to prezydent i radni decydują o zakupach autobusów i tramwajów, bo MZK to spółka miasta, a nie prywatny podmiot, znam ustawę o samorządzie gminnym doskonale. Z resztą Twego komentarza zgadzam się w 100 %.
i po igrzyskach!
@tamaryszek:Ufff! Nareszcie w niedzielę skończyły się igrzyska i będzie trochę normalniej! Zimny kubeł wody wylany na rozpalpne do złota głowy powinien zmusić do refleksji, czy było warto topić miliony złotych w stadion, a teraz zalewać się łzami? Może teraz będzie czas, aby przyjrzeć się drogom, elewacjom budynków, taborowi i infrastrukturze komunikacji miejskiej, gdyż głowy nie będą już zaprzątnięte troskami o zdrowie NIkiego, dyspozycje Ruuda, czy też ręką Mateja.
Ale wracając do poruszonego przez Tamaryszka tematu. Myślę, iż nie jest tak źle jeśli chodzi o autobusy, znacząca większość bo ok. 96% jest niskopodłogowych, a chyba 3 ostatnie jelcze są wysokowejściowe, więc chyba nie ma tragedii. Są jeszcze miasta, gdzie pomykają Ikarusy, Jelcze M11 (jeszcze parę lat temu "królowały" na naszych ulicach). O tramwajach nie piszę bo widać jakie są. Należy zwrócić uwagę, iż zadaniem MZK, jako zakładu budżetowego (nie spółki, jak piszesz) jest świadczenie usługi przewozowej w miejskim transporcie zbiorowym, a obowiązkiem miasta jest zapewnienie środków finansowych na funkcjonowanie i rozwój zakładu, w tym na sukcesywną wymianę taboru. Filharmonię buduje miasto, a nie członkowie orkiestry i melomani.
Tamaryszku uśmiechnij się! Komunikacja łączy!
:-)
@Szary:OK Szary, dałam ciała z tą spółką... Podobno aby tabor w Gorzowie funkcjonował prawidłowo, rocznie trzeba kupować od 7 do 10 nowych (!) autobusów. Może ktoś wie, kiedy ostatnio kupiono nowe autobusy i co ile lat odnawia się gorzowski tabor? Może by tak rozpocząć nad tym poważną dyskusję? Gdzie ten "długofalowy program" wymiany autobusów?? Wybory idą, może radni rzucą kasą na autobusy? Ja wiem, że poza Leszczyńskim nikt z nich nie jeździ komunikacją, ale może by pojeździli sobie tak trochę w ścisku i upale? Mają ponoć prawo do bezpłatnych przejazdów, prawda Szary?