drukuj

Jak skutecznie utrudnić życie gorzowskim kierowcom?

Malowanie pasów w godzinach szczytu!

Nad tym, w długie jesienne wieczory, twórczo i intensywnie rozmyślają urzędnicy odpowiedzialni za prawidłową organizację ruchu w naszym mieście.

Rozmyślają, drapią się po głowie i dalej rozmyślają. Zastanawiają się i analizują. Może w bój wypuścić łataczy dróg? Może wykuć parę dziurek i postawić pachołki? Może by tak kilka znaków pozawieszać, żeby sprawdzić czujność kierowców? Pomysłów takich jest wiele. Lecz czy będą one wystarczającym utrudnieniem w płynnym poruszaniu się po naszym mieście?
Chyba nie? Urzędnicy myślą dalej.

Myślą, myślą i gdy sen zaczyna ich morzyć, do jednego z nich przychodzi olśnienie! Jest ! Eureka! Genialny pomysł sam zastukał do urzędniczej głowy. Jak zastukał, to trzeba go wpuścić. A jak już jest, to czemu go nie wykorzystać, przecież sam się wprosił. Urzędnik łapie za telefon, wystukuje odpowiedni numer i wydaje polecenie.

Malujemy pasy! Miejsce? Idealne. Rondo Górczyńskie! Czas? Wymarzony. Godziny szczytu! Dzień? Powszedni. Poniedziałek! Akcję uprzykrzania życia kierowcom czas zacząć! Ogłosimy komunikat w mediach i do dzieła. To nic, że kierowcy będą wściekli. Co z tego, że będą kląć i psioczyć. Cóż z tego, że będą tracić cenny czas. To wszystko nie ma znaczenia. Najważniejsza w tym momencie jest "bezcenna" radość urzędnika.

A przecież mogłoby być zupełnie inaczej. Tak po prostu, normalnie!

Zdjęcia

  • Malowanie pasów w godzinach szczytu!
  • Malowanie pasów w godzinach szczytu!
  • Malowanie pasów w godzinach szczytu!
  • Malowanie pasów w godzinach szczytu!

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Muminek
Muminek wt., 2011-11-22 09:36

No to i tak słaby przykład,

No to i tak słaby przykład, pasy w godzinach szczytu pomalowano w centrum, na dość ruchliwym skrzyżowaniu Chrobrego - Borowskiego, zajmując cały i jedyny pas ulicy Borowskiego w kierunku Kosynierów (w zasadzie 2/3 całej drogi). To się działo! Przejazd tylko metoda "na blachę", ale gratujemy pomysłowości! Jak widać akcja trwa.

camp21
camp21 wt., 2011-11-22 09:38

<>

Można było zrobić to w godzinach nocnych lub wcześnie rano gdy ruch jest mniejszy.
Ustawić sygnalizację świetlną i do roboty.
Tylko hmmm, trzeba zapłacić pracownikowi za nocną pracę, a to już problem.
Zresztą czy nasi "mądrzy" zrobili cokolwiek żeby było racjonalnie i z głową?
Może ktoś ma takie przykłady, ba ja jakoś sobie nie przypominam.

Ostatnio widziałem ekipę łatającą dziury na ul.Kostrzyńskiej jak za samochodem na sznurku ciągnęli małą ręczną maszynę spalinową do ubijania asfaltu, oczywiście maszynka nie jest wyposarzona w kółkai ślizgała się po kostce na części roboczej.
Rozumiem że ciężkie, nie moje itd. i szkoda siły żeby ja włożyć "na pakę"
Nie rozumiem toku myślenia pracowników, przecież mogła się przewrócić/zmienić tor jazdy i wjechać pod samochód jadący z przeciwka, a że jest stosunkowo ciężka i ma spore gabaryty to nieszczęście gotowe.
Nawet nie była oznakowana jakąś czerwoną szmatą czy choćby zamocowanym pachołkiem(które były na skrzyni ładunkowej)
Tylko że im płacą za klejenie dziur nie za myślenie.

ziuta
ziuta wt., 2011-11-22 12:06

Cos o tym wiem, wlasnie

Cos o tym wiem, wlasnie wczoraj jechalam ta dróżką o 13 i to byla jedna wielka masakra!!! Dlaczego nie robia tego w nocy lub poza godzinami szczytu, gdzie ludzie jada do pracy?!

Reniucha :)
gonia
gonia wt., 2011-11-22 19:12
QUWERTY
QUWERTY czw., 2011-11-24 00:58

Malują pasy.

>
Popieram stanowiska Goni.
> Ale pamiętam jak zbudowano nowy przystanek autobusowy przy rondzie Piłsudskiego to czekał on długi czas na rozpoczęcie użytkowania bo czekano na wymalowanie pasów, twierdząc iż nie można ich wymalować aż temperatura nie będzie spadała poniżej + 12 st.C.

Pozdrawiam.