Jak Nowy Rok przywitać hucznie i bezpiecznie?
Co nas czeka?
Jak zapewnia ekipa Ośrodka Sportu i Rekreacji, który organizuje imprezę, czeka nas ponad trzygodzinna, a może i dłuższa zabawa. Już od 20.00 na starym bulwarze będzie słychać muzykę, choć oficjalnie miejski sylwester zacznie się dopiero dwie godziny później. Na początek zabrzmi muzyka z płyt, ale w programie są dwa koncerty. Najpierw zaśpiewa i zatańczy grupa Buenos Amigos, międzynarodowy skład (muzycy są z Kongo, Kamerunu i Polski), który specjalizuje się w latynoskich rytmach. Buenos Amigos śpiewają m.in. przeboje zespołu Gipsy Kings, Vaya Con Dios czy Jennifer Lopez. Drugi koncert zacznie się już po północy. Na scenę wejdzie gwiazda gorzowskiego sylwestra, czyli wokalista Szymon Wydra i jego zespół Carpe Diem. Wykonawcy takich hitów jak „Teraz wiem" czy „Będę sobą" właśnie wydali czwarty album „Powołanie". Z pewnością zagrają coś z najnowszego krążka.
Program sylwestra:
* 22.00, rozpoczęcie imprezy, muzyka z płyt
* 22.30, występ zespołu Buenos Amigos
* 23.55, życzenia noworoczne
* 0.00, pokaz sztucznych ogni
* 0.10, występ Carpe Diem
* 1.30, zakończenie imprezy
Jak i czym dojechać?
Ważna informacja dla tych, którzy na miejskiego sylwestra wybierają się samochodami. Cała ul. Nadbrzeżna będzie zamknięta dla ruchu! - Względy bezpieczeństwa, wymagane przy imprezie masowej - słyszymy w dziale imprez Ośrodka Sportu i Rekreacji. Dlatego zapomnijcie o wygodnym parkingu przy bulwarze i nastawcie się na szukanie miejsc postojowych w okolicy (ul. Spichrzowa, Składowa, Garbary). Plus jest taki, że w nocy odpada obowiązek wykupienia biletów w parkomatach.
Na imprezę można też oczywiście dojechać komunikacją miejską. Ale uwaga! Od świąt do 1 stycznia będzie obowiązywał zmieniony rozkład jazdy. W dużym skrócie - większość autobusów i tramwajów będzie kursowała jak w niedziele i święta. Jednak przed sylwestrem warto np. zajrzeć na stronę internetową MZK (www.mzk-gorzow.com.pl) i sprawdzić szczegóły. Z komunikacji miejskiej będzie też można skorzystać w drodze powrotnej. - Kursują autobusy linii nocnych - podpowiada Marcin Pejski, rzecznik MZK.
Zapamiętaj!
* z powodu miejskiej zabawy ul. Nadbrzeżna będzie zamknięta dla ruchu
* ostatni autobus linii nocnej N1 odjeżdża o 1.15 z przystanku: Zakład Energetyczny przy ul. Sikorskiego; autobus linii N3 o 1.00 z przystanku przy ul. Orląt Lwowskich, następny nocny kurs dopiero po 3.00.
Co wziąć na zabawę
Nie zaszkodzi np. termos z kawą czy herbatą. W końcu miejski sylwester to kilka godzin pod gołym niebem i nawet jeśli nie będzie siarczystego mrozu (prognozy mówią, że nie), to jednak noc i to w środku zimy. Łyk czegoś ciepłego na pewno nie zaszkodzi. Głodomory mogą też zabrać mały prowiant, np. kanapki. A już z pewnością nie obędzie się bez picia i jedzenia, jeśli na miejskiego sylwestra zabierzecie dzieci. Przy okazji: upewnijcie się przed wyjściem, że Wasze pociechy pamiętają adres domu i numer Waszego telefonu. Tak na wszelki wypadek.
Co jeszcze... Jeśli planujecie powrót z imprezy komunikacją miejską, pamiętajcie, żeby wcześniej kupić bilet! Zapiszcie sobie też w telefonie jakiś namiar na taksówkę - a nuż się przyda!
Czego lepiej nie brać
Miejski sylwester na bulwarze to impreza masowa, co oznacza, że musimy się na niej obejść bez tradycyjnej lampki szampana oraz fajerwerków. Wprawdzie w sylwestra mamy prawo hałasować petardami (i np. straż miejska nie będzie miała o to pretensji, oczywiście jeśli odpalanie fajerwerków nie będzie nikomu zagrażało), to na imprezę masową nie wolno ich wnosić. Musimy się liczyć z tym, że ochroniarze wynajęci przez organizatora sylwestra, zabiorą nam race. Podobnie może być z butelką szampana. Co więcej za noworoczny toast w miejscu publicznym możemy dostać 100 zł mandatu od straży miejskiej. W najlepszym wypadu skończy się na upomnieniu. Komendant straży miejskiej Czesław Matuszak radzi też, żeby na imprezę nie brać kosztownych rzeczy ani zbyt wypchanych portfeli, bo trudno je będzie upilnować w tłumie (na miejskim sylwestrze zwykle bawi się kilka tys. osób). - Dbajmy o bezpieczeństwo własne i innych! To najważniejsza zasada - apeluje komendant.
Zapamiętaj!
* 31 grudnia i 1 stycznia to jedyne dni w roku, w których odpalanie petard jest dozwolone, ale na miejskiego sylwestra lepiej fajerwerków nie wnosić
* lepiej nie brać na imprezę zbyt dużo pieniędzy ani kosztowności, żeby nie kusić kieszonkowców
Bez sukni i garnituru
Wiadomo, balowe kreacje nie sprawdzą się na imprezie plenerowej. Suknie i garnitury muszą ustąpić miejsca ciepłym kurtkom, butom, czapkom, szalikom i rękawiczkom. Jednak wyjątkowy charakter tej nocy można podkreśli np. zabawną maską albo kolorową, imprezową czapeczką z papieru, naciągniętą na porządne, wełniane nakrycie głowy. Takie balowe gadżety dostaniecie w pierwszym lepszym markecie. Opakowanie czapeczek czy masek można kupić za około 6 zł. Za niecałe 3 zł można mieć komplet rozwijanych, papierowych trąbek - przecież to sylwester, można trochę pohałasować. Do kompletu dokupcie za 0,99 zł kolorowe serpentyny i już będzie prawie jak na wielkim balu.
Uważaj na fajerwerki!
W zeszłą środę policyjni pirotechnicy z Gorzowa przeprowadzili eksperyment, żeby uświadomić wszystkim, jak niebezpieczne są fajerwerki. W główkę kapusty, owoc pomelo i torebkę mąki wtykali petardę, żeby pokazać co z nich zostanie po wybuchu. Jakie rany może spowodować wybuch petardy? - Najczęstsze są oparzenia rąk. Gdy eksplozja następuje szybciej, niż się spodziewamy. U młodzieży ręce są delikatne, jeszcze nie spracowane. Dlatego rany mogą być głębokie. Wybuch może uszkodzić nos, brwi i oczy. Spotkałem się też z oparzeniami okolic pachwin i krocza. Petardy często noszone są w kieszeniach spodni. Rozgrzane temperaturą ciała. Wystarczy, że podczas wyjmowania ktoś zahaczy paznokciem... - mówi chirurg dr Jarosław Hajduk. Jak bezpiecznie bawić się petardami i fajerwerkami w noc sylwestrową? - Odpalajmy je na otwartych przestrzeniach, najlepiej w odległości przynajmniej 100 metrów od ludzi - radzi Piotr Wiśniewski z wydziału prewencji.






























Kontakt: