Jak dbamy o kanalizację burzową w mieście?
Od pewnego czasu z przerażeniem, a przed gośćmi, którzy odwiedzają nasze miasto w okresie urlopowo-wypoczynkowym, ze wstydem, obserwuję coraz bardziej popadającą w ruinę podstawową miejską infrastrukturę.
Co gorsza, niektóre dziury w chodnikach czy zniszczone podjazdy dla wózków dziecięcych wyglądają tak samo od lat, zaś kałuże gromadzące się na chodnikach i jezdniach po każdej ulewie to już smutny gorzowski standard.
Jednak te kałuże to nie tylko skutek gromadzenia się wody w zagłębieniach nawierzchni, lecz często efekt niedrożnej kanalizacji, w tym zapchanych piaskiem i innymi materiałami studzienek. Taki obrazek zaobserwowałam nieopodal Askany.
Czy tak wygląda dbanie o miasto?!



























Kontakt:
Widzę, że nie tylko ja
widzę te zatkane studzienki:)
A kto w mieście odpowiada za
A kto w mieście odpowiada za stan niedrożnej kanalizacji? Może by go tak kto rozliczył?
O tym pisałam rok temu
@Jamajka:http://www.mmgorzow.pl/artykul/kanalizacja-deszczowa-w-gorzowie-jest-w-f...
Za kanalizację deszczową odpowiadał wtedy Wydział Gospodarki Komunalnej, teraz po zmianach w UM odpowiada chyba Wydział Infrastruktury Miejskiej.
No tak, magistraccy
@gonia:No tak, magistraccy "fachowcy". Czy ktoś tych ludzi rozlicza, że tak spytam, z tego co powinni robić i co robią? Kto konkretnie odpowiada za zaniedbania w oczyszczaniu studzienek chociażby? No przecież ktoś z nazwiska, żywy człowiek to powinien nadzorować, prawda? Więc co zrobił ? I kto go rozliczał?
Ciekawa też jestem, jak wyglądają te same studzienki dzisiaj? Czy ktoś je w międzyczasie oczyszczał?
Ta na zdjęciu pierwszym
@Jamajka:wygląda tak samo jak rok temu:( Inne, nie wiem - ale z ciekawości sprawdzę.
No to będę oczekiwała z
@gonia:No to będę oczekiwała z niecierpliwością wieści. Choć cudu się nie spodziewam, przyznam szczerze.
Urzędnicza idolencja
Dodam od siebie .Odpływy przed dworcem PKS i w jego poblizu . Każdy wiekszy deszcz tworzy jezioro bo kratki nie dość ,że za wąskie to jeszcze wiecznie zatkane.
Urzędnicy łaża(dosłownie) sobie w tych rejonach często nawet fotografują tylko ,jak zwykle, nie tym się interesują co ważne dla mieszkańców