drukuj

Humor z sutanną w tle

Pamiętaj uśmiech otwiera wiele bram.

Pobożny ksiądz umarł i trafił do czyśćca.
Dowiedział się tam, że jego parafianin Zenek, trafił prosto do nieba.
Rozżalony ksiądz napisał więc do świętego Piotra.
Czy nie zaszła tu jakaś pomyłka?
Odpowiedź:
Nie zaszła tu żadna pomyłka  - wyjaśnia księdzu św. Piotr. 
Gdy ty prowadziłeś mszę to ludzie spali, a gdy Zenek prowadził autobus to
wszyscy się modlili !!!

- Siostry, dziś na obiad marchewka!
- Hurra!
- Ale krojona.
- Eeeeee...

Młody i niedoświadczony ksiądz spowiada kobietę.Kobieta wyznaje wszystkie swoje grzechy i na końcu mówi:
-"I robiłam TO po francusku".
- Ksiądz nie wie jaką ma zadać pokutę, więc leci więc dostarszego i pyta:
- Bracie, ile się daje za robienie tego po francusku?
- Wiesz, ja daję 100 zł. ale się targuj.

Spotykają się dwaj księża, starzy znajomi z seminarium. Jeden przyjeżdża najnowszym modelem forda, drugi maluchem.
- Słuchaj, musisz mi wytłumaczyć jak to jest. Mamy mniej więcejjednakowe parafie, ludzie są tak samo bogaci, więc jak to jest, że tymasz ford'a, a ja tylko malucha?
- A jak zbierasz na tacę?
- No, normalnie. Chodzę, podstawiam każdemu i mówię "Co łaska... "
- No widzisz! Ja podstawiam każdemu i mówię: "Co ?!  Łaska?!"

Pierwsze Boże Narodzenie. Do stajenkiprzychodzą trzej królowie. Wchodzi pierwszy z nich, a z powodu niskiegostropu, zdrowo wali głową w belkę na suficie.
- O Jezu!- krzyknął z bólu.
Na te słowa odzywa się św. Józef.
- Widzisz, Maryjo, mówiłem że to jest dobre imię dla dziecka, a nie jakiś Stefan!

Matka z córeczką przechodzą koło kościoła. Matka mówi do dziecka:
- Patrz córeczko, tu jest dom Boży.
- Ale mamo, Bóg mieszka w niebie!
- Tak, ale tu prowadzi swój interes...

Ksiądz przybija listewki do płotu.
Mały Jasio przygląda mu się z wielkim zainteresowaniem.
- Z pewnością chcesz zostać stolarzem? - pyta ksiądz.
- Nie. Ja chcę tylko usłyszeć, co ksiądz powie, gdy uderzy się w palec.

XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer zamiast księdza. Na spowiedź czekają trzy kobiety. Podchodzipierwsza z nich:
- Zdradziłam męża dwa razy.
Z komputera wyskakuje kartka: "odmówić dwa razy Ojcze Nasz".
Następna kobieta wyznaje, że zdradziła męża jeden raz. Pokuta: jeden raz "OjczeNasz".
Po chwili przychodzi młoda dziewczyna:
- Całowałam się z chłopcem i dałam mu potrzymać się za kolano.
Komputer liczy, sypią się iskry, grzeją się styki. W końcu wyskakuje kartka:
 "Idź i puść się, bo przy tych twoich grzechach, to mi pokuta wychodzi w ułamkach".

Pan Jarząbek był człowiekiem dobrym, ale bardzo brzydkim.
Raz zakupił prezenty świąteczne dla dzieci z domu dziecka i gdy je rozdawał dzieci bały się do niego podejść.
Więc on, jako osoba bogata, postanowił zrobić sobie operację plastyczną.
Gdy wyszedł ze szpitala, od razu przejechała go ciężarówka.
Stanął Jarząbek  w niebie i od razu pyta z wyrzutem:
- Panie Boże, Panie Boże... Czy nie byłem dobry na ziemi?
- Ależ byłeś...
- Tak? To dlaczego umarłem w tak młodym wieku ?
- Bo ja ciebie Jarząbek po tej operacji, to nie poznałem...

Ekmir
Autor:Ekmir

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa czw., 2010-07-29 09:15

Kolejna dawka dobrego humoru.

Kolejna dawka dobrego humoru. Super

camp21
camp21 czw., 2010-07-29 09:18

Polska, rok 2004: Siedzi

Polska, rok 2004:
Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy:
Pierwszy kanał: msza święta...
Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu...
Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy...
Gość denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć cos normalnego.
Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicą"
Piąty kanał: siedzi ksiądz i mówi: "I czego palancie przełączasz kanały?!!!

Leżą dwie zakonnice i oglądają gwiazdy...
- y, patrz jak one święcą
- Nie, to my święcą

Jadą zakonnice na rowerach po wybojach. W pewnym momencie przełożona mówi:
- Dość luksusów! Zakładać siodełka!

Wchodzą dwie zakonnice do mięsnego:
- Poproszę parówkę!
Towarzyszka odciąga kupującą na bok:
- Kup trzy, jedna zjemy!

Pewnemu księdzu zaginął ptaszek, a więc przy niedzielnej mszy zapytał parafianów:
- Czy ktoś ma ptaszka?
Podniósł ręce chór mężczyzn.
- Nie o to mi chodzi, czy ktoś widział ptaszka?
Podniósł rękę chór kobiet.
- No nie o to mi chodzi, czy ktoś widział mojego ptaszka?
Podniósł rękę chór ministrantów.

Fobia
Fobia czw., 2010-07-29 09:23

Super :))))

Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem. gdy rozwija się następujące prędkości:

80km/h - Pobłogosław, Jezu, drogi...
90km/h - To szczęśliwy dzień...
100km/h - Cóż Ci, Jezu, damy...
110km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie...
120km/h - Liczę na Ciebie, Ojcze...
130km/h - Panie, przebacz nam...
140km/h - Zbliżam się w pokorze...
150km/h - Być bliżej Ciebie chcę...
160km/h - Pan Jezus już się zbliża...
170km/h - U drzwi Twoich stoję, Panie...
180km/h - Jezus jest tu...
200km/h - Witam Cię, Ojcze...
220km/h - Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie....

Uwaga! Św. Krzysztof jeździ z Tobą tylko do 120km/h. Przy większych prędkościach swoje miejsce oddaje Św. Piotrowi!

Św. Krzysztofie, módl się za nami

kaja1305
kaja1305 czw., 2010-07-29 10:02

A jednak .....

Super , a ja poczekam na tych co będą ''Święcie '' oburzeni , nie będę wymieniał KTO.!!!! Camp 21 - skąd to wytrzasnąłeś? Fobia :)))) -super !
Bigoci na start !!!
Pozdrawiam Kaja 1305

body
body czw., 2010-07-29 11:48

Dawka dobrego humoru;

Lepsza od zestawu witamin,super. :)))

Dziewczyna z miasta poślubiła prostego i szczerego chłopaka ze wsi.
Już po ślubie zdobywa się ona na wyznanie:
- Muszę Ci się przyznać do czegoś. Jestem nimfomanką.
Na to chłopak:
- Kochanie, wiesz że nie interesują mnie Twoje wcześniejsze występki i przewinienia. To twoja sprawa. Dla mnie to mogłaś nawet siedzieć w więzieniu. Najważniejsze, że mnie kochasz i będziesz mi wierna.

Wesołego dnia życzę wszystkim. :))))

Fobia
Fobia czw., 2010-07-29 13:23

:)))

Pani nauczycielka pyta się dzieci czy widziały kiedyś Matkę Boską ?
Nagle Jasiu krzyczy :
- Ja widziałem !
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy ?
- gdy sprzątałem w ogródku księdza- z plebani wyszła jakaś pani a Ksiądz na to:
O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.

Fobia
Fobia czw., 2010-07-29 13:36

:))))

Wokół kościoła chodzi gospodarz ściga kury i mówi:
- spier.....ć, spier....ć
Usłyszał to ksiądz i mówi do gospodarza:
-nie mówi się tak brzydko ,tylko sio.
Na następny dzień gospodarza ściga kury i mówi:
- sio,sio.
Na to ksiądz:
- widzisz jak spier....ją .

sylwia197225
sylwia197225 czw., 2010-07-29 18:31

Potężna dawka

Potężna dawka humoru:))Świetne dowcipy,bomba:))

Yeh lamhe judaai ke
Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa czw., 2010-07-29 22:13

:))) Super

Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

Magmag
Magmag czw., 2010-07-29 22:32

A ja na konkurencyjny temat :))

Narkoman trafia do piekła, a tam tuż za wrotami rosną całe łany marihuany. Nie dowierzając swemu szczęściu rzuca się do zrywania. Nagle słyszy głos diabła
- No i po co rwiesz? Tam już pełno leży narwanego.
Rozgląda się narkoman. rzeczywiście - pełno świeżutkiego ziela na kupce leży, więc biegnie i zaczyna przerzucać, żeby szybciej schło.
- No i po co suszysz? Tam już nasuszone.
Faktycznie. Nieopodal spora kupka suszu... wygląda zachęcająco, więc narkoman czym prędzej zaczyna robić skręty.
- No i czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane?!
Patrzy narkoman i oczom nie wierzy. Całe góry skrętów! Wybiera więc z namaszczenie największego i zwraca się do diabła
- Masz może ogień?
- Byłby ogień - byłby raj :)))

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa czw., 2010-07-29 22:51

:)))

Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

Tajemnicza
Tajemnicza czw., 2010-07-29 23:04

Świetne dowcipy.:)))

W końcu trochę odprężenia od tej potwornej jatki między MM-kowiczami.

Pozdrawiam Tajemnicza