drukuj

Humor z dziadkiem w tle...

Dziadkowie

Uśmiechnij się! Nie warto się smucić!

Dwóch dziadków rozmawia na temat sklerozy.
Przechwalają się, który ma większą.
- Ostatnio - mówi pierwszy - kupiłem sobie lody i zapomniałem, co z nimi zrobić.
Szły dzieci, więc im je podarowałem...
- To jeszcze nic - mówi drugi. - Wyobraź sobie, poszedłem z żoną do kawiarni.
Zamówiłem lody i tak siedzimy sobie, siedzimy...
Patrzę to na lody, to na osobę siedzącą naprzeciw i zastanawiam się, skąd ja znam to ohydne babsko.

Przychodzi dziadek do lekarza:
- Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
- A jak się to objawia?
- Co jak się objawia?

- Dziadku, dziadku, chodź na chwilkę. Masz tutaj kalendarz i kopnij go!
- A po co mam go kopać, wnusiu?
- Bo mama powiedziała, że dostanę nowy rower dopiero, jak dziadek kopnie w kalendarz.

Starsi państwo zatrzymali się w restauracji przy autostradzie na obiad.
Po posiłku kobieta zapomniała zabrać ze stolika swoich okularów, a przypomniała sobie o tym jakieś 30 kilometrów dalej.
W drodze powrotnej mąż wyzywał ją od najgorszych:
- Ty zapominalska głupia babo, przez ciebie nigdzie nie dojedziemy !
Szkoda, że nie zapomniałaś własnej głowy!!!
A kiedy już dojechali do restauracji i żona pokornie wysiadła z samochodu, by zapytać o zgubę, mąż rzucił jej przez okno:
- I przy okazji weź moją czapkę...

Dwoje 80-latków wzięło ślub.
Podczas nocy poślubnej oboje rozebrali się i weszli do łóżka.
On przytulił się do niej, ujął w swoją dłoń jej dłoń, po czym zasnęli.
Nazajutrz on znowu przytulił się do niej, ujął w swoją dłoń jej dłoń i tak zasnęli.
Trzeciej nocy on przytula się do niej, bierze w swoją dłoń jej dłoń, a ona: - Nie dzisiaj, kochanie, boli mnie głowa.

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna…
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol.
Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź.
Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił.
I wie pan, co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe ! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu zmierzałem…

Wnuczek pyta dziadka:
- Dziadku, jak to jest, jesteś już pod dziewięćdziesiątkę, a ciągle kobiety za tobą szaleją, co noc inna przychodzi?
- A bo ja wiem ? - odpowiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi...

- Hubercie słyszeliśmy, że twój dziadek zginął na wojnie...?
- Tak proszę pani, w czterdziestym czwartym zginął w obozie.
- Pewnie za udział w podziemiu?
- Nie... schlał się i spadł z wieży na druty...

- Wnusiu, a jak się nazywa ten Anglik, co mi ciągle wylewa herbatę na obrus?
- Parkinson , dziadku.

Wnusiu, jak się nazywa ten Niemiec, co mi wszystko chowa?
- Alzheimer, dziadku.

- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?!
- Bo wczoraj umarł mój dziadek...
- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie!
- Nie kłamię, tatuś wystawił go wczoraj przy oknie, bo listonosz szedł z rentą...

Pasażerka w autobusie przeprasza siedzącego obok staruszka:
- Tak mi przykro, że usiadłam na pańskich okularach...
- Nic nie szkodzi - odpowiada uprzejmie staruszek
- Moje okulary nie takie rzeczy widziały....

Osiemdziesięcioletnia wdowa wraca z randki ze swoim dziewięćdziesięcioletnim narzeczonym.
- I jak było, mamo ? - pyta córka
- Wyobraź sobie, musiałam mu dać trzy razy po gębie!
- Co ty powiesz, dobierał się do ciebie?
- Nie, tylko myślałam, że umarł...

Zbiera sobie facet w lesie grzyby, a tu zza krzaka wychodzi staruszka z dubeltówką:
- Czy pan, młody człowieku, aby nie chciał mnie zgwałcić?
- Skąd ! Co też babci do głowy przychodzi?!
- A tu trzeba będzie....

Na ławce w parku siedzą: starszy pan i pani. Nawiązują rozmowę.
Wreszcie pan proponuje: - A może byśmy wpadli do mnie do domu? Mam wspaniałą kolekcję lekarstw...

Zdjęcia

  • Dziadkowie
Ekmir
Autor:Ekmir

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Radziu
Radziu ndz., 2010-08-08 11:52

siedzi babcia na fotelu i

siedzi babcia na fotelu i nagle słyszy huk, a później krzyk. Schodzi na dół, patrzy... a to dziadkowi kamień z serca spadł... na nogę ;)

_________________ www.komunikacja.org
edy
edy ndz., 2010-08-08 12:30

No tak, kawały już o mnie

No tak, kawały już o mnie są...przyjdzie chyba już niedługo kopnąć w kalendarz..

dziadek edy

Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa ndz., 2010-08-08 22:37

Dziadek Kowalskiego obchodzi

Dziadek Kowalskiego obchodzi setną rocznicę urodzin. Przyjeżdża do niego dziennikarz i pyta:
-Co pan robił, żeby dożyć tych stu lat?
-Czekałem... -odpowiada dziadek z uśmiechem.

Zojka
Zojka ndz., 2010-08-08 22:38

Świetne dowcipy!

Świetne dowcipy!

Zosia
alexandra
alexandra pon., 2010-08-09 07:42

:)

:)

alexandra------ http://www.sosbokserom.com.pl/
Magmag
Magmag wt., 2010-08-10 15:56

Alosza Awdiejew w programie

Alosza Awdiejew w programie radiowym opowiadał dziś dowcipy:
Dwie starsze panie spotykają się na skwerku. Jedna z nich ma na szyi pokaźny medalion
- Co ty tam nosisz w środku?
- Aaaa...nic takiego. To włosy mojego starego.
- Jak to? To jego już nie ma? Zszedł był?
- Ależ jest, jest... tylko włosów dawno już nie ma...

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta