Gorzowskie tramwaje (okiem optymisty)
"Koń jaki jest, każdy widzi". Zauważyć jednak należy, iż "koń" budzi się z długiej drzemki. "Koń" zdaje sobie sprawę z faktu, iż w czasie, gdy śnił o "Wielkiej Pardubickiej", brak działania doprowadził do tego, że stał się... wychudzoną szkapą z poniemieckiego odzysku.
Miło, iż odpowiedzialni za komunikację zaczynają zauważać tę "oczywistą oczywistość". Pytanie tylko, dlaczego dopiero teraz, chociaż lepiej późno, niż wcale. Po kilkunastu latach zaniechań inwestycyjnych odkrywamy, iż jeden z symboli Gorzowa - tramwaje - są zagrożone, podobnie jak dinozaury pod koniec mezozoiku. MZK idzie nawet krok dalej: bierze do ręki kartkę i dokonuje kalkulacji, jak wiele zaniedbano i ile musimy obecnie zainwestować, by misja ratunkowa "symbolu Gorzowa" mogła zakończyć się sukcesem.
Może głos MZK w tej sprawie nie przypomina "ryku lwa", jednak doceniam fakt, iż zaczynamy mówić o konkretach. Kwoty, plany, symulacje, potrzeby... Panowie, na to od dawna czekaliśmy. Lepiej obudzić się późno, niż wcale. MZK chęcią działania zaczyna powoli odzyskiwać szczery szacunek w moich oczach.
Skoro miejski przewoźnik zaczyna rozumieć otaczającą go rzeczywistość, a tym samym przyznaje,iż... trochę zawalił, to może zróbmy "grubą kreskę" w stosunku do tego, co nie zostało dokonane i skoncentrujmy się na przyszłości.
Naszym celem niech będzie wspólne działanie, by przeprowadzić komunikację z wieku XIX w wiek XXI. Jeśli komunikacja zbiorowa ma być alternatywą dla samochodu, to musi być tania, komfortowa i nowoczesna. Trudno pogodzić "taniość" z komfortem, ale inna formuła nie zda egzaminu. Budżet miasta musi wziąć na siebie część kosztów funkcjonowania miejskiego przewoźnika.
Uczmy się bez wstydu od innych miast, jak pozyskiwać fundusze celowe na modernizacje infrastruktury komunikacyjnej zamiast ponownie "odkrywać koło", a także stanowczo domagajmy się od naszych radnych należytej troski o komunikacyjne potrzeby miasta. Szczecin, Częstochowa, Poznań, Warszawa, Grudziądz... Jak widać, można.
Szkoda tylko, że jakieś 130 milionów poszło na "biżuterię" dla melomanów, podczas, gdy my wszyscy chodzimy "bez butów". Trudno, fakt dokonany. Nie płaczmy nad "rozlanym mlekiem", lecz weźmy do ręki ołówki i kalkulatory, by stworzyć sensowną miejską strategię rozwoju transportu publicznego.
Może jestem naiwnym optymistą, ale chcę wierzyć w "mądrość rady i ratusza". Pozbawienie gorzowian "miejskiego symbolu dumy" byłoby decyzją ryzykowną. Gorzowianie z bólem przełknęli "szynowy skansen", jakim zmuszeni są podróżować od wielu lat. Mieszkańcy tego miasta to cierpliwi ludzie, którzy są w stanie wybaczyć wiele. Cierpliwość mieszkańców ma jednak pewne granice, zwłaszcza, że "tramwaj" to pielęgnowane od lat marzenie o wielkomiejskości Gorzowa.
Mam nadzieję, iż pewnego dnia pojadę klimatyzowanym "Tramino" lub "Swingiem" do strefy ekonomicznej", "Nova Park" czy też na ulicę Górczyńską. Jako mieszkaniec tego miasta chcę mieć nadzieję, że znajdą środki na cel tak ważny jak nowoczesna komunikacja.



























Kontakt:
fajnie napisane
szkoda gdyby tramwaje zniknęły!
zgadzam się z twoją opinią Lordzie
mieszkańcy nie wybaczyliby gdyby odebrano im tramwaje
Gorzów Wielkopolski bez
Gorzów Wielkopolski bez tramwaju może od razu wykreślić sobie z nazwy Wielkopolski żeby nie robić tej części Polski wstydu stając się zapomnianą wioską. Mam nadzieję że podobnie jak kilka lat temu mieszkańcy się zawezmą i tramwaju nie oddadzą!
Lordzie!
Bardzo trafny i ładny artykuł, który w całości popieram. Jednak polityka rządzi się swoimi prawami, więc optymizm i nadzieja nie mają racji bytu, kiedy radni nie będą mieli pieniędzy na linie tramwajowe lub kiedy nie będą chcieli środków na nie przeznaczyć. Niestety.
Mimo wszystko jednak, ja też mam nadzieję, że tramwaje zostaną, ale to nie wszystko! I linie tramwajowe zostaną odnowione!
Pozdrawiam;)
Wizja Gorzowa bez komunikacji
Wizja Gorzowa bez komunikacji tramwajowej jest dla mnie tak absurdalna, że mój mózg jeszcze nie przyjął jej jako realnego scenariusza. Wypowiedzi zarówno pana dyrektora MZK, jak i ludzi z magistratu brzmią jak "no, wykupiliśmy sobie super wczasy w Tunezji, w związku z tym nie stać nas na utrzymywanie wszystkich dzieci. Dlatego też oddamy jedno z nich do adopcji".
lubię czytać Twoje artykuły Lordzie
Masz ciekawy styl i trafność w poruszaniu ważnych spraw. Nie wyobrażam sobie Gorzowa bez bimby
Lord--Powtórzę Twoje zdanie
Lord--Powtórzę Twoje zdanie "Może jestem naiwnym optymistą, ale chcę wierzyć w "mądrość rady i ratusza"....nam pozostaje tylko to, powtarzane jak mantra, może zadziała:)....tramwaje są nieodłączną częścią Gorzowa!
myśląc logicznie i
myśląc logicznie i racjonalnie, remont sieci + nowe tramwaje kosztować mogą raptem połowę tego co się mówi w mediach. Żadne 208 mln zł tylko w 100 mln zł zamyka się całość. Do tego dofinansowanie z Unii - min. 50 % max. 85%... czas ucieka, unia nie będzie dawać wiecznie, a tory z roku na rok się niszczą, tramwaje rozpadają...
W sobotniej Gazecie Lubuskiej
W sobotniej Gazecie Lubuskiej był artykuł na temat tramwajów (http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110124/POWIAT04...), co z niego wynika.
Po pierwsze na remonty torowisk potrzeba:
Kostrzyńska - 15mln
Sikorskiego (Dworcowa - Chrobrego) - 9mln
Warszawska (Teatralna - Szpitalna) - 9mln
Chrobrego (Katedra - Borowskiego) - 10mln
Sikorskiego (Jancarza - Dworcowa) tu są dwa warianty 1,8mln lub 5mln
Więc masksymalny koszt to 48mln.
Teraz tabor - tu pan Maksymiak zawzięcie twiedzi, że jedyna opcja to zakup 20 trójczłonowych tramwajów po 8 mln każdy, co daje 160mln.
Co do części o remontach torowisk nie widzę problemu, aby remonty wykonywać przez najbliższe 4-5 lat (rocznie było by to 10 -15 mln budżetu by to nie zabiło).
Co do tramwajów niewiem dlaczego Pan Maksymiak podaje tylko opcje z tramwjami niskopodłogowymi (które i tak będą miały problem z jazdą po naszych torowiskach) są tramwaje z około 30% niskiej podłogi, a ich cena to ok 3,5mln, można też modernizować wagony 105Na. Gdyby kupić 10 nowych wagonów powiedzmy 205WrAs (35mln) plus zmodernizować nasze 105Na (16 szt, co do ceny strzelam 1mln za szt.) to za kwotę 51 mln mieli byśmy rozwiązany problem bierzącego funkcjonowania tramwajów. Jest jeszcze tańsza opcja tramwaje N8C z Kassel plus modernizacja i wstawka niskiej podłogi (wszystko powinno się zamknąć poniżej 20mln).
jak modernizować to porządnie
@vitek:Dość bylejakości, ściągania użytków czy zakupu taboru starej generacji. Mamy tego dość. Lepiej wymieniać stopniowo ale wysokiej półki zamiast kolejnej tandety.
Pójdziemy
pod Ratusz , następny marsz uratuje tramwaje . Ja się piszę kto jeszcze ?
dobry pomysł
@AnnaM:bo tramwajów nie oddamy
MY
@Velociraptor:My się nie wykolejamy i tramwajów nie oddamy
Jeżeli zajdzie taka potrzeba
@AnnaM:Jeżeli zajdzie taka potrzeba napewno tam będe
super artykuł Lordzie
Oczywiście że tramwaje w Gorzowie muszą zostać. Od dzieciństwa były i nie wyobrażam sobie aby miało być inaczej.
Lista
się zapełnia super .
Hurrrrrra !!!
kRZYŻE W GARŚĆ LUB NA PLERY I KUPĄ NA RATUSZ LUDKOWIE NAJMILEJSI !!!!!
Pracuję na Wieprzycach i choć
Pracuję na Wieprzycach i choć czasem muszę czekać na przystanku, bo akurat tramwaje nie jadą, to i tak nie wyobrażam sobie Gorzowa bez tramwaju.A tak humorystycznie to jeżeli je nam zabiorą to w czym będziemy lepsi od Zielonej Góry?
pozdrawiam
Jak tu być optymistą
http://www.gorzow24.pl/news/10515/symboliczna-i-krotka-linia.html#com
'Trzeba zainwestować w to dosyć sporo pieniędzy'
' - około 6 milionów złotych' - taa, teraz 6mln zlotych to sporo pieniedzy, a gdy sie rozwazalo nowy stadion zuzlowy, CEA, nowy Urzad Miasta na Zawarciu to setki milionow byly oszczednoscia - wstyd; niech Ci sie wszyscy decydenci spala ze wstydu za te 22 lata rzadow.
Trzeba bylo remontowac stopniowo, co roku jakis odcinek, nie byloby teraz wielkiego zdziwienia, ze tabor przestarzaly, a tory powykrzywiane;
z reszta jak tu radnemu tlumaczyc, przeciez on do pracy zdezelowanym tramwajem nie jezdzi, wiec jak ma zrozumiec; rownie dobrze moglibysmy krzyczec, ze nie mamy chleba, to by nam odpowiedzial, ze w takim wypadku powinnismy jesc ciastka;
ZENADA; symbolicznie to proponuje radnym zrzeczenie sie przynajmniej polowy zarobkow, 5 tys. na m-c spokojnie im starczy, raz dwa sie oszczednosci na remonty znajda
???
Za wieloletnie nieudolne zarządzanie w MZK , dyrektor powinien stracić ten intratny stołek ! Tylko on jest winien , że wcześniej nie myslał o zdobywaniu środków na nowe tramwaje . Teraz się " obudził z ręką w nocniku " . Facet nie ma poprostu wstydu !!!