Gorzowskie fontanny - które działają, a które nie
To fontanna w Parku Kopernika, Motylia w Parku Górczyńskim i fontanna na Placu Grunwaldzkim.
Resztę trudno nazwać fontannami. To tylko dysze, z których ledwo co cieknie woda.
Wymieniam je w kolejności przypadkowej:
Park Wiosny Ludów, fontanna pływająca po stawie w tymże parku, skwer na ul. Jagiełły,
Pałac Ślubów na K. Wielkiego.
Cztery z nich są nieczynne:
po najładniejszej - fontannie Pauckscha na Starym Rynku - została dziura w ziemi i nie wiadomo, kiedy wróci na swoje miejsce.
Nieczynna jest też fontanna w Słonecznym Ogrodzie na ul. Gwiaździstej 1.
Z jej lokalizacją miałam najwięcej kłopotu. Pytałam okolicznych mieszkańców, wszyscy robili
wielkie oczy: tu nie ma i nie było żadnej fontanny! Jednak jest - bardziej przypomina kamienny krąg lub miejsce na ognisko niż fontannę.
Następna to fontanna na ul. Drzymały. Ona już chyba nigdy nie będzie czynna. Schody Donikąd zamknięte, to i fontanny nikt nie musi podziwiać.
I fontanna na Wale Okrężnym przy pałacyku Pauckscha. Nie pamiętam, czy była kiedykolwiek czynna.
A tak ładnie się prezentuje i niszczeje - niestety...- tak jak cały pałacyk...
Ale to już inna historia...












































Kontakt:
Bardzo ciekawa wycieczka
Bardzo ciekawa wycieczka gorzowska. Dzięki. Musiałaś odbywać długie spacery po mieście.:)
Piękne te działające fontanny , nawet w jednej tęcza zamknięta. Ciekawe, czy "Motylia" pulsuje?...a pozostałe ze śladami świetności. Która fontanna powstała po wojnie?..pozdrawiam serdecznie
Jak się nie mylę,
@Łuka:najmłodsza fontanna to ta na Placu Grunwaldzkim. Ruszyła 08.04.2009 r. 24.10. 2008 to debiut fontanny pływającej po stawie w Parku Wiosny Ludów. "Motylia" w Parku Górczyńskim ruszyła 18.05. 2007. "Motylia" pulsuje w 18 min. cyklach, jest podświetlona, ale nie gra. Kiedyś były szef Wydziału Gospodarki Komunalnej pan L. Rybka wpadł na pomysł, by w bryle fontanny Pauckscha zamontować pozytywkę... 04.05. 2006 to debiut fontanny przy Pałacu Ślubów. Nie wiem, niestety czy jest to nowa fontanna, czy odrestaurowana przedwojenna. Początek lat 70ub. wieku - to fontanna w Parku Kopernika.
Pozostałe powojenne fontanny to ta na Jagiełły, na Drzymały, na Gwiaździstej, kula w Dominancie. Nie wiem też, czy fontanna w Parku Wiosny Ludów jest przed, czy powojenna.
Piękne zdjęcia.
Nie wiedziałam, że w mieście jest tyle fontann.
Fontanna na zdjęciu
lepiej się prezentuje niż w rzeczywistości. I zależy też od pogody. Dla mnie najciekawszą fontanną jest ta w parku Kopernika w otoczeniu drzew. W czasie upałów tam jest świetny mikroklimat z nieco żywszymi odcieniami zieleni niż w dalszej części parku.
Marzyłaby mi się fontanna jaką widziałem w słowackich Koszycach - sterowana muzyką. Może kiedyś.... np w parku (przyszłym) koło CEA - pozdrawiam
Piękne te fontanny:)Ale
Piękne te fontanny:)Ale największym sentymentem darzę tę w Parku Kopernika.
Goniu
gdyby nie Twoja dociekliwość, pewnie mieszkańcy Osiedla Słonecznego nadal żyliby w nieświadomości, że na ich terenie znajduje się tak oryginalna fontanna :))
:)
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101001/POWIAT04...
Zlokalizowałam 14 fontannę!
W dawnych koszarach saperów, tuż przy hali koszykarek. Nie działa, niestety...
Pani Goniu ....
Być może jest i 15-ta ! Chodzę z psem na *górki* przy CEA . Obserwuję jak rośnie filharmonia gorzowska dla melomanów . Widziałem pewnego dnia jak przed frontem
budynku filharmonii na poziomie nad głównym wejściem , przed przedszklonym frontem działała fontanna , lub pękła rura - nie wiem , tak to wyglądało .
Na tym górnym poziomie już są trawniki , to możliwe ,że to co widziałem to była próba
fontanny !
Zobaczymy . Pozdrawiam Kaja 1305
x
Są jeszcze 15 i 16, co prawda nie są czynne, ale są. Jedna w parku willi Schroedera, druga na piaskach obok społecznego liceum. Jakby dobrze poszukać, to znalazłoby się pewnie więcej ;)
Szczepies,
o tej w parku willi Schroedera pisała i_ela: http://www.mmgorzow.pl/artykul/suplement-do-wczorajszego-artykulu-goni-o...
O tej na Piaskach nie wiedziałam. Gdybyś zechciał podać dokładniejsze namiary, bo tamtej dzielnicy nie znam. Szukajmy więc dalej;-)
Fontanna Pauckscha, fontanna
Fontanna Pauckscha, fontanna przy Schodach Donikąd, jak i inne niszczejące rudery są przykładem indolencji naszych władz. Co ciekawe, tym się pan prezydent nie pochwalił w swojej tubie propagandowej...