Gorzów miastem kontrastów
Parę dni temu pojawił się szansa poszerzenia mojej wiedzy dotyczącej znajomości Gorzowa – powiedzmy pod kontem architektonicznym.
Tak więc swoją podróż po Gorzowie zaczęłam wirtualnie. Przeczytałam co warto teoretycznie zobaczyć, a parę dobrych zdjęć przekonało mnie, że to miasto to dobry wybór. Ostatecznie zdecydowałam się zwiedzać miasto „na własna rękę", nie sugerując się zbytnio zdjęciami i opisami zabytków. Tradycyjnie, jak na turystę przystało, poznawanie Gorzowa rozpoczęłam od dworca kolejowego. Już na samym początku miłe zaskoczenie – czysto i żadnych bezdomnych, którzy zazwyczaj są integralną częścią dworców kolejowych, bez względu na to w jakiej części kraju się znajdujemy.
Mój plan zwiedzania w głównej mierze opierał się na nazwie przystanków tramwajowych, a plan pierwotny opierał się na wysiadaniu w momencie, gdy coś ciekawego pojawi się za oknem. W ten sposób dotarłam do Katedr , zakładając przy tym, że znajduję się w centrum miasta. Katedra jak katedra – wewnątrz zawsze robi wrażenie. Natomiast centrum miasta z założenia powinno przyciągać. A tu gdzie się nie odwrócisz wszędzie obdrapane kamienice i bloki. Nawet jeśli uda się odnaleźć ładny budynek, to niestety ginie w tle roztaczającej się szarości.
Od szarzyzny i bylejakości uciekłam do parku. Tam już było o wiele lepiej – zielono. Do tego zadowoleni ludzie i roześmiane dzieci. Spotkałam nawet Panią, która podjęła próbę ewangelizacji mojej duszy oraz niewiastę próbującą przepowiedzieć mi przyszłość. Obie były przemiłe, ale mało przekonywujące.
Jednak to właśnie wizyta w parku uświadomiła mi, że Gorzów to miasto kontrastów. Z jednej strony mam piękną zieleń, a już parę metrów dalej konfrontuje się z obdrapanymi murami parku.
Po paru godzinach zwiedzania przestało mnie dziwić, że chodzę po krzywych chodnikach, jeżdżę tramwajem z poprzedniej epoki, a jedyny krajobraz za oknem to stare kamienice i blokowiska „ żyjące własnym życiem". Takie widoki zdarzają się wszędzie i w pewnym sensie wpisane są w krajobraz polskich miast. Z tą różnicą, że Gorzów, jako miasto zdaje się nie reprezentować sobą nic innego niż tą przytłaczającą szarość. Być może jeden dzień to zbyt mało żeby poznać miasto i wydać wyrok. Mam wrażenie, że miastu brak klimatu i aby coś z tym zrobić wystarczyłoby pomalować te wszystkie budynki. Kolorową farbą, a nie sprayem.



























Kontakt:
Skąd pani do Gorzowa
Skąd pani do Gorzowa przyjechała?
Nasze miasto jest szare ale i kolorowe. Wydaje mi się że 1 dzień to za mało żeby je zwiedzić. Widziała pani pewnie mało. W Gorzowie nie jest tylko szaro i buro. Blokowiska nie są wszystkie brzydkie. Miejscami jest naprawdę kolorowo i ładnie.Na drugi raz proszę zostać na tydzień i zwiedzić miasto z kimś kto w nim mieszka Pokaże na pewno pani lepsze strony .
Pozdrawiam z Gorzowa
Blokowiska nie są wszystkie brzydkie !!!!!!
@Zojka:Zgadzam się !!!!
Kategorycznie proszę opracować przewodnik o zwiedzaniu Gorzowa !!!!
1 dzień zabytki, pozostałe 6 dni będzie Pani oprowadzać dziewczynę po wszystkich gorzowskich blokowiskach i pokazywać jej wszelkie możliwe kolory....
Staszica - spokojnie 2 dni, Górczyn - tyle samo, oby czasu starczyło na resztę bunkrowo-betonowego Manhatanu !!
Tak m. w. wyglądałoby zwiedzanie Gorzowa w tydzień !!!
Ale jeszcze jakby się machnąć o Słoneczne + miejskie wynalazki typu "Sady", "Smrody", "Kolorowe", "Europejskie" (to dopiero fantastą trzeba być, żeby taką nazwę stworzyć), itd... to by wyszło, że dwa tygodnie nie starczy !!!!
Podziwiam fantazję !!!
Bankstrasse und Tescoplatz..
Tanie i szybkie połączenia kolejowe z Berlinem były by szansą na popołudniowe-weekendowe cywilizacyjne odskocznie z tej szarości..
A tak, odcięci od świata musimy delektować się lejem po fontannie, antycznymi tramwajami, Bankstrasse und Tescoplatz w centrum, i szarością...
"Gorzów - nic ciekawego turysto"
"opierał się na wysiadaniu w
"opierał się na wysiadaniu w momencie, gdy coś ciekawego pojawi się za oknem. W ten sposób dotarłam ..." do MacDonalda na Walczaka?
Szaro- buro , aaa aaaaaaaaa kotki dwa.........
( jędzrzejczak . komarnicki ) - Fajne -'' Bankstrasse und Tescoplatz ''
Obok Tescoplatz wielka- czarna -dziura , to wybuch po jedynym Wasser Clozetzie w ścisłym centrum GORZOWA .'' Gorzów Przystań'' - popatrz turysto i siądż na laweczce z granitu i pomyśl, czy warto zawitać do tego szaro-burego miasta ponownie ?
Wiadukt mostowy się wali ? Nie zawali się do 100-ej rocznicy , bo od środka są pięknie wystrojone lokale gastronomiczne . Kiedyś były dwa tory i jeżdziło sto lat temu na dobę prawie 40-ci pociągów! Dziś jeden tor i kilkanaście pociągów .
'' Gorzów - Przystań'' . '' Gorzów - Przysraj'' , '' Gorzów- Przestań'' ,
'' Gorzów- Koniec-polski'' - WYSIADAĆ .
Pozdrawia Kaja 1305
100 lat temu
@kaja1305:Według mnie jeździło więcej jak 40 pociągów. Pani Meg wie pani ile dokładnie?
W 1914 roku przez miasto
@Ben:W 1914 roku przez miasto przejeżdżało 70 pociągów, w tym 20 tranzytowych...ile 100 lat temu...nie mam danych:(
To już nie było ciekawszych
To już nie było ciekawszych miejsc do zwiedzania tylko ten obskurny Gorzówek ?
Szkoda by mi było pieniędzy, żeby pchać się do takiej dziury na "zwiedzanie".
Za dużo ostatnio chyba jeżdżę po Europie i widzę jak wyglądają miasta średnio liczące 50 tys. mieszkańców (czyli o połowę mniejsze), w których życie toczy się nawet o 2 w nocy, są muzea, puby, wielkie centra handlowe z prawdziwego zdarzenia, czyste ulice i mnóstwo pięknych zabytków.
A Gorzówek staje się powoli miastem dla emerytów i nieudaczników, którzy nie oczekują więcej od życia jak praca na kasie za 1200 zł, rodzina, jedno Dębowe piwo w tygodniu i jakieś Cinquecento na utrzymaniu.
Szarosc miasta!
Jako rodowity gorzowianin,ktory od ponad 30 lat nie mieszka w tym miescie a jedynie odwiedza, mam takie same odczucie co autor.Gorzow stal sie miastem szarym,prowincjonalnym i takim nijakim.Zaniedbania od czasu Landsbergu,zielen to pozostalosc po przodkach.Zyje nadzieja,ze moze miasto dostanie jakies srodki na odnowienie tego miasta,czy ja tego dozyje?
Paniu Meg ...
Ja pisząc ten koment , wydedukowałem z pani artykułu , że rogatki zamykano około 35 razy dziennie .Pisze pani teraz , 70 pociągów , w tym 20 tranzytowych - na dobę?
Pozdrawiam Kaja 1305
A w którym roku zamykano
A w którym roku zamykano rogatki 35 razy na dobę? Przed wybudowaniem estakady, czyli wtedy,gdy tory były na ulicy ...
Panie Sebastianie....
Zazdroszczę panu ! Dziwię się młodym gorzowiakom ,że jeszcze nie pouciekali a idą na łatwiznę za - jak to pan podkreśla 1200 zł i w pampersie siedzi na Kasie. Ale
jak ten ''LEŃ'' nic w swoim '' życiu'' nie widział , nie ruszył ( dupy) z fotela , to co się dziwić ? Ma pan rację na100% . Jedno piwo Dębowe w tygodniu , Matiz 18 (pełnoletni) i Sosnowa a może i plastikowa na Wieczne spoczywanie .
Życie jest PIĘKNE !
A z drugiej strony może to i lepiej - jest takie powiedzenie : jak oczy nie widzą to sercu nie żal !
Nawet nie wiedzą jak człowiek może żyć w UE . Gorzów -Przystań -dla emerytów
i nieudaczników.
Pozdrawiam Kaja 1305
Nie ma 18 letnich
@kaja1305:Nie ma 18 letnich Matizów.Najstarsze mają 12 lat.Pozdrawiam.
Nie przesadzajmy aż tak
Nie przesadzajmy aż tak bardzo z tą szarością...a wzdłuż linii tramwajowej zbyt wiele się nie zobaczy...Trzeba było Margot odezwać się przed przyjazdem do Gorzowa. zapewne MMkowicze pomogliby Ci w zwiedzaniu naszego miasta...
Panie Sebastianie i Kaja ja
Panie Sebastianie i Kaja ja mam niskie dochody w rodzinie ale nie uważam siebie i męża za nieudaczników. Mieszakmy w Gorzowie ponieważ lubimy to miasto. Możemy wrócić do Słubic ale dobrze nam tu.
Kaja ..
Cieszę się ,że lubicie Państwo to miasto i dobrze Państwu tu . Nie wszyscy są nieudacznikami . Tu trochę się ''ZAGALOPOWAŁEM '' - przepraszam , już kiedyś pani Rimke użyła tego słowa do mnie . Już ze mnie taki ( w gorącej wodzie KOŃ-pany) - Drań .
Wybaczcie staremu koniowi za te słowa . Naprawdę cieszę się ,że są i tacy ludzie
jak Państwo Danuta 32 z małżonkiem .
Kaja 1305
Panie sylm...
-Co pan chwyta za słowa , jest pan niemożliwy , podobnie pani Meg ,jest do przesady
'' perfeckt'' . Nawet szczerze mówiąc , nie odróżniam Matiza od czegoś tam Sajkocięto , to tylko taka parafraza ( jestem nie perfeckt ) nawet nie wiem co te słowo znaczy ? I CO ? Lepiej Panu ? Mnie chodziło o '' PEŁNOLETNIOŚĆ'' -
a w Polsce to 18 lat , i tak to '' WYSZŁO''
Dla zdrowia dobrego , trzeba serca wesołego - czego i Wam życzy Kaja 1305
:) ^-^
Nie zgodzę się , że Gorzów nie ma klimatu, wg mnie ma i klimat i zieleń. Jest sporo szarych budynków, ale ogólnie bardzo mi się podoba. Jak już pisałam.
Wiele razy pisałem, Gorzów to
Wiele razy pisałem, Gorzów to nie Poznań, Kraków, Wrocław czy Warszawa. Co więcej nie jest to miła, ładna, mała wypoczynkowa miejscowość. Dość duże miasto o dość nijakim charakterze, ani tu nie ma wielkiego przemysłu, ani wielkiej kultury, ani wielkiej rekreacji - aż czasem się dziwię jak to możliwe. Gdyby nie to, że mieszkam w fajnym spokojnym miejscu i mam sentyment do okolic Gorzowa, to nigdy bym tu nie wrócił. Czasem się zastanawiam, czy nie będę zmuszony stąd wyjechać, poszukać normalnej pracy w ładnym mieście z klimatem np. Gdańsk. Jedno co można powiedzieć, Gorzów nie jest przereklamowany, bo nikt go nie reklamuje (bo i też nie bardzo jest co).
Tak właśnie jest.........
ale my nie rozumiemy tego albo też nie chcemy zrozumieć.....
Pierwszy raz słyszę o tym, żeby turysta musiał się z kimś "umawiać" na oglądanie miasta i jego najciekawszych stron....
Ponieważ, tak byłoby lepiej....
????????
Dzięki temu, nieliczni potencjalni turyści, jacy jeszcze się w Gorzowie zatrzymują, odbierają taki przekaz a nie inny.... Przekaz bezbarwny, nudny i odstający od rozwijającej się Polski....
I kategorycznie nie ma co z nimi dyskutować, tylko z szacunkiem przyznać, że TURYSTA to GOŚĆ w nasz dom.... I gość ma zawsze rację, tak jak klient.....
I on ma pierwszeństwo w wyrażeniu opinii i swoich uwag....
Teraz to wygląda tak, że już nikt do Gorzowa nie przyjedzie, bo po "primo" i tak nie ma po co, a po "drugie primo" zaraz go zakrzyczą....
Wydział Promocji Miasta nie wpadł nawet na tak zwykły, stary i oklepany pomysł, żeby na TescoPlatz postawić tablicę z mapą śródmieścia i wskazówkami o zabytkach czy ciekawych miejscach w promieniu 1-2-3 km....
Gdybym był obcym człowiekiem i znalazł się w Gorzowie własnym transportem (nie korzystał z usług PKP - zaraz wyjdzie do czego zmierzam), to przy katedrze wypiłbym kawę, przeszedł się koślawą Hawelańską, wsiadł w samochód i odjechał....
Nawet by mi do głowy nie przyszło, że jest np. bulwar (powiedzmy, że cały wykończony - i stąd to PKP, bo wtedy być może bym go zauważył albo i nie)... Bo i skąd miałbym się o tym dowiedzieć ????
Doszedłbym do sklepu przy katedrze o nazwie "Chińskie mydło i powidło, różowe miski i ręczniki za 2 zł" i stwierdziłbym, że w dól nie ma co iść, bo tam jakiś już most i koniec miasta....
Zacznijmy myśleć jak inni, a nie tylko my sami !!!!
Tak więc, na koniec moich konkluzji, proponuję usunąć zbędne tablice stojące na rogatkach miasta, całe w holenderskich barwach z wydumanymi napisami a w zamian umieścić plansze z numerami kontaktowymi (wył. numery komórkowe) do "Społecznych Kulturalno - Oświatowych Przewodników Aktywistów" (w skr. SKOPA), którzy pokażą nielicznym turystom sławne miasto Gorzów !!!!
Gorzów ? SKOPA !!!!!
PS. Zastrzegam sobie prawo do pomysłu na tablicę informacyjną przy katedrze lub w jej okolicach, jak i na terenie pseudo rynku. Mam nadzieję, że MM-kowicze i redakcja zapamiętają, nie chciałbym żeby ktoś w Wydziale Promocji zgarnął na koniec roku pokaźną nagrodę za tak interesujący, innowacyjny i autorski pomysł...
Moim zdaniem, jak na takie
Moim zdaniem, jak na takie miasto jak Gorzów, nie jest aż tak źle. Mi się podoba:)
Swiat jest piękniejszy .
Swiat jest piękniejszy . Byłam w Toskanii w której się zakochałam, ale to są inne klimaty i inne miasta. U nas w Gozrowie jest szaro ale bez przesady. Wiele się zmieniło w ciągu lt jak tu mieszkam. Było szaro i nieciekaie gdy tu przyjechałam kilkanaście lat temu. Ja widzę pozytywne zmiany. Małe ale są .Lubię Gorzów.
Filmik o Gorzowie
http://www.youtube.com/watch?v=jPGPywc2EhQ