drukuj

Gorzów miastem kontrastów

Kategorie: Tagi:
fot. Kazimierz Ligocki

Gorzów zawsze kojarzył mi się z dwiema rzeczami – z torem żużlowym oraz szpitalem psychiatrycznym. W życiu tam nie byłam, nawet nie wiem jak prezentuje się jako budynek, jednak doskonalę jestem wstanie podać jego adres, z uwzględnieniem kodu pocztowego.

Parę dni temu pojawił się szansa poszerzenia mojej wiedzy dotyczącej znajomości Gorzowa – powiedzmy pod kontem architektonicznym.

Tak więc swoją podróż po Gorzowie zaczęłam wirtualnie. Przeczytałam co warto teoretycznie zobaczyć, a parę dobrych zdjęć przekonało mnie, że to miasto to dobry wybór. Ostatecznie zdecydowałam się zwiedzać miasto „na własna rękę", nie sugerując się zbytnio zdjęciami i opisami zabytków. Tradycyjnie, jak na turystę przystało, poznawanie Gorzowa rozpoczęłam od dworca kolejowego. Już na samym początku miłe zaskoczenie – czysto i żadnych bezdomnych, którzy zazwyczaj są integralną częścią dworców kolejowych, bez względu na to w jakiej części kraju się znajdujemy.

Mój plan zwiedzania w głównej mierze opierał się na nazwie przystanków tramwajowych, a plan pierwotny opierał się na wysiadaniu w momencie, gdy coś ciekawego pojawi się za oknem. W ten sposób dotarłam do Katedr , zakładając przy tym, że znajduję się w centrum miasta. Katedra jak katedra – wewnątrz zawsze robi wrażenie. Natomiast centrum miasta z założenia powinno przyciągać. A tu gdzie się nie odwrócisz wszędzie obdrapane kamienice i bloki. Nawet jeśli uda się odnaleźć ładny budynek, to niestety ginie w tle roztaczającej się szarości.

Od szarzyzny i bylejakości uciekłam do parku. Tam już było o wiele lepiej – zielono. Do tego zadowoleni ludzie i roześmiane dzieci. Spotkałam nawet Panią, która podjęła próbę ewangelizacji mojej duszy oraz niewiastę próbującą przepowiedzieć mi przyszłość. Obie były przemiłe, ale mało przekonywujące.

Jednak to właśnie wizyta w parku uświadomiła mi, że Gorzów to miasto kontrastów. Z jednej strony mam piękną zieleń, a już parę metrów dalej konfrontuje się z obdrapanymi murami parku.

Po paru godzinach zwiedzania przestało mnie dziwić, że chodzę po krzywych chodnikach, jeżdżę tramwajem z poprzedniej epoki, a jedyny krajobraz za oknem to stare kamienice i blokowiska „ żyjące własnym życiem". Takie widoki zdarzają się wszędzie i w pewnym sensie wpisane są w krajobraz polskich miast. Z tą różnicą, że Gorzów, jako miasto zdaje się nie reprezentować sobą nic innego niż tą przytłaczającą szarość. Być może jeden dzień to zbyt mało żeby poznać miasto i wydać wyrok. Mam wrażenie, że miastu brak klimatu i aby coś z tym zrobić wystarczyłoby pomalować te wszystkie budynki. Kolorową farbą, a nie sprayem.

Zdjęcia

  • fot. Kazimierz Ligocki
Margot83
Autor:Margot83

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Zojka
Zojka czw., 2010-08-12 13:30

Skąd pani do Gorzowa

Skąd pani do Gorzowa przyjechała?

Nasze miasto jest szare ale i kolorowe. Wydaje mi się że 1 dzień to za mało żeby je zwiedzić. Widziała pani pewnie mało. W Gorzowie nie jest tylko szaro i buro. Blokowiska nie są wszystkie brzydkie. Miejscami jest naprawdę kolorowo i ładnie.Na drugi raz proszę zostać na tydzień i zwiedzić miasto z kimś kto w nim mieszka Pokaże na pewno pani lepsze strony .

Pozdrawiam z Gorzowa

Zosia
Kleofas
Kleofas pt., 2010-08-13 00:21

Blokowiska nie są wszystkie brzydkie !!!!!!

@Zojka:

Zgadzam się !!!!

Kategorycznie proszę opracować przewodnik o zwiedzaniu Gorzowa !!!!

1 dzień zabytki, pozostałe 6 dni będzie Pani oprowadzać dziewczynę po wszystkich gorzowskich blokowiskach i pokazywać jej wszelkie możliwe kolory....

Staszica - spokojnie 2 dni, Górczyn - tyle samo, oby czasu starczyło na resztę bunkrowo-betonowego Manhatanu !!

Tak m. w. wyglądałoby zwiedzanie Gorzowa w tydzień !!!

Ale jeszcze jakby się machnąć o Słoneczne + miejskie wynalazki typu "Sady", "Smrody", "Kolorowe", "Europejskie" (to dopiero fantastą trzeba być, żeby taką nazwę stworzyć), itd... to by wyszło, że dwa tygodnie nie starczy !!!!

Podziwiam fantazję !!!

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
Lord
Lord czw., 2010-08-12 13:36

Bankstrasse und Tescoplatz..

Tanie i szybkie połączenia kolejowe z Berlinem były by szansą na popołudniowe-weekendowe cywilizacyjne odskocznie z tej szarości..
A tak, odcięci od świata musimy delektować się lejem po fontannie, antycznymi tramwajami, Bankstrasse und Tescoplatz w centrum, i szarością...
"Gorzów - nic ciekawego turysto"

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"
Roman
Roman czw., 2010-08-12 14:08

"opierał się na wysiadaniu w

"opierał się na wysiadaniu w momencie, gdy coś ciekawego pojawi się za oknem. W ten sposób dotarłam ..." do MacDonalda na Walczaka?

kaja1305
kaja1305 czw., 2010-08-12 14:10

Szaro- buro , aaa aaaaaaaaa kotki dwa.........

( jędzrzejczak . komarnicki ) - Fajne -'' Bankstrasse und Tescoplatz ''
Obok Tescoplatz wielka- czarna -dziura , to wybuch po jedynym Wasser Clozetzie w ścisłym centrum GORZOWA .'' Gorzów Przystań'' - popatrz turysto i siądż na laweczce z granitu i pomyśl, czy warto zawitać do tego szaro-burego miasta ponownie ?
Wiadukt mostowy się wali ? Nie zawali się do 100-ej rocznicy , bo od środka są pięknie wystrojone lokale gastronomiczne . Kiedyś były dwa tory i jeżdziło sto lat temu na dobę prawie 40-ci pociągów! Dziś jeden tor i kilkanaście pociągów .
'' Gorzów - Przystań'' . '' Gorzów - Przysraj'' , '' Gorzów- Przestań'' ,
'' Gorzów- Koniec-polski'' - WYSIADAĆ .
Pozdrawia Kaja 1305

Ben
Ben czw., 2010-08-12 14:24

100 lat temu

@kaja1305:

Według mnie jeździło więcej jak 40 pociągów. Pani Meg wie pani ile dokładnie?

Meg
Meg czw., 2010-08-12 15:14

W 1914 roku przez miasto

@Ben:

W 1914 roku przez miasto przejeżdżało 70 pociągów, w tym 20 tranzytowych...ile 100 lat temu...nie mam danych:(

szmydsebastian
szmydsebastian czw., 2010-08-12 14:38

To już nie było ciekawszych

To już nie było ciekawszych miejsc do zwiedzania tylko ten obskurny Gorzówek ?
Szkoda by mi było pieniędzy, żeby pchać się do takiej dziury na "zwiedzanie".
Za dużo ostatnio chyba jeżdżę po Europie i widzę jak wyglądają miasta średnio liczące 50 tys. mieszkańców (czyli o połowę mniejsze), w których życie toczy się nawet o 2 w nocy, są muzea, puby, wielkie centra handlowe z prawdziwego zdarzenia, czyste ulice i mnóstwo pięknych zabytków.
A Gorzówek staje się powoli miastem dla emerytów i nieudaczników, którzy nie oczekują więcej od życia jak praca na kasie za 1200 zł, rodzina, jedno Dębowe piwo w tygodniu i jakieś Cinquecento na utrzymaniu.

Aussie
Aussie czw., 2010-08-12 14:42

Szarosc miasta!

Jako rodowity gorzowianin,ktory od ponad 30 lat nie mieszka w tym miescie a jedynie odwiedza, mam takie same odczucie co autor.Gorzow stal sie miastem szarym,prowincjonalnym i takim nijakim.Zaniedbania od czasu Landsbergu,zielen to pozostalosc po przodkach.Zyje nadzieja,ze moze miasto dostanie jakies srodki na odnowienie tego miasta,czy ja tego dozyje?

JK
kaja1305
kaja1305 czw., 2010-08-12 15:36

Paniu Meg ...

Ja pisząc ten koment , wydedukowałem z pani artykułu , że rogatki zamykano około 35 razy dziennie .Pisze pani teraz , 70 pociągów , w tym 20 tranzytowych - na dobę?
Pozdrawiam Kaja 1305

Meg
Meg czw., 2010-08-12 15:42

A w którym roku zamykano

A w którym roku zamykano rogatki 35 razy na dobę? Przed wybudowaniem estakady, czyli wtedy,gdy tory były na ulicy ...

kaja1305
kaja1305 czw., 2010-08-12 15:59

Panie Sebastianie....

Zazdroszczę panu ! Dziwię się młodym gorzowiakom ,że jeszcze nie pouciekali a idą na łatwiznę za - jak to pan podkreśla 1200 zł i w pampersie siedzi na Kasie. Ale
jak ten ''LEŃ'' nic w swoim '' życiu'' nie widział , nie ruszył ( dupy) z fotela , to co się dziwić ? Ma pan rację na100% . Jedno piwo Dębowe w tygodniu , Matiz 18 (pełnoletni) i Sosnowa a może i plastikowa na Wieczne spoczywanie .
Życie jest PIĘKNE !
A z drugiej strony może to i lepiej - jest takie powiedzenie : jak oczy nie widzą to sercu nie żal !
Nawet nie wiedzą jak człowiek może żyć w UE . Gorzów -Przystań -dla emerytów
i nieudaczników.
Pozdrawiam Kaja 1305

sylm
sylm czw., 2010-08-12 16:10

Nie ma 18 letnich

@kaja1305:

Nie ma 18 letnich Matizów.Najstarsze mają 12 lat.Pozdrawiam.

edy
edy czw., 2010-08-12 16:00

Nie przesadzajmy aż tak

Nie przesadzajmy aż tak bardzo z tą szarością...a wzdłuż linii tramwajowej zbyt wiele się nie zobaczy...Trzeba było Margot odezwać się przed przyjazdem do Gorzowa. zapewne MMkowicze pomogliby Ci w zwiedzaniu naszego miasta...

Danuta32
Danuta32 czw., 2010-08-12 16:02

Panie Sebastianie i Kaja ja

Panie Sebastianie i Kaja ja mam niskie dochody w rodzinie ale nie uważam siebie i męża za nieudaczników. Mieszakmy w Gorzowie ponieważ lubimy to miasto. Możemy wrócić do Słubic ale dobrze nam tu.

Mieszkam w Gorzowie piąty rok. Pozdrawiam Danuta
kaja1305
kaja1305 czw., 2010-08-12 16:17

Kaja ..

Cieszę się ,że lubicie Państwo to miasto i dobrze Państwu tu . Nie wszyscy są nieudacznikami . Tu trochę się ''ZAGALOPOWAŁEM '' - przepraszam , już kiedyś pani Rimke użyła tego słowa do mnie . Już ze mnie taki ( w gorącej wodzie KOŃ-pany) - Drań .
Wybaczcie staremu koniowi za te słowa . Naprawdę cieszę się ,że są i tacy ludzie
jak Państwo Danuta 32 z małżonkiem .
Kaja 1305

kaja1305
kaja1305 czw., 2010-08-12 16:32

Panie sylm...

-Co pan chwyta za słowa , jest pan niemożliwy , podobnie pani Meg ,jest do przesady
'' perfeckt'' . Nawet szczerze mówiąc , nie odróżniam Matiza od czegoś tam Sajkocięto , to tylko taka parafraza ( jestem nie perfeckt ) nawet nie wiem co te słowo znaczy ? I CO ? Lepiej Panu ? Mnie chodziło o '' PEŁNOLETNIOŚĆ'' -
a w Polsce to 18 lat , i tak to '' WYSZŁO''
Dla zdrowia dobrego , trzeba serca wesołego - czego i Wam życzy Kaja 1305

nicole
nicole czw., 2010-08-12 20:10

:) ^-^

Nie zgodzę się , że Gorzów nie ma klimatu, wg mnie ma i klimat i zieleń. Jest sporo szarych budynków, ale ogólnie bardzo mi się podoba. Jak już pisałam.

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Muminek
Muminek czw., 2010-08-12 21:04

Wiele razy pisałem, Gorzów to

Wiele razy pisałem, Gorzów to nie Poznań, Kraków, Wrocław czy Warszawa. Co więcej nie jest to miła, ładna, mała wypoczynkowa miejscowość. Dość duże miasto o dość nijakim charakterze, ani tu nie ma wielkiego przemysłu, ani wielkiej kultury, ani wielkiej rekreacji - aż czasem się dziwię jak to możliwe. Gdyby nie to, że mieszkam w fajnym spokojnym miejscu i mam sentyment do okolic Gorzowa, to nigdy bym tu nie wrócił. Czasem się zastanawiam, czy nie będę zmuszony stąd wyjechać, poszukać normalnej pracy w ładnym mieście z klimatem np. Gdańsk. Jedno co można powiedzieć, Gorzów nie jest przereklamowany, bo nikt go nie reklamuje (bo i też nie bardzo jest co).

Kleofas
Kleofas czw., 2010-08-12 21:58

Tak właśnie jest.........

ale my nie rozumiemy tego albo też nie chcemy zrozumieć.....

Pierwszy raz słyszę o tym, żeby turysta musiał się z kimś "umawiać" na oglądanie miasta i jego najciekawszych stron....

Ponieważ, tak byłoby lepiej....

????????

Dzięki temu, nieliczni potencjalni turyści, jacy jeszcze się w Gorzowie zatrzymują, odbierają taki przekaz a nie inny.... Przekaz bezbarwny, nudny i odstający od rozwijającej się Polski....

I kategorycznie nie ma co z nimi dyskutować, tylko z szacunkiem przyznać, że TURYSTA to GOŚĆ w nasz dom.... I gość ma zawsze rację, tak jak klient.....

I on ma pierwszeństwo w wyrażeniu opinii i swoich uwag....

Teraz to wygląda tak, że już nikt do Gorzowa nie przyjedzie, bo po "primo" i tak nie ma po co, a po "drugie primo" zaraz go zakrzyczą....

Wydział Promocji Miasta nie wpadł nawet na tak zwykły, stary i oklepany pomysł, żeby na TescoPlatz postawić tablicę z mapą śródmieścia i wskazówkami o zabytkach czy ciekawych miejscach w promieniu 1-2-3 km....

Gdybym był obcym człowiekiem i znalazł się w Gorzowie własnym transportem (nie korzystał z usług PKP - zaraz wyjdzie do czego zmierzam), to przy katedrze wypiłbym kawę, przeszedł się koślawą Hawelańską, wsiadł w samochód i odjechał....

Nawet by mi do głowy nie przyszło, że jest np. bulwar (powiedzmy, że cały wykończony - i stąd to PKP, bo wtedy być może bym go zauważył albo i nie)... Bo i skąd miałbym się o tym dowiedzieć ????

Doszedłbym do sklepu przy katedrze o nazwie "Chińskie mydło i powidło, różowe miski i ręczniki za 2 zł" i stwierdziłbym, że w dól nie ma co iść, bo tam jakiś już most i koniec miasta....

Zacznijmy myśleć jak inni, a nie tylko my sami !!!!

Tak więc, na koniec moich konkluzji, proponuję usunąć zbędne tablice stojące na rogatkach miasta, całe w holenderskich barwach z wydumanymi napisami a w zamian umieścić plansze z numerami kontaktowymi (wył. numery komórkowe) do "Społecznych Kulturalno - Oświatowych Przewodników Aktywistów" (w skr. SKOPA), którzy pokażą nielicznym turystom sławne miasto Gorzów !!!!

Gorzów ? SKOPA !!!!!

PS. Zastrzegam sobie prawo do pomysłu na tablicę informacyjną przy katedrze lub w jej okolicach, jak i na terenie pseudo rynku. Mam nadzieję, że MM-kowicze i redakcja zapamiętają, nie chciałbym żeby ktoś w Wydziale Promocji zgarnął na koniec roku pokaźną nagrodę za tak interesujący, innowacyjny i autorski pomysł...

Gorzów - przyśnij !!!! Kleofas Szarmancki - www.kleofas.com.pl (strona w przygotowaniu)
andżelika
andżelika pt., 2010-08-13 11:10

Moim zdaniem, jak na takie

Moim zdaniem, jak na takie miasto jak Gorzów, nie jest aż tak źle. Mi się podoba:)

Janina K
Janina K pt., 2010-08-13 20:37

Swiat jest piękniejszy .

Swiat jest piękniejszy . Byłam w Toskanii w której się zakochałam, ale to są inne klimaty i inne miasta. U nas w Gozrowie jest szaro ale bez przesady. Wiele się zmieniło w ciągu lt jak tu mieszkam. Było szaro i nieciekaie gdy tu przyjechałam kilkanaście lat temu. Ja widzę pozytywne zmiany. Małe ale są .Lubię Gorzów.

Janina