Gorzów - jaki może być w przyszłości?
W związku z tym poszukuję przedstawicieli ziomkostwa BAG Landsberg/Warthe. Jeśli ma ktoś namiary do pani Christy Greuling z owego stowarzyszenia (obecnie fundacji), to będę zobowiązany. Za wszelkie inne namiary również będę wdzięczny. A propos - czy wiadomo coś na temat dalszych losów konceptu ulokowania siedziby BAG Landsberg w nieczynnej Łaźni Miejskiej?
Artykuł jest po części kontynuacją poprzedniego - o losach ulic Łokietka i Drzymały, jak i rodziny Senckpiehlów - znalazłem ostatnio artykuł Janusza Michalskiego - "Ginąca gorzowska secesja. Willy Senckpiehl – architekt z przełomu wieków'". (Czy jest ktoś w stanie wejść w kontakt z autorem, tudzież podać do niego namiary?).
Ostatecznie, poza tablicą upamiętniającą wzmiankowanego już wcześniej architekta, chciałbym, byśmy z tego działu forum utworzyli coś na wzór towarzystwa na rzecz upiększania Gorzowa, działając różnymi metodami na rzecz uczynienia go miasta po prostu pięknym. Takim kiedyś przecież było. Gdzieś jednak to piękno po drodze zaginęło i nie może się odnaleźć. Przykłady można mnożyć, ale nie ma co narzekać. Trzeba działać, a w jedności siła.
Z obecną, bądź wciąż tą samą "władzą", można się zgadzać lub nie, ale sądzę, nie ma co się obrażać i należy coś od siebie też dać, choćby to były opinie tylko na temat przemian w kierunku, w którym nasze miasto zmierza. Choćby na temat remontu traktu Chrobrego - Mieszka I, remontu Hawelańskiej / WełnianegoRynku, optowania za wymianą torowisk tramwajowych itd. Inicjatywy nie mogą być wyłącznie odgórne, bo potem pozostajemy z wrażeniem, że nikt nas nie słucha.
Jest po wyborach, więc wiadomo, do kogo można już się zgłaszać - dla mnie "władza" nie jest odcięta od reszty społeczeństwa, choć niektórzy jej przedstawiciele pewnie wolą tak uważać. Moim zdaniem, to po prostu nasi przedstawiciele - przez nas wybrani - nawet jeśli bezpośrednio na nich nie głosowaliśmy. W związku z tym, że to z naszych podatków pochodzą ich wynagrodzenia, to bądź co bądź ostatecznie pracują dla nas i mają nas reprezentować. Z tego ich rozliczamy - prawda? (Może to naiwne myślenie, ale sądzę, że właśnie tak należy myśleć). Chciałbym więc, by nas - mieszkańców - usłyszano.
Nie od razu Rzym zbudowano i nie ma co porywać się z motyką na słońce, działajmy po kolei.
Jestem otwarty na wszelkie propozycje. Chciałbym zacząć od tablicy. Niejednej już w Gorzowie się doczekaliśmy, więc i kolejna nie powinna być chyba takim problemem.
A potem wpłynąć na charakter remontu Traktu Królewskiego - materiały i styl, który będzie tę - jakby nie patrzeć najbardziej reprezentatywną - ulicę Gorzowa prezentować. Następnie remonty innych ciągów historycznych, czyli zadbać o zdaje się zapomniane dotychczas Nowe i Stare Miasto.
W odległej przyszłości chciałbym (i pewnie nie jestem w tym odosobniony), by pewne już istniejące szkarady zastąpić czymś, co dawniej cieszyło oko. Sądzę, że wielokrotnie stać nas na więcej i lepiej, a przykładów nawet z Polski, nie wspominając o zagranicy, nie brakuje.
Pomysłów w ogóle jest bez liku - przywrócić Gorzowowi fontannę Pauckscha, reaktywować łaźnię miejską, odtworzyć mury miejskie tak, by turyści chcieli je zobaczyć, odbudować Cafe Voley, zadbać o to, by nazwa Park Róż nie była nazwą bez pokrycia, wprowadzić do powtórnego użytku więcej dawnych tramwajów - przynajmniej jeżdżących na trasie na Piaski. Naszemu miastu potrzebny jest kolejny most - najlepiej z okolic Osiedla Słonecznego, tak by móc ograniczyć ruch w centrum i zamknąć jego część dla pojazdów motorowych. Dopiero wtedy możemy liczyć na coś, co będzie zasługiwało na miano deptaku, potrzebujemy też obwodnicy od północy miasta tak, by omijał nas ruch z krajowej 22 w drodze z Trójmiasta w stronę granicy. Obwodnice śródmiejskie tego nie zapewniają, a będzie jeszcze gorzej...
To projekty możliwe, że i na życie całego pokolenia, ale z drugiej strony przez okres PRL-u poczyniono wiele zaniedbań - mówiąc łagodnie.
Gorzów jest miastem prowincji, nikogo nie obrażając, wiele osób może się ze mną nie zgodzić (ja tam się nie pogniewam za nazwanie mnie prowincjonalnym), ale nie oszukujmy się, nie jesteśmy specjalnie prężnym ośrodkiem, ale mamy swoje zalety i należy o nie zadbać i je wyeksponować.
Gdyby ktoś chciał nawiązać ze mną kontakt, mój mail to: modern7@o2.pl.















































Kontakt:
W sumie tytul nie do konca 'obejmuje' tresc calego artykulu
gdyz poruszylem tu dosc sporo kwestii, ale nawiazanie i prosba o namiar na BAG Landsberg jest tu wyrazona w zwiazku z tym, ze tych dawnych mieszkancow Gorzowa/Landsbergu juz zasadniczo nie przybywa, a wszelkie memorabilia zwiazane z miastem i jego historia sa czesto jeszcze tylko u nich osiagalne (poza oczywiscie muzeami i archiwami), ale nie kazdy z nich przekaze swe zbiory polskim instytucjom kulturowym, siedziba BAG w Gorzowie bylaby pewnym rozwiazaniem, najlepiej od razu ze stala ekspozycja ow zbiorow.
A apropos przyszlosci Gorzowa, to czeka nas pare dosyc istotnych decyzji - nie co roku mozna sobie pozwolic na remont jakies tam czesci miasta, wiec nalezy te remonty robic solidnie i z glowa.
Do listy pomyslow niezbednych Gorzowowi dorzucilbym jeszcze w kontekscie ostatniej nieco kontrowersyjnej decyzji zakup wlasnych 2 lodolamaczy, a przynajmniej jednego - jakby nie patrzec sa potrzebne.
To samo tyczy sie w sumie przemyslenia tematyki powodzi i kanalizacji, zwlaszcza na Zawarciu i Zakanalu. (choc nie da sie tej tematyki nalezycie 'ugryzc' bez poruszenia tematyki dodatkowych polderow, poszerzania i poglebiania koryta Warty i Noteci, itd., a nie wszystko jest w gestii wladz miasta)
Prosze sie wpisywac; ustalimy co nalezy zrobic, kto podejmuje decyzje w danym zakresie, a potem dopilnujemy by sie wywiazali ze swoich obowiazkow.
Pzdr.
Drogi cezi80...
@Cezi80:To wszystko o czym piszesz i co zamierzasz zmieniać w naszym mieście
można było zrealizować pod jednym warunkiem: gdybyś przyjechał do Gorzowa
wczesną jesienią tego roku, zgłosił swoją kandydaturę na Prezydenta Miasta,
wpisał te swoje ( teraz już ) pobożne życzenia w swój program wyborczy
i ... wygrał wybory.
A teraz? Mieszkańcy już wybrali i władzę oddali w inne ręce.
A Ty możesz ufundować najwyżej pamiątkową tablicę, ale o pozwolenie na jej zamieszczenie na wspomnianym budynku będziesz musiał i tak poprosić wybrane
w demokratycznych, wolnych wyborach nowe ( stare ) władze...
Może Pan Janusz Michalski Ci w tym pomoże? Jest kustoszem w gorzowskim
( lubuskim ) Muzeum...
Osobiscie jak na razie polityka mnie az tak nie ciagnie
@bytek:Choc mimo, ze mozemy sie polityka nie interesowac, to dotyczy ona nas wszystkich - ot np. polityka mieszkaniowa, podatkowa, itd.
Sam jeden radny miejski tez gor przenosic nie moze, ale nad radnymi miejskimi mamy ta przewage, ze jestesmy w stanie podejsc do tematyki ponad podzialami (z grubsza, bo to sie jeszcze okaze ;>), a bankowo jako osoby nie mogace w tym wzgledzie czegos dla siebie 'ugrac' jestesmy w stanie wychwycic rozne bledy i wymuszac ich korygowanie - tak jak chocby w przypadku pasow namalowanych na ulicy Wyszynskiego bylo, czego policjanci tam bytujacy jakos nie dostrzegli, a mieszkancy zauwazyli od razu; jestesmy poza 'ukladem' jaki by on nie byl, wiec mozemy wywierac nacisk bez bycia posadzonym o interes partyjny, itd.
Mi w sumie jest w duzej mierze bez wiekszej roznicy kto sobie przypisze zaslugi za zrobienie czegos na korzysc miasta, o ile to cos dla miasta bedzie prawdziwie korzystne :) W ostatecznym rozrachunku pozyjemy krocej niz nasze miasto, ale my je ksztaltujemy.
Pytanie 'wladzy' o zgode mi nie przeszkadza, wszak pewnie i tak trzebaby miec zgode miejskiego konserwatora zabytkow, w sumie pani konserwator. Mam naiwna wiare w to, ze przeszkody da sie pokonac, zycie moja wiare zweryfikuje ;)
Na jedno z pytan sam juz sobie odpowiedzialem
http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1822840.html
na kolejne w sumie tez
http://www.transodra-online.net/pl/node/1461
tu z pomoca delphinenhaus
Juz mail do pani Christy Greuling poszedl - angielsko-niemiecki :> Mam nadzieje, ze zdrowie jej dopisuje, bo badz co badz ma juz ponad 80 lat
Jest i odpowiedz - dokleje ja od razu do tego samego watku:
vielen Dank für Ihre Nachricht, die ich einigermaßen in Englisch, besser aber in deutscher Sprache lesen kann.
Zur Sache: Der Architekt Senckpiehl ist uns bekannt. Frau Hasse-Dresing können Sie z.Zeit nicht erreichen, da sie verreist ist. Herr Wentzell, Stiftung Landsberg, ist ebenfalls nicht in Gütersloh sondern verreist. Herr Wentzell hat eine große Namenskartei und wir können im Januar nach den Nachkommen forschen, sofern bei uns etwas vorliegt.
Mit freundlichen Grüssen Christa Greuling
w skrocie - BAG Landsberg, czyli ziomkostwo-fundacja niemieckich mieszkancow Landsbergu pana Senckpiehla kojarza, sprawe zbadaja i sie odezwa, na chwile obecna sa w podrozy, domyslam sie, ze o odwiedziny u rodzin i znajomych chodzi z okazji swiat Bozego Narodzenia; pozostaje czekac na kolejne wiesci w styczniu :)
Innym pomyslem byloby
wprowadzenie tabliczek upamietniajacych na rogach ulic, przed waznymi miejscami, na waznych budynkach, cos a la taka wiedza w pigulce, ktora rozbudzi apetyt; wypadaloby by tabliczki zawieraly tez cos o gorzowskich pionierach (wszak nalezy im sie uznanie i upamietnienie), moznaby objasnic przy niektorych nazwach skad sie wywodza i kogo/co upamietniaja.
Wzorem Poznania
http://forum.wiaralecha.pl/index.php?showtopic=17236
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_P%C3%B3%C5%82wiejska_w_Poznaniu
http://poznan.naszemiasto.pl/archiwum/1642976,tablica-pamiatkowa-poznani...
i tak dalej
Jest sporo miejsc oraz osob, ktore zasluguja na taka 'wzmianke' nie tylko w ksiazkach
Padl tez pomysl by nazwy w centrum i bliskich okolicach uczynic dwujezycznymi wzorem Slaska-Opolskiego - ciezko udowodnic polskosc tych ziem od tzw.dziada pradziada, a nie widze powodu bysmy sie zupelnie odcinali od mieszkancow dawnego Landsberga - jakie sa wasze opinie?
Powiem tak...trzeba pukać do
Powiem tak...trzeba pukać do różnych drzwi, ale czy usłyszy się " proszę " nie wiem...
Jak wiesz popieram Cię w całej rozciągłości, jestem ZA Twoimi pomysłami i jedyne co mogę zrobić to spróbować popukać :)
Wesołych Świąt Cezary:)
Przyjalbym inna taktyke
@Meg:Pukac, dzwonic, wysylac listy oraz maile i nie dawac spokoju dopoki nasza wladza nas nie wyslucha, a potem wprowadzi w czyn to co im komunikujemy. Nie musi to byc zawsze 'prosze-slucham-zapraszam', chocby i mialo byc - 'zrobie to dla swietego spokoju, zeby mi tylko 4ech liter nie zawracali, bo chcial(a)bym w przyszlej kadencji tez byc na posadzie', to mi to w sumie nie przeszkadza - rozumiem, ze mozna miec rozne powody by wejsc w swiat miejskiej polityki.
Powiem tak - ustalmy najpierw na czym sie skupiamy, a potem pukajmy az nas wysluchaja, moje miasto Gorzow, nasze miasto, wiec wplywajamy na jego oblicze.
Dziekuje bardzo za zyczenia Meg, swieta w Gorzowie, wiec musza byc wesole ;P
Z wzajemnoscia, choc bardziej niz wesolych zycze wszystkim forumowiczom przede wszystkim cieplych swiat, a jednoczesnie nie odbijajacych sie zbyt slono na rachunkach ;)
Kolejny raz zima pokazala co uwaza na temat globalnego ocieplenia :D
E, tylko osobista rozmowa ma
@Cezi80:E, tylko osobista rozmowa ma jakiś sens. Telefonowanie czy pisanie listów kończy się na tzw. "przyjete do wiadomości = ad acta "
Nie mowie, ze nie
@Meg:choc politycy maja to do siebie, ze potrafia jednoczesnie co innego myslec, mowic i robic, wiec sa w stanie niejedno tez w cztery oczy naobiecywac i miec to w glebokim powazaniu; grunt, zeby dostrzegli, ze tematyka jest wazna dla sporego grona potencjalnych wyborcow, ktorego to grona nie bedzie mozna w nieskonczonosc ignorowac.
Zeby w ogole moc rozliczac politykow nalezaloby wprowadzic odpowiedzialnosc majatkowa(a nie tylko przed Bogiem i historia) i skasowac listy wyborcze we wspolczesnym rozumieniu, wprowadzic jednomandatowe okregi, zmienic tez czestotliwosc wyborow wprowadzajac czesciowa wymiane obsady, znaczy sie nabor na np. polowe miejsc w radzie miasta co dwa lata, a nie, ze radny raz wybrany moze zapomniec o swoich wyborcach do nastepnych wyborow, etc., ale niestety o to wierchuszka juz zadbala i bez nowej sily politycznej ciezko ten system asekuracji rozbic, a nawet nowa sila tego nie zapewnia, bo ludzie sa w gruncie rzeczy tacy sami, maja tendencje do wypierania niekorzystnych wspomnien, decyzji, obietnic - przyslowiowe - punkt widzenia...
Mnie przeraza przyrost tej administracyjnej hydry, trzeba to tepic, bo ciezko miec wrazenie, ze w UM jest jakas racjonalna kontrola kosztow, a im jeszcze malo, marmury sie marza na Zawarciu
Już od wiosny...
@Cezi80:...Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Zawarcia prowadzi korespondencję z zarządem melioracji nt. stanu wałów szczególnie po naszej stronie rzeki i jest to niczym rozmowa z głuchym... Kto tam, na na Boga, pracuje?!
Moze poza zarzadem melioracji
@Grzegorz Musiałowicz:nalezy skontaktowac sie z kazdym radnym, ktory reprezentuje Zawarcie i Zakanale?
Wie pan jak to czesto jest w administracji - malo kto lubi wychodzic przed szereg, bo to w gruncie rzeczy skostniale instytucje, w ktorych inicjatywa wlasna nie zawsze jest mile widziana, zwlaszcza przez przelozonych - trybiki tocza sie wolno dopoki dyrektywa z gory nie przyjdzie, urzednicy dostaja tzw. kopa, ktory naoliwia choc na chwile zardzewiale i opornie sie toczace trybiki, a wtedy jak za dotknieciem magicznej różdżki niemozliwe zmienia sie w mozliwe, mnoza sie tez ojcowie i matki tego to sukcesu.
Radni miejscy
http://www.bip.gorzow.pl/index.php?k=79
Przewodniczaca RM zostala Krystyna Sibinska
Prosze sie nie poddawac.
Bo ta kwestia jest znacznie bardziej witalna dla mieszkancow niz nowy urzad miasta czy CEA, ciezko sie cieszyc najlepszym dzwiekiem filharmonii gdy czlowiekowi piwnice zalewa, itd.
Grześ...
@Grzegorz Musiałowicz:"Kto tam, na na Boga, pracuje?!" - ja wiem
Pan Ad. Acta ;)
Chyba kojarze tego pana
@Meg:to ten z dzialu ad calendas Graecas ;D
zacytuje wypowiedz z forum GW autorstwo nicelus
Komentarz do artykuly Nerwy na Zakanalu: Trzeba udrożnić kanał!
'to ja, uważam, że gorzów nie powinien płacić 24 milionów za remont budynku wojewódzkiego sądu administracyjnego, bo to był ustawowy obowiązek ministra sprawiedliwości i za ten remont powinien zapłacić skarb państwa, tak jak to miało miejsce we wszystkich innych miastach.
to ja uważam, że miejskie centrum kultury powinna wybudować firma, która się do tego zobowiązała. miasto nie powinno za nią płacić rachunku.
to ja uważam, że gorzów nie powinien płacić rachunku za prywatną firmę, która się zobowiązała za określoną kwotę wybudować cea i nie wybudowała.
to ja uważam, że gorzów nie powinien płacić rachunku za prywatną firmę, która postanowiła wybudować brzydsze garaże, aby zaoszczędzić sobie kilkanaście milionów na betonie architektonicznym. '
Czyli tematyka udroznienia kanalu, a w sumie kanalow.
A takze w powiazaniu do wydatkow miasta - czy sadzicie, ze dobrym pomyslem w sytuacji palacych wydatkow i napietego budzetu miasta jest budowanie nowego urzedu miasta na Zawarciu?
http://www.gorzow24.pl/news/2359/nowy-urzad-miasta-odmieni-czesc-zawarci...
http://gorzow24.pl/news/4808/nowy-urzad-miasta-lada-dzien.html
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=758392
http://egorzow.pl/aktualnosci/Urz%C4%85d_Miasta_nie_doczeka_si%C4%99_rem...
Ogolnie rzecz biorac argumentacja pana Tadeusza Jankowskiego, pełnomocnika prezydenta ds. inwestycji strategicznych mnie rozbraja - cytacik:
'- Po pierwsze nie zmieściliby się tam wszyscy urzędnicy. Byłoby tam miejsca tylko dla 500. pracowników, a my już zatrudniamy 490. W nowym urzędzie będzie miejsca dla 800 urzędników, a my za pół roku na pewno przekroczymy liczbę pół tysiąca i co wtedy zrobimy? - mówi Jankowski - Przy założeniu, że rozbudujemy urząd o komisariat obecny parking na dziedzińcu zmieniłby się w salę obsługi petentów, a wtedy nie byłoby miejsca dla samochodów. Parking policji przy ul. Fornalskiej jest po prostu za mały. A tak na Zawarciu koło nowego magistratu zbudujemy naziemny parking na 400 samochód, a jak będzie za mało to wybudujemy drugi poziom - dodaje.'
No tak, skoro nastawiamy sie na armie prawie 1000 urzednikow, to az serce sie kraja, ze parking tylko na 400 samochodow bedzie. Kolejnym mnie rozczulajacym pomyslem jest kladka nad Warta tak by po jak najkrotszej linii moc dotrzec ze 'starego' urzedu miasta do nowego - czyli jak - nie beda urzednicy autami jechac?
Pytam sie czy nas na to stac, a przede wszystkim czy nam to potrzebne?
Jakos kiedys urzad miasta bez problemu realizowal wszystkie swoje funkcje zajmujac mniejsza kubature, a tu nagly rozrost administracji i sie zmiescic nie moga.
Opowiadam sie za remontem budynku na Obotryckiej, bo jesli nie na ten cel teraz, to na jaki?
Jesli zbuduja sobie nowy urzad, to budynek dolaczy do listy tych, ktore wladza skazala na smietnik historii ze szpitalem miejskim i zespołem domu zakonnego siostr Czerwonego Krzyża „Bethesda” Walczaka 16 (obecnie szacowne ruiny) i Domem Dziecka (juz sam gruz) na czele
http://giik.pl/o_instytucji/118
http://www.mmgorzow.pl/artykul/o-szacownych-ruinach-w-nowym-gws-maj-2010...
http://www.gorzow.pl/podstrony/7370986_4__Trasa_zwiedzania_nr_4
Jak tak dalej pojdzie to ta liste gorzowskich zabytkow bedzie trzeba znacznie uszczuplic
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zabytki_Gorzowa_Wielkopolskiego
Uzupelnienie do tematyki Nowy Urzad Miasta na Zawarciu
@Cezi80:http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,8611499,Latarnik_Wyborczy__3___Py...
wypowiedzi sprzed wyborow
Ciekawa lektura.
Z niej wynika wlasiciwie, ze tylko i wylacznie prezydent Jedrzejczak wie najlepiej - bo po co taniej remontowac i zaadaptowac budynek bylej komendy policji przy Obotryckiej, ktory juz pelnil przeciez w historii funkcje urzedu miasta, skoro mozna za kwote porownywalna do kosztu budowy CEA (jaki to koszt ostatecznie bedzie to dopiero sie dowiemy, licznik wciaz bije; http://www.cea.gorzow.pl/ ) lub wieksza zbudowac na Zawarciu nowy urzad miasta, ktory np. Warta nam raz dwa zaleje - proste i logiczne, no nie?
Przy okazji - czy wie ktos czym ma byc spowodowany nagly przyrost liczby urzednikow UM z 496 do 800+?
Budynek po policji...
@Cezi80:...jest w takim stanie technicznym, że adaptacja nie wchodzi w grę, a nawet gdyby - to koszty byłyby potworne - zapraszam do środka budynku, on już się sypał w czasie stanu wojennego, gdy - nie z własnej woli - "gościłem" tam pierwszy raz... Budowa zaś przeszklonego łącznika, o którym ok. 3 lata temu wspominałem na łamach "TG", może grozić pęknięciem ścian nośnych starego ratusza... :-(
Moze nie ostatnio
@Grzegorz Musiałowicz:ale zdarzylo sie tam pare razy byc, sciany nie pekaly.
Moim zdaniem jak nie teraz, to kiedy?
Czemu bydynek bedacy pierwotnie urzedem miasta nie moze sie nim stac powtornie? Pewnie, ze moze.
A co do kosztow, to zdaje sie, ze budowa nowego UM bedzie kosztowac 3-7 razy drozej, zalezy czyim kalkulacjom wierzyc.
Na zbudowanie lacznika tez sie sposob znajdzie, nie musi on najwyzszych pieter przeciez laczyc.
Jesli bedzie wola to i metoda sie znajduje, tylko trzeba chciec.
W wiekszosci normalnych miast urzad miasta jest w centrum, a prezydentowi marzy sie zagrozone zalaniem Zawarcie - gdzie tu sens?
Juz o cudach zwiazanych z finansowaniem nie wspominajac - szpital miejski tez jak widac szybko nabywce 'znalazl'. Koniec koncow bedzie tak, ze zburzymy wiekszosc miejskich zabytkow jak mialo miejsce swiezo co na Walczaka, bo taka badz inna firma koniecznie musi, bo musi cos w danej 4-latce wybudowac. Koszty 'inwestycji' w CEA z poprzedniej prezydenckiej 4-latki nadal rosna - wie ktos dokladnie ile to juz nas podatnikow kosztuje - 150 mln? a jak z dotrzymaniem terminow?
Mam jakies takie dziwne odczucie, ze z nowym UM bedzie podobnie.
Zbudowano nowa WiMBiP i co sie dzieje ze stara teraz - jedna z najpiekniejszych gorzowskich willi? (Sikorskiego 107 - Willa Lehmana) itd., itp.
Przywrocmy Gorzowowi jego oryginalny ratusz, zeby zupelnie nie popadl w ruine.
Racjonalizowac wydatki !!!
Musialowicz - bzdury wypisujesz...
@Grzegorz Musiałowicz:Jestes totumfackim Prezia! Piszesz niczym nie potwierdzone kłamstwa! Budynki o ktorych mowa są w stanie takim jakim tworzy je Magistrat! Chca doprowadzic do faktycznej ruiny i rozbiórki,
Liczysz na etat od Prezia? Dlatego bzdury piszesz i urabiasz klimat dla fantasmagorii Prezia? Tej zimy - a z pewnością i wiosny - zobaczymy co sie dzieje na podmokłych terenach Zawarcia! Budowa w takich warunkach geologicznych to samobójstwo finansowe! Wartośc robót wzrośnie niebotycznie podczas budowy! Zaczna sie aneksy do umów i bałagan w którym łatwo zamataczyc kasę...
Magistrat liczy ze koszty budowy nowego Magistratu beda niższe niz remont i adaptacja własności Miasta? Bzdura!
A moze sa chetni do nabycia ew. ruin budynku po Policji i obecnym Magistracie?
Mam wrażenie ze budowa centrum handlowego na Zawarciu rowniez sie ciagnie tak długo bo koszty przerastaja założenia w chwili przetargu. Teoria rownie dobra jak opinia Musialowicza!
Prezio obiecał jakis etacik? Może w Filharmonii? - jako bileter czy organizator widowni?
W tematyce Panstwa Senckpiehl'ow
Swiezo co odezwala sie do mnie prawnuczka Willego Senckpiehla, wnuczka Joachima; jestem wiec dobrej mysli co do ustalenia losow rodziny i nie tylko w tej kwestii, ciag dalszy nastapi
<>
Oczyma wyobraźni widzę już dwujęzyczne tabliczki z nazwami ulic.
Np. Kosynierów Gdyńskich i pod spodem Adolf Hitler Str.
:)
w rachube wchodzi raczej wersja z 1932 :)
@camp21:Ja bez wzgledu na wersje mapy nadal mieszkalbym na Bismarckstr., choc padlo ostatnio podejrzenie, ze wlasciwie mieszkam na Bergstrasse 12
Pomysły nie są głupie ale czy
Pomysły nie są głupie ale czy są one do zrealizowania? Mam obawy że raczej na pisaniu na mm się skończy .
Coz, kazdy ma prawo do wlasnego zdania
@Esttera:tematyke rodziny Senckpiehlow udalo mi sie pomyslnie 'drazyc' wylacznie piszac i czytajac, a to przeciez nie koniec.
Kropla drazy kamien nie sila, lecz czestym padaniem :)
Howgh
@Esttera:j.w.
Howgh
@Esttera:j.w.
Uzupelnienie odnosnie Willego Senckpiehla
Willy mial nie dwojke, a trojke dzieci - syna i dwie corki.
I przeciwnie do wiekszosci Niemcow nie ratowal sie ucieczka w styczniu 1945, pozostal w Gorzowie az do 1947 roku, by umrzec w grudniu tego samego roku przezywszy 72 lata.
Mam pytanie - czy znane sa komus inne jego prace/projekty poza tymi wzmiankowanymi juz w poprzednim artykule i zawartymi w ksiazce pani Lucyny Giesen?
Z gory dziekuje za odpowiedz