Gdzie spoczywasz, Poruczniku?
Moją przewodniczką jest Pani Jadwiga Zaryczna, która w czerwcu 1946 roku przyjechała do Ośna razem z mamą i bratem z dalekiego Kazachstanu.
Ze Słubic, gdzie obecnie mieszka jedziemy do szkoły podstawowej przy ulicy Jeziornej. Tu, w budynku szkoły, w czasie II wojny światowej mieścił się szpital polowy, tuż przy nim zaś niewielki cmentarz.
Stajemy na dziedzińcu szkoły. Pani Jadwiga rozgląda się. Drżącą ręką wskazuje miejsce, gdzie wśród bzów, 65 lat temu widziała usypane z ziemi mogiły żołnierzy sowieckich. Groby miały brzozowe prawosławne krzyże. Było ich dziesięć może dwanaście. Nie było na nich tabliczek z nazwiskami Jedna mogiła wyróżniała się szczególnie. Na krzyżu wykonanym z lakierowanego drewna, przybite było zdjęcie mężczyzny w mundurze oficerskim. Tylko zdjęcie. To była ta sama fotografia, którą zobaczyłam w "Gazecie Lubuskiej". Od razu go poznałam...Nazywaliśmy go "Wasia". Przy jego grobie, może właśnie dlatego, że stał się dla nas imienny, często przystawaliśmy.
Rok, może dwa lata później, nastąpiła ekshumacja. Nie widziałam jej - przyznaje Pani Jadwiga - odbywała się w nocy. Rano zobaczyłam rozkopane groby i równo w szeregu ustawione nowe, skromne, zamknięte trumny, które następnie zostały przeniesione na przyczepę ciągnika oraz do samochodu ciężarowego marki "Lublin", przetransportowane na cmentarz przy ulicy Słubickiej w Ośnie i złożone do mogiły zbiorowej.
Udajemy się na cmentarz komunalny.Pani Jadwiga kieruje się w stronę pierwszego z dwóch wejść na cmentarz. Znajdujemy się na pustym placu. Tu była mogiła zbiorowa - ze łzami w oczach palcem wskazuje miejsce pochówku żołnierzy sowieckich. Ze strzępów wspomnień wydobywa szczegóły . Mogiła miała ok. 4 metrów szerokości i ok. 30 metrów długości. Uczniowie ze szkoły podstawowej raz na jakiś czas przychodzili na cmentarz i porządkowali grób. Składali kwiaty i zapalali świeczki. Ja również.Tu wspomnienia Pani Jadwigi urywają się....
Aby potwierdzić jej wersję udajemy się do jednego z najstarszych mieszkańców Ośna Lubuskiego, Pana Stanisława Fornala. On także pamięta grób ze zdjęciem na dziedzińcu szkoły. Pamięta jednak więcej. Pamięta ekshumację na cmentarzu komunalnym przeprowadzoną w 1948 roku przez żołnierzy radzieckich. Wszystkie szczątki zostały wydobyte i samochodami wywiezione w kierunku Cybinki - wspomina.
Potwierdzenie tego faktu znajduje się także w sprawozdaniu z posiedzenia Krajowej Rady Narodowej datowanego na rok 1948. Zbiorowa ekshumacja została przeprowadzaona właśnie w tym roku i jak podaje protokół szczątki zawieziono na obecny cmentarz wojenny w Cybince.
Po sprawdzeniu list pochowanych żołnierzy sowieckich w Cybince, wiemy, że nie ma na nich nazwiska "naszego" porucznika. Prawdopobnie został pochowany bezimiennie w mogile zbiorowej. Fakt ten zdają się potwierdzać wspomnienia Pana Fornala - jestem pewny, że leży on właśnie tam, we wspólnej mogile z czołgistami.
Niestety, z braku czasu nie dotarliśmy na cmentarz w Cybince...Czeka nas więc kolejna podróż. Wiemy, że nie znajdziemy pośród wielu tysięcy nazwisk wyrytych na płytach nagrobnych tego jednego jedynego... Mamy jednak nadzieję, że uda się nam odnaleźć zbiorową mogiłę ekshumowanych żołnierzy rosyjskich z terenu Ośna Lubuskiego.
Przeczytaj także :
http://www.mmgorzow.pl/artykul/z-alma-aty-do-gorzowa-w-poszukiwaniu-grob...






























Kontakt:
@Meg
Ciekawie i bardzo zaskakująco rozwinął się wątek poszukiwań. Myśląc po chłopsku - Cybinka była Rosjanom bardziej po drodze niż Gorzów. Myślę, że przeniesienie do Gorzowa było w swerze planów , które Rosjanie najzwyczajniej po swojemu zweryfikowali i uznali, że jest po sprawie.
Ruszajcie na Cybinkę. Powodzenia!
....i doczytałam się Panie
@Koson:....i doczytałam się Panie Koson, cmentarz wojenny w Gorzowie został utworzony w ...1952 roku, więc nie jest możliwe, aby "nasz" Porucznik miał spocząć w Gorzowie ...Nie było to więc także "chłopskie myślenie" Rosjan ...;)
Edit, kom. był do Pana Oles,
@Meg:Edit, kom. był do Pana Oles, przepraszam :)
Gorzów cmentarz 1952 - Cybinka 1948! Ma pani rację
@Meg:Pozdrawiam!
Panie Koson. Cmentarz Cybinka
@Koson:Panie Koson. Cmentarz Cybinka - Białków został utworzony w 1946 roku nie jak pan napisał w 1948.
Pozdrawiam
CD.
Szpital polowy był jednak przy ul. Jeziornej . Nie w szkole przy Rzepińskiej! Zaskakujące. Dobrze, że żyją jeszcze ludzie, którzy chcą opowiadać .
...w budynku szkoły przy ul.
@Koson:...w budynku szkoły przy ul. Rzepińskiej również był szpital polowy , ale ( powołuję się na inf. uzyskane w niedzielę) niemiecki...
Bardzo to wszystko ciekawe co
Bardzo to wszystko ciekawe co pani spisała ze wspomnień pani Jadwigi. Szkoda że w dalszym ciągu poszukiwania trwają. Życzę powodzenia.
Szacunek wielki pani Meg za
Szacunek wielki pani Meg za obie części!
Pozdr.
Podziwiam pani determinację i
Podziwiam pani determinację i zaangażowanie w tej sprawie. Na pewno cmentarz w Cybince - jak pani pisze pewny - stanie się miejscem ostatecznego spoczynku porucznika. Oprócz tego chcę napisać, że z artykułu dużo się dowiedziałam. Dotąd nie słyszałam dużo o ekshumacjach.
Pozdrawiam cieplutko
"Dotąd nie słyszałam dużo o ekshumacjach"
@Zojka:Pani Zojko, wpisac proszę w wyszukiwarkę szukaną frazę, wyskoczy Pani wiele stron, na pewno znajdzie Pani wiele na ten temat...W moim tekście nie ma na ten temat za wiele...
Dla pani Zojka
@Zojka:Polecam pani stronkę
http://www.radaopwim.gov.pl/article_details/12/groby-zolnierzy-armii-rad...
Pozdrawiam
Panie Ben
@Ben:Przeczytałam -:)
Pozdrawiam cieplutko
Meg!
Z racji tego, że ( kropkuję ) nie będę pisał, że materiał jest bardzo dobry. To jasne! :),:),:)
Pisałem - kierunek Ośno i miałem rację. Ościeńska baza wypadowa okazała się najlepsza z możliwych. Nie będę analizował tutaj dokumentacji podajej przez pana Igora Saguna w linku o miejscu pochówku porucznika, gdyż sensu to w tym konkretnym momencie nie ma. Wspomnę tylko i potwierdzę swoje słowa - bardak był. Jedna ze stron - polska lub radziecka zawiodła na całej linii.
Informacje które pani zebrała i zapisała potwierdzają mój pierwszy komentarz pod art " Z Ałma - Aty do Gorzowa w poszukiwaniu grobu ojca, preludium " Miałem nosa!
Pozdrawiam serdecznie Meg :):),:)
Jakim cudem wpis pojawił się na tej liście
@Oles:http://www.ipc.antat.ru/Ref/allq.asp?f=%F1%E0%E3%F3%ED&s=%F1%E0%E2%E5%EB...
Trudno powiedzieć....
Bardak Droga Meg. Bardak!
@Meg:Pozdrawiam serdecznie Meg :):),:)
Moje
uznanie i gratulacje pani Meg!
A tak na marginesie - niekiedy widzę na łośnieńskim "poniemieckim" cmentarzu
chodzących, szukających... na poboczu samochody z niemieckimi tablicami... jakiż wstyd - zniszczylismy "ich" nagrobki, cmentarze... przecudnej urody kaplicę cmentarną rozebrano... cegły - niby na dom kultury albo siedzibę OSP w Kłodawie (tak mówią miejscowi) ... czyż nie hańbiące???
Rozmawiałem z przybyszami zza Odry. Specjalnych pretensji nie mają. Może żal?
Mówią: "to już tyle lat"... zaplają znicze przy ocałałch resztkach nagrobków, pośród bluszczy... komuś. Może "swoim"?
A jak nazwac taki fakt?
@Marek:http://yfrog.com/5ytablica1j
"POLAKOM, KU WIECZNEJ PAMIĘCI, W PIERWSZĄ
ROCZNICĘ OSWOBODZENIA GORZOWA
Z POD WIEKOWEGO JARZMA GERMAŃSKIEGO
PRZEZ WOJSKO POLSKIE I ARMIE CZERWONĄ
WMUROWANO TĘ TABLICĘ Z GŁĘBOKA WIARĄ
WIECZNEGO BYTOWANIA POLSKI
NA ZIEMI LUBUSKIEJ
GORZÓW, DNIA 30.I.1945 R.
Taka tablica wisi na budynku Urzędu Miejskiego!
A moze powisic ja obok "Dzwonu Pokoju"?
"A jak nazwac taki fakt?"
@Roman:Fałszywa lekcja historii!
Uważam, że należy ścągnąc tablicę. (niekumaci przeczytają, uwierzą i głupoty będą pleść!) Do piwnicy z nią!!!
Panie Marku, znam ten
@Marek:Panie Marku, znam ten cmentarz, wprawdzie nie byłam na nim ponad 20 lat,ale wiem o czym Pan pisze...widziałam, zaraz po 1989 roku Niemców zapalających tam znicze...
Apropos na cmentarzu komunalnym w Ośnie, przy ulicy Słubickiej, o którym wspominam w art. jest także kwartał "poniemieckiego" cmentarza, stoją tam "kikuty" nagrobnych płyt, a przy nich gdzieniegdzie znicze...ktoś je tam zapala...szkoda, że nie mam zdjęcia:(
Mam nadzieję , że grób się
@Marek:Mam nadzieję , że grób się odnajdzie. Jeśli nie , to pozostanie symboliczne miejsce, gdzie można zapalić świeczkę . Czytając art z tego cyklu stale myślę o dwóch braciach mojego Ojca, wdeptanych w błoto nad Morzem Białym. I grób braciszka na Wileńszczyźnie. Na pewno już dawno grobu nie ma. I tylko pozostają moje myśli
Moja babcia ze strony taty
@Klarka:Moja babcia ze strony taty zostawiła grób swojego męża na wschodzie, konkretnie pod Grodnem. Całe życie miała żal, że nie może zapalić mu znicza na grobie. Babcia umarła w 1998 roku. Jej ostatnią wolą było wmurowanie na jej nagrobku tabliczki z inskrypcją upamiętniającą dziadka. Stało się tak jak sobie życzyła. Grób babci odtąd jest także symbolicznym grobem mojego dziadka.
W Cybince są dwa rosyjskie
W Cybince są dwa rosyjskie cmentarze wojskowe. Ten bliżej kościoła – dla oficerów, a ten przy drodze do Kłopotu – dla zwykłych żołnierzy. Nawet po śmierci nie byli równi :(
Oczywiście, że
@Magmag:Oczywiście, że dwa...oficerski w centrum miasta i między Białkowem a Cybinką...na listach pochowanych na obu cmentarzach nie ma nazwiska Sagun...wersja Pana Fornala iż "nasz" porucznik został pochowany w mogile zbiorowej razem z czołgistami na cmentarzu między Białkowem a Cybinką wydaje się prawdziwa...przypomnę w zajęciu Ośna Lubuskiego brały udział wojska pancerne a "towarzyszyła" im piechota...na marginesie z terenu Ośna ekshumowano w 1948 roku 324 żołnierzy sowieckich...
Juz chyba nie da sie ustalic
Juz chyba nie da sie ustalic gdzie imiennie spoczywa porucznik ale chociaz moze tyle ze rodzina bedzie wiedziala ze jego prochy sa na cmentarzu w Cybince.
Inna sprawa - czy na cmentarzu jest oznaczone ze szczatki zostaly przewiezione z Osna?
Stern
@Stern:"czy na cmentarzu jest oznaczone ze szczatki zostaly przewiezione z Osna?"
Byłem kiedyś z wycieczką szkolną i wydaje mi się, że są oznaczenia, ale nie pamiętam czy akurat dotyczące Ośna Lubuskiego. Nie zwracałem na to uwagi.
Po publikacjach
Mozna liczyc jeszcze na to ze moze ktos sie odezwie , ktos kto pamieta ekshumacje i uzupelni wiadomosci
Jeszcze mi sie pomyslalo -
Jeszcze mi sie pomyslalo - jezeli w Cybince znajdzie sie miejsce gdzie bedzie wiadomo ze przywieziono szczatki z Osna wtedy mozna bedzie z cala pewnoscia na obelisku czy tablicy przyczepic nazwisko. Chociaz tyle mozecie zrobic dla rodziny.
Stern - nazwisko na tablicy
@Stern:Stern - nazwisko na tablicy pamiątkowej w tym przypadku - o ile znajdzie się stuprocentowe potwierdzenie, a mniemam że ono już jest - da się - że tak brzydko się wyrażę - załatwić. Nie wiem tylko w czyjej gestii załatwienie tego dopisania leży. Nie orientuję się jak to ugryść.
Pozdrawiam
Dzień dobry
Mnóstwo doczesnych szczątków leży jeszcze do tej pory w ziemiach gdzie walczono i nikt ich nie wykopuje. Spią oni w ziemi która przyniosła im śmierć a inne znowu noszone były z miejsca na miejsce do chwili gdy zaznały miejsce wiecznego spokoju. Wieczny odpoczynek racz dac im panie!
Naczelny_geM miał nadzieje,
Naczelny_geM miał nadzieje, że zobaczy napis w tytule - JEST GRÓB. Naczelny _geM będzie oczekiwał dalej i czekał na znalezisko. Naczelny _geM jest pełen szacunku dla pani Meg i wszystkich innych którzy jej pomagają. Naczelny_geM napisze - wyrazy uznania!*To napisałem ja *Naczelny_geM
Pani Meg!
Udało się pani dużo odkryć. Gratuluję dociekliwości. 3 tygodnie nie zostały zmarnowane. Pani czas i zaangażowanie trzeba docenić - doceniam!
Pozdrawiam
Wobec nowych faktów które
Wobec nowych faktów które zaistniały cofam swój poprzedni komentarz zachowany pod pani poprzednim artykułem i stwierdzam, że wyszła pani ze ślepego zaułka. Ponad to wykonała pani kawał uczynnej pracy! Pokładam wiarę, że dobrnie pani do końca i następna pani relacja z poszukiwań pokaże nam miejsce spoczynku pana porucznika Saguna czego serdecznie życzę!
Pozdrawiam
Artykuł interesujący - Gratuluję pani!
Sprawdziły się przypuszczenia Olesa (Cybinka) Ja Gorzów w pierwszych myslach wykluczałem. Optowałem za Rzepinem - trudno, pomyliłem się. Uważam jednakowoż, że od początku poszukiwań popełniliśmy nieświadomie kilka błędów. Zasugerowaliśmy się Gorzowem i dokumentem - co oczywiście było na tym etapie poszukwań logiczne - w konsekwencji tylko omiataliśmy okolice Ośna i je samo. Rozpracowywanie bitwy tudzież szlaku wojennego porucznika przyczyniło się do zwrotu do Ośna i ten zwrot przyniósł rewelacyjne informacje, jednakowoż zdaję sobie sprawę z tego, że jest to dopiero przedpole poszukiwań ograniczone jednak do dobrego obszaru. Pisze pani, że wybiera się do Cybinki. Byłem tam ponad 20 lat temu i nie jestem w stanie przypomnieć sobie takiego szczegółu jakim jest tablica upamiętniająca ekshumowanych z Ośna. Nie wykluczam jednakowoż , że takowa jest. Cmentarz jest olbrzymi i musi pani zarezerwować sobie cały dzień na szukanie mogiły zbiorowej. Oczywiście - na pocieszenie dodam - że łatwiej ją będzie odszukać niż pojedyńczy grób. Oczywiście przy pani wytrwałości zadanie wykona pani na piątkę.
Pozdrawiam
404 mogiły zbiorowe ! Dwa dni proszę sobie zarezerować!
@Ben:Na przedmiotowym cmentarzu znajduje się 404 mogił zbiorowych - sądziłem, że kilka. Pamięć jest zawodna.
W mogiłach tych pochowanych jest ogółem 10870 żołnierzy Armii Radzieckiej. w tym zidentyfikowanych 6213."
Proszę zwrócić uwagę na ostatnie zdanie.
Pozdrawiam
...
@Ben:Otóż to, Panie Ben zaczęliśmy "rozpracowywanie" od Gorzowa, ale w tamtym czasie ( oj, 3 tyg. temu, "tamten czas" tak poważnie brzmi;)) nie brałam ani ja, ani Państwo pod uwagę innej w zasadzie opcji. Wprawdzie Cybinka pojawiła się w jednym z pierwszych postów, ale jakoś tak ją ominęliśmy, potem sprawdziłam dokładnie listy pochowanych w UM Cybinka, nazwiska porucznika nie było, Rzepin także został wykluczony, a Gorzów wciąż wydawał się miejscem właściwym, mimo braku nazwiska na liście...Sugerowaliśmy się wszyscy dokumentem, jak myśleliśmy niepodważalnym, a jednak...w miarę drążenia, po podpowiedziach i sygnałach "wróciliśmy" do Cybinki...Teraz gdy spoglądam na tok mojego myślenia widzę jakie one było błędne, trzeba było poszukiwania od źródła, od Ośna, ale kontakt do Pani Jadwigi pojawił się dużo później..."troszkę" się namieszało,ale "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło"...Pierwszy raz zajmowałam się takim tematem, byłam zupełnie "nieoświecona";) Teraz już wiem jak się poruszać, gdzie szukać, gdzie pukać, wiem gdzie i do kogo "uderzać".
Ps...Ad. Cybinki - "W mogiłach tych pochowanych jest ogółem 10870 żołnierzy Armii Radzieckiej. w tym zidentyfikowanych 6213."...właśnie, a wśród nich "nasz" porucznik, cóż jedyna nadzieja w tym, że na jednej z nich jest napis, że pochowani są w niej żołnierze sowieccy ekshumowani z Ośna, jeżeli takiego napisu nie będzie...to :(
Do Ben
@Meg:Jest pan moim ulubionym respondenem.
Pozdrawiam serdecznie Ben :),:),:)
!
Pani Meg wie pani co pani napiszę - brawo!!!
Wynaleziony, wychodzony ,wyjeżdżony i samodzielnie pilotowany temat to jest TO!!!
Brawo!!!
Onaletlla
@Onaletlla:Podpisuję się pod Twoim komentarzem.
Brawo pani Meg!
Grobu pojedyńczego pani nie znalazła.Czarno to widziałem jednak kiedy namierzy pani mogiłę zbiorową wtedy rodzina automatycznie pozna miejsce spoczynku swojego przodka.To w tym całym szukaniu jest przecież priorytetem!
Trzymam kciuki!
Pozdrawiam - Jacek
...
@Kadek:"kiedy namierzy pani mogiłę zbiorową wtedy rodzina automatycznie pozna miejsce spoczynku swojego przodka.To w tym całym szukaniu jest przecież priorytetem! "
Dokładnie tak...dokładnie o to chodzi...
Czy grobów poległych
Czy grobów poległych hitlerowcow będzie Pani szukać z równym zaangażowaniem?
Zabawa z szukanie trupow jest chora. Kim był sowiecki porucznik? Tyle o nim wiadomo ze... zginął... Dlaczego? Przecież Landsberg sie nie bronił? Jak zginął?
O, widzi Pan dobre
@OBSZCZYMUREK:O, widzi Pan dobre pytanie....po pierwsze nie zginął w Landsbergu, po drugie zginął "od ran" przy zajęciu Drossen ( skoro posługujemy się niemieckimi nazwami to niech tak zostanie) . Czy szukałabym także ( gdyby mnie poproszono) grobu żołnierza niemieckiego - odpowiadam, tak!
I tak apropos od jakiegoś czasu trwają na terenie Polski także ekshumacje żołnierzy niemieckich...
Patrzę na to w sposób prosty - To był przecież czyjś ojciec, syn, narzeczony, mąż...To był człowiek...
Uważa Pan to za zabawę, cóż...Pana prawo interpretować tak jak Pan chce...ale to zabawą nie jest...dla Rodziny porucznika nią nie jest, dla ludzi, którzy pomagają nie jest...dla mnie tym bardziej.
Jak to nie wiadomo kim był sowiecki Porucznik ? Proszę przeczytać mój poprzedni art. Dla ułatwienia wklejam link :
http://www.mmgorzow.pl/artykul/z-alma-aty-do-gorzowa-w-poszukiwaniu-grob...
Ps...nie nazywajmy każdego żołnierza sowieckiego komunistą, a każdego niemieckiego hitlerowcem...to nie jest OK.
Obie nacje wiele zła uczyniły
@Meg:Obie nacje wiele zła uczyniły dla Polaków! I nadal nie ufam im. Chęć wladzy i zbrodnicze instynkty nie gina w jednym pokoleniu.
Szanowny Panie, w kazdym
@OBSZCZYMUREK:Szanowny Panie, w kazdym narodzie znajda sie czarne owce. Historii nie zmienimy.Wolnosc dla Polski przyszla ze Wschodu z roznymi konsekwencjami tej wolnosci, ale my zyjacy teraz na te konsekwencje nie mielismy wplywu.
Nieufnosc wrodzona?
@OBSZCZYMUREK:'Chęć wladzy i zbrodnicze instynkty nie gina w jednym pokoleniu' - ilu pokolen w zwiazku z tym trzeba by owe ciagotki i zbrodnicze instynkty wyginely?
2, 3, 4, 5?
Przyjmujemy, ze ile trwa pokolenie? Cale zycie czlowieka czy do momentu az doczeka sie potomstwa, wiec da zycie nowemu pokoleniu?
Tak czy inaczej pora juz chyba zweryfikowac poglad na swiat?
Czy musi sie cos konkretnego stac by ten poglad na naszych sasiadow sie zmienil?
A jak my chwalebnie zapisalismy sie na kartach historii panstw nadbaltyckich, obecnej Bialorusi, Ukrainy, Czechoslowacji - np. jako hiena traktatow monachijskich zajmujac w pazdzierniku 1938r. Zaolzie - korzystajac wiec z poczynan Hitlera i bezbronnosci Czechow lub pozniejszy przyklad gdy w ramach 'bratniej' pomocy w tlumieniu Praskiej Wiosna 1968? Takie wydarzenia wspaniale budowaly nasz 'wizerunek' - no sam miod i delicje, nie inaczej.
Czy moze wspomniec lepiej wystepki przeciw wlasnym obywatelom i sasiadom dajmy na to Polakom wyznania mojzeszowego - takie Jedwabne dla przykladu - pogranicza w ogniu, chec wladzy i zbrodnicze instynkty?
Nie nalezy zapominac, ze w ramach tych wrogich obozow czynnie tez dzialali Polacy - ot chocby Volkslista i Dzierzynski jako przyklady pierwsze z brzegu.
Same noszenie munduru danej armii nie czyni z noszacego mundur zbrodniarza.
Wybaczajmy i prosmy o wybaczenie!
Dobrze prawisz cezi80. Szacunek!
@Cezi80:Pozdrawiam serdecznie cezi80:),:),:)
Wybaczajmy i prosmy o wybaczenie!
@Cezi80:Ale nie zapominajmy!
"Wybaczajmy i prosmy o wybaczenie
@Roman:Ale nie zapominajmy!" I nie chowajmy urazy!
Ciekawie napisany artykuł.
Zostało pani znalezienie mogiły. Zrobiła pani duży krok naprzód. Życzę pani powodzenia!
Zostało pani znalezienie mogiły. Zrobiła pani duży krok naprzód
Brzmi to złowieszczo!