drukuj

Gawędy o miejscach bliższych i dalszych – wycieczka z książką w ręku

Błazen spogląda z niemym wyrzutem

Chodzi o książkę Michała Rembasa "Tajemnicze miejsca Pomorza Zachodniego”. Zdecydowanie polecam tę pozycję nie tylko podróżnikom z zamiłowania.

Michał Rembas w gawędziarski, ale i rzeczowy sposób opisuje w niej miejsca, przez które przejeżdżamy podczas letnich wypraw nad morze. Wprawdzie ostatnio trasa w kierunku Szczecina bardzo nam się skróciła i większość urlopowiczów korzysta z nowej drogi, warto jednak czasami zjechać na tę starą i zrobić sobie krótką przerwę w podróży. Niekiedy wymaga to małego skoku w boczną drogę i nadrobienia kilku kilometrów, czegóż się jednak nie robi, by zobaczyć na przykład nagrobek błazna zabitego... kiełbasą.

Tak, tak – kiełbasą! Historia tak samo niezwykła, jak piękna, piaskowcowa płyta nagrobna, wmurowana w ścianę kruchty kościoła w Sownie. Wioska położona jest między Goleniowem, a Stargardem. Kiedyś w jej pobliżu pomorscy książęta posiadali okazały zameczek myśliwski. Było to w czasach, kiedy telewizja oraz radio z mnogością programów czekały na odkrycie, a licznie uczestniczący w polowaniach goście potrzebowali rozrywki. Miał im ją zapewnić książęcy błazen. I zapewniał. Musiał być w swym fachu niezwykle dobry, skoro w uznaniu zasług otrzymał w darze od swego pana pobliską wioskę. Od jego nazwiska (Hinze), nazwano ją Hinzendorf.

Dobry żart tynfa wart mawiało się pewnie już wtedy, Klaus Hinze jednak któregoś razu zdrowo przesadził. Przyszło mu do głowy wepchnąć księcia do wody. Ot tak, dla ochłody... Janowi Fryderykowi żart do gustu nie przypadł. Przemoczony i wściekły postawił trefnisia przed sądem. W trybie nadzwyczajnym – niczym naszych współczesnych kibiców. Wyrok zapadł najsurowszy z surowych: skrócenie o głowę. Przerażony Mikołaj Hinze nie zauważył porozumiewawczych uśmieszków, nie domyślił się, że cała ta rozprawa i wyrok były książęcym żartem. Kiedy złożył głowę na katowskim pieńku i poczuł uderzenie w szyję... zszedł z tego świata na zawał serca. Gdyby nerwy miał nieco silniejsze, dowiedziałby się później, że mistrz ceremonii zamiast topora trzymał w ręce kiełbasę, a my pewnie nie oglądalibyśmy dziś pięknej płaskorzeźby z 1599 r..

Jak się okazało, życie płata różne figle i potrafi zapędzić w kozi róg nawet utalentowanego trefnisia. Książę pan w gruncie rzeczy nie był złym człowiekiem. Targany wyrzutami sumienia uroczyście pochował swego nadwornego błazna pod okazałym dębem i kazał wyrzeźbić w piaskowcu jego nagrobek. Tyle legenda.

Jak było naprawdę, wie chyba tylko Mikołaj (Klaus) Hinze i książę Jan Fryderyk, warto jednak zajechać do Sowna, by zobaczyć to unikalne na skalę europejską dzieło. Płyta nagrobna jest naprawdę okazała, bogata w szczegóły i informacje. Wmurowano ją w przedsionku neogotyckiego kościoła i nie jest to jedyna rzecz, jaka w tej świątyni zaskakuje.

Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się ona niczym szczególnym. Dziewiętnastowieczny kościół, jakich wiele, posiada starsze o kilka wieków wyposażenie. Odrestaurowany dwa lata temu ołtarz i ambona po prostu zachwycają. Warto wybrać się tam osobiście.

Współpraca: M.Rembas „Zachodniopomorskie tajemnice”, body

Zdjęcia

  • Błazen spogląda z niemym wyrzutem
  • Płyta nagrobna w przedsionku kościoła - błazen jest naturalnej wielkości
  • Klaus Hinze, książęcy błazen - w ręku trzyma... kiełbasę?
  • ta dłoń jest nienaturalnie wykręcona - ciekawe, co miała symbolizować?
  • neogotycki kościół w Sownie
  • wnętrze kościoła w Sownie - XIX wieczne ławki, chór i organy
  • Wnęrze kościoła w Sownie - XVI wieczny ołtarz i ambona
  • kościół w Sownie - detale
  • kościół w Sownie - detale
  • kościół w Sownie - detale
Programowa optymistka. Genealog amator hołdujący norwidowskiej zasadzie "Żeby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło". Włóczykij z urodzenia.
Magmag
Autor:Magmag

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Grażka
Grażka wt., 2011-08-02 08:13

Bardzo lubię oglądać twarze

Bardzo lubię oglądać twarze posągów w kośiołach. Ładne zdjęcia.

--Pozdrawiam --
nicole
nicole śr., 2011-08-03 18:15

:)^-^

Heh, kiełbasą :D Dzięki Magmag za fajny tekst o ziemiach moich :)

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Jamajka
Jamajka śr., 2011-08-03 20:29

Ciekawa historia błazna, choć

Ciekawa historia błazna, choć nieco smutna, zwłaszcza dla niego. Ja też bym pewnie na zawał zeszła, gdybym znalazła się w podobnej sytuacji ;)

No i trza się ze swoimi dowcipami pilnować, bo koniec może być niefajny jak w tej opowieści...

Kasia76
Kasia76 czw., 2011-08-04 07:47

Fajny artykuł ."Lubisia"

Fajny artykuł .
"Lubisia" klikęłam.

Kasia
Perelka
Perelka czw., 2011-08-04 11:09

Ciekawy artykuł==Pozdrawiam

Ciekawy artykuł==Pozdrawiam

E. Zając