Gawędy o miejscach bliższych i dalszych – wędrówki w poszukiwaniu środka
Zbaczając nieco z trasy, zahaczyliśmy o Piątek. Chcieliśmy sprawdzić, czy fakt bycia geometrycznym środkiem Polski wpłynął w jakiś szczególny sposób na kondycję miasteczka. Mimo, że to niewątpliwa atrakcja turystyczna, nie zauważyliśmy, by coś się tu od naszego ostatniego pobytu zmieniło. Nawet obelisk na rynku ten sam – dla niewtajemniczonych właściwie nie mówiący nic.
Skoro Polska leży w środku Europy, a Piątek w środku Polski, to czy jest on także centralnym punktem naszego kontynentu? Żeby nie było to takie proste - do posiadania na swoim terytorium europejskiego pępka aspiruje co najmniej 10 państw. Wszystko zależy od punktu widzenia i... sposobu mierzenia.
Najwcześniej (w 1775 r.) zajął się tym tematem królewski kartograf, imć Sobiekrajski. „Rachunkami stosownemi" podparłszy się oświadczył, że „miejsce owo, środkowo położone" znajduje się w Suchowoli. Zgodnie z jego wyliczeniami, to właśnie tam krzyżują się linie proste, łączące najdalej wysunięte krańce kontynentu. Obelisk pamiątkowy postawiono jednak kilkaset metrów od punktu właściwego, ponieważ tak zdecydowała ludowa władza.
To jeden z cudów minionego ustroju – aby uzyskać odpowiedni efekt propagandowy, nawet środek kontynentu można bezkarnie przesunąć bliżej trasy, którą przemieszcza się mnóstwo samochodów. Dziś już nikt się nad tym nie zastanawia. Wiadomo - prowizorki są najtrwalsze. Głaz pamiątkowy wrósł na trwałe w pejzaż miasteczka.
Prawie 10 lat temu inny ze środków Europy znaleźliśmy na ukraińskim Zakarpaciu. Wytyczyli go Austriacy (w 1887 r. Rochów leżał jeszcze na terytorium Austro-Węgier), a sowiecka propaganda postarała się w odpowiednim czasie, by to miejsce stało się znane. Wymurowano piękne stanowisko z długą ławeczką i tablicą informacyjną, z której wyczytać można historię wielkiego odkrycia.
Środki Starego Kontynentu można odnaleźć także na Słowacji, Czechach, Węgrzech, w Estonii i wielu innych miejscach. Najnowszy, wyliczony w pod koniec lat 80. przez Francuzów i zgłoszony przez nich do Księgi Rekordów Guinnessa, znajduje się w litewskim Bernotai, niedaleko Wilna. Kiedy zwiedzaliśmy tamtejsze okolice, jakoś „nie złożyło się", by go sfotografować.
Zastanawiam się, czy to już koniec poszukiwań centrum Europy, czy też za parę lat ktoś zaskoczy nas nową lokalizacją? A co zrobimy, kiedy pępkiem kontynentu okaże się znienacka nasze miasto?






























Kontakt:
Ciekawie napisane.
Jak widać punkt widzenia (środka) zależy od punktu siedzenia.
Czy wiecie, gdzie jest środek Gorzowa?
Pozdrawiam serdecznie.
Tutaj;-)
@i_ela:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebbdcef123ad3e07.html
:)Dobra, choć enigmatyczna odpowiedź.
@gonia:Wygląda, że jak otworzę podany przez Ciebie link, to jest on (środek) w moim mieszkaniu na monitorze komputera.
Pozdrawiam cieplutko.
Fajnie ,że podróżując zawsze
Fajnie ,że podróżując zawsze coś wypatrzysz:) .Ładne zdjęcie , ciekawy jak zwykle temat - choć jak widać odpowiedź może być różna.:). A i_ela tryska dobrym humorem , co jest dla mnie miłe:), bo też mam środek Gorzowa u siebie:).A na poważnie , nie wiem, gdzie jest ta płyta z napisem( idąc tropem podanego linku). Wygląda na przenośną:) pozdrawiam Wszystkich
Ciekawy materiał pani
Ciekawy materiał pani Magmag.
Pozdrawiam serdecznie :),:),:)