drukuj

Gawędy o miejscach bliższych i dalszych - Ojerzyce

Ojerzyce

Ojerzyce to spokojna wioska niedaleko Świebodzina. Warto zjechać te parę kilometrów z głównej drogi i po prostu powłóczyć się po okolicach.

Stoi tu niebrzydki pałac, w którym mieści się przytulny hotelik. Rezydencja jest jak... lalka Barbie – gdyby rozebrać ją z wierzchnich sukienek, natrafimy pod nimi na stare mury. Powstała najprawdopodobniej już w XVII w., ale dzisiejszy kształt pochodzi z ok. 1885 r. Wszelkie oficjalne opracowania konserwatorskie podają, że przebudowę i rozbudowę prowadzono w oparciu i z wykorzystaniem pierwotnego założenia pałacowego.

Przebudowy miały go uczynić bardziej funkcjonalnym i upiększyć zgodnie z aktualną modą. Jest więc ozdobne boniowanie (rowki w murze, układające się w geometryczne formy i dające efekt plastyczności), są wtopione w ścianę przy wejściu pilastry, które sprawiają wrażenie, jakby naprawdę podtrzymywały na sobie trójkątny tympanon. Pilastry to takie oszukane kolumienki albo filary – bardziej mają zdobić, niż cokolwiek podtrzymywać.

W dekoracyjnych okienkach dachowych brak tylko panienki z powieści Deotymy. Wnętrze pałacu przytulne.Szczególnie przypadła mi do gustu sala kominkowa. Na jej ścianach złocą się kiście winogron. Naprawdę się złocą, bo pomalowano je tak sprytnie, że ma się ochotę dotknąć łudząco wypukłych gron.

Po wojnie pałac wraz z folwarkiem trafił we władanie PGR i – jak często bywało - objęte nim obiekty powoli, systematycznie podupadały. Ojerzyckie zabudowania znalazły się w końcu w prywatnych rękach. Utworzono hotel, w którym bywali nie byle jacy goście. Wieść gminna niesie, że przyjeżdżał tu prezydent Kwaśniewski. W 2008 r.zmienili się właściciele i zarządzający – pałacowy hotelik chyba na tym zyskał. Atmosfera... zupełnie niehotelowa i w dodatku fantastycznie tam karmią. Tak pysznej kawy dawno nie piłam.

Pałac otoczony jest parkiem, a bliziuteńko, dokładnie na wprost głównego wejścia, wybudowano kościół. Od terenu folwarku oddziela go tylko droga. Położony jest na niewielkim wzniesieniu, na miejscu starszej, szachulcowej świątyni. Wszystkie panny z majątku zawierały w nim śluby i od samego początku nosił wezwanie św. Jana Chrzciciela.

Ten, który dziś możemy oglądać, powstał ok. 1910 r (niektóre źródła podają, że w 1919). Bryła świątyni trochę nietypowa, ale nie chcąc zapadać się w śniegu, nie mogłam sfotografować jej z pewnego oddalenia. Nadrobię wiosną lub latem. Do środka również nie weszłam – kościółek filialny, więc msza tylko w niedzielę. Zresztą, co to za zwiedzanie podczas mszy... Czasu nie było, żeby szukać kogoś z kluczem do świątyni, zajrzałam tylko przez jedno okienko. Było umieszczone niziutko i w miejscu łatwo dostępnym. Całą historię budowli wyłuszczono na aż trzech tablicach – jest co poczytać.

Na terenie przykościelnym zachowały się stare, piękne nagrobki. W ścianę świątyni wmurowano dwie tablice epitafijne z XVII i XVIII wieku. Z inskrypcji wynika, że ta starsza (z herbami) należała do Ewy Marii v. Maxen (której pierwszym mężem był starosta świebodziński v. Knobelsdorf).

Miejsce jest naprawdę ciekawe, ze specyficznym klimatem, warte odwiedzenia. Zachęcam do wiosenno-letnich peregrynacji.

Współpraca: Zamki, dwory i pałace woj.lubuskiego – praca zbiorowa

Zdjęcia

  • Ojerzyce
  • Ojerzyce
  • Ojerzyce
  • Ojerzyce
  • Ojerzyce
  • Ojerzyce
  • Ojerzyce
Programowa optymistka. Genealog amator hołdujący norwidowskiej zasadzie "Żeby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło". Włóczykij z urodzenia.
Magmag
Autor:Magmag

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Łuka
Łuka pon., 2011-01-24 07:56

Magmag--Jak zwykle , czytając

Magmag--Jak zwykle , czytając Twoje relacje z wycieczek po okolicach Gorzowa, mam wrażenie , że tam jestem:).Może kiedyś naprawdę......klimaty bajowe- chciałoby się pozdrowić architekta:)....i słońce nadało odpowiedni koloryt i blask Twoim zdjęciom...pozdrawiam

Łuka
Czed
Czed pon., 2011-01-24 09:32

Świetny artykuł pani Magamg

Świetny artykuł pani Magamg

-------------------------------------------------------------------------------------------------- "prawie wszystkie mądre tezy mają dla równowagi równie mądre antytezy" BAŚKO! PRZEGRAŁAŚ!
Jurek
Jurek pon., 2011-01-24 15:10

Interesujące, jak zwykle.

Jako włóczykij, zawsze z największą przyjemnością czytam wspomnienia z podróży "bratniej duszy". Są to bardzo ciekawe, dokładne, wręcz encyklopedyczne informacje, przydatne w planowaniu wędrówek po naszym i nie tylko, regionie. Bardzo podobało mi się opowiadanie o Puszczy Noteckiej, jakie ukazało się w "GL". Pozdrawiam.

Oles
Oles pon., 2011-01-24 15:34

Bardzo ciekawy materiał

Bardzo ciekawy materiał Magmag.

Posługuje się pani piórem w iście gawędziarski sposób. Mało konkretów - dużo pływania. Ogólnie czyta się tekst jak fajne opowiadanko :),:),:)

Pozdrawiam serdecznie Magmag),:),:)

---Widzisz w moim poście błąd ortograficzny? Zgłoś naruszenie regulaminu redaktorowi dyżurnemu ----
Cezi80
Cezi80 wt., 2011-01-25 09:42

Konkrety wiec

Jesli ktos zlapal bakcyla i ma apetyt na zwiedzanie, to w linku dowie sie nieco wiecej

http://www.parkhotelclara.eu/

http://www.ziemialubuska.pl/422,389,,.html

cezi80
Esttera
Esttera wt., 2011-02-01 08:17

Świetny artykuł i super

Świetny artykuł i super ciekawy!

Monika P. http://pl-pl.facebook.com/people/Monika-Anna-Piotrowska/100002599040975