Franek - kot Weroniki
Franek - niby zwykły dachowiec.
Jest szary i bardzo włochaty. Szczególnie wyróżnia się przepięknym bardzo dużym, miękkim i puszystym ogonem. Chyba miał jakiegoś znamienitego przodka. Najbardziej przypomina meikuna (szlachetna nazwa tej rasy to Maine Coon). Jest dziki, nieufny i nieujarzmiony, ale zachował elegancję i wytworne zachowanie. Testuje produkty przechowywane w lodówce, czy są dostatecznie świeże. Po ekspertyzie Franka cała rodzina może przystępować do konsumpcji.;) Oczywiście zawsze chodzi własnym ścieżkami. Musi mieć uchylone okno. Wychodzi kiedy chce i wraca, gdy zechce.
Nie potrzebuje żadnych instalacji sanitarnych typu kuweta . Potrzeby fizjologiczne załatwia w ogródku, starannie zasypując to miejsce. Wielokrotnie sprawdza, czy zasypał dokładnie i po obwąchaniu wyrusza w swoim, nieznanym nikomu, kierunku.
Uwielbia drzemki na wąskiej półce w szafce z książkami, próbuje otwierać ulubione szuflady.
Lubi pieszczoty i wówczas zamienia się w nibymopa.
Czasami jednak potrafi tak popatrzeć tym swoim wzrokiem, że aż przechodzą ciarki.
Weronika mówi wtedy, że Franek pozuje na kota mordercę.
Od wielu lat mieszka z tą samą rodziną, wszyscy go bardzo lubią. Ale nie jestem pewna, czy można go nazwać przyjacielem rodziny.






























Kontakt:
...ależ ma "kitę":)
...ależ ma "kitę":)
Łuka
a nie jest on czasem pomieszany z rasowym kotem .Mój kolega ma niby dachowca kota a okazało się że to mieszaniec z persem tak mu powiedział weterynarz .Jest ładny kotek lubię koty ale już nie mogę mieć bo mam dwa pieski a kot nie wyobrażam sobie .Bary by chyba nie za akceptował go a Pusze tak gdyż chował się z persem sąsiadki .Tera pers nie przychodzi do nas na obchód bo Bary by go zjadł.
AnnaM-jestem przekonana,że
AnnaM-jestem przekonana,że Franek jest mieszańcem....Meg- ta kita jest przepiękna. Przypomina dawne kołnierze z lisa...ciekawa jestem czy uważacie,że kot może być przyjacielem rodziny?
...wiesz, nie wiem czy może
...wiesz, nie wiem czy może być przyjacielem całej rodziny, ale jednego członka rodziny na pewno...grubo ponad 20 lat temu mieliśmy w domu kotkę, zwała się Mruczka i upodobała sobie mojego Brata...spała z nim, chodziła za nim, nie odstępowała na krok...więc chyba uważała się za Jego "przyjaciółkę"...:)
Meg- Weronika też tak uważa.
Meg- Weronika też tak uważa. Fajna ta historia "przyjaciółki" Twojego Brata...:)
Wiesz, fajna to była kotka (
Wiesz, fajna to była kotka ( dziś mam stare czarno-białe jej zdjęcie), była mądra, posłuszna, przylepa...żyła 14 lat , może dlatego,że warunki miała do życia super, w domu spała, po ponad pół hektarowym ogrodzie spacerowała...oj, historię jej życia można by było opisać....to była jedyna nasza kotka, po niej nie było innej...........
Kot który ma wolny wybór ma kilka ulubionych miejsc i ludzi.
Bardzo rzadko się zdarza że nie opuszcza swego lokum,kota nie idzie wyszkolić jedynie obłaskawić.Po jakimś czasie zniknie by sprawdzić czy aby na pewno gdzieś nie jest lepiej i znowu powraca do nas.
:) ^-^
@body:Body, to największy kociarz na świecie,uwielbia koty i zna drogi,którymi chodzą ;-))) A Moment to jego pupilek, prawda, body??? ;-)
Magmag opowiadała kiedyś w MM
@nicole:Magmag opowiadała kiedyś w MM o Momencie---sławna historia z choinką....Nickole uspokoiłaś mnie,że body uwielbia także koty.A ja myślałam że tylko kociaki :)))
:) ^-^ Łuka
@Łuka:Kociaki, to już inna historia! ;-)))) nioch, nioch, nioch :D
Oj nickole;
@nicole:mam tutaj swojego pupilka,ale to moja tajemnica hehhe. :)))
:) ^-^
@body:A ten pupilek to kociak dachowiec czy rasowiec???
W dzieciństwie miałam kota -
W dzieciństwie miałam kota - Bimbka - strasznie był samodzielny, wałęsał się po okolicy i wracał do domu jedynie, by lizać rany i regenerować siły przed następną ucieczką. Uwielbiał buraczki i kisiel. Dziś okazjonalnie gościmy w domu Momenta, ale ten jest przeciwieństwem Bimbka. To kot typowo domowy, wychodzący jedynie na parapet własnego poznańskiego domu. U nas też podziwia widoki, ale balkon, to jego wróg. Kiedyś, podczas wizyty w Gorzowie, uciekł.Myśleliśmy, że już po nim, bo jak tu wrócić do nieznanego wieżowca...ale jednak wrócił...tyle, że nie na 9 piętro, ale pod nasz samochód.
Magmag--zapytaj Momenta
Magmag--zapytaj Momenta dlaczego unika balkonu -chyba ma lęk przestrzeni? :)
Ogon ma jak wiewiórka -
Ogon ma jak wiewiórka - śliczny kot--Pozdrawiam
Perełka--wiewiórka? ---a ja
Perełka--wiewiórka? ---a ja myślę że to jakieś skrzyżowanie z lisem... widzę ,że badanie DNA by trzeba by zamówić...:)
Ja
miałam też kota rudzielca miał na imię Maciek był bardzo mądrym kotkiem ,znalazłam go takiego malutkiego wykarmiłam go smoczkiem jak malutkie dziecko .
:) ^-^
Śliczny jest Franek!!! :***
Nickole...
"Vain ikuisesti Tulen aina rakastamaan sinua" - mogę prosić o przetłumaczenie na "nasze"...?;)
"Zawsze będę cię kochać"...
@Meg:"Zawsze będę cię kochać"... to tłumaczenie...luźne...
Jack'u, Jack'u
@Jack McGreary:co z kawą i lodami???
;))
@gonia:Goniu, jak Jack McGreary zrezygnuje z nagrody, to ja z ochotą ją przejmę, coby się nie zmarnowała... :DD
???
@gonia:???
Dziękuję Jack:)
@Jack McGreary:Dziękuję Jack:)
:) ^-^
@Jack McGreary:Tak, Jack, bardzo luźne, gdzieś ci reszta umknęła :D Jak tłumaczysz to rób to dobrze albo wcale ;-)))
Vain ikuisesti Tulen rakastan
@Jack McGreary:Vain ikuisesti Tulen rakastan sinua - Po prostu kocham cię na zawsze...Może tak
:) ^-^
No właśnie, nie bardzo ;-) Moje motto to tajemnica :)))
Tłumaczenie...
....na e-mail poproszę, tajemnica zapewniona:)
:) ^-^
Meg, przecież mówię, że tajemnica :)
Przefajne-zajemilusie-superow
Przefajne-zajemilusie-superowe kocisko:D
W moim rodzinnym domu;
było zawsze kilka kotów,nie które były wychowane od kociaka ale zwiewały wszystkie po jakimś czasie powracały oczywiście na krótko.Kotki są bardziej domatorskie z Momentem mam na pieńku za ucieczkę. :)))
Przez mój rodzinny dom
też przewijały się koty: Fizia, która karmiła szczeniaki i uwielbiała wylizywać nam uszy, jej syn Filut, którego ktoś otruł, Rudy - miłośnik gołębi sąsiada...
"Kot morderca" - dobre:)))
"Kot morderca" - dobre:))) Wcale na takiego nie wygląda:)