drukuj

Elżbieta Rafalska: - Niech Gorzów się dynamicznie rozwija !!!

Elżbieta Rafalska: - Niech Gorzów się dynamicznie rozwija !!! Typowym oklepanym szlagierem, kandydat na prezydenta miasta Gorzowa rozpoczęła kolejną część kampanii....

Jednak nie ciągnie Kleofasa do polityki. Wręcz przeciwnie. Moim skromnym zdaniem, polityką powinni zajmować się ci, którzy mają na nią istotny wpływ i koniec.....

My możemy co najwyżej iść jak owce do urn wyborczych.

Bardziej zainteresowała mnie jednak wizja rozwoju Gorzowa, a właściwie brak wizji....

Tak jak kolega z MM Edy jest fanem żużla, tak ja, od zawsze, byłem i jestem fanem piłki nożnej.

Jakoś tak ostatnio, zarówno w naszej reprezentacji, jak i w mocniejszych klubach Ekstraklasy, jak i u radnych Gorzowa zauważyłem stały pomysł na rozwój: "kopnij piłkę do przodu, może coś z tego będzie".

Ostatecznie wygląda to tak, że kopiemy piłkę do przodu już dobre kilkanaście lat.

Gorzów rozwija się chaotycznie, bez pomysłu, bez planu.

Tak jak w piłce, kiedy jest kryzys, zaczyna się konflikt kibiców z piłkarzami.

Właściwie nie konflikt, a brak kontaktu.

I choć na początku pomysł bezpośredniego kontaktu Pani Rafalskiej z mieszkańcami miasta, celem poznania ich potrzeb, był może ciekawy, okazał się jak zwykle mało istotny.

Gorzowianie są już tacy, że generalnie nie potrzebują nic (poza kategoryczną potrzebą posiadania alternatywy dla Tesco), dopiero jak się już coś dla nich robić, okazuje się, że są niezadowoleni...

Typowym przykładem jest budowa CEA - ostatecznie większość jest za nie.

Ja, niżej podpisany, sam od zawsze byłem przeciwny budowie CEA, w tym gorzowskiej filharmonii, wiedząc o tym świetnie, że będzie to rozrywka dla wybranych ale w zamian pozwoli obsadzić stołkami znajomych i zapewnić stałe, niezależne od wykonywanej pracy, wpływy do rodzinnej kasy.

Czy nie lepiej było skonfrontować to z mieszkańcami miasta ????

Czy włodarze, zamiast rzucać się na szalony projekt, który mam nadzieję, nie będziemy wyśmiewać publicznie za rok czy dwa, nie mogli przeznaczyć tych pieniędzy na odbudowę, remont i rewitalizację całości trójkąta Strzelecka - Wybickiego - Stara ????

Czy Miasto nie mogło zburzyć, to co powinno, wyremontować, co jeszcze by się dało i zrobić kolejny piękny skwer ????

A powierznie browaru z zyskiem wynajmować ????

Jedno z wielu pytań bez odpowiedzi, teraz ktoś coś bąka, że może jakiś nowy projekt, może zgłosi się inwestor, ale pod takim naporem miejskiego konserwatora zabytków pewnie nikt....

Jest świetnie, dalej mamy straszydło w środku miasta !!!!

Byle do przodu piłeczkę, Panowie !!!!

I tak samo jest z Panią Rafalską....

Tak się konsultowała z mieszkańcami, tak się konsultowała, że..........

Ostatecznie obsadziła komitet wyborczy połową rodziny, a jej pomysłem na rozwój Gorzowa jest ... kolejna, największa, najlepsza w Zach. Polsce uczelnia wyższa....

Pozwolę sobie zacytować:

"Kołem zamachowym wszystkiego, czego poprzedni rozmówcy w tym cyklu pragną dla miasta
i czego pragnę ja, jest Akademia Gorzowska. Ona da nam ducha, klimat.
Jeśli odpowiednio dobierzemy kierunki kształcenia, będziemy mogli
zaoferować biznesowi świetnie wyszkolone kadry. A świetnie wyszkolone
kadry nie zarabiają mało. To oznacza lepsze miejsca pracy. Czyli jeśli
postawimy na młodych, jeżeli przyciągniemy studentów dobrą uczelnią, w
ciągu następnych lat spełnimy nasze marzenia o Gorzowie. Inwestycje w
infrastrukturę są ważne, ale nowa droga czy remont szkoły nie oferują
żadnej wartości dodanej.".....

Reasumując, lepsze drogi nie są nam potrzebne.......

Będziemy dobrze zarabiać, każdego będzie stać na wymianę, amortyzatorów i reszty tego ustrojstwa, które w samochodach siedzi.....

"Będziemy mogli zaoferować biznesowi świetnie wyszkolone kadry".

A jaki to my mamy w Gorzowie biznes ????

Montownie nie potrzebują kadry inżynierskiej, zresztą, jak nawet to jest ona ściągana z innych oddziałów, a tych kilku młodych, naiwnych inżynierów zatrudniach jako team-liderzy ???

Montownie potrzebują jak najmniej wykształconej siły roboczej, im gorsze wykształcenie tym lepiej. WIadomo, nie będzie problemu ze związkami zawodowymi czy burczeniem o jakieś tam "wczasy pod gruszą".....

"A świetnie wykształcone kadry nie zarabiają mało".....

Z pewnością, tylko nie w Gorzowie. Przedsiębiorcy nie są instytucjami charytytawnymi i zapłacą tyle ile uznają za stosowne (zwłaszcza po plotkach o zmowie trzech karteli Boerd... - Faurecia - TPV, dotyczącej równej płacy).....

Będzie to wyglądać tak, że młode, świetnie wyszkolone kadry, jak najszybciej uciekną z miasta, dziękując tylko za to, że nie musiały jechać na studia gdzieś na drugi koniec Polski....

Bo kto i jaka firma strudni nagle kilkuset absolwentów wyższych uczelnii co roku ????

A w Gorzowie, jak to ktoś ładnie napisał, dalej zostaną emeryci i ludzie wbici w kredyty mieszkaniowe, siedzący w pampersie na kasie.... (oby w Carrefourze, a nie tylko w Tesco)....

Kończąc temat........

Nie mamy szans na rozwój estetyczny miasta, na budowę nowych dróg (zresztą, nie budujmy już nowych, wyremontujmy wreszcie stare), tylko idziemy z myśleniem "kopmy do przodu".....

Jedyne na co mamy szanse, to na kolejne wizjonerskie projekty, nie dyskutowane z mieszkańcami, coraz bajdziej szalone w zależności od wizji reprezentowanej partii lub układu....

I daje Gorzów będzie biedą stał, jak stoi (przypomnę dane statystyczne: jedno z największych  wskaźników bezrobocia, najniższe płace i mediana płac w kraju)....

Mam nadzieję, że uniknąłem zbędnej polityki a tylko pozastanawiałem się nad perspektywani tego miasta....

Podróżnik oraz niestety ... Gracz giełdowy - z tego żyję obecnie....
Kleofas
Autor:Kleofas

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Roman
Roman pt., 2010-08-13 09:42

Niech Gorzów się dynamicznie rozwija !!!

A co takiego dla wsparcia tego rozwoju zrobiła p. Rafalska?

edy
edy pt., 2010-08-13 10:08

Dzisiaj w radio słuchałem

Dzisiaj w radio słuchałem wywiadu z Panem Surmaczem. Skończyła się posadka w Warszawie i ( o zgrozo ) wraca do Gorzowa. Ma ogromną chęć zostać radnym naszego miasta. Poza tym ma silnie wspierać panią Rafalską w wyborach na prezydenta Gorzowa. Zapytany przez dziennikarza o program Pani Rafalskiej odpowiedział, że najważniejszą sprawą jest "wysadzenie Tadeusza Jędrzejczaka z prezydenckiego fotela...". Jak widać solidny pierwszy punkt programu ...Bardzo ambitny...Nie potrzeba nam takich radnych czy też prezydenta.

kami32
kami32 pt., 2010-08-13 11:11

mam nadzieję

mam nadzieję nowe władze gorzowa coś zrobią kierunku stadionu na mironickiej. może na dąbrowskiego dawny stadion warty.!!!

Vira
Vira pt., 2010-08-13 11:38

Mmmm, już widzę te

Mmmm, już widzę te chorągiewki McDonalda powbijane w plan miasta. ;)

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
edy
edy pt., 2010-08-13 11:51

:))

@Vira:

:))

bytek
bytek pt., 2010-08-13 16:15

Pauckschmarie POwróci

by objąć wreszcie rządy miastem!

kaja1305
kaja1305 pt., 2010-08-13 22:06

Pani Rafalska ,Pani Kowalska ......

co za róznica ? Jak mój dobry znajomy mawiał : królowa nie królowa d....a jednakowa. Pan Surmacz będzie chyba sam donosił kanapki do ''ŁAPKI '' !
Mogę się założyć ,że i tak będzie wybrany Jedrzejczak ! Tacy są gorzowiacy .
Szkoda naszego pisania !
Kaja 1305

bytek
bytek sob., 2010-08-14 06:39

Kaja - nie masz racji!

@kaja1305:

Jest różnica. Krystyna Sibińska, kandydatka na Prezydenta Miasta Gorzowa, doskonale rozumie, że bez akceptacji mieszkańców każda inicjatywa władz jest jak drzewo bez korzeni. Że żyjemy w ustroju samorządności lokalnej i wszelkie zakusy "Miłościwie Nam Panującego", aby forsować jedynie słuszne ( bo własne ) wizje rozwoju Gorzowa pozostaną niechlubną pamiątką po Nim. Że bez konsultacji społecznych NIC!
Dlatego już niedługo rozpocznie się cykl spotkań Krystyny Sibińskiej z mieszkańcami Gorzowa, na których przedstawiany będzie ( i poddawany publicznym konsultacjom społecznym ) Jej program dla Gorzowa.
I to nie jest program PO! To program Krystyny Sibińskiej - mieszkanki Naszego Miasta, przewodniczącej Rady Miasta Gorzowa i kandydatki na Prezydenta Miasta Gorzowa.
Przyjdź, przyjdźcie - możemy i musimy mieć udział w budowaniu przyszłości naszej Małej Ojczyzny!

kaja1305
kaja1305 sob., 2010-08-14 08:42

Panie Bytku........

Może mam ,może nie mam, ale przykład obecnego * prezia* jak o nim niektórzy mawiają nie potrzebuje konsultacji społecznych . A to ,że Pani Sibińska rozumie
to dobrze , ale jej nie pomoże w objęciu stanowiska Prezydenta Gorzowa . Chyba wiesz jacy są w większości gorzowiacy? Przykład referendum ! Są po prostu fałszywi
, leniwi i ........dodaj sobie co chcesz . Ja jestem przekonany , że nikt z nim nie wygra .Choć ja osobiście jestem jak najbardziej jego przeciwnikiem , ale zdaję sobie doskonale sprawę, że obecnie ma on poparcie większości . No , byc może będzie druga tura - może ? To jest * stary lis* i czeka , jego ruch to - Szach i Mat .
Poczekajmy Bytku , zobaczymy kto był ""bliżej prawdy '' .
Pozdrawiam Kaja 1305

bytek
bytek sob., 2010-08-14 12:23

Panie Kaja,

@kaja1305:

to przerażające co Pan pisze. Przerażające - bo tak bliskie prawdy. Ludzie są na pozór leniwi, fałszywi, ale tak naprawdę drzemią w nas ukryte ( traktowane jako słabość? ) pokłady umiłowania prawdy, sensu w działaniu, potrzeba przejrzystości w życiu społecznym. A i wielkie oczekiwania: wspóluczestnictwa, współdecydowania o losie swojej Małej Ojczyzny. I każdy kto to zrozumie, weźmie pod uwagę, ma szansę na wygraną z butą, sobiepaństwem i arogancją obecnego Prezydenta Gorzowa, Tadeusza Jędrzejczaka. Niektórzy takie postawy przyjmują za oznakę siły, zdecydowania w działaniu. Nic bardziej błędnego - to oznaka słabości. To kaprali się z wojska pamięta - krzykliwych, aroganckich, ale i pogardzanych. Oficerów rzadziej, bo ich nie spotykamy na codzień - ale to oni właśnie decydują o strategii, o losie batalii.
Krystyna Sibińska nie jest specjalistką od fajerwerków, spektakularnych gestów, czarowania. Ale ma siłę, siłę argumentów, przemyślanych do końca projektów, wiedzę o tym "jak". I zapewniam Cię - jest równie "medialna" jak T.J.. I przyjdzie czas kiedy gorzowianie się do Niej, do Jej programu przekonają. Już niedługo, na bezpośrednich spotkaniach, w ramach konsultacji społecznych.
I nie będzie "szach-mat". Będzie długa rozgrywka, w wyniku której albo wygramy swoją szansę na zmiany, albo ugrzęźniemy na następną kadencję w miałkim, niszczącym Nasze Miasto mądrusiowaniu, albo posłuchamy w końcu i zaufamy ludziom mądrym. Ja wierzę w zmiany. Wierzę w mądrość mieszkańców Gorzowa. wierzę w wygraną Krystyny Sibińskiej.

camp21
camp21 sob., 2010-08-14 12:25

<>

Skusiła się na kanapki, które przynieśli jej do pociągu zamówieni przez ministra Marka Surmacza policjanci, choć może nie jeść dwa dni.

Tłumaczenie :

Rano wyjeżdżałam o godz. 4 z Warszawy, znaczy o 4 wstawałam. Nie zdążyłam zjeść obiadu. Byłam zmarznięta, zziębnięta i głodna. Zadzwonił do mnie kolega z rządu Marek
Surmacz. Powiedziałam, że jestem głodna - po prostu i, że przydałaby mi się kołderka. I, hmm, to tyle. Myślę, że pan Surmacz, no..., chciał mi pomóc w takiej sytuacji, no i tyle. I myślę, że ten cały komentarz i pierwszej strony gazety...
Mogę tylko powiedzieć, że pasażer w wagonie, który słyszał, jak rozmawiałam przez telefon... Byłam zziębnięta, pociąg był nieogrzany. To nie był Intercity... Podzielił się ze mną swoimi kanapkami, miał dwie kanapki. W jakimś takim ludzkim odruchu. I myślę, że pan Surmacz po prostu też tak zareagował.

To znaczy że nie będzie nam dane widzieć na ulicach Straży Miejskiej która będzie zaangażowana w dostarczanie hamburgerów ekipie nowej Pani Prezydent ???

Cały tekst:http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/196362,elzbieta-rafalska-ja-dwa-dni-moge-nie-jesc.html

Wierzę że z tej formacji (PIS) nikt i nigdy nie będzie rządził w Gorzowie, a pan Surmacz nigdy nie zostanie radnym.

kres3
kres3 sob., 2010-08-14 14:06

Pani Rafalskiej

i PIS -owi - NIE

kres3