Dziurawstwo – tym razem przystankowe…
Od lat przystanki przy Śląskiej, Towarowej i Fabrycznej pojawiają się w smutnej czołówce jako wymagające pilnej przebudowy czy nawet – ze względów bezpieczeństwa – zmiany lokalizacji. Oba przystanki przy Fabrycznej zostały pominięte przy inwestycji mostu Staromiejskiego. Pozostałe znajdują się w zbyt bliskiej odległości pasów lub – jak przy Śląskiej – pozbawione są zatok.
Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Zawarcia, wśród wniosków złożonych do budżetu Gorzowa, zwróciło się o wpisanie przebudowy zatoki naprzeciw banku BPH. W uzasadnieniu napisaliśmy, że „lokalizacja przystanku i niedostosowanie zatoki do autobusów z obniżonym podwoziem powoduje zagrożenie wypadkami osób wysiadających z autobusów wprost na jezdnię lub trawnik skarpy, gdyż nie jest możliwy bezpieczny podjazd i zastosowanie „przyklęku" autobusu. Stanowi to utrudnienie dla osób starszych i niepełnosprawnych, których wiele zarówno mieszka w tym rejonie, jak i korzysta ze znajdującego się nieopodal rynku. (...) Z przystanku korzystają autobusy MZK blisko dziesięciu linii, a nierzadko równocześnie zatrzymują się na nim po trzy autobusy. Stad remont tego miejsca jest niezbędny z powodu wieloletnich zaniedbań, jakie stanowi brak nakładów finansowych na przystanki znajdujące się w tym rejonie".
W przeprowadzanych wśród kierowców ankietach za najważniejsze uznano właściwe parametry dla autobusów niskopodłogowych, bezpieczną szerokość zatoki oraz właśnie bezpieczeństwo pasażerów. Podczas meczy żużlowych kursują tędy również autobusy przegubowe. Obecnie pojawił się problem w postaci głębokich dziur w nawierzchni, które dodatkowo uniemożliwiają podjazd blisko krawężnika, a ruszający z przystanku autobus, by jej jakoś ominąć, musi ostro skręcić zajmując częściowo przeciwległy pas ruchu, co grozi kolizjami. I jak tu nie wierzyć, że Zawarcie dzieli od reszty miasta nie tylko rzeka, ale i gruba kreska niepamięci?!




























Kontakt: