Dzień rodziny
Rodzina to podstawowa komórka społeczna, co za tym idzie jest ona podstawą do prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa. Zauważalny jest jednak trend, że zanika zarówno wartość rodziny jak i jej tradycyjna forma, naruszana przez wszelkiego rodzaju dewiacje. Ponadto jesteśmy jedynym kontynentem na świecie, gdzie rodzi się mniej ludzi niż umiera, zjawisko to w dodatku pogłębiane jest przez ludzi propagujących aborcję oraz "niezależny" styl życia, który wyklucza posiadanie sformalizowanego związku oraz dzieci.
Jest to tym bardziej niebezpieczne, że zmierzamy do nuklearnego modelu rodziny, który prowadzi do zaniku więzi emocjonalnych i poważnych problemów socjalnych (wynikających np. z braku opieki nad starszymi ludźmi).
Rodzina tradycyjna czy partnerska, czyli obecnie najbardziej upowszechniona, spełnia szereg ważnych funkcji. M.in. prokreacyjną, która zapewnia biologiczne przetrwanie społeczeństwa; ekonomiczną, która pozwala zapewnić stabilność materialną; kulturową, szerząc w nas znajomość i szacunek do dziedzictwa kulturowego.
W naszym życiu prym dzierżą pieniądze i kariera, a konformizm uważany jest za przepustkę do lepszego świata. Podążając za pustymi wartościami, niszczymy podwaliny naszej cywilizacji.
Powinniśmy budować fundamenty Narodu silną rodziną, szerzyć wartości moralne i dbać zarówno o dzieci, które są naszą przyszłością, jak i ludzi starszych. Biorąc pod uwagę fakt, że rodzina to dla nas grupa pierwotna, w której rodzimy się i umieramy, mamy powinność przyczynić się do jej rozwoju i trwałości.
Nadrzędnym obowiązkiem każdego człowieka jest zapewnienie, poza biologiczną ciągłością społeczeństwa, poczucia przynależności zarówno do rodziny jak i całego Narodu oraz wzmacnianie tradycji i wartości moralnych w życiu obecnych i przyszłych pokoleń.



























Kontakt:
Przepraszam
Dzień rodziny jest dziś czy 15 maja?
Oczywiście, że 15 maja, już
Oczywiście, że 15 maja, już poprawione :)
Według najnowszych badań naukowych...
...w Polsce co 6 minut rodzi się dziecko z nieformalnego związku. Małżeństwo to coś co powoli odchodzi do lamusa jako przeżytek, świadectwo tego,że nie żyje się modnie. Ludzie żyją szybko i boją się jakichkolwiek zobowiązań. Pani Agato, trzeba głośno mówić, tak jak Pani ,że nie tędy droga, że rodzina powinna być rodziną a nie związkiem dwóch ludzi, którzy wychodzą z założenia ,że są ze sobą do momentu kiedy będzie im dobrze. Tradycja i wartości moralne w Polsce? Chciałabym by były jednak zachłysnęliśmy się wolnością i oby nam ona nie odbiła się czkawką. Pozdrawiam.
Nie wiem czy formalność
@ankabee:Nie wiem czy formalność związku ma tu największe znaczenie, moralności też bym w to nie mieszał. Najważniejsze, aby ludzie się kochali, zakładali rodziny, mieli dzieci, tworzyli rodziny wielopokoleniowe, gdzie są dziadkowie angażujący się w wychowanie wnuków, rodzice szanujący dziadków, wnukowie troszczący się o dziadków :-)
Zgadzam się w stu procentach
@Muminek:Zgadzam się w stu procentach z Muminkiem :). Dodam jeszcze, żeby było zupełnie jasne - dla mnie rodzina to nie obrączki i papierek, rodzina to kochający się, dbający o siebie wzajemnie ludzie.
... i "kiedy jedno spada w
@Jamajka:... i "kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze" :)
Do ankabee
@ankabee:Cytuję to co pani wpisała "Pani Agato, trzeba głośno mówić, tak jak Pani ,że nie tędy droga, że rodzina powinna być rodziną a nie związkiem dwóch ludzi, którzy wychodzą z założenia ,że są ze sobą do momentu kiedy będzie im dobrze. Tradycja i wartości moralne w Polsce? " Nie zgadzam się ! Nikt nie ma prawa nikomu niczego nakazywać ! Znam pary które żyją w nieformalnym związku po 20 lat i nie są niemoralni. W związku z tym nie zgadzam sie z ankabee.
Pani Eleno!
@Elena:Ma Pani takie samo prawo jak ja mieć własne zdanie. Obie je napisałyśmy i nie będziemy się kłócić która z nas ma rację. Proszę jednak by na spokojnie Pani przeczytała jeszcze raz to zdanie. Pozdrawiam
Bardzo prawdziwe, to co Pani
Bardzo prawdziwe, to co Pani napisała (zwracam się do autorki artykułu). Oczywiście każdy może wybierać, czy chce założyć rodzinę, czy żyć komfortowo w wolnym związku bez dzieci, jednak dopiero gdy pojawiają się dzieci wszystko nagle zaczyna wyglądać jak powinno, święta, weekendy, wakacje - radości z dziecka nie zrekompensuje żaden komfort czy pieniądze. Oczywiście aby wiedzieć, że to nie puste słowa, trzeba zaryzykować i mieć własne. Oczywiście dzieci, to też dużo nieprzespanych nocy, ogrom wydanych pieniędzy, pochłonięty cały wolny czas i kupa nerwów, jakie kosztuje nas rozwiązywanie różnych trudnych sytuacji związanych z dzieckiem. Rodzina jest bardzo ważna z punktu widzenia społeczeństwa i istotne jest aby była zdrową jednostką, aby miała wsparcie ze strony Państwa. Niestety nasze Państwo jak z większości swoich obowiązków i w tym względzie wywiązuje się słabo, albo wcale i kiedy tam pomoc jest najbardziej potrzebna - pierwsze lata życia dziecka - kiedy opieka wymaga najwięcej czasu i środków od rodziców - nie oferuje praktycznie nic - mówi "róbta co chceta", natomiast gdy dziecko już dorośnie Państwo radośnie wita nowego płatnika podatków i składek ZUS i w tym względzie roztacza już szczególnie troskliwą opiekę aż do śmierci.
Powołując się także na
Powołując się także na badania, trzeba podkreślić, że dzieci wychowane przez rodziców żyjących w sformalizowanym związku są lepiej przygotowane do dorosłości, rzadziej borykają się z problemami natury psychicznej. Jest to kwestią wielu czynników, m.in. tego, że małżeństwo zobowiązuje, podczas gdy przelotne związki mogą się zaczynać i kończyć "ot tak". Nie ubliżam w tym momencie samotnym matkom czy ojcom, bo znoszą trud wychowania pomimo wielu trudności, jedyną poruszaną przeze mnie sprawą są tu niesformalizowane związki.
Świadoma decyzja o stworzeniu
@Agata Szumska:Świadoma decyzja o stworzeniu stałego związku jest chyba jakiś takim naszym testem na to czy jesteśmy w stanie stworzyć rodzinę. Nie wiem czy sformalizowanie tej decyzji coś wnosi dodatkowo - ale nie wykluczone - mówimy tak gdzieś w gronie rodziny, niekiedy przed Bogiem. Trwałość związku, stabilizacja jaką to za sobą niesie wydaje się być bardzo ważna dla dziecka, ono i tak się czuje zagubione w wielkim świecie, fundamenty w postaci oparcia w mamie i tacie są bezcenne.
Owszem, państwo nie dba o
Owszem, państwo nie dba o politykę prorodzinną. Szczególnie bolesne jest to, jak już wspominałam, że rodzi się mniej ludzi niż umiera, a państwo nie reaguje. Istotą tego są rządy ludzi, którzy w obliczu władzy wcale nie mają poczucia odpowiedzialności za losy państwa i realizacji zdrowej polityki, dążą natomiast do realnego pogłębienia wpływu UE w naszym kraju, czyli po prostu do wchłonięcia nas przez niego-dla nich to przypływ gotówki, dla nas kolejne zabory.
Drogi córko Eleno...
...nikt nikomu nic nie nakazuje. Masz wolną wolę, wybór. To od Ciebie zależy co zrobisz. Czasem jednak warto posłuchać innych. To pomaga w podjęciu właściwej drogi.
Tylko później nie płacz nad rozlanym mlekiem.