drukuj

Drastyczna nietolerancja wyznaniowa? Rastaman relegowany z technikum

Witryna gorzowskiej wspólnoty rasta, profil brata Ernesta

Bardzo nie podobają mi się przypadki drastycznej nietolerancji wyznaniowej w systemie szkolnym. Na stronie wspólnoty wyznaniowej Ras Tafari znalazłem wypowiedź Brata Ernesta, już byłego ucznia technikum z Gorzowa, który został relegowany z trzeciego roku.

Brat Ernest został relegowany najprawdopodobniej za palenie marihuany, która jest sakramentem i częścią wyznania rastafarian. Brat Ernest, jak wynika z jego profilu w sieci społecznościowej, prowadzi wspólnotę wyznawców jej wiary w Gorzowie, ma także w sieci tej wspólnoty blog, na którym pisze o swoich przemyśleniach na temat filozofii rasta (http://rastuchy.ning.com/profile/wspolnotagorzow). Relegowanie odebrał on jako dyskryminację. Napisał: „źli czuwają, nie dajcie się zwieść, tak a propos w tej babilońskiej dyskryminacji zostałem wydalony jako straszliwy narkoman ze szkoły z trzeciego roku technik”...
 
W państwie równouprawnienia wyznawców wszystkich religii traktuje się, dając im równe prawa. W systemie wielowyznaniowego państwa świeckiego wolność wyznania jest jedną z chronionych wolności osobistych i osoby te mają te same szanse w życiu zawodowym i w korzystaniu z usług gwarantowanych przez państwo dla ludności. Nie są z nich wyłączane.
 
Na podstawie lektury wpisu tej osoby oraz jej profilu na wspomnianej sieci społecznościowej sądzę, że doszło do pogwałcenia konstytucyjnej wolności wyznania i światopoglądu (opisanej w artykule 53 Konstytucji RP) i osoba ta jest ofiarą dyskryminacji na tle wyznaniowym. Osobie, o której piszę, tego równouprawnienia odmówiono, wyłączając ją z grona uprawnionych do otrzymywania określonych usług (w tym przypadku: edukacyjnych). Jak sądzę, ma ona prawo do dochodzenia odszkodowania.
 
Marihuana to roślina najczęściej wykorzystywana w kontekście wyznaniowym i to od 5 tys. lat. Herodot pisał o Scytach rytualnie ją używających, używali ją zamieszkujący nasze tereny poganie czczący boginię płodności i miłości Freję. Marihuana jest np. głównym atrybutem Śiwy, głównego boga hinduizmu, używają ją rytualnie hinduscy asceci sadhu, jest używa także podczas rozmaitych uroczystości. Badacze twierdzą że Siddhartha żywił się przez 6 lat wyłącznie ziarnem marihuany, nim stał się Buddą. Antropolożka Sara Benetowa dowodzi. że biblijne kaneh-bosm (קְנֵה-בֹשֶׂם), wymieniane kilkakrotnie jako składnik oleju do namaszczania królów i proroków, oznacza kannabis, a więc właśnie marihuanę. 
 
Uznaje się, że rytualne palenie marihuany u rasta wywodzi się od hindusów sprowadzonych na Jamajkę. Palenie marihuany wg przytłaczającej części badań klinicznych jest dużo mniej szkodliwe dla zdrowia niż używanie alkoholu czy papierosów. Nie jest to rzecz karana w większości spośród 25 krajów Unii Europejskiej (rządy ściśle określają dopuszczalne legalnie ilości na własny użytek i zakres własnej uprawy domowej, jak np. w RFN czy w Czechach).
 
Jedynie w Polsce i dwóch innych krajach UE jest to czynność zakazana prawnie i karana sądownie, nawet karami więzienia (sytuacja ta występuje też w Azji). Nawet w krajach katolickich wyroki sądów zwykle czynią wyjątki dla mniejszości wyznaniowych, jak ostatnio we Włoszech, gdzie Sąd Najwyższy uniewinnił rastamana mającego 100 gramów konopii, ilość powszechnie uznawaną za hurtową i starczającą na rok palenia [1].
 
W Polsce istnieje wiele uprzedzeń, stereotypów. Wyznanie Brata Ernesta nie polega na paleniu marihuany, jak sądzą niektórzy, jest oparte na Biblii, i przestrzeganiu Nazireatu, czyli zasad, które przestrzega osoba poświęcająca się Jahwe. Wielu ortodoksyjnych rasta nie pije więc alkoholu, nie ścina włosów, część jest wegetarianami i weganami, uznając zakaz zbliżania się do śmierci i do trupów za zakaz kontaktu z mięsem.
 
Nie znam wieku Brata Ernesta, wnioskuję, że jest to osoba 17-to lub 18-letnia. Nie znam szczegółów zdarzenia, pisze on, że relegowano go jako „narkomana”. Według mnie nawet jeśli ktoś chce palić marihuanę, to nie powinien tego robić w szkole, bo jest to substancja psychoaktywna i może ona utrudnić (choć nie musi) skupienie uwagi. Jest to rzecz godna krytyki. Ale relegowanie takiej osoby ze szkoły (technikum, więc publicznej, dla osób wszystkich wyznań, a nie np. prywatnej czy wyznaniowej mogącej mieć odmienne prawa) za używanie marihuany jest według mnie rażącym naruszeniem tolerancji wyznaniowej i smutnym objawem stosowania represji wobec innowierców. Jest to chyba smutny obraz tolerancji mniejszości wyznaniowych w woj. lubuskim.
 
 
Przypisy:
[1] http://www.independent.co.uk/news/world/europe/rastas-can-use-cannabis-i...
[2] http://en.wikipedia.org/wiki/Religious_and_spiritual_use_of_cannabis
[3] wypowiedź Brata Ernesta o relegowaniu go: http://rastuchy.ning.com/xn/detail/3018839:Comment:7585?xg_source=activity
Statystyki: odsetek palących marihuanę (life time) w Europie: http://en.wikipedia.org/wiki/Adult_lifetime_cannabis_use_by_country

Zdjęcia

  • Witryna gorzowskiej wspólnoty rasta, profil brata Ernesta

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Tomasz Nieciecki
Tomasz Nieciecki pon., 2009-11-02 16:09

Od redaktora:

Mieliśmy wątpliwości, czy opublikować materiał nowego dziennikarza obywatelskiego ze względu na jego - naszym zdaniem - miejscami obrazoburcze wręcz tezy i mocno naciąganą, wywiedzioną z Konstytucji RP, argumentację prawną o rzekomej dyskryminacji rastamana, którego wyznanie pozwala mu zażywać marihuanę itp. itd. Ale pomijając te tezy, do których zapewne sami odniesiecie się w komentarzach (może nawet niekoniecznie podzielając nasze wątpliwości), temat bardzo surowych kar w polskim prawodawstwie za samo nawet posiadanie miękkich narkotyków jak marihuana jest bardzo ciekawy i kontrowersyjny. A zatem na pewno wart dyskusji. Żyjemy w świecie, w którym poznikały granice, ale w poszczególnych, nawet niemal sąsiedzkich krajach, wciąż obowiązuje diametralnie inne prawo. W Holandii można legalnie kupić maryśkę, a w Portugalii czy Hiszpanii za jej przemyt z Maroka spędzić cała lata w kazamatach. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że choć narkotyki są zabronione i w Maroku, państwo w imieniu króla prowadzi plantacje marihuany, która potem legalnie trafia właśnie do Holandii. Ciężko nie pogubić się w tym świecie... :) Zachęcamy do dyskusji. Artykuł Adama Fularza publikujemy w jego oryginalnej wersji, bez żadnych ingerencji w treść.

Prawdziwi mężczyźni nie lubią miodu, oni żują pszczoły.
ankabee
ankabee pon., 2009-11-02 16:18

?

Ja mam małe pytanie do autora-w jaki sposób wszedł w posiadanie informacji o powodach usunięcia ucznia ze szkoły. Na razie jedno pytanie...

anucha
Meg
Meg pon., 2009-11-02 16:33

....nie releguje się ze

....nie releguje się ze szkoły za światpogląd czy wyznanie, powód usunięcia jest według mnie jasny.......i jedyny...........

Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa pon., 2009-11-02 16:36

Mocno naciągana argumentacja Adama

Co by nie powiedzieć każda osoba bez względu na swoje wyznania religijne i związanymi z tą religią obrządkami musi podporządkować się obowiązującemu w naszym kraju prawu. A palenie marihuany w szkole lub innym miejscu to prawo narusza. Nie chcę wchodzić w dyskusję na temat motywów jakimi się kierowała dyrekcja szkoły usuwając tego młodego człowieka z grona uczniów bo nie znana mi jest argumentacja dyrekcji. Natomiast ogólnopolska dyskusja o tym czy posiadanie niewielkiej ilości narkotyków miękich , na własny użytek prowadzi do takich sytuacji. Prawo w tej materii powinno jednoznacznie bez najmniejszych furtek w postaci kruczków prawnych określić co wolno a czego nie, innego wyjścia nie ma.

ankabee
ankabee pon., 2009-11-02 18:29

...

To jest wg mnie nadinterpretacja prawa....ale interesuje mnie czy informacje o tym fakcie są oficjalne czy tylko na podstawie wpisu w sieci społecznościowej. Bo jak dla mnie to jest naciągane jak nie wiem co...Poza tym , nie wyobrażam sobie by naćpany uczeń mógł uczęszczać do szkoły bo i po co? A gdzie obowiązki ucznia? A prawa ? Trochę duża przesada!

anucha
Roman
Roman pon., 2009-11-02 18:14

Belkot

Ten tekst to belkot przepalonego ziołem mózgu! Co ciekawsze Pan Fularz zaczyna byc aktywny w okolicach jakichkolwiek wyborow. Podłacza sie pod ruchy ekologiczne. Jednak wspiera narkomanię! Jest szkodnikiem spolecznym - populista ktory ma nadzieje że bzdura powtarzana regularnie staje sie prawem! MARIHUANA TO NARKOTYK! I nikt nie zmieni jej dzialania! Uzaleznia i powoduje degenerację psychiki - jak to widac na przykladzie Pana F. A co do tego "wyznania"... to chyba jakas bzdura - w Polsce posiadanie narkotyków jest nielegalne i ŻADNE wyznanie nie moze ich uzywac w swoich obrzadkach! Facet kombinuje jak moze - w Meksyku jest wyznanie "Czcicieli Wielkiego Ducha" uzywajacych pejotlu (zawierajacego meskalinę - kaktusa gatunku lophophora wiliamsis ehinicactus) i dzialający legalnie. Jednak tam jest to uwarunkowane kulturowo, podobnie jak w Australii zwyczaje Aborygenów! Pan F. chce naszą młodziez sprowadzic do roli bezmyslnych naćpanych i glosujacych na niego manekinów! Argumenty że w innych krajach Unii wolno nie moze być przeslanka do zaleglizowania cpania w Polsce. W UNII TAKŻE CZASAMI WYGRYWAJĄ IDIOCI! Nie wszystko co z Unii jest doskonale! Tak moga jedynie sadzić naćpani rastamanii!

ankabee
ankabee pon., 2009-11-02 18:29

...

@Roman:

Panie Romanie-popieram Pana w 100% !!!!!!!!!!

anucha
Meg
Meg pon., 2009-11-02 18:17

....no tak, Adam

....no tak, Adam Fularz, jeśli mam na myśli tego Pana to .......

Henryk
Henryk pon., 2009-11-02 18:43

Fularz ekolog i zielony,

Fularz ekolog i zielony, liberał. Popieram Romana . Według mnie artykuł jest tendencyjny a redaktor chce nas wciągnąć w dyskusję . Moje zdanie brzmi tak - jak Romana w kwestii narkotyków . Nie ma znaczenia czy są miękkie czy twarde.

H.O.
Muminek
Muminek pon., 2009-11-02 22:21

Naciągane to trochę,

Naciągane to trochę, "drastyczna nietolerancja religijna", bo wywalono kogoś ze szkoły ponieważ przynosił do niej i palił narkotyki. Przypuszczam, że nie był to jedyny wybryk tej osoby i pewnie był trochę utrapieniem Dyrekcji, być może mając dostęp do marihuany udostępniał ją kolegom lub namawiał do palenia. Znamy za mało szczegółów. Wydaje się, że wyleciał nie ze względów religijnych, tylko jak każdy uczeń łamiący zasady panujące w szkole - równe traktowanie polega na nie robieniu wyjątków dla nikogo.

Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik wt., 2009-11-03 08:09

To nie powód religijny

Myslę, że wywalono tego ucznia nie z powodów religijnych, ale za używanie narkotyków.
W świetle prawa nie ma religii lepszych i gorszych, to jasne, ale skoro religia ma być pretekstem do używania narkotyków, to już widzę kolejnych pomysłowych, którzy zakładają kościół w którym na przykład regułą jest rytualne picie piwa z puszki na lekcji fizyki czy biologii itd. Przesadzam trochę, ale nie dajmy się zwariować z tymi kościołami. To pewien precedens. Według mnie postąpiono słusznie. Z tego co mi wiadomo USA jest krajem gdzie funkcjonuje obok siebie wiele takich "dziwnych" religii. Państwo to toleruje, ale prawo jest przestrzegane przez wszystkich. Gdy jest podejrzenie przestępstwa, organy ścigania wkraczają wszędzie i nie ma bariery takiej jak u nas" ostrożnie z nimi bo to podobno jakiś kościół". Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich. W końcu jest to minimum moralności. Okazałoby się w końcu, że aby palić marihualnę, która jest prawnie zakazana, wystarczy się zapisać do właściwego kościoła. Absurd.

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!
Robert199
Robert199 wt., 2009-11-03 08:36

Pani Meg, Roman , Panie

Pani Meg, Roman , Panie Ferdynandzie takie jest moje zdanie również. Miałem wczoraj napisać że usunięcie ucznia nastąpiło z powodu ćpania a nie wyznania ale komputer odmawiał mi posłuszeństwa. Artykuł pokazuje jedną tylko stronę medalu i jest nierzetelny.

Wanda
Wanda wt., 2009-11-03 15:18

Anucha czeka na informacje od

Anucha czeka na informacje od autora i ja . Czekamy Panie Adamie.

gonia
gonia czw., 2009-11-05 10:17

Wszystkich, których artykuł

Wszystkich, których artykuł pana Fularza zaciekawił, zaintrygował czy wreszcie wkurzył odsyłam do www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091105/POWIAT04/823950696 . I wszystko jest wiadome.

gonia