drukuj

Do niczego niepotrzebne. Skreślić! odc.2

Do niczego niepotrzebne. Skreślić! odc.2

Rys. sxc.hu

Piszę ten artykuł, bo wypowiedź radnego miasta Gorzowa Wlkp, pana mecenasa Jerzego Synowca wprawiła mnie, świadomą obywatelkę, w stan głębokiego niepokoju...

Zawsze uważałam, że Gorzowie jest potrzebna sala koncertowa, szerokiego przeznaczenia. Ale jest filharmonia, której ideą została zarażona Rada Miasta i ta ostatecznie podjęła decyzję o jej budowie. Zaakceptowała ten pomysł i dała stosowne środki na jej wybudowanie. Inną kwestią jest utrzymanie tego obiektu. Tu się zgodzę, że nie będą to małe pieniądze. I trzeba dobrze się nagłowić, żeby wilk był syty i owca cała. Jeśli już jest, to czy nie warto wykorzystać ją na potrzeby mieszkańców najlepiej jak można. No i teraz co, zaorać? Przebranżowić? Wszystko jest dopuszczalne, ale niech to będzie decyzja poparta najwłaściwszym wyjściem z sytuacji, które podejmie w naszym imieniu wybrana przez gorzowską społeczność nowa Rada. Ja dałabym filharmonii szansę!

Ale,ale...
Moi rodzice używali sedesu, może nie bidetu, ale sedesu tak. Mimo że mój dziadek był oficerem w wojskach Piłsudskiego, to ja jestem córką robotników. Do tego od dawna sprzątam po nieswoich psach. I po swoim kocie też, bo nie toleruję w moim otoczeniu odchodów. Korzystam z tego, co jest, mój gust muzyczny w dużej mierze kształtuje przebogata polska muzyka ludowa. Nie znaczy to jednak, że nie chciałabym chodzić do filharmonii. Po przeczytaniu artykułu „Kultura, ale nie na naszą miarę" zrozumiałam, że jestem niedojrzałą do uczestniczenia w koncertach filharmonicznych osobą? Jakimś gruboskórnym bucem, którego jedynym przejawem kultury powinno być obsiadanie od wiosny do jesieni pomników, które powstały dzięki m.in. panu mecenasowi (nawiasem mówiąc, dobry pomysł! Gratuluję!). Nie przeżyję jeszcze 70 lat, żeby dorosnąć do odbioru muzyki poważnej odgrywanej na żywo w filharmonii. Jeśli jednak będą „fundowane" wycieczki do Berlina lub Wiednia (wolę Wiedeń!), to jakie należałoby spełnić kryteria? Chętnie pojadę! Czy wizę do USA będzie sponsorować miasto? Dodam, że posiadam taką, to może będzie taniej.

Następny krok - „szkoła wyższa z prawdziwego zdarzenia, która wytworzy warstwę ludzi kulturalnych". Czy istniejące szkoły wyższe nie wytworzyły do tej pory takiej warstwy? A ja naiwna cały czas myślałam, że do niej należę. Mniemam, że nie, bo ja ukończyłam tylko gorzowską, wtedy jeszcze Akademię Wychowania Fizycznego. Ale pocieszam się, bo tę uczelnię ukończyło wielu, których obecnie zalicza się do elity miasta. Nie jestem sama! - Oni też nie należą do „kulturalnej warstwy". Autorowi wspomnianego artykułu dziękuję, bo mądrych ludzi, po szkołach, to przyjemnie posłuchać!

Mnie nie porwałby ten zespół, o którym wspomina pan mecenas w swojej wypowiedzi. I z pewnością nie zasiadłabym w amfiteatrze, który już niejednokrotnie wcześniej był wypełniony do ostatniego miejsca.

Chciałabym pana mecenasa i czytelników zostawić z maksymą:

„Piękne jest to, co się podoba, ale podoba się to, kim się jest"

Zdjęcia

  • Do niczego niepotrzebne. Skreślić! odc.2

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Justyna W.
Justyna W. wt., 2011-01-25 16:16

Kultura

Uważam, że nie powinniśmy się męczyć nad słowami mecenasa Synowca, a samemu zastanowić się " Co my uważamy na ten temat?". Może jego wypowiedź nie była słuszna ( według niektórych ), ale takie on ma zdanie. Moim zdaniem filharmonia nie jest złym pomysłem samym w sobie. To wspaniałe przedsięwzięcie, ale żeby był popyt na koncerty musi się zmienić mentalność mieszkańców Gorzowa. Mieszkają tu ludzie wykształceni, ale większość z nich myśli tylko o tym, aby zarobić, zjeść, zaopiekować się dziećmi i odpocząć. Na KULTURE z prawdziwgo zdarzenia jest bardzo mało miejsca w systemie wartości przeciętnego Kowalskiego.

Roman
Roman wt., 2011-01-25 19:11

Na KULTURE z prawdziwgo zdarzenia

To znaczy jaką? Każdy szuka takiej formy kultury jaka do niego przemawia - jest kultura picia w Letniej jest kultura picia w Lamusie, albo Pod filarami.
Każda jest "z prawdziwego zdarzenia". Ta kultura picia w Filharmonii dopiero sie rodzi.
Najwiecej kontrowersji budza koszty tego porodu. Dla 158 melomanów w Gorzowie to stanowczo za drogo. Tym bardziej ze innym kulturom picia zabieraja kasę!
Jedynie Sejwa doataje wiecej - wiadomo Sejwa Sejwe myje.
Letnia kultura picia zarabia na siebie - wiecj - potrafi zasponsorować inne kultury picia!
Może te inne kultury picia łykna troche sposobów od szefowej z Letniej?
Lata doswiadczeń procentuja... nie tylko 40%...

Justyna W.
Justyna W. wt., 2011-01-25 20:18

No cóż

Miałam na myśli kulture jakąś, nie ważne jaką, ale praktykowaną. Niewielu ludzi ma w sobie taki nawyk że chodzi zawsze np. na wystawy w jakieś jedno miejsce lub do restauracji w niedziele czy nawet się napić. Jedni lubią to inni tamto.

zacofana_
zacofana_ wt., 2011-01-25 21:19

ech...

@Justyna W.:

Każdemu mieszkańcowi powinno dać się szansę, szansę posmakować kultury, takiej czy innej, kwestia gustu. Nie mniej jednak, sprawa zamknięcia MDKu czy też innej placówki tego typu (np. MCK na zawarciu, czy słynnego Chemika) zabiera młodym mieszkańcom NASZEGO MIASTA możliwość rozwijania swoich zainteresowań, a być może odrywania talnetów, które później się SZLIFUJE, Panie Bytku!!! Takie placówki sprawiają również, że młodzież, która baaaaaaaaardzo CZĘSTO oskarżana o wandalizm, wypełnia swój wolny czas zajęciami pod okiem DOBRYCH FACHOWCÓW I PEDAGOGÓW!!!, pozwalając rozwijać zainteresowania, a nierzadko nawet odkrywać powołanie. Lepiej byłoby chyba dla NAS WSZYSTKICH, gdyby utrzymywać takie placówki i dawać szansę młodym ludziom na rozwój niż wykładać pieniądze nas, PODATNIKÓW na kolejne zdewastowane mienie. Po co zostawiać dziecko na podwórku, gdzie rodzą się praktycznie tylko "głupie" pomysły na zabawę, pluje się słonecznikiem na klatkach schodowych, pije piwko pod czyimś oknem rzucając "mięsem" na prawo i lewo, niszcząc przy okazji czyjś ogródek... Mogłabym tak w nieskończoność wymieniać, wyliczać zalety istnienia ośrodków stworzonych i nastawionych nie na ZYSK, ale na coś głębszego, mniej materialnego...
I jeszcze takie małe pytania: gdzie mają podziać się te dzieciaki i ci pracownicy, oddani słusznej sprawie kiedy zamniecie chociażby MDK? Czy Pan mec. Synowiec i inni radni mają odwagę prosto w oczy, osobiście powiedzieć mdkowskiej młodzieży, że są nieopłacalni, że są za drodzy w utrzymaniu, że nie są WAŻNI dla naszego miasta, że ich praca na sukces swój i GW jest nieznacząca, bo tak naprawdę biznes is biznes???

Justyna W.
Justyna W. wt., 2011-01-25 21:49

Według Pana Synowca ma być

@zacofana_:

Według Pana Synowca ma być jeden dom kultury bo liczy się jakość, a nie ilość. Znając nasz kraj najpierw wszystko zamkną, a później zaczną się zastanawiać czy to słuszne i czy może jednak otworzyć jakiś dom kultury? Hmm... ale po co ? Przezież Gorzów to miasto robotników i im nie jest potrzebny dom kultury, a "wyższe sfery" będą chodzić do teatru lub na wystawy. Wątpie żeby zamknęli domy kultury. To tylko prywatne zdanie mecenasa.

"Istnieją dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, choć do tej pierwszej nie mam do końca pewności."

Pablo1998
Pablo1998 wt., 2011-01-25 20:53

Jak tak można ?

To co powiedział pan mec.Synowiec mnie oburzyło. Jak można chcieć zamknąć placówkę kultury do której chodzi BARDZO DUŻO młodzieży gorzowskiej a także znam osoby które dojeżdżają aż z myśliborza.

Zojka
Zojka śr., 2011-01-26 17:04

Totalna głupota! 1. Pan

Totalna głupota!

1. Pan mecenas zapomniał o jednym małym szczególe - Mali Gorzowiacy promują miasto w kraju i za granicą.

2. O sedesie - niektórzy na nim jeszcze dobrze siedzieć nie umieją .

Pozdrawiam ceplutko

Zosia